S
sixty
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 52
U mnie skończyło się warunkowym umorzeniem na 2 dwa lata, z rocznym zakazem prowadzenia pojazdów. Walczyłem o brak zakazu, ale sąd nie przychylił się do mojego wniosku. Nie popełniłem żadnego wykroczenia, jechałem sobie pustą trzeciorzędną drogą, ale jak to w naszym kraju trafiłem na kontrolę i stało się. PJ od 30 lat, żadnych kolizji, wypadków, punktów karnych, nie byłem karany sądownie więc jakoś się udało. Widzę że macie adwokata, będzie łatwiej starać się o warunek. Mnie nie było stać na pomoc prawną (6 tyś pln za całość) i musiałem walczyć w sądzie sam.aniczekk napisał:Jak skończyło się u Pana?
Życzę powodzenia i proszę wspierać małżonka w tych trudnych dla niego chwilach.
PS. Ja na komendzie miałem 0,21-0,19 ale to była wojewódzka, a sprawę prowadziła dzielnicowa, która o północy była nieczynna, lub też nie mieli o takiej porze personelu.