Problem z firmą windykacyjną BEST - co robić?

  • Autor wątku Autor wątku pla000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie podejmuję się odpowiedzialności za doradztwo w konkretnych sprwach.
Sam udałbym się do banku, by zapoznać się ze sprawą - jeśli pozwolą.
Można też udać się do radcy prawnego w miejscu zatrudnienia.

Z poszanowaniem
Hazgrun
 
Przypominam uczestnikom, że forum to miejsce gdzie się wymienia poglądy, a nie wzajemnie oskarża o niekompetencje. To można robić na PW lub GG.
 
krzysztof1139 napisał:
Otrzymałem z firmy BEST pismo o nie spłaconych odsetkach karnych za nie terminową spłatę kredytu(90,90gr)BEST doliczył jeszcze 157,70.Kredyt spłaciłem 6 lat i osiem miesięcy temu.To jest 19.09.2005r.Bank BEST przekazał mój dług 31.05.2011r.Pytam na forum po jakim okresie bank może żądać spłaty odsetek i dlaczego nie powiadomił mnie o spłacie.Finansowo stoję dobrze i nie było by problemu ze spłatą.Ale są jakieś zasady terminy sciągania zadłużenia

Czytaj ze zrozumieniem pismo =] Po pierwsze BEST nie jest bankiem a firmą windykacyjną. Koszty dodatkowe doliczył Ci bank zapewne za wysyłanie monitów. Ponadto Best z tego co się orientuje może co najwyżej doliczać Ci odsetki karne w wysokości 4 krotnej stopy lombardowej z tamtego czasu, tj 13% w skali roku, naliczane od kapitału. Co do przedawnienia to fakt, 3 lata mija i o ile nie było weksla, postępowania egzekucyjnego to dług staje się przedawniony, co nie zmienia faktu że istnieje. Swoją drogą za 200 pare zł chyba nikt by do sądu nie poszedł :D Jednakże mimo jeżeli występuje przedawnienie, bez problemu ta firma może Cię zablokować, umieszczając Twoje dane w Biurze informacji gospodarczej.
 
Powinienem napisać "Bank przekazał firmie windykacyjnej BEST"/wyszedł skrót/Dzięki za zwrócenie uwagi.
 
mam dokładnie taką sama sytuacje jak pan wyzej...spłaciłam raty dokładnie w maju 2005rfirma best przysłala mi pismo z zadaniem zapłaty 97,90 gr..mam na szceście rachunki tych moich splat...pytam sie czy oni maja tak prawo po cichu naliczać odsetki ???mineło tyle lat ani bank ani nikt inny nie powiadomił mnie ze jestem im coś winna,az tu raptem takie pismo??dodam pismo zwykłe nawet zaden tam polecony,a i w tym piśmie nawet nie ma wzmianki ile czego i za co?? chodzi mi o to ze nie ma wyodrebnionej kwoty jaka byłam niby dłuzna bankowi za nieterminowe spłaty ile odsetek i jaką kwote oni sobie przypisali..to jest jak jawne działanie na moją niekorzyść ,czy cos w tym stylu..gdzie z tym się udać ??do rzecznika praw konsumenta???a moze wogole sie tym nie przejmować?
 
Skoro od maja 2005, to roszczenie o dalsze odsetki i koszty jest przedawnione i tyle.
 
agucha.agk81 napisał:
mam dokładnie taką sama sytuacje jak pan wyzej...spłaciłam raty dokładnie w maju 2005rfirma best przysłala mi pismo z zadaniem zapłaty 97,90 gr..mam na szceście rachunki tych moich splat...pytam sie czy oni maja tak prawo po cichu naliczać odsetki ???mineło tyle lat ani bank ani nikt inny nie powiadomił mnie ze jestem im coś winna,az tu raptem takie pismo??dodam pismo zwykłe nawet zaden tam polecony,a i w tym piśmie nawet nie ma wzmianki ile czego i za co?? chodzi mi o to ze nie ma wyodrebnionej kwoty jaka byłam niby dłuzna bankowi za nieterminowe spłaty ile odsetek i jaką kwote oni sobie przypisali..to jest jak jawne działanie na moją niekorzyść ,czy cos w tym stylu..gdzie z tym się udać ??do rzecznika praw konsumenta???a moze wogole sie tym nie przejmować?

Podpisałaś umowę, na której było napisane, że w przypadku nieterminowej płatności rat bank policzy dodatkowe koszta (za np monity, próby kontaktu z Tobą etc etc). Pewnie było tak że niektóre raty opóźniałaś (liczy się czas wpłynięcia kasy do nich na konto) i doliczyli Ci jakieś grosze. Generalnie nie mieli obowiązku wysyłać Ci pism, gdyż poinformowali Cie w umowie kredytowej o takich czynach. Co do teraźniejszej informacji wynikło to pewnie z tego, że jak można poczytać na internecie, w tym roku Best III nsfiz zakupił 424 tys. wierzytelności od kredyt banku. Więc generalnie od tego roku są wierzycielami, i zapewne wysłali do każdego z klientów masowo pismo. Żeby się coś więcej na temat tej sprawy dowiedzieć, proponuje po prostu do nich zadzwonić. Generalnie też wydaje mi się że jest wiele spraw, gdzie zachodzi przedawnienie, jednakże firmy windykacyjne i tak wysyłają masowo wnioski o nadanie nakazu zapłaty, jak ktoś nie zorientowany i się nie odwoła to musi płacić. Jednak w tym przypadku to chyba tylko desperat za taką kwotę ruszał by sprawę prawnie :D Ja generalnie na Twoim miejscu bym to spłacił, albo przynajmniej dowiedział się czy w tej kwocie jest niespłacony kapitał, od czego mogą naliczać odsetki karne, gdyż jak sprawa dojdzie do 200 zł, mogą wysłać Twoje dane do BIG, warto też sprawdzić czy Kredyt Bank, już wcześniej nie wysłał Twoich danych do BIK, by w przyszłości w razie brania kredytu nie mieć przykrej niespodzianki.Tak czy inaczej, radą na przyszłość po zakończeniu spłaty kredytu, jest wzięcie potwierdzenia zakończenia sprawy, wtedy każdy wierzyciel może Ci naskoczyć :)
 
Witam.Wiem ze może to nie ten wątek ale proszę o pomoc.
Spłacam kredyt za zestaw antenowy jednej z telewizji,niestety przez strate pracy nie mogłem płacić rat przez 4 miesiące,ale od 2 miesięcy już spłacam normalnie.Ale między czasie moją sprawę telewizja przekazała firmie windykacyjnej rudy consulting.Jeden z negocjatorów tej firmy zadzwonił do mnie i powiedział ze mam tydzień na spłatę pozostałej kwoty(244zł)bo jak nie to przekażą sprawę komornikowi.I tu jest moje pytanie czy ta firma może to zrobić czy nie mam się czym martwić i dalej spłacać raty w wyznaczonym terminie???
 
Mogą wystąpić do sądu o wydanie nakazu, a dopiero później skierować wniosek do komornika. No chyba, że już mają nakaz zapłaty z sądu.

Procedura taka to co najmniej 4 miesiące.
 
rafal_26 napisał:
Mogą wystąpić do sądu o wydanie nakazu, a dopiero później skierować wniosek do komornika. No chyba, że już mają nakaz zapłaty z sądu.

Procedura taka to co najmniej 4 miesiące.

A jeśli sprawę skierują do sądu,a ja między czasie spłaczę zadłużenie,to poniosę jakieś dodatkowe koszty??I czy muszą mnie powiadomić że sprawę skierowali do sądu.Chodzi mi o potwierdzenie listowne?Wiem ze ta kwota jest śmieszna,ale utrzymuje się sam i dla mnie każda złotówka się liczy,dlatego pytam
 
aleksanderrr napisał:
A jeśli sprawę skierują do sądu,a ja między czasie spłaczę zadłużenie,to poniosę jakieś dodatkowe koszty??I czy muszą mnie powiadomić że sprawę skierowali do sądu.Chodzi mi o potwierdzenie listowne?Wiem ze ta kwota jest śmieszna,ale utrzymuje się sam i dla mnie każda złotówka się liczy,dlatego pytam


Niet, posiedzenie odbywa się niejawnie, Ty otrzymujesz tylko nakaz zapłaty i wtedy kosztami postępowania jesteś obciążony.
 
Kanas2301 napisał:
Niet, posiedzenie odbywa się niejawnie, Ty otrzymujesz tylko nakaz zapłaty i wtedy kosztami postępowania jesteś obciążony.

Ale czy dla kwoty 244 zl lub mniejszej jest to dla nich opłacalne??
 
aleksanderrr napisał:
Ale czy dla kwoty 244 zl lub mniejszej jest to dla nich opłacalne??

Czy jest opłacalne ? Pewnie że tak, skoro w końcowym rozrachunku za wszystko co się ze sprawą dzieje (koszty postępowania sądowego, zaliczka komornicza etc) płacisz Ty. Tylko jeżeli komornik nie miał by z czego wziąć, koszty tymczasowo poniósł by wierzyciel. Jednakże w momencie w którym byś miał tam jakiś dochód powtórzyli by egzekucję i wraz z odsetkami ustawowymi odzyskali by należność. Wiesz co, na moje oko jednak próbowali Cię zastraszyć z tym komornikiem byś się spiął i spłacił. Skoro Cię nie stać na całość, zadzwoń jutro do nich, powiedz że chcesz numer konta na który masz wpłacać i wpłacaj po 20-30 zł miesięcznie. Wtedy będą naprawdę niskie szanse by Ci oddali do komornika sprawę.
 
1. nawet i dla kwoty 20 zł potrafią kierować sprawy do sądu;
2. jest to opłacalne, bo koszty to 90 zł; a poza tym zaniechanie egzekucji, to działanie na szkodę spółki, co jest co najmniej idotyczne;
3. dostajesz nakaz, podnosisz zarzut przedawnienia; best nie ma żadnych dokumentów świadczących o wysokości zobowiązania; zdążą albo nie zdążą je dostarczyć od banku; jak nie zdążą - sąd sprawę umorzy; jak zdążą, rozpozna Twój zarzut;
 
Powrót
Góra