Witam
Mam pytanie i bylabym wdzieczna za konkretne odpowiedzi. W czerwcu tego roku jechalam po % na rowerze, przesadzilam i wypieprzylam sie na pobocze. Nic nie stalo sie mnie, ani nikomu nic nie zrobilam ale wezwali policje, trafilam do szpitala. Po jakims czasie musialam odwiedzic komisariat w celu potwierdzenia zdarzenia. Polisjanci mowili ze mandat dostane i moze zakaz prowadzenia roweru, zalezy na kogo trafie. I wlasnie dostalam mandat 4 stowki z sadu, wydzial karny,ok. Ale dostalam jeszcze zawiadomienia ze starostwa o wszczeciu postepowania dotyczacego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdow mechanicznych na okres 10 m-cy, skierowanie mnie na badania psychologiczne w celu stwierdzenia istnienia czy braku przeciwskazan do kierowania pojazdami silnikowymi kat. B do pracowni psychologicznej,i do osrodka medycyny pracy w sosnowcu, a do tego skierowania na kurs reedukasyjny w WORD-ie.. Moje pytania czy starosta nie przesadza, przeciez jechalam rowerem nie samochodem wiec z tego co sie orientowallam nie ma podstaw do zakazu jazdy na pojazdy mechaniczne no i jeszcze ten kurs w WORD, ktory kosztuje 4 stowki! Posiadam prawo jazdy ale nie jezdze samochodem, poruszam sie komunikacja publiczna, przez dlugi czas nie pracowałam dopiero od 3 tyg mam prace i nie stac mnie na wywalenie 4 stow, tym bardziej ze splacam kredyt. Mandat chce rozlozyc na raty ale to pismo od starostwa mnie po prostu rozwalilo. Na koncu tych pism pisze ze moge sie zapoznac z dowodami i zadac wyjasnien w terminie 7 dni, nie wiem czy pisac odwolanie od tego, chociaz to dopiero zawiadomienie o wszczeciu postepowania, czy moze jakies pismow celu przedstawienia mojej sytuacji. Mozecie Panowie i Panie jakos konstruktywnie doradzic, bylabym wdzieczna. A i to moja pierwsza taka sytuacja, jezeli chodzi o %.
Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam.