Witam wszystkich, czytam wasze wypowiedzi i widzę że każdy z Was coś tam wie ale nie do końca, opiszę Wam cały proces rekrutacji do służby więziennej nie wedle ustawy ale tak naprawdę jak on przebiega.
1. Należy złożyć dokumenty standardowe tak jak do zwykłej pracy list motywacyjny i CV, W liście piszcie bardziej uniwersalnie czyli że interuje Was praca w dziale penitencjarnym lub w dziale ochrony, kwatermistrzowskim itd. nie polecam pisać konkretnego stanowiska bo takie może się zwolnić raz na pięć lat.
2. Rozmowa kwalifikacyjna z kierownikiem danego działu w którym jest wolny wakat, oczywiście muszą Was najpierw zaprosić.
3. Rozmowa z psychologiem dane AŚ lub ZK (opcjonalnie) jeśli kierownik sobie tego zażyczy. Na rozmowie takiej będą pytać Was pod kątem zdolności zapamiętywania, kojarzenia zagadnień, predyspozycji psychologicznych, ortografia, charakter pisma itd.
4. jeśli uda Wam się przejść to pierwsze sito, dalej jest test sprawnościowy, nie będę pisał jaki bo to jest w ustawie (ale raczej prosty, na pewno prostszy niż w policji).
5 Badania lekarskie w MSWiA, w brew pozorom bardzo ciężki etap.
- psycholog
- psychiatra
- dermatolog
- stomatolog
- kardiolog
- okulista
- badanie słuchu
- chirurg
- wewnętrzny
- neurolog
- EKG i echo serca
- prześwietlenie płuc
- badanie krwi i moczu (cholesterol, kiły, krwinki itd, a także jeśli paliliście ziółko wcześniej niż półtora roku to też nie ma co stawać bo wyjdzie i macie mega kłopociki)
- ze wszystkimi wynikami stajecie przed Okręgową Komisją Lekarską, która to analizuje wyniki i określa czy nadajecie się do służby w SW.
6. Po przejściu badań, do kadr i wypełniacie Ankietę Osobową, tutaj po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego uzyskujecie poświadczenie bezpieczeństwa. Postępowanie sprawdzające przetrzepie Was aż miło, jakieś gówniarskie wybryki, zabrane prawka za wóde, bójki, nawet nie zapłacone mandaty, długi, nie mówię nawet o wyrokach bo to normalne, związki i powinowactwa ze środowiskiem przestępczym (apropos związków ze skazanymi, wszystko wyjdzie zawsze znajdzie się życzliwy sąsiad), wywiad środowiskowy, sprawdzenie tak zwanej nieposzlakowanej opinii itd. Uzyskać certyfikat bezpieczeństwa jest bardzo trudno musicie być czyści jak łza, jeśli coś wyjdzie to cały dotychczasowy trud o kant dupy potłuc.
7. Czekacie aż dostaniecie przydział służbowy, pozytywne przejście wszystkich etapów nie gwarantuje przyjęcia do służby ale to już raczej formalność, osoba która zaliczy wszystkie te mordercze moim zdaniem etapy będzie pracować w SW.
8. Idziecie do pracy i zakładając że jesteście po studiach, dostajecie młodszego chorążego, i na wieżyczkę, spacery, doprowadzenia itd. Wyzwiska, groźby, stres. Ale również przywileje służby mundurowej, stała praca, świadczenia, wczasy, kolonie dla dzieci, dofinansowane obiady, trzynastki itd.
Powodzenia w procesie rekrutacji, zanim go zaczniecie rozważcie wszystkie za i przeciw.
Pozdrawiam
big_dady