Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
powiedzcie mi jedno, taki wyrok jak tu co niektórzy podostawali powoduje wpis do KRK ???
(właściwie to jestem prawie pewien, że tak, ale chcę się upewnić)
 
glomer napisał:
Jako ciekawostka: Wędkarstwo - Spinning, Spławik, Muchowe, Morskie - Wędkarski Świat - Wyjaśnienie i przeprosiny i nagłówek: http://www.wedkarskiswiat.pl/forum/

Czyli właściciel forum odpowiada za użytkowników i jeśli na moim forum ktoś zamieści ich mapę ja za to odpowiem?

Czyli właściciel dał się zastraszyć albo nie chciał wrobić użytkownika - cóż za poświęcenie. Pewnie nie czytał "Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną". Mógł wywalić post, ale przepraszać mafię - PARANOJA.
Ciekawe czy też zapłacił.
P.S.
Ja mam umorzenie - jak widać od pewnego czasu Sądy inaczej patrzą na cały ten proceder.
 
Witam wszystkich poszkodowanych ....dawno mnie tutaj nie było a to ze względu na zawieszenie pierwotnego wątku.
Sprawę z panem M.O. wygrałem w całości choć przez pewien czas było nerwowo.
I Mimo tego nie przestałem się interesować tym tematem bo nie może być tak że ktoś mnie ciągał przez 3 lata i ujdzie mu to bezkarnie!
załączam najciekawszy fragment uzasadnienia mojego wyroku z sądu odwoławczego, który co prawda był tutaj już podany w formie linka do innego forum ale uważam że wszyscy Ci, którzy dopiero zaczynają swoją "przygodę" z Map1 powinni się z nim zapoznać

````````````````````````````````````
cyt:
W realiach niniejszej sprawy, o ile przyjąć, ze powód jest uprawniony na mocy umowy licencyjnej do wykonywania praw autorskich, w tym do dochodzenia roszczeń z tytułu ich naruszenia w stosunku do utworów w postaci programów komputerowych zawierających cyfrową mapę Polski, o tyle stwierdzić należy, że nie wykazał on, że takowy utwór zamieszczony został na stronie internetowej pozwanego. Skuteczne bowiem wykazanie przez powoda, że pozwany naruszył prawo autorskie polegało przede wszystkim na przedstawieniu dowodów, iż ten a nie inny utwór zamieszczony został na strome pozwanego. Tymczasem na powyższą okoliczność powód przedłożył jedynie wydruki, przedstawiające zrzuty z ekranu komputera, na których widnieje część stron internetowych pozwanego, a na nich zaś element w postaci mapki dojazdu do reklamowanych na powyższych stronach internetowych.

Taki wydruk nie może być ( nie jest) dowodem mogącym potwierdzać tezę powoda. W tym miejscu należy bowiem wskazać, że tzw. zarzut ekranu jest niczym innym, jak utrwaleniem obrazu wyświetlanego w danej chwili na ekranie monitora w pliku, który to plik, wraz z zapisaną informacją o obrazie, jest bitmapą, co oznacza, że daje się w prosty sposób modyfikować przy użyciu nawet najprostszych narzędzi do obróbki grafiki. Zrzut ekranu zawierający np.okno przeglądarki internetowej, wraz z otwartą na niej stroną WWW, nie może posłużyć jako dowód, gdyż nie istnieje możliwość zweryfikowania, czy na pliku graficznym nie były później dokonywane modyfikacje. Tym samym nie może stanowić również dowodu wydruk z takiego pliku. Na podstawie zrzutu ekranu nie jesteśmy w stanie ustalić, co faktycznie znajdowało się na danej stronie internetowej w danym czasie. Programów do modernizacji plików graficznych jest wiele (setki?); od najprostszych takich, jak Microsoft Point- który można znaleźć praktycznie w każdej wersji Windows- przez darmowe zaawansowane narzędzia, takie jak np.Gimp, aż do profesjonalnych, komercyjnych pakietów graficznych jak np. Adobe Photoshop czy Paintshop.

Wiarygodność owych dowodów (zrzutów ekranu) skutecznie - w ocenie Sądu Apelacyjnego - zakwestionował pozwany, który przedstawił podobny wydruk ze strony powoda, na którym widnieje element, który w rzeczywistości na niej nie występuje, co świadczy o tym, iż możliwa jest ingerencja w wydruk. Przyjmując nawet, iż istotnie, jakaś mapka została przez pozwanego na stronie internetowej zamieszczona, o czym świadczyć może postawa samego pozwanego, który w piśmie skierowanym do powoda potwierdził niejako, że mapki były zamieszczane na jego stronie internetowej, to podkreślić należy, iż pozwany konsekwentnie, w tym także w w/wym. piśmie przedprocesowym oświadczał, że nie można stwierdzić na podstawie owych wydruków, aby fragmenty mapek na nich przedstawione pochodziły właśnie z Mapy, co do której prawa autorskie wykonuje powód. Dowodem wzmacniającym niejako twierdzenia strony powodowej miały być zeznania świadka Anny Pawliczak, Jak jednakże słusznie zarzuca apelujący, do zeznań świadka jako osoby związanej stosunkiem pracy z powodem podchodzić należy z dużą dozą ostrożności. Nawet jeżeli owe wydruki sporządzone zostały przez świadka poprzez wykonywanie zarzutów z ekranu strony pozwanego, to nadal nie ma żadnej pewności, iż na owych wydrukach widnieje mapka, objęta umową licencyjną, z której prawa wykonuje strona powodowa. Podkreślić należy, że choć mapka - co do zasady( tj.z uwzględnieniem powyższych wywodów) - może być utworem z rozumieniu przepisów prawa autorskiego, to częstokroć różni się od innych tego typu utworów nielicznymi detalami i ustalenie z jaką, a właściwie czyją mapą mamy do czynienia wymaga specjalistycznych badań w tym opinii biegłego. Być może dla strony powodowej, fakt, iż na stronie pozwanego zamieszczona została mapka jego licencjonodawcy, jest oczywisty, jednakże Sąd orzekający w sprawie bez żadnego dowodu w tym zakresie i w sytuacji kategorycznych zaprzeczeń strony pozwanej, twierdzeń strony powodowej przyjąć za udowodnione nie może, nawet biorąc pod uwagę fakt, iż powód dysponuje prawomocnym wyrokiem warunkowo umarzającym postępowanie przeciwko pozwanemu o czyn z art 115 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który to wyrok nie wiąże w postępowaniu cywilnym.

Bez potrzeby zatem odnoszenia się do pozostałych zarzutów sformułowanych w apelacji Sąd Apelacyjny stwierdza, że przedstawione przez powoda dokumenty nie są wystarczającym dowodem naruszenia praw autorskich mu przysługujących przez pozwanego i wniesione powództwo o ich ochronę, oparte o treść art. 79 ust. 1 pkt3 ppkt b ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych należało oddalić.
Koniec cyt.
`````````````````````````````
Dodam tylko że zawsze (w pierwszym wątku) powtarzałem że nie wolno się poddawać...
Zaś pan M.O. w moim przypadku popadł na koszta: sprawa+prawnik a to jeszcze nie koniec.
 
no i pięknie. Mam nadzieję, że takich jak Ty będzie wielu. U mnie na razie cisza (przypomnę, że sąd odesłał akt ostarżenia do prokuratury, bo uznał, że ta nie wskazała że jestem sprawcą).
Przy okazji - złożyłem jakiś czas temu skargę na prawnika M.O (do Łódzkiej Rady Adwokackiej) ale cóż - ręka rękę myje - odesłali mi odpowiedź, że działania mecenasa nie są próbą zastraszenia i nie czują się w obowiązku nic z tym robić
 
Jak poczytałem cały wątek to jestem przerażony bo wychodzi że Map1 wali już na oślep.
Może w końcu któryś prokurator dopatrzy się próby wyłudzenia, a także zbada czy mapy Cartalla są w całości jego własnością.........
 
U mnie sprawa też ruszyała dalej, złożyłem sprzeciw do wyroku nakazowego i wyznaczyli mi sprawę w Sądzie Rejonowym.
Teraz trzeba zacząć walkę i przytoczyć swoje argumenty.

Co radzicie na początek?? Nie chce narazie brać adwokata - choć to może być nieuniknione. Czy warto złożyc wniosek o adwokata z Urzędu?? i kiedy to zrobić??
 
na początek trzymaj się tej linii, która jest sprawdzona. Wnieś o powołanie biegłego, który potwierdzi, że Twoja mapa jest fragmentem ich mapy a nie jest tylko podobna. To powinno wystarczyć
 
Tom83
A dali w ogóle wydruki swoich map? Jeśli są podobne! tylko! To wołaj o biegłego! I od razu wnoś do prokuratury o próbę wyłudzenia!
Jeśli nie dali to żądaj...itd...
Jakie wydruki twoich srton Tobie przedstawili? Potwierdzone przez kogoś? czy nie?
zrzuty ekranowe można wyśmiać...patrz moje uzasadnienie....
 
Wyslali 2 wydruki jeden z bardzo małą ikonką a drugi coś okolo 800x600, byl przesluchiwany swiadek z Map1 - jakaś Pani ktora potwerdza ze to ich mapa. Wydruki są bardzo kiepskiej jakosci wydrukowane na kolorowo ale na atramencie.
Oczywiscie sa to zrzuty ekranu.
Tak mysle ze pierwszy wniosek to bedzie powołanie biegłego. Powiedzcie mi co on ma potwierdzić, niezgodność map??
 
Ostatnia edycja:
W sądzie podważaj autentyczność tych wydruków! To nie jest dowód!
Patrz moje uzasadnienie!
Pani to sobie może potwierdzać....np. że we wtorek zrobiła sobie trwałą HAHA!
Panią to możesz zapytać na rozprawie jakie ma kwalifikacje do tego żeby stwierdzać że to jest akurat mapka Map1.
Ja bym biegłego nie żądał tylko podważał autentyczność tych wydruków/! Zwłaszcza że co on ma porównać skoro nie załączyli wydruków swoich mapek.
Na dowód możesz zrobić wydruk "jakiejkolwiek" strony z elementem, który na niej w orginale nie widnieje np. swoim zdjeciem. Jako zrzut ekranowy.
 
Ostatnia edycja:
Witam.
Mam podobny problem. Ale on się dopiero zaczyna.
Bo właśnie była u mnie Pani z mojego komisariatu z wydrukiem kawałka mamy z mojej strony. I podobno wpłynęło zawiadomienie o wykorzystaniu fragmentu mapy do prokuratury w Łodzi.
Fakt że miałem na stronie kawałek mapy nie za bardzo nawet wiem skąd, bo to była większa całość ściągnięta z jakiejś strony z net+moje rysunki na tym fragmencie mapy.
Nigdy nie miałem styczności z takimi problemami ale widzę że wy też walczycie z firmą z Łodzi.
Trochę mi się krew zagotowała i nie wiem co o tym myśleć, bo policjantka tylko mi powiedziała, że wpłynęło do nich tylko że mają mnie przesłuchać ale nie wiem w jakiej roli.
Podpowiedzcie - co o tym myśleć?
 
Prawdopodobnie będą Cię przesłuchiwać w roli świadka. Będą chcieli byś najlepiej sam siebie pogrążył. Pamiętaj, że dopóki nie udowodnią Ci winy - jesteś niewinny. Niech się złodzieje z MAP1 trochę wysilą i udowodnią Ci wątpliwą winę.
 
Policja najchętniej chciałaby żebyć się przyznał bo to im ułatwia pracę.
Przede wszystkim zapoznaj się z dowodami jeżeli są załączne wydruki mapek z map 1 i są inne/lub ich nie ma określ to jako próbę wyłudzenia pieniędzy.
I oczywiscie nie przyznawaj się do niczego To oni muszą udowodnić że ta mapka widniała na Twojej stronie i że map1 ma do niej prawa.
 
I przede wszystkim uważaj bo policja będzie używać różnych tricków żeby cię podejść tylko po to abyś się choć w odrobinie przyznał. Będą udawać dobrych policjantów abyś uwierzył, że są po twojej stronie - nic bardziej złudnego - oni tylko chcą jak najszybciej zepchnąć sprawę i zapunktować u swoich szefów - było doniesienie jest winny i będzie ukarany - tylko o to im chodzi. Zapamiętajcie - nie ma dobrych policjantów. W żadnym przypadku nie przyznawajcie się do winy i jak najmniej mówcie żeby czego nie palnąć na swoją niekorzyść. Możesz odmówić składania zeznań i niczego nie wyjaśniać - poinformują cię o tym. Wtedy będą musieli się nieźle nagimnastykować żeby udowodnić, że wina jest twoja.
 
Na Panów Policjantów trzeba uważać, u mnie powiedzieli abym zapłacił bede miał spokój po co mam sobie w papierach brudzić, przecież to kilka tysiecy złotych.
Jak tylko zakonczy sie ta sprawa pomyslnie dla mnie - wysle Panom policjantom wyrok i uzasadnienie.......
 
U mnie kolejne małe zwycięstwo - prokuratura umożyła śledztwo z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu. Argumentacja to żadna bo nie wykazali mojej winy. Stwierdzili jedynie, iż prawa do mapy pierwotnie miał IGiK, potem Prószyński a potem Map1. Zwrócili się do dwóch pierwszych pisemnie a ci odpowiedzieli, iż nie są zainteresowani ściganiem mnie. Zatem prokuratura uznała, iż Map1 może mnie ścigać na drodze cywilnej.
Niby wszystko OK ale zastanawiam się, czy nie złożyć zażalenia na uzasadnienie. Prokuratura nie podjęła się oceny czy naprawdę moja mapa to ta sama o której mówi Map1. Takie domniemanie na "odczep się". Oczywiście jak tylko dojdzie do sprawy cywilnej to zażądam biegłych ale zastanawiam się czy nie pogonić jeszcze prokuratora. Czy to się godzi ferować wyrok bez udowolnienia.
 
To masz lepiej niż ja, u mnie było umorzenie warunkowe sądu karnego, to daje podstawę do procesu cywilnego.
Ciekawy jestem czy w takiej sytuacji Map1 odważy się na cywilny?
 
no właśnie sam nie wiem. W uzasadnieniu nigdzie nie pada jasne sformułowanie, że jestem winny i przywłaszczyłem sobie utwór, raczej wniosek wynikający ze zgłoszenia poszkodowanego.
Teraz pytanie czy warunkowe umorzenie z powodu niskiej szkodliwości oznacza, że aparat państwa uznał, iż szkodliwość jest za niska, aby dochodzić winy czy też wina jest ale nie warto karać
 
Powrót
Góra