M
markam90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 13
owszem, zajęć samych w sobie jest mało. Ale mówię tutaj o ogromie pracy w domu, sam na sam z książką. Codziennie siedzę do godziny 20-21 w książkach. Jak tu znaleźć czas na naukę języka? tym bardziej że zawsze miałem z tym problemy. 3 rok na studiach prawniczych w Opolu ma to do siebie że jest najcięższy, jest najwięcej egzaminów i do tego najtrudniejszych...znajomi mowią że na 4 roku już jest spoko - dlatego wtedy planuję zaczac naukę 2 języka.aplikoko napisał:sorry, ale jeśli na studiach prawniczych, które zajmują ok 2 dni w tygodniu (albo 5 dni w tygodniu po 3 godziny) nie widzisz możliwości nauki czegoś dodatkowego z braku czasu - to już nigdy więcej czasu na naukę miał nie będziesz. Akurat przy tych studiach można robić 100 dodatkowych rzeczy, to nie medycyna gdzie non stop się ryje na kolejny dzień ani nie politechnika gdzie codziennie po 8h zajęć
czy tak swietnie wyjdą? no nie wiem. Kilka lat temu może i owszem, aplikacje gwarantowały sukces, teraz niekoniecznie, każdego z osobna rynek zweryfikuje. Jednostki naprawdę dobre sobie poradzą, najpierw popracują w jakieś kancelarii a potem otworzą swoją. No ale w obecnych czasach aplikantów jest tak dużo że mimo wszystko będzie grupa tych którym się nie uda pozyskać zbyt dużo klientów i zaczną zarabiać nie wiem, w wieku 50 lat?to, że się nie wybierasz wcale takie głupie nie jest - zapytasz za kilka lat kolegów którzy się wybiorą i zobaczysz jak na tym świetnie wyjdąTyle, że prawo bez aplikacji to z drugiej strony też dziwny zestaw - można z tym iść wszędzie i nigdzie, czyli to samo co po socjologii czy resocjalizacji
Czytałem troche na ten temat, obecnie konkurencja wśród kancelarii jest tak duża że trzeba schodzić z ceny, a na to tak naprawdę stac tylko duże i renomowane kancelarie. Jak mała kancelaria zejdzie to nie zarobi...
nie wiem, jak się mylę to mnie poprawcie, ale takie zdanie mam właśnei teraz na temat aplikacji...że są po prostu ryzykowne bo zabierają czas i pieniądze a nie gwarantują sukcesu jak to jeszcze było powiedzmy 10 lat temu.
A czy możecie powiedzieć coś konkretnie na temat dziedzin w których myślałem startować a które napisałem w poprzednim poście (czyli banki, podatki, albo obrót nieruchomosciami/rzeczoznawca majątkowy) ? co o tych zawodach sądzicie?bo owszem, jest to z mojej strony przekwalifikowanie się, ale do każdej z tych dziedzin studia prawnicze dają całkiem niezłe podstawy które się przydadzą.