Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
aniczekk napisał:
Jak skończyło się u Pana?
U mnie skończyło się warunkowym umorzeniem na 2 dwa lata, z rocznym zakazem prowadzenia pojazdów. Walczyłem o brak zakazu, ale sąd nie przychylił się do mojego wniosku. Nie popełniłem żadnego wykroczenia, jechałem sobie pustą trzeciorzędną drogą, ale jak to w naszym kraju trafiłem na kontrolę i stało się. PJ od 30 lat, żadnych kolizji, wypadków, punktów karnych, nie byłem karany sądownie więc jakoś się udało. Widzę że macie adwokata, będzie łatwiej starać się o warunek. Mnie nie było stać na pomoc prawną (6 tyś pln za całość) i musiałem walczyć w sądzie sam.
Życzę powodzenia i proszę wspierać małżonka w tych trudnych dla niego chwilach.

PS. Ja na komendzie miałem 0,21-0,19 ale to była wojewódzka, a sprawę prowadziła dzielnicowa, która o północy była nieczynna, lub też nie mieli o takiej porze personelu.
 
sixty napisał:
U mnie skończyło się warunkowym umorzeniem na 2 dwa lata, z rocznym zakazem prowadzenia pojazdów. Walczyłem o brak zakazu, ale sąd nie przychylił się do mojego wniosku. Nie popełniłem żadnego wykroczenia, jechałem sobie pustą trzeciorzędną drogą, ale jak to w naszym kraju trafiłem na kontrolę i stało się. PJ od 30 lat, żadnych kolizji, wypadków, punktów karnych, nie byłem karany sądownie więc jakoś się udało. Widzę że macie adwokata, będzie łatwiej starać się o warunek. Mnie nie było stać na pomoc prawną (6 tyś pln za całość) i musiałem walczyć w sądzie sam.
Życzę powodzenia i proszę wspierać małżonka w tych trudnych dla niego chwilach.

PS. Ja na komendzie miałem 0,21-0,19 ale to była wojewódzka, a sprawę prowadziła dzielnicowa, która o północy była nieczynna, lub też nie mieli o takiej porze personelu.
U nas adwokat zawołał 2 tys + VAT. Powiedział że grozi mu 3 lata i 5 tys na fundusz ale będzie starał się o rok i 2 tys. Mamy dwójkę dzieci, ja nie pracuje i nie mam prawa jazdy, mąż do dnia dzisiejszego prowadził jednoosobowa działalność gospodarczą ale zawiesiliśmy ja bo nie miał jak dojeżdżać do pracy. Mąż miał już w przeszłości zabrane prawo jazdy ale było to 11 lat temu i raczej doszło do zatarcia. Adwokat mówi że sprawa powinna odbyć się szybko. Oby udało się uzyskać najniższy możliwy wymiar. A ja w tym czasie spróbuję w końcu zdać egzamin ;)
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
 
aniczekk napisał:
U nas adwokat zawołał 2 tys + VAT. Powiedział że grozi mu 3 lata i 5 tys na fundusz ale będzie starał się o rok i 2 tys....

Nie ma takiej możliwości przy skazaniu, chyba że warunkowe.


aniczekk napisał:
....Oby udało się uzyskać najniższy możliwy wymiar....

Niby dlaczego ???
 
aniczekk napisał:
Oby udało się uzyskać najniższy możliwy wymiar
Tak, jak napisał poprzednik...

aniczekk napisał:
grozi mu 3 lata i 5 tys na fundusz
... to jest właśnie najniższy możliwy wymiar kary przy wyroku skazującym, a grozi mu znacznie więcej. Niższy wymiar kary jest możliwy jedynie w przypadku uzyskania warunkowego umorzenia postępowania.
 
Witam
Mam pytanko do osób, którym skończyło się prawo jazdy z 69 kończy mi się okres zasądzonej kary, złożyłem wniosek o wydanie dokumentu bez ograniczeń, lecz Pani w urzędzie nie wie czy da się zamówić nowe w trakcie trwania ograniczeń, a starego mi nie oddadzą. Jak wyglądał odbiór normalnego PJ wyrobiliście wcześniej i odebraliście na następny dzień czy z wyrobieniem czekaliście do końca zakazu bo to trochę bez sensu?
 
co mam zrobic miale dosta 1000 grzywny i sawiasy a dostalem 2000 tysiące grzywny i 5000 tysie na fudusz niema jak tego splaci prosze o pomoc
 
patryk219 napisał:
co mam zrobic miale dosta 1000 grzywny i sawiasy a dostalem 2000 tysiące grzywny i 5000 tysie na fudusz niema jak tego splaci prosze o pomoc

Wziąć się do roboty. Grzywnę w najgorszej opcji odsiedzisz, świadczenie będzie za tobą się ciągnęło, może kiedyś będziesz miał jakiś dochód lub majątek i ściągną z ciebie.
 
Dzien dobry,
bardzo sie wstydze tego co zrobilem i potrzebuje tutaj porady,ale do rzeczy.
Jechalem autem, audi a4, jechal traktor a za nim trzy auta, bylem rozpedzony nikt nie wyprzedzal traktora to zaczalem wyprzedzac, pierwsze auto za traktorem nie spojrzal w lusterko i kiedy bylem na jego wysokosci uderzyl we mnie, zjechalismy do lasu, nie chcial sie dogadac, a ja czulem sie dobrze mimo ze dzien wczesniej spozywalem alkohol zadzwonilem na policje, okazalo sie "czerwone". na komisariacie 1. 0,47mg/l 2. 42mgl 3. 0,38 mg/l. pracowalem wczesniej jako kierowca busa do 3,5 tony 3 lata. nigdy mi sie nie zdarzylo jezdzic pod wplywem. pozyczylem od rodzicow pieniadze i zrobilem c, c+e, i reszte uprawnien, prawko odebralem w polowie czerwca. aktualnie jestem bezrobotny, a dzisiaj mialem zaczac prace w firmie transportowej, mam kopie umowy.
prawo jazdy zabrane i czekam na sprawe. mam 29 lat, mieszkam z rodzicami, tylko mama aktualnie pracuje...od wczoraj nic nie jadlem jestem klebkiem nerowo, zyc sie odechciewa, kocham jezdzic ta praca mialabyc spelnieniem marzen


1. jak dlugo czeka sie na rozprawe?
2. czy jest szansa ze zabiora tylko kat b na rok i bede mogl kontynuowac prace?
 
Ostatnia edycja:
ad 1. To zależy od obłożenia sądu - zwykle miesiące.
ad 2. Nawet jeżeli zakaz będzie na B, to urząd nie wyda PJ kategorii C - art. 12. ustawy o kierujących pojazdami.
 
Ripper napisał:
ad 1. To zależy od obłożenia sądu - zwykle miesiące.
ad 2. Nawet jeżeli zakaz będzie na B, to urząd nie wyda PJ kategorii C - art. 12. ustawy o kierujących pojazdami.

ad 1. czytalem orzeczenia i maksymalnie rozprawa odbyla sie po 10 miesiacach, a chcialbym miec to juz za soba, wiedziec na czym stoje, bo te nerwy i niepewnosc mnie wykonczy
ad 2. w PJ mam juz wbite te wszystkie kategorie am,b,be,c1,c,ce,t

a) jezeli dostane zakaz na kat B, to nie bede mogl prowadzic pojazdow na c,ce?
b) czy mam szanse ze dostane zakaz na rok i nie bede musial ponownie zdawac egzaminu/ów?

*czytalem wyroki, w ktorych zakaz obejmowal tylko kat B,bylo wyszczegolnione, wiec jak te osoby moga pozniej korzystac z c,ce?
 
Ostatnia edycja:
joker - nie chcę Cię załamywać - ale wg mojego doświadczenia i przeczytanych setek postów na forach to raczej na 1 rok bez prawka to nie masz co liczyć, prawie 1 promil i stłuczka, żeby tylko na tych 3 latach bez prawka się skończyło - bo to jest minimum, a o warunkowe umorzenie postępowania możesz się starać, ale jakoś czarno to widzę.

ps. ja czekałem na rozprawę 3 miesiące i też to było najgorsze (to czekanie) i 10 kg wagi mniej ;-), prokurator chciał zabrania prawka na 4 lata i się na to zgodziłem a sąd orzekł na 3, tak że jakieś miłe zaskoczenie nawet miałem po tym jak już się dowiedziałem na czym stoję, a po 21 miesiącach odzyskałem PJ i mogę jeździć a blokadą, pozdro i bez załamki, dziękuj że nikt nie ucierpiał na zdrowiu bo miał byś dużo dużo gorzej
 
Ostatnia edycja:
jokerkp napisał:
a) jezeli dostane zakaz na kat B, to nie bede mogl prowadzic pojazdow na c,ce?
b) czy mam szanse ze dostane zakaz na rok i nie bede musial ponownie zdawac egzaminu/ów?
Ad a) Zgodnie z prawem nie, bo nie będziesz posiadał dokumentu potwierdzającego uprawnienia.
Ad b) Tylko w przypadku uzyskania warunkowego umorzenia postępowania, na co w twoim przypadku szanse są niewielkie - co nie znaczy, że nie należy próbować.
 
aros: tylko ze gosciu sie przyznal ze to jego wina. w tym roku zdalem c i ce, to bedzie koniec pracy...

Ripper:
a) nie mozna wtedy wyrobic PJ z kategoriami c i ce?
b) czytalem wyrok lekarza z mojego sondu rejonowego z marca 2017 z identycznym wynikiem, dostal zakaz rok wszelkich pojazdow, 2500 na fundusz i koszta rozprawy.
"po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2017 r. sprawy: oskarżonego o to, że w dniu 17 grudnia 2016r. około godz. 13:15 w P. na drodze publicznej, ulicy (...) kierował samochodem osobowym m-ki H. (...) o nr rej. (...), znajdując się w stanie nietrzeźwości na poziomie 0,46 mg/dm3 alkoholu w wydychanym powietrzu
a sprawcę opisanego wyżej czynu i na podstawie art. 66 § 1 i § 2 kk, art. 67 § 1 kk postępowanie karne prowadzone przeciwko niemu o ten czyn warunkowo umarza na okres 1 (jednego) roku próby;

II. Na podstawie art. 67 § 3 kk, art. 39 pkt 3 kk orzeka wobec C. P. (1) zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 1 (jednego) roku;

III. Na podstawie art. 63 § 4 kk na poczet orzeczonego oskarżonemu zakazu prowadzenia pojazdów zalicza okres zatrzymania prawa jazdy od dnia 17 grudnia 2016 r.;

IV. Na podstawie art. 67 § 3 kk, art. 39 pkt 7 kk, art. 43a § 1 kk orzeka od C. P. (1) na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 2.500 (dwóch tysięcy pięciuset) złotych;

V. Na podstawie art. 627 kpk i art. 629 kpk zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym wymierza mu 100 (sto) złotych opłaty.

Inny wyrok kierowcy ciezarowki ale nie pamietam teraz roku, zabrali na rok b i 3000na fundusz i koszta rozprawy.

Wiadomo ze do wszystkiego sie przyznaje, ale czy jest sens wynajmowania adwokata? dzieki niemu da sie osiagnac porozumienie takie zebym nie musial ponownie egzaminow zdawac?
 
Ostatnia edycja:
Czy prokurator ktory wydał postanowienie o zatrzymaniu prawa jazdyjest prokuratorem ktory bedzie zajmowal sie sprawa?
 
Może, ale nie musi. Może przekazać sprawę innemu.
 
nic nie wiem o prokuratorze, policja zabrala PJ i otrzymalem pokwitowanie, i na razie cisza...

(policjant, który wypisal mi pokwitowanie, poznal mnie bo pod koniec maja zostalem pobity i on przyjechal na wezwanie, mialem zlamanie wyrostka poprzecznego kregu L3 po prawej stronie, poltora miesiaca w lozku i oczywiscie zglosilem sprawe o pobicie...)
 
Ostatnia edycja:
jokerkp napisał:
a) nie mozna wtedy wyrobic PJ z kategoriami c i ce?
b) czytalem wyrok lekarza ...postępowanie karne prowadzone przeciwko niemu o ten czyn warunkowo umarza...
ad a) Już odpowiedziałem.
ad b) Dokładnie to napisałem w poprzednim poście.
 
Ripper napisał:
ad a) Już odpowiedziałem.
ad b) Dokładnie to napisałem w poprzednim poście.

dziekuje za odpowiedzi,
z tych nerwow nie ogarniam od razu i potrzebuje "jak krowie na rowie"

chyba ostatnie pytanie:
czy adwokat moze cos pomoc czy po analizie innych spraw, i dokladnym przygotowaniu sie, nie bedzie potrzebny...
jestem teraz bezrobotny i nie wiem czy bedzie mnie stac...
 
Czy może pomóc? - Na pewno.
Czy konkretny adwokat, w tej konkretnej sprawie coś zdziała? - Na to pytanie nie da się odpowiedzieć.
 
Dziekuje.

W przyszlym tygodniu umowie sie na porade do kogos.
A na sprawe czy kogos wezme...nie wiem. Słyszalem opinie, ze nie bierze sie adwokata z tej samej miejscowosci gdzie odbedzie sie sprawa...sedzia z obronca moga sie nie lubic?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra