Witam wszystkich forumowiczów!
Może nim zadam pytanie, opiszę jak wygląda proces rekrutacji.
- Rozmowa kwalifikacyjna, nic trudnego (mówisz o sobie, dlaczego chciałbyś pracować w SW).
- Testy psychologiczne (test na inteligencje, testy psychologiczne, dość ciężkie, trzeba zaznaczać to co się uważa bo pytania się powtarzają. Na samym końcu rozmowa z psychologiem, generalnie nie ma się czego bać, jeżeli masz poukładane w głowie będzie dobrze).
-Badania lekarskie - jesteś zdrowy, przechodzisz.
-Testy sprawnościowe - jeżeli nie ważysz 150 kg i sport nie jest dla Ciebie czymś nowym, to spokojnie bo progi moim zdaniem są zdecydowanie za małe.
Tyle o samej rekrutacji, teraz ja mam pytanie dla osób pracujących
Dostałem się do pracy do jednego z ZK na stanowisko strażnik. Czytając, rozmawiając z innymi osobami mogę powiedzieć, że mam pewne wątpliwości. Otóż, mam wyższe wykształcenie(żadna uczelnia prestiżowa, kierunek też bez szału). Prowadzę własną działalność gospodarczą, gdzie uśrednijmy zarabiam 3000 na rękę, po odliczeniu wszystkiego. Nie mam jakoś mocno perspektywy na rozwój w tej branży, w której działam. Dziś prowadzisz małą działalność - jutro nie. Uważam, że jestem osobą w dość inteligentną. Moje pytanie brzmi, czy nie będę się w tej pracy marnował? Podczas różnych rozmów, dostałem taką informacje "jak wrócisz, że szkółki przez rok czasu na wieży" Zapytam czy to prawda? Nie uśmiecha mi się stać na wieży (stać i nie robić nic) przez 12h przez taki długi okres.
Bardzo proszę o odpowiedzi