Praca w Służbie Więziennej - II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Labrada napisał:
Nie prowadzę żadnych notatek, zapisów ani żadnej ankiety też nie prowadzę więc użyłem określenia ''WIELU'' i nadal to podtrzymuję a podejrzewam na podstawie dużego doświadczenia życiowego popartego dużą znajomością! '

Znajomością czego lub kogo?
Bzdury piszesz, do tego namawiasz ludzi do kłamstwa, zatem może daruj sobie już "porady prawne"?
 
forg napisał:
Znajomością czego lub kogo?
Bzdury piszesz, do tego namawiasz ludzi do kłamstwa, zatem może daruj sobie już "porady prawne"?
Próbujesz być precyzyjny i łapać Mnie za słowa i SAM SIEBIE pogrążyłeś w swoich wypowiedziach! Myślę że dalsza polemika z Tobą wydaje mi się już zbędna. Ja jej nie nakłaniałem do kłamstwa tylko jej udzieliłem kilka wskazówek co jej zwiększy szanse podczas rekrutacji do SW
 
Zwiększy szanse, ale to (w mojej ocenie) nie jest moralne, by pomagać komuś dostać się do służby, kto być może (nie wiem czy dobrze rozumiem) ma partnera przestępce. Po to właśnie jest wspomniana ankieta, by wyeliminować takie jednostki i to ma prowadzić ku dobru.
 
Jeremypitbull napisał:
Zwiększy szanse, ale to (w mojej ocenie) nie jest moralne, by pomagać komuś dostać się do służby, kto być może (nie wiem czy dobrze rozumiem) ma partnera przestępce. Po to właśnie jest wspomniana ankieta, by wyeliminować takie jednostki i to ma prowadzić ku dobru.
No dobrze ale dlaczego ktoś ma mieć przekreśloną karierę za czyjeś błędy? Np Młody chłopak który całe życie marzył o pracy w Policji skończył studia, zna 2 języki, wysportowany itp nie dostanie się bo brat, mama lub tata kiedyś coś tam nabroili, Dajcie spokój
 
Ostatnia edycja:
Labrada napisał:
No dobrze ale dlaczego ktoś ma mieć przekreśloną karierę za czyjeś błędy?

Przekreśloną karierę?? Chyba używasz słów, których nie rozumiesz.

A ja zapytam Ciebie - choć nie lubisz odpowiadać na pytania - dlaczego z kilkunastu kandydatów na jedno miejsce ma być przyjęta konkubina przestępcy (tak, tak - nazywajmy rzeczy po imieniu) zamiast kogoś, kto nie ma aż tak bliskiej styczności z łamiącymi prawo? Po co dyrektor ma ryzykować problemy w sytuacji, gdy pan przestępca trafi akurat do tego więzienia?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra