L
lexlutor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 5
poczek
Być może w Policji jest podobnie ale tam przynajmniej teoretycznie rekrutacja jest "przejrzysta", jak już mnie odrzucą to przynajmniej powiedzą z jakiego powodu, nie ważne czy będzie to jakaś zdawkowa odpowiedź psychologa o mało rozwiniętej empatii czy jakaś inna pierdoła w tym stylu, nie wiele ale jednak zmniejsza to poczucie zmarnowanego czasu, nerwów i pieniędzy. Znam parę osób pracujących w policji które z całą pewnością dostały się tam bez znajomości, ba, nawet dwóch kolegów jeszcze z gimnazjum dostało się do straży granicznej(podobno najbardziej "pociotkowatej" służby w RP) pomimo że jeśli chodzi o znajomości są takimi "gołodupcami" jak i ja:smile:
Jeśli chodzi o SW to podobno też gdzieś są jacyś ludzie którzy dostają się bez protekcji ale z tymi jest jak z potworem z Loch Ness, każdy słyszał,nikt nie widział. Oczywiście nie kwestionuje tego że takich ludzi tam nie ma. Ja mam taki obraz po "rekrutacji" jakiej zostałem poddany
i nie piszę tego co gdzieś "zasłyszałem" tylko to co widziałem na własne oczy.A jeśli ktoś zechce kwestionować moje zdanie to niech przeczyta co napisałem w poprzednim "poście".
P.S
"Kierownik jednostki organizacyjnej może odmówić poddania kandydata postępowaniu kwalifikacyjnemu albo przerwać to postępowanie w każdym czasie a w szczególności jeżeli prowadzenie postępowania nie znajduje uzasadnienia w potrzebach kadrowych Służby Więziennej"
To też daje sporo wolności jeśli chodzi o obsadzanie stanowisk
Być może w Policji jest podobnie ale tam przynajmniej teoretycznie rekrutacja jest "przejrzysta", jak już mnie odrzucą to przynajmniej powiedzą z jakiego powodu, nie ważne czy będzie to jakaś zdawkowa odpowiedź psychologa o mało rozwiniętej empatii czy jakaś inna pierdoła w tym stylu, nie wiele ale jednak zmniejsza to poczucie zmarnowanego czasu, nerwów i pieniędzy. Znam parę osób pracujących w policji które z całą pewnością dostały się tam bez znajomości, ba, nawet dwóch kolegów jeszcze z gimnazjum dostało się do straży granicznej(podobno najbardziej "pociotkowatej" służby w RP) pomimo że jeśli chodzi o znajomości są takimi "gołodupcami" jak i ja:smile:
Jeśli chodzi o SW to podobno też gdzieś są jacyś ludzie którzy dostają się bez protekcji ale z tymi jest jak z potworem z Loch Ness, każdy słyszał,nikt nie widział. Oczywiście nie kwestionuje tego że takich ludzi tam nie ma. Ja mam taki obraz po "rekrutacji" jakiej zostałem poddany
P.S
"Kierownik jednostki organizacyjnej może odmówić poddania kandydata postępowaniu kwalifikacyjnemu albo przerwać to postępowanie w każdym czasie a w szczególności jeżeli prowadzenie postępowania nie znajduje uzasadnienia w potrzebach kadrowych Służby Więziennej"
To też daje sporo wolności jeśli chodzi o obsadzanie stanowisk
Ostatnia edycja: