Praca w Służbie Więziennej - III

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

Labrada napisał:
Nie prowadzę żadnych notatek, zapisów ani żadnej ankiety też nie prowadzę więc użyłem określenia ''WIELU'' i nadal to podtrzymuję a podejrzewam na podstawie dużego doświadczenia życiowego popartego dużą znajomością! '

Znajomością czego lub kogo?
Bzdury piszesz, do tego namawiasz ludzi do kłamstwa, zatem może daruj sobie już "porady prawne"?
 
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

forg napisał:
Znajomością czego lub kogo?
Bzdury piszesz, do tego namawiasz ludzi do kłamstwa, zatem może daruj sobie już "porady prawne"?
Próbujesz być precyzyjny i łapać Mnie za słowa i SAM SIEBIE pogrążyłeś w swoich wypowiedziach! Myślę że dalsza polemika z Tobą wydaje mi się już zbędna. Ja jej nie nakłaniałem do kłamstwa tylko jej udzieliłem kilka wskazówek co jej zwiększy szanse podczas rekrutacji do SW
 
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

Zwiększy szanse, ale to (w mojej ocenie) nie jest moralne, by pomagać komuś dostać się do służby, kto być może (nie wiem czy dobrze rozumiem) ma partnera przestępce. Po to właśnie jest wspomniana ankieta, by wyeliminować takie jednostki i to ma prowadzić ku dobru.
 
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

Jeremypitbull napisał:
Zwiększy szanse, ale to (w mojej ocenie) nie jest moralne, by pomagać komuś dostać się do służby, kto być może (nie wiem czy dobrze rozumiem) ma partnera przestępce. Po to właśnie jest wspomniana ankieta, by wyeliminować takie jednostki i to ma prowadzić ku dobru.
No dobrze ale dlaczego ktoś ma mieć przekreśloną karierę za czyjeś błędy? Np Młody chłopak który całe życie marzył o pracy w Policji skończył studia, zna 2 języki, wysportowany itp nie dostanie się bo brat, mama lub tata kiedyś coś tam nabroili, Dajcie spokój
 
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

Labrada napisał:
No dobrze ale dlaczego ktoś ma mieć przekreśloną karierę za czyjeś błędy?

Przekreśloną karierę?? Chyba używasz słów, których nie rozumiesz.

A ja zapytam Ciebie - choć nie lubisz odpowiadać na pytania - dlaczego z kilkunastu kandydatów na jedno miejsce ma być przyjęta konkubina przestępcy (tak, tak - nazywajmy rzeczy po imieniu) zamiast kogoś, kto nie ma aż tak bliskiej styczności z łamiącymi prawo? Po co dyrektor ma ryzykować problemy w sytuacji, gdy pan przestępca trafi akurat do tego więzienia?
 
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

Na moje pytania nie udzielasz odpowiedzi więc Ja również NIE powinienem odpowiadać ale odpowiem.
forg napisał:
bliskiej styczności z łamiącymi prawo?
Styczność z przestępcami może mieć każdy z Nas i nie koniecznie musisz mieć w rodzinie kogoś karanego NIEMA NA TO REGUŁY jak chcesz to masz kontakt.
forg napisał:
Po co dyrektor ma ryzykować problemy w sytuacji, gdy pan przestępca trafi akurat do tego więzienia?
A dlaczego od razu zakładać że trafi do więźienia?
 
RE: Praca w Służbie Więziennej - II

Labrada napisał:
Styczność z przestępcami może mieć każdy z Nas i nie koniecznie musisz mieć w rodzinie kogoś karanego NIEMA NA TO REGUŁY jak chcesz to masz kontakt.

Jak widzę masz problemy z rozumieniem słowa pisanego. Ja nie pytam czy każdy z nas ma styczność z osobami karanymi za przestępstwa. Ja pytam dlaczego dyrektor ma wybrać konkubinę przestępcy zamiast osoby, która nie żyje w związku z przestępcą?
 
Dyrektor powinien kierować się wynikami z przeprowadzonych testów-badań wobec kandydatów jeżeli jak Ty to nazwałeś ''konkubina przestępcy'' miała lepsze wyniki od drugiej kandydatki która nie jest w związku przestępcą to powinna zostać przyjęta! Forg Idąc twoim tokiem myślenia Funkcjonariuszy SW, Policji itp powinni automatycznie wyrzucać ze Służby jeżeli komuś z ich rodzin by się noga powinęła ??? Bo od razu automatycznie będą mieli 'jak ty to nazwałeś ''styczność z przestępcami''
 
Nie o to chodzi, byś się obraził, ale Twoje argumentacje to bzdury.
 
Labrada napisał:
Dyrektor powinien kierować się wynikami z przeprowadzonych testów-badań wobec kandydatów jeżeli jak Ty to nazwałeś ''konkubina przestępcy'' miała lepsze wyniki od drugiej kandydatki która nie jest w związku przestępcą to powinna zostać przyjęta! '

Znaczy jakie wyniki ma lepsze? Zakładamy, że mowa o stanowisku wychowawcy. Szybciej pobiegła. Dalej rzuciła piłką. Ale ma faceta przestępcę. Wybacz - ja przyjmę tą, która pobiegła wolniej ale nie żyje z przestępcą. I w rozmowie wypadła podobnie jak ta druga.
Owszem. Jeśli mam dwie kandydatki i ta bez przestępcy ma wszystkie wyniki gorsze, w rozmowie nie potrafi skonstruować poprawnie zdania to przyjmę tą z konkubentem przestępcą. Ale będę jej się przyglądał. I przy najmniejszej wątpliwości zwolnię.
 
forg napisał:
Jeśli mam dwie kandydatki i ta bez przestępcy ma wszystkie wyniki gorsze, w rozmowie nie potrafi skonstruować poprawnie zdania to przyjmę tą z konkubentem przestępcą. Ale będę jej się przyglądał. I przy najmniejszej wątpliwości zwolnię.
Tak z tym mogę NIESTETY zgodzić. Ale zadałem Ci wcześniej pytanie więc Mi odpowiedz ...!!!
 
Chodzi o to, że są pewne zasady, które mają również oparcie moralne. Nie może ktoś pełnić takich funkcji jak funkcjonariusz SW, czy Policjant, obracający się w przestępczych gronach. Również można się zastanawiać, dlaczego obywatel popełniający wykroczenie kilka lat temu może mieć problemy z dostaniem się do służby. Właśnie o to chodzi, że Państwo ma możliwość selekcji takich kandydatów i wybiera jak najlepszych - takich których najbardziej, na podstawie możliwych dowodów, da się ocenić jako kogoś zaufanego.

Możesz sobie również porównać tę sprawę, na podstawie pewnej sytuacji, gdy np. członek zorganizowanej grupy przestępczej ma w rodzinie Policjanta.
 
Ostatnia edycja:
Jeremypitbull napisał:
Nie o to chodzi, byś się obraził, ale Twoje argumentacje to bzdury.
Labrada napisał:

Chociażby dlatego, że "doradzasz" komuś poświadczenie nieprawdy. A to p-stwo. Mało tego, "doradzasz" popełnienie go komuś, kto stara/chce starać się o pracę w SW. Czyli wśród osób, które w pewnego rodzaju sposób naprowadzają przestępcę na "dobrą drogę".
Tak przy okazji, bo zdaje się w poprzednich postach wspominałeś,że wypełnienie ABO to test IQ... Pomyśl tylko - czy X który przyzna się do związku partnerskiego z przestępcą (niech będą to "błędy młodości") ma mniejsze szanse, niż ktoś, kto takowy związek zatai ?
 
Lustitia napisał:
Chociażby dlatego, że "doradzasz" komuś poświadczenie nieprawdy. A to p-stwo. Mało tego, "doradzasz" popełnienie go komuś, kto stara/chce starać się o pracę w SW. Czyli wśród osób, które w pewnego rodzaju sposób naprowadzają przestępcę na "dobrą drogę".
Należałoby tu jeszcze dodać,że to zarówno forum jak i ten konkretny wątek odwiedzają i czytają nie tylko prawnicy i funkcjonariusze służb mundurowych.Prócz najzwyklejszych ludzi szukających odpowiedzi na swoje pytania z pewnością tak interesujący temat jest czytany przez przestępców lub byłych przestępców.I jak później wymagać od każdego z nich szacunku do funkcjonariuszy SW po tym jak poczytają,że jeden z nich namawia potencjalnego kandydata do poświadczania nieprawdy?
 
Lustitia napisał:
Chociażby dlatego, że "doradzasz" komuś poświadczenie nieprawdy. A to p-stwo
Proszę o podania paragrafu i artykułu który o tym mówi
Lustitia napisał:
osób, które w pewnego rodzaju sposób naprowadzają przestępcę na "dobrą drogę"
Ty chyba sama nie wiesz co teraz piszesz hehe?!:)
Lustitia napisał:
ma mniejsze szanse, niż ktoś, kto takowy związek zatai ?
Jedno i drugie kandydata dyskwalifikuje.
Jeremypitbull napisał:
funkcjonariusz SW, czy Policjant, obracający się w przestępczych gronach.
Przestępstwo a przestępstwo jest to różnica niema co porównywać do żony szefa camorry a żony złodzieja co ukradł rower za 400zł a mimo wszystko jedno i drugie podważa zaufanie starania się do służb i w pewnej mierze dyskwalifikuję kandydata. FORG POTRAFISZ NA MOJE PYTANIE UDZIELIĆ ODPOWIEDZI ???
 
Labrada napisał:
Proszę o podania paragrafu i artykułu który o tym mówi
O poświadczeniu nieprawdy ?
Art. 271 par. 1 k.k., oczywiście co prawda art. ten nie dotyczy pytającej, niemniej jednak poświadczenie nieprawdy jest przestępstwem.

Ty chyba sama nie wiesz co teraz piszesz hehe?!
Taaak, a SW widziałam tylko w filmach...
Wychowawca kieruje skazanego na terapię, wychowawca daje skazanemu szansę pracy bezdrozorowej, wychowawca "wypuszcza" skazanego na przepustki - wg Ciebie to nie jest pomoc? To zapewne w Twojej ocenie coś, co skazanemu należy się...

Jedno i drugie kandydata dyskwalifikuje.
Z jednej strony piszesz, że od razu dyskwailifikuje to kandydata, z drugiej zaś wspominasz, że przestępstwo, przestępstwu nierówne, więc jak to jest?
Jeśli małżonka starającego się o przyjęcie do SW była X lat temu karana, np. za wypadek komunikacyjny uważasz,że jest on od razu skreślony?
 
Lustitia napisał:
Art. 271 par. 1 k.k
Najpierw przeczytaj go BARDZO DOKŁADNIE a potem Mi coś zarzucaj i krytykuj:)
Lustitia napisał:
Taaak, a SW widziałam tylko w filmach...
Wychowawca kieruje skazanego na terapię, wychowawca daje skazanemu szansę pracy bezdrozorowej, wychowawca "wypuszcza" skazanego na przepustki - wg Ciebie to nie jest pomoc? To zapewne w Twojej ocenie coś, co skazanemu należy się...
To jest twoim zdaniem naprowadzanie przestępcy na dobrą drogę?:) hahaha
Lustitia napisał:
Z jednej strony piszesz, że od razu dyskwailifikuje to kandydata, z drugiej zaś wspominasz, że przestępstwo, przestępstwu nierówne, więc jak to jest?
Według prawa dyskwalifikuję kandydata, według Mnie i mojego poglądu tak nie powinno być bo jak wspomniałem przestępstwo a przestępstwo to różnica!
Lustitia napisał:
Jeśli małżonka starającego się o przyjęcie do SW była X lat temu karana, np. za wypadek komunikacyjny uważasz,że jest on od razu skreślony?
Jeżeli była skazana prawomocnym wyrokiem to kandydat jest skreślony bo ma bliski kontakt z przestępcami i podważa zaufanie;)
 
Labrada skończ pisać bzdury, bo aż się niedobrze robi jak to czytam... idź kolegów pouczaj, może w ich gronie twoja "wiedza" coś znaczy...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra