Praca w Służbie Więziennej

  • Autor wątku Autor wątku Barbie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
poczek
Być może w Policji jest podobnie ale tam przynajmniej teoretycznie rekrutacja jest "przejrzysta", jak już mnie odrzucą to przynajmniej powiedzą z jakiego powodu, nie ważne czy będzie to jakaś zdawkowa odpowiedź psychologa o mało rozwiniętej empatii czy jakaś inna pierdoła w tym stylu, nie wiele ale jednak zmniejsza to poczucie zmarnowanego czasu, nerwów i pieniędzy. Znam parę osób pracujących w policji które z całą pewnością dostały się tam bez znajomości, ba, nawet dwóch kolegów jeszcze z gimnazjum dostało się do straży granicznej(podobno najbardziej "pociotkowatej" służby w RP) pomimo że jeśli chodzi o znajomości są takimi "gołodupcami" jak i ja:smile:
Jeśli chodzi o SW to podobno też gdzieś są jacyś ludzie którzy dostają się bez protekcji ale z tymi jest jak z potworem z Loch Ness, każdy słyszał,nikt nie widział. Oczywiście nie kwestionuje tego że takich ludzi tam nie ma. Ja mam taki obraz po "rekrutacji" jakiej zostałem poddany:D i nie piszę tego co gdzieś "zasłyszałem" tylko to co widziałem na własne oczy.A jeśli ktoś zechce kwestionować moje zdanie to niech przeczyta co napisałem w poprzednim "poście".
P.S
"Kierownik jednostki organizacyjnej może odmówić poddania kandydata postępowaniu kwalifikacyjnemu albo przerwać to postępowanie w każdym czasie a w szczególności jeżeli prowadzenie postępowania nie znajduje uzasadnienia w potrzebach kadrowych Służby Więziennej"
To też daje sporo wolności jeśli chodzi o obsadzanie stanowisk;)
 
Ostatnia edycja:
lexlutor napisał:
Ja mam taki obraz po "rekrutacji" jakiej zostałem poddany:D i nie piszę tego co gdzieś "zasłyszałem" tylko to co widziałem na własne oczy.A jeśli ktoś zechce kwestionować moje zdanie to niech przeczyta co napisałem w poprzednim "poście".

Widziałeś rekrutacje do SW czy do konkretnej jednostki?
 
A czy ta konkretna jednostka to nie SW?
Ja pisze o konkretnej jednostce i podaje konkretny przykład a z tego co tu wyczytałem gdzie indziej wcale nie jest lepiej. Wątpię że większość osób pisząca tutaj pluje jadem tylko i wyłącznie z tego powodu że nie została przyjęta co przesłania im trzeźwy osąd rzeczywistości.
Mnie nie boli fakt, że moja kandydatura została odrzucona, (choć nikt mi tego wprost nie powiedział) ale to że zostałem potraktowany jak intruz który próbuje się wbić na zamkniętą imprezę.
Jeśli ktoś dostawał się bez pleców i wyglądało to inaczej niż w moim przypadku to poproszę o nazwy konkretnych jednostek...chętnie wyśle podanie i ankietę jeśli pojawi się informacja o naborze.
 
lexlutor napisał:
A czy ta konkretna jednostka to nie SW?

Oczywiście, że SW - ale Ty opisujesz procedurę przyjęcia do konkretnej jednostki. Jeśli stwierdziłeś nieprawidłowości czy łamanie prawa - poinformuj właściwe organa. Od razu uprzedzam - to, że kandydat zna jakiegoś funkcjonariusza SW nie jest wykroczeniem czy przestępstwem. Sam fakt znajomości nie warunkuje też jego przydatności zawodowej.
 
Od razu uprzedzam - to, że kandydat zna jakiegoś funkcjonariusza SW nie jest wykroczeniem czy przestępstwem.

Oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę,tak na wszelki wypadek jeśli miałbyś jakieś wątpliwości.

Sam fakt znajomości nie warunkuje też jego przydatności zawodowej

Taa..jasne, tak w teorii, może fakt znajomości ze strażnikiem działu ochrony:)
w tym przypadku mogę się zgodzić.
 
Lexlutur...
Myślę że określenie "klawisz", "cieciownia","gad" są co najmniej nie na miejscu z ust przyszłego (?) policjanta.
Czasami wydaje się że ludzie którzy chcą założyć mundur, są na takim samym poziomie co ludzie z którymi się spotykam za murem.
Podoba Ci się gwara osadzonych?
Ps. Ja jestem takim potworem z Loch Ness...
 
Ostatnia edycja:
Myślę że określenie "klawisz", "cieciownia","gad" są co najmniej nie na miejscu z ust przyszłego (?) policjanta.
Czasami wydaje się że ludzie którzy chcą założyć mundur, są na takim samym poziomie co ludzie z którymi się spotykam za murem.
Ojej,może rzeczywiście nie użyłem odpowiednich określeń, na co ktoś już wcześniej zwrócił mi uwagę, nie mniej jednak chyba bardzo wrażliwi są co poniektórzy w stosunku do własnej osoby:P z całym szacunkiem ale jeśli w Twoim nicku znajduje się data urodzenia to wnioskuję że masz już za sobą parę lat służby i dostawałeś się do niej trochę w innych realiach.
 
Wrażliwy? Nie. Chodzi o szacunek dla siebie jak i innej osoby.
Starasz się do policji tak? Więc jak byś się czuł jeśli ktoś powie w Twoją stronę np. "k...a", "pała", "menda"?
Jakoś tak dziwnie (chyba)?
Wracając do tematu w mojej jednostce nie ma ani jednego znajomego, ani żadnej rodziny. Dziwne to dla tych wszystkich co się starają ale zostają odstrzeleni na wstępie. Taka jest prawda. Nabór zawsze był prowadzony w sposób czysty, w czym jest zasługa "pierwszego".
Jednak z wielu rozmów z innymi kolegami z różnych jednostek stwierdzam że jest różnie...
 
Ostatnia edycja:
Witam. W piatek będę przechodził tresty psychologiczne do Służby więziennej. Prosze zeby ktoś napisał z czego sie składaja takie testy( ms,rozmowa czy jak??)
A jesli jest jakiś program komputerowy do rozwiazania,tak jak do Policji to prosze o ewentualne pytania(jesli ktoś był na takowym)
Pozdrawiam. :)
 
Ci którzy się zawiedli na rekrutacji to nic ciekawego nie napisali. Wiadomym jest, że ogłoszenia które pojawiają się na stronach Służby Więziennej są robione tylko dla zasady. Zaproszenia na rozmowy również mają tylko charakter formalny i nic więcej. Wszystko po to, aby procedura rekrutacyjna przebiegała w zgodzie z przepisami zawartymi w ustawach i rozporządzeniach. Po co na rozmowach kwalifikacyjnych pojawiają się pytania o to, czy kogoś Pan/Pani zna w Służbie Więziennej. No ja się pytam, jakie ma to znaczenie? Podobnie jak to, czy ktoś z mojego najbliższego środowiska był karany, itd.? Czy ja odpowiadam za czyjeś postępowanie życiowe? Czy biorę odpowiedzialność za Zbyszka, który mieszka dwa piętra wyżej ode mnie, którego co prawda znam, ale chyba nic mi do tego, że zrobił coś złego. Obywatelska postawa? Pojawia się wówczas, kiedy przynależysz do jakichkolwiek służb mundurowych, wówczas możemy mówić o jakimś wpływie na tego Zbyszka, ale nie w momencie, kiedy w formacjach nie służysz. Darowałbym sobie na rozmowach rekrutacyjnych do służb tego typu pytania ze strony kierowników, ich zastępców, kadrowych i psychologów. Naprawdę nie róbmy szopek na rozmowach kwalifikacyjnych, a tak w istocie jest w dzisiejszych czasach. Poza tym w SW nie jest tak fajnie i kolorowo, już nie chodzi o zjawisko stresogenne, o przebywaniu z więźniami, itd. To wszystko może spływać po człowieku, jak po kaczce, ale zarobki, przynajmniej te początkowe na bliskie lata nie robią rewelacji w momencie, kiedy się zaczyna. O czymś konkretniejszym mówimy dopiero, jak osiągniemy wysługę lat, jakiś stopień, a przez pierwsze lata po prostu posucha finansowa. Nie chodzi o żałowanie we wstąpieniu do jakichkolwiek służb mundurowych, ale o powiedzmy delikatnie, byciu trochę zawiedzionym, bo kandydaci wyobrażają sobie gruszki na wierzbie, a dostają trochę zgniłe jabłko spadające na ziemię. Mimo tego brną dalej w danych służbach, bo zmiana jakiegokolwiek środowiska pracy w dzisiejszych czasach to bardzo duże wyzwanie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z panującego bezrobocia i tego, że w innej pracy dajmy na to sektora prywatnego też więcej nie zarobimy. Panuje ogólnokrajowa chciwość i nic więcej. Jeżeli byłoby tak dobrze, to budżetowcy nie decydowaliby się na dorabianie w filarach prywatnych. Finanse państwa mają się coraz gorzej, władza nie potrafi sprostać wymaganiom, przysłania się kryzysem gospodarczym, ale kiedy rozwinie się on do tego stopnia, jaki obserwujemy np. w Grecji, to wtedy będzie płacz i lament.
 
Ostatnia edycja:
Dzieki za odpowiedź ale mimo to nie odpowiedziałeś na moje pytanie ;)
 
Kolego, ja nie chciałem odpowiedzieć na twoje pytanie i tego nie uczynię. Najlepszym przygotowaniem na jakiekolwiek sprawdziany osobowościowe jest brak przygotowania. Będziesz opowiadał wyuczone formułki, a jeżeli zadadzą ci pytanie, na które nie znajdziesz w swoim repertuarze odpowiedzi, bo sobie go nie przygotowałeś, to co wówczas? Musisz twardo improwizować, potrafisz? Do tego nie trzeba się przygotowywać, czytanie ustaw, charakterystyki, itd. Jaki ma to sens? Tak jak pisałem, to tylko kurtyna teatru jaką będą przed tobą rozpościerać, a ty sam nie możesz dać się nią owinąć.
 
Ostatnia edycja:
Mateusz_SW zresztą jak to w przybliżeniu wygląda masz napisane na tym forum. Wystarczy poświęcić godzinkę na przejrzenie stron :) No i tak jak "sir" mówi tu się nie ma do czego przygotowywać to trzeba zaliczyć. Jeżeli się nie uda to wiesz przynajmniej dlaczego się nie dostałeś :D Masa ludzi z tego forum przeszła wszystkie etapy, a dalej pracy nie ma (w tym ja) :( Nabór był, proces rekrutacji też, a miejsca już zajęte :) Ja życzę powodzenia, tylko dobra rada nie podpalaj się tak bardzo (jak ja), bo może Cię czekać duże rozczarowanie.
 
Czyli chcesz mi powiedzieć, że całej komisji lekarskiej nie musisz robić ?? Czy nie ma wizyty policjanta i tak zwanego wywiadu środowiskowego ?? Miejsca są zawsze :) Ja też byłem zaproszony na rozmowę, potem na testy, nawet zdałem i zrobiłem komisję, reszta też poszła dobrze :) No, ale widzisz nie pracuję. U mnie odchodziło nawet 5 i też potrzebowali :) No chyba, że jesteś kierowany z góry i masz zrobić tylko testy ??:o Tylko w takim wypadku lepiej nie pisz na takim forum, bo ktoś może być wścibski.
 
Nie mam plecaczka spokojnie, nie jestem kierowany z góry.
Pytam jak to wyglada bo jak byłem na fiycznym to byo nas 18.
zdałem bardzo dobrze i byłem 5 na liscie. pierwszych dwóch przeszło wszystko pozytywnie i już pracują w ZK.
3 i 4 nie zdali psychologa.Czekałem 4 miesiące, złozyłem podanie do AŚ a stamtąd szybko oddzwonili i zaprosili na psychologa poniewaz fizyczny już mialem. I dlatego pytam jak to wyglada.
 
No wygląda to tak, że idziesz do psychologa w Szpitalu na jaki Cię skierują. Tam wypełniasz testy, ankiety, a na koniec są weryfikowane Twoje wyniki. No i tak czasem to wystarcza i np już po 20 min masz wynik. Czasem trzeba czekać, no i też bywa, że jest jeszcze rozmowa. Weź ze sobą książeczkę wojskową i skierowanie z SW. Jak będzie git to zdasz i oni prześlą potwierdzenie do Twojego zakładu. No i wtedy dalej Cię kierują na badania.
 
Wreszcie konkrety ;)
Dzieki :)
a te testy sa w formie testu komputerowego czy jakiś ankiet pisemnych recznie?? JAk to wyglada??:) Komisji lekarskiej sie nie boje bo jest w 100 % zdrowy od dziecka;D
nie pamietam keidy u lekarza byłem ;da i raczej prowadze sportowy tryb zycia ;)
 
Nie no wszystko jest pisemnie. Jak jesteś bystry i poukładany to nie będziesz miał z tym problemu. No lekarz jak się jest zdrowym to nie ma problemu. No, ale czasem coś może wyjść. W każdym razie powodzonka życzę :)
 
A jestes w stanie przybliżyć co się znajduję w tych ankietach itd??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra