Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
janix napisał:
Większość terapeutów jest certyfikowana. Coś słabo szukałeś bo mi to zajęło 10 sekund np. BIP . Tu chodzi nie o osobę, tylko abyś przeszedł prawdziwą terapię w prawdziwej poradni a nie załatwił sobie kwity u jakiegoś magika. Zgłoś się do byle jakiej poradni uzależnień w Rzeszowie a tam Cię poprowadzą dalej. Trafisz na grupę terapeutyczną prawdopodobnie.

Przemekprzemekk - nie radzę kierować się powyższą poradą i udawać się do poradni uzależnień. To że WOMP w Rzeszowie prawie wszystkich wysyła do poradni specjalistycznej z kodem - F10.1 używanie szkodliwe alkoholu - to jest jakaś przesada. A jak pójdziesz do poradni uzależnień to cię tam zarejestrują, no i będzie to się ciągło za Tobą latami. Lepiej właśnie idz do jakiegoś certyfikowanego terapeuty uzależnień, pewnie trzeba będzie z pięć razy po godzince pójść do niego, zapłacisz 400 zł i wystawi papier. Ale nie radzę kierować się do poradni - oni tam z każdego potrafią zrobić alkoholika, wystarczy że raz w tygodniu wypijasz 2 piwa - dla nich to regularne picie :D
 
aros123 napisał:
Przemekprzemekk - nie radzę kierować się powyższą poradą i udawać się do poradni uzależnień. To że WOMP w Rzeszowie prawie wszystkich wysyła do poradni specjalistycznej z kodem - F10.1 używanie szkodliwe alkoholu - to jest jakaś przesada. A jak pójdziesz do poradni uzależnień to cię tam zarejestrują, no i będzie to się ciągło za Tobą latami. Lepiej właśnie idz do jakiegoś certyfikowanego terapeuty uzależnień, pewnie trzeba będzie z pięć razy po godzince pójść do niego, zapłacisz 400 zł i wystawi papier. Ale nie radzę kierować się do poradni - oni tam z każdego potrafią zrobić alkoholika, wystarczy że raz w tygodniu wypijasz 2 piwa - dla nich to regularne picie :D
Co ty wypisujesz??? Nie masz pojęcia o czym piszesz. Co się będzie ciągnęło latami? Latami to się będzie ciągnęło to że jeździł po wódzie a zarejestrowany jest w CRS jako osoba karana i tego trzeba się wstydzić a nie to że szuka się pomocy. Lekarz stwierdził że człowiek ma problem i potrzebna mu terapia i to pełna co najmniej 6 tygodni po 6 godzin a nie 4 godzinki. Po takiej terapii dostanie nie żaden świstek że był tylko świadectwo z pełnym opisem terapii, programu, godzin, i podsumowaniu zachowania się pacjenta na terapii (pasywny czy aktywny). To już chyba kurs reedukacyjny trwa 16 godzi.. I mylisz się, nie każdemu komu zatrzymali prawo jazdy wpisują F10. Nawet terapeuta prywatny musi rejestrować takiego pacjenta i przechowywać dokumentację leczenia. Ale kolega zrobi jak będzie uważał za słuszne. Z takim kwitkiem za 5 godzin to go orzecznik wyśmieje. Porada typu. Jak masz krosty to nie idź do dermatologa bo jak cię ktoś zobaczy to pomyśli że masz trypla. Najważniejsze jest to :Proszę o informację na temat uczestnictwa i realizacji programu psychoedukacyjnego. A po to lekarz to wpisał aby wiedzieć czy gościo rozumie swój problem i wie gdzie popełnił błąd. Jak po terapii dostanie w opisie że "nie widzi problemu, neguje sens terapii, jest pasywny, zamyka się na informację" lekarz orzecznik odrzuci go. Nikt nie będzie ryzykował że następnym razem zabije kogoś. To nie wizyta u dentysty. Lekarz po obejrzeniu zwykłych wyników krwi potrafi stwierdzić czy piłeś i w jakich ilościach i wcale nie po badaniach prób wątrobowych.
 
Ostatnia edycja:
Aros 123 ma rację wie co pisze.Ja bym postąpił tak jak Aros123
 
Przemekprzemekk
Idź z tym skierowaniem do poradni i spytaj o co w tym chodzi. Przynajmniej za poradę nie zapłacisz.
Dla mnie to: "Proszę o informację na temat uczestnictwa i realizacji programu psychoedukacyjnego" oznacza że to nie jest jakiś wykład face to face tylko uczestniczenie w jakimś programie. Tak jak pisałem, u mnie (Lublin) jest to miesiąc , 5 x po 6 godzin w tygodniu (grupa terapeutyczna). Na czas realizacji programu dostaje się zwolnienie lekarskie.
 
Fajnie się spisaliscie dzięki ale nikt z was mi nic nie doradzil oprócz tego co już sam wiem byłem w wojewódzkim ośrodku terapii uzależnień pokazałem skierowanie a kobieta że oni tu leczą trzeba kartę założyć iść do lekarza Pan ma skierowanie na poradę specjalistyczną i wysłała mnie do wordu gdzie mi powiedziano że tutaj tego nie zrobię siadla przy komputerze i szukała mi na internecie ale nic nie znalazła konkretnego dała mi nr do przychodni medyk i niech pan tam dzwoni a najważniejsze jest to że nie jestem alkoholikiem nie tknolem alko ponad pół roku przed pierwszymi badaniami nie piłem prawie 4 miesiące a to że po 11 latach posiadania prawka pech chciał ze kupiłem sobie nowe auto 4 dni zanim straciłem prawko byłem podjarany nowym autem a miałem Jeszcze trochę i tak wyszło sprzedałem obydwa auta odrazu
 
Było przynajmniej zapytać co to jest ten program psychoedukacyjny.
 
janix napisał:
Co ty wypisujesz??? Nie masz pojęcia o czym piszesz. Co się będzie ciągnęło latami? Latami to się będzie ciągnęło to że jeździł po wódzie a zarejestrowany jest w CRS jako osoba karana i tego trzeba się wstydzić a nie to że szuka się pomocy. Lekarz stwierdził że człowiek ma problem i potrzebna mu terapia i to pełna co najmniej 6 tygodni po 6 godzin a nie 4 godzinki. Po takiej terapii dostanie nie żaden świstek że był tylko świadectwo z pełnym opisem terapii, programu, godzin, i podsumowaniu zachowania się pacjenta na terapii (pasywny czy aktywny). To już chyba kurs reedukacyjny trwa 16 godzi.. I mylisz się, nie każdemu komu zatrzymali prawo jazdy wpisują F10. Nawet terapeuta prywatny musi rejestrować takiego pacjenta i przechowywać dokumentację leczenia. Ale kolega zrobi jak będzie uważał za słuszne. Z takim kwitkiem za 5 godzin to go orzecznik wyśmieje. Porada typu. Jak masz krosty to nie idź do dermatologa bo jak cię ktoś zobaczy to pomyśli że masz trypla. Najważniejsze jest to :Proszę o informację na temat uczestnictwa i realizacji programu psychoedukacyjnego. A po to lekarz to wpisał aby wiedzieć czy gościo rozumie swój problem i wie gdzie popełnił błąd. Jak po terapii dostanie w opisie że "nie widzi problemu, neguje sens terapii, jest pasywny, zamyka się na informację" lekarz orzecznik odrzuci go. Nikt nie będzie ryzykował że następnym razem zabije kogoś. To nie wizyta u dentysty. Lekarz po obejrzeniu zwykłych wyników krwi potrafi stwierdzić czy piłeś i w jakich ilościach i wcale nie po badaniach prób wątrobowych.

Głupoty piszesz, ja miałem takie samo skierowanie, poszedłem do certyfikowanego terapeuty - 5 godzin - wystawił papier - i w WOMP w Rzeszowie przeszło bez problemu.A to że napisałem że będzie się ciągło latami to o to chodzi że będzie widniał w poradni jako osoba lecząca się lub uzależniona - a może wcale taką osobą nie jest - i podam problemy z tego powodu - niektore instytucje do tego aby zatrudnić potrzebują aby przedstawić papier że nie jest się zarejestrowanym w poradni uzależnień, następnie - adopcja dziecka odpada - bo jesteś zarejestrowany, i wiele innych przykładów by można poszukać. To że jest się w się zarejestrowanym w rejestrze karnym - pół roku po karze ma się czyste konto i można wszem i wobec mówić że jest się osobą NIE KARANĄ. A ostatnia sprawa to największa głupota jaką napisałeś - cyt. "Lekarz stwierdził że człowiek ma problem i potrzebna mu terapia i to pełna co najmniej 6 tygodni po 6 godzin a nie 4 godzinki" - to totalna bzdura. Lekarze orzecznicy w Rzeszowskim WORDZIe piszą tak prawie każdemu któremu zatrzymano PJ za %. A jeśli chodzi o wyniki krwi i wątrobowe - to lekarze orzecznicy traktują to jak chcą, ja miałem idealne a i tak dostałem skierowanie do poradni. Ten cały WOMP jest po to aby nabijać kasę - lekarzom, psychologom, terapeutom, kasie województwa - po prostu masz odczuć przede wszystkim dotkliwie finansowo to że popełniłeś błąd. A każdego kto został ukarany za jazdę po % uważają za alkoholika. TYLE W TEMACIE
 
Przemekprzemekk napisał:
Fajnie się spisaliscie dzięki ale nikt z was mi nic nie doradzil oprócz tego co już sam wiem byłem w wojewódzkim ośrodku terapii uzależnień pokazałem skierowanie a kobieta że oni tu leczą trzeba kartę założyć iść do lekarza Pan ma skierowanie na poradę specjalistyczną i wysłała mnie do wordu gdzie mi powiedziano że tutaj tego nie zrobię siadla przy komputerze i szukała mi na internecie ale nic nie znalazła konkretnego dała mi nr do przychodni medyk i niech pan tam dzwoni a najważniejsze jest to że nie jestem alkoholikiem nie tknolem alko ponad pół roku przed pierwszymi badaniami nie piłem prawie 4 miesiące a to że po 11 latach posiadania prawka pech chciał ze kupiłem sobie nowe auto 4 dni zanim straciłem prawko byłem podjarany nowym autem a miałem Jeszcze trochę i tak wyszło sprzedałem obydwa auta odrazu

A tutaj potwierdzenie moich słów - "oni tu leczą trzeba kartę założyć iść do lekarza Pan ma skierowanie na poradę specjalistyczną i wysłała mnie do wordu gdzie mi powiedziano że tutaj tego nie zrobię siadla przy komputerze i szukała mi na internecie ale nic nie znalazła konkretnego" - tak jak pisałem - w poradni nie obejdzie się bez założenia karty i jesteś tam na lata jako uzależniona osoba. Odradzam bo to w przyszłości może skomplikować wiele spraw

janix napisał "Nawet terapeuta prywatny musi rejestrować takiego pacjenta i przechowywać dokumentację leczenia" - tylko kto będzie szukał w przyszłości tego terapeuty i oczekiwał od niego zaświadczenia że jesteś osobą nie uzależnioną. A do poradni zawsze mogą się zwrócić z zapytaniem czy dana osoba pije, nie pije itp., a oni będą musieli udzielić informacji, np. policji. Ostatni raz piszę - nie radzę kierować się do poradni - można sobie konkretnie zafajdać papiery - a to że się jechało po alkoholu i np. na 3 lata zabrane prawko, rok w zawieszeniu na 3 - po 3,5 roku masz zatarcie skazania - jesteś NIE KARANY i nawet w sądzie tak można mówić -JESTEM NIE KARANY
 
Ostatnia edycja:
Jakaś przyczyna musiała być że wpisał mu F10. Bo z tego co wiem czy f10.1 czy f10.2 lekarze traktują podobnie. Może z wyników badań krwi coś wyszło, niekoniecznie wątrobowe. BTW, jakoś nigdy nie czytałem aby odzyskując prawko za wódę wszyscy obligatoryjnie kierowani byli do poradni terapii i profilaktyki uzależnień. I jeszcze to "Proszę o informację na temat uczestnictwa i realizacji programu psychoedukacyjnego". Swoje "porady" poprzednie pisałem pod wpływem sytuacji kumpla któremu zabrali prawko na 2 lata. Kumpel po pół roku sam poszedł na 6 tygodniową terapię bo jak mówił zaświadczenie przyda mu się jak będzie się starał o zwrot PJ, a jak widziałem nie miał on jakiegoś większego problemu.
BTW.
aros123 napisał:
niektore instytucje do tego aby zatrudnić potrzebują aby przedstawić papier że nie jest się zarejestrowanym w poradni uzależnień
A która poradnia wystawi ci taki papier, u mnie np. jest 4 poradnie w mieście.
Z poradnika osoby chcącej adoptować dziecko:
"Z raportu wynika, że niektóre ośrodki oczekują od kandydatów zaświadczeń o ich stanie zdrowia, przyczynach bezdzietności lub braku uzależnień, do czego tak naprawdę NIE MAJĄ PRAWA".
 
Ostatnia edycja:
Wszystko ślicznie i pięknie się z Panem zgadzam, ale odnośnie tego że ośrodki adopcyjne nie mają jakiegoś prawa - z nimi się nie wygrywa, no i ja mam z nimi problem przez to że jechałem kiedyś po alkoholu, a moja żona jest terapeutką DPS , ja mam w swojej pracy 15 letni staż, mam nadzieję że przez tą biurokrację kiedyś przebrniemy, zarejestrowałem się w poradni uzależnień i mam teraz z tego powodu dużo problemów
 
No i niestety byłem dzisiaj zrobić sobie prywatnie rano próby watrobowe a później do wompu zapytać gdzie to mogę zrobić wkońcu oni wystawili to chyba będą wiedzieć otóż nic bardziej mylnego pani w rejestracji niewie lekarz orzecznik który mi to wystawił też nie wie cytuję "trzeba sobie znaleźć w internecie" pojechałem z tego wszystkiego już tą kartę założyć do wotu naszczescie nie zdążyłem obok był ich lekarz orzecznik to wbijam do niego pokazałem mu to skierowanie i czy tutaj coś takiego zrobię, a on gdyby Pan miał skierowanie na leczenie to owszem ale pan ma zrealizować program psychoedukacyjny to trzeba iść do wordu pojechałem jesz cze raz się dopytać no ale to samo tego tu nie zrobię.

I TERAZ NIECH MI TYLKO KTOŚ NAPISZĘ Z RZESZOWA CZY OKOLIC CZY BYL W PODOBNEJ CO JA SYTUACJI I JAK TO ROZWIĄZAŁ a nie rozpisywać się i gdybac i nie pisać że się znalazło terapeute tylko wysłać linka do strony albo Nr telefonu

Dziękuję
 
Przemekprzemekk napisał:
No i niestety byłem dzisiaj zrobić sobie prywatnie rano próby watrobowe a później do wompu zapytać gdzie to mogę zrobić wkońcu oni wystawili to chyba będą wiedzieć otóż nic bardziej mylnego pani w rejestracji niewie lekarz orzecznik który mi to wystawił też nie wie cytuję "trzeba sobie znaleźć w internecie" pojechałem z tego wszystkiego już tą kartę założyć do wotu naszczescie nie zdążyłem obok był ich lekarz orzecznik to wbijam do niego pokazałem mu to skierowanie i czy tutaj coś takiego zrobię, a on gdyby Pan miał skierowanie na leczenie to owszem ale pan ma zrealizować program psychoedukacyjny to trzeba iść do wordu pojechałem jesz cze raz się dopytać no ale to samo tego tu nie zrobię.

I TERAZ NIECH MI TYLKO KTOŚ NAPISZĘ Z RZESZOWA CZY OKOLIC CZY BYL W PODOBNEJ CO JA SYTUACJI I JAK TO ROZWIĄZAŁ a nie rozpisywać się i gdybac i nie pisać że się znalazło terapeute tylko wysłać linka do strony albo Nr telefonu

Dziękuję
Nikt się nie rozpisuje i nie gdyba! weż się chłopie do roboty nikt ci miski nie podłoży pod twarz i nie poprowadzi za rączkę.Pierdzisz i tylko pierdzisz ze strachu!koledzy podpowiedzieli co masz robić, a ty masz pretensje do świata.
 
Dziękuję wszystkim za wypowiedzi a tym co mi radzili zapisać się na leczenie i wielo tygodniowe chodzenia na aa do wotu to hu wam w du za takie porady szkoda że się udzielacie z takimi pomysłami a nawet nie macie pojęcia o czym piszecie naszczescie was nie posłucham i nie zrobiłem z siebie alkomata, znalazłem terapeute i w jeden dzień to załatwię
Pozdrawiam tych którzy mi odradzali wotu :-D
 
Przemekprzemekk napisał:
Dziękuję wszystkim za wypowiedzi a tym co mi radzili zapisać się na leczenie i wielo tygodniowe chodzenia na aa do wotu to hu wam w du za takie porady
Wyluzuj człowieku, tu nie chodziło o konkretne paragrafy i interpretację tylko o konkretną sytuację. Każdy udziela Ci porady opisując sytuacje z którymi się spotkał a że Ty sam nie wiesz czego chcesz i nie potrafisz załatwić sprawy to nie wina forumowiczów.
Przemekprzemekk napisał:
nie rozpisywać się i gdybac i nie pisać że się znalazło terapeute tylko wysłać linka do strony albo Nr telefonu
Dziękuję
Dzięki że nie napisałeś aby Cię jeszcze samochodem tam zawieść. Następnym razem sam rozwiąż swój problem. Po co robiłeś próby wątrobowe skoro nie pijesz? F10 lekarz tak dla jaj sobie wpisał w rozpoznaniu? Dorośnij.
 
Ostatnia edycja:
próby watrobowe zrobiłem żeby sprawdzić sobie stan własnego zdrowia bo wiedząc ile już nie piję jeśli by mi nie wyszły to pasuje iść z tym do odpowiedniego lekarza TO RAZ A DWA To zdziwił byś się z tym widzi mi się bo znam przypadek gościa który nie pił ponad rok zrobił sobie prywatnie wcześniej badania wyszły podręcznikowo to się zapisał na te w wompie i mu lekarz też dał skierowanie, tylko że gość się wtedy odwołał i wygrał.
 
mam pytanie odnośnie zatrzymania mnie obok samochodu jaka jest szansa że mi tego nie udowodnia że kierowałem po spożyciu? dodam że nie stałem obok auta a oni przyjechali i mnie skuli
 
Pytanie do znawców tematu jazdy po pijaku.

Powszechnie wiadomo że alkohol wchłania się około 30-45 minut, to teraz załóżmy sytuacje, gość zajeżdża na stację benzynową i wypija 200 ml vódki i wsiada do auta, Policja zatrzymuje go 10 minut później z 0,4 promila po 20 minutach badają go znowu rośnie do poziomu ponad promil. Gość na sprawie zeznaje ze wypił alkohol dobrze się czuł i pojechał. Czy odpowiada za stan który wydmuchał w trakcie kontroli czyli wykroczenie czy przestępstwo bo według badań alkomatem jak i retrospektywnych, deklarowana ilość alkohol to powyżej 0,5?
 
Czytam i czytam i trochę tego dużo...

od 03.01.19 jestem podejrzany o czyn z art. 178a 4k.k... (potrąciłem osobę "przeskakującą" przez drogę, bardziej zalaną niż ja - na szczęście było ograniczenie do 30 prędkości i tej osobie nic się nie stało... Dzięki Bogu)- są osoby potwierdzające zdarzenie i było by dobrze jakbym w wydychanym nie miał 1 promil - pomogłem poszkodowanemu, wydychałem policjantom i poddałem się procedurze- inna sprawa, że myślałem że jestem trzeźwy.

za poprzednie zdarzenie tj. przestępstwo z art. 178a 1k.k. byłem skazany w czerwcu 2006 r
na 1 rok pozbawienia wolności z warunkowym na 2 lata, grzywnę 1k zł i zakaz prowadzenia pojazdów na 2 lata.

Wydawało mi się, że poprzedni wyrok jest w pełni zatarty?!?! czy nie powinni znowu mnie oskarżyć jakbym czyn zrobił pierwszy raz??

Mam nadzieję, że nie spamuję...
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź!
 
Dzień dobry,

Mam pytanie dotyczące możliwości wyliczenia ilości spożytego alkoholu i czasu jego spożycia przy założeniu, że alkohol spożywała kobieta o wadze 80 kg, wzroście 170 cm.
Pierwszy pomiar godz.7.07 - 0,23 mg/l, drugi pomiar godz. 7.26 - 0,22 mg/l.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra