Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Brunonz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam wszystkich serdecznie ponownie. Niestety adwokat wprowadzil mnie w błąd i poinformowal, ze wniosek o alkolock mozna pisac dopiero gdy poprawia wyrok, w którym nie zawarto zaliczenia kary. Mimo moich sugestii, o tym, ze napisze, a jeśli beda się dopominac wtedy poczekamy kategorycznie odradzał. Minelo tak 7mcy,az radca prawny z firmy zajmujacej się blokadami powiedział, że to bzdura. Zmienilem adwokata napisalismy wniosek i myślę, że sąd się przychylil gdyz zlecił Pani kurator wywiad srodowiskowy. Niestety w marcu, ktos kto byl u mnie
w domu zostawił siatke z jakims suszem i galeziami, po czym zadzwonil na policję z informacja iz jestem dilerem marihuany (nie mam dowodow, ani wiedzy, kto mogl to byc, juz nikomu nie ufam, naprawdę nie wiem skad się to wzielo) . Wpadli mi do domu, pies znalazl te siatkę (w szafie pod ubraniami) . Obecnie wszystko czeka na badanie w laboratorium. Niestety zadne moje argumenty, ze to podrzucone nic nie pomogly, nie zbadali nawet odcisków, ani krwi na obecnosc thc, jestem podejrzany jedynie o posiadanie, gdyz nie ma zadnych dowodów na handel (ten "człowiek" powiedział im, ze handluje marihuaną w miejscu pracy, a po przeszukaniu moich szafek, skrzynek narzedziowych niczego nie znaleziono, również w telefonie . Pani kurator zadzwonila do mnie, oddzwonilem po konsultacji z adwokatem, który radzil mi powiedzieć co się wydarzyło. Wiec odppwiedzialem na wszystkie pytania Pani kurator. Dodatkowo musze napisac do sadu sprawozdanie z okresu próby. Teraz tym bardziej chyba powinienem byc szczery, bo i tak wyjdzie to na jaw. Adwokat jest dobrej myśli, mówiąc, że nie zlamalem razaco pozadku prawnego, z sasiadami i rodziną mam dobre relacje, spłacam zobowiazania. Nie zostalem ukarany za nic zwiazanego z jazdą czy alkoholem, ktorego praktycznie nie uzywam.stosuje sie do zakazu prowadzenia, pracuje, chociaz bez auta bardzo ciezko jest mi dotrzeć i wrócić z pracy, lub jest kosztowne. Proszę Was szanowni koledzy o opinię i czy macie pomysly co moge zrobić, zeby zwiekszyc szanse, jeszcze nie wyslalem tego sprawozdania i nie wiem jak to ująć apropo tych oskarzen.Gdyby nie adwokat wprowadzajacy mnie w blad, mialbym juz zapewne prawo jazdy, zanim wydarzyla się ta sytuacja. Mam nadzieję, że nie wszystko jest stracone,proszę Was szanowni koledzy o jakies rady, opinie na ten temat. Nigdy nie palilem tego syfu, 9lat bezkolizyjnej jazdy.brak tego prawa jazdy utrudnia mi bardzo utrzymanie pracy, jak i zycia osobistego, bardzo ciezko jest mi chocby spotkac się z dziewczyną, mieszkam na wsi praktycznie pozbawionej komunikacji zbiorowej, szczególnie teraz w związku, wirusem. Pozdrawiam Was serdecznie i z gory dziękuję za wszystko co mogłoby zwiekszyc moje nadszarpniete szanse na odzyskanie prawa kazdy. Wszystkiego dobrego. Czy dobrze zrobilem przyznajac się Pani kurator? Chciałem byc uczciwy, chociaz jestem podejrzany i nu mam pewności co to byl za susz, gdyz bylo tam opakowanie z napisem "ponizej 0,2%thc,co jest legalne, jednak moglo byc tam wszystko. Pozdrawiam
 
Witam. Jestem już po rozmowie na komisariacie. Poddałem się dobrowolnie karze. Wydmuchałem 0.70mg/l drugie badanie 0.74mg/l. Jaka kara:
6mc / 3 lata zawasy
prawko na 4 lata
5000
100x10 czyli 1000 grzywna
koszty sądowe

Prawko od 1999, nie karany ( 1-2 punkty za złe parkowanie ) bez kolizji czy zdarzenia drogowego.

Czy to nie za surowa kara?

Pozdrawiam Załamany

:(
 
JaksonBB napisał:
Witam. Jestem już po rozmowie na komisariacie. Poddałem się dobrowolnie karze. Wydmuchałem 0.70mg/l drugie badanie 0.74mg/l. Jaka kara:
6mc / 3 lata zawasy
prawko na 4 lata
5000
100x10 czyli 1000 grzywna
koszty sądowe

Prawko od 1999, nie karany ( 1-2 punkty za złe parkowanie ) bez kolizji czy zdarzenia drogowego.

Czy to nie za surowa kara?

Pozdrawiam Załamany

:(
U mnie za 1,47mg 1rok na 2,tez 4lata zakazu i 3tys grzywny i tez 5tys.sadzilem się 2lata.
 
Chuck, mozesz opowiedziec jak to sie stalo ze to trwalo 2 lata?
Ile bylo rozpraw itd.
Mam podobna sprawe i zalezy mi na max przeciagnieciu sprawy.

chucknoris napisał:
U mnie za 1,47mg 1rok na 2,tez 4lata zakazu i 3tys grzywny i tez 5tys.sadzilem się 2lata.
 
Mario444 napisał:
Chuck, mozesz opowiedziec jak to sie stalo ze to trwalo 2 lata?
Ile bylo rozpraw itd.
Mam podobna sprawe i zalezy mi na max przeciagnieciu sprawy.

Były 4 rozprawy, no i apelacja. Głównie zalezalo to od sędziego, ze nie przesluchiwal świadków jednocześnie i byly takie przerwy między terminami. , trochę pomogl adwokat, pytajac o inny termin, bo w pierwotnie wyznaczonym nie mogł wziac udziału, ale to tylko jedna sprawa się odwlekla. Gdyby sad nie odrzucal wszystkich dowodów, za wyjatkiem jednego swiadka, byloby jeszcze dłużej.mowie o tych na moja korzyść, tzn. Chocby konfrontacji swiadka z policjantem, ktoremu po przyjezdzie powiedział prawde, a na przesluchaniu dnia kolejnego zeznal, ze przebywal wtedy w innym miejscu. Najlepiej byloby wnosic o przesluchanie kazdego swiadka osobno,na koniec rozprawy zamiast dac liste wszystkich naraz, tak samo z opinia bieglego.
 
O dzieki za info. A jaki miales plan? Chciales warunkowe umorzenie? Podaj jakie byly okolicznosći? Aha, warto brac do takiej sprawy papuge?
 
Mario444 napisał:
O dzieki za info. A jaki miales plan? Chciales warunkowe umorzenie? Podaj jakie byly okolicznosći? Aha, warto brac do takiej sprawy papuge?
nie ma sprawy.. Miałem specyficzna sytuację, gdyz spozylem duza dawke alko w zaparkowanym aucie. Bo obok byl przystanek, w sklepie na ktorego parkingu bylo auto, a w nim sie upilem, kupilem jeszcze 8piw,zeby miec z czym wejsc do ziomka. No i wychodzac ze sklepu baba, z ktora rozmawialem gdy przyjechalem pod sklep, byla obok w kolejce i wyczula alko, chcialem zostawic bluze w aucie i na przystanek, ale bez slowa zadzwonila na psy i to jak juz widziala, ze tylko kurtke wrzucilem i poszedłem.Policji zeznala prawde, tj. Ze rozmawiala ze mna jak podjechalem i bylo ok, ale w kolejce wyczula alko i "uniemozliwila mi" odjechanie. Na drugi dzień wezwana, zeznawala, ze gdy przyjechalem to ona byla w sklepie, a z jej auta widziala mnie jej corka. Na dodatek jej coreczka zeznala, ze miala ze mna nieprzerwany kontakt wzrokowy przez 15-20 min.i nie widziala, zebym cos pil. I to zawazylo o mojej winie, choc nikt mnie nie zbadal gdy jechalem, ekspedientka tez zeznala, ze zachowywalem się normalnie. Jak psy przyjechaly to juz bylem tak porobiony, ze ludzie nie rozumieli co mówię, choc wcześniej w sklepie pelnym ludzi kupilem 8 piw i nikt slowa nie mowil, ze jestem nie taki (byla 13sta).. Wiem, ze bylem skazany z gory juz, i ze akurat ten adwokat mial jakies problemy z tym sedzia.Apelacja to kpina, chociaz napisałem własną, i nowy adwokat własną, sędzia przyklepal wyrok, a podczas rozprawy kilka jego wypowiedzi wskazywalo na to, ze w ogole nie czytal tych apelacji, nie bral pod uwage zadnych moich sprostowań tylko uzasadniał tak samo jak 1szy.to dopiero kpina. Ale adwokata polecam jak najbardziej, byle doswiadczonego. Jak nic nie ugra, to odwlecze, bo sam masz duzo mniej opcji,a wiadomo, ze kazdy dzien bez zakazu jest cenny. Pozdro
 
Dzieki.

Koledzy, mam pytanie. Czy jest ktos komu udalo sie wywalczyc warunkowe umorzenie postępowania, przy wpadce jazdy po aljoholu? Ja mam taka sytuacje, że zatrzymali do rutynowej kontroli i mialem w pierwszym badaniu z reki 0,15 mg a w drugim stacjonarnym 0,37.
Jestem niekarany, 30 lat prawko, pracuje samochodem w nieruchomościach itd.


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam 19 marca złożyłem wniosek o blokade mineło 2 miesiace dalej brak odpowiedzi z sądu jak długo czeka sie na odpowiedź ?
 
Na prawdę? Może rozejrzyj się w okół siebie. :what:
 
Mam nadzieję, ze to dobry dzial - przynajmniej wątek wyglada na prawidlowy.
Nie udalo mi sie nigdzie znaleźć jakiejkolwiek opinii na temat mojej sytuacji:
- mam bezterminowe prawo jazdy na kat. B (bez zatrzymania/ograniczen czy innych problemow, moge jezdzic dozywotnio)
- kilka lat temu zglosilem sie do poradni uzależnien od alkoholu(alkohol, depresja, takie tam), w dokumentacji z poradni mam wpisane ICD F10.01 i w zasadzie nic innego terapię przerwalem po kilku tygodniach
- nie pije, ale nie mam na to zadnego papieru
- chce zrobic prawo jazdy na kategorie A

Nie jestem pewny czego sie spodziewac, wyglada na to ze wszystkiego od przejscia badan lekarskich bez problemu (nie pije, uzaleznienie to F10.02) do skierowania na ponowne badania lekarskie z art 99 par 1 pkt 2b (za cos to F10.1 dostal) i zatrzymania(utraty?) prawa jazdy na 12 miesiecy (az przedstawie papier o 12 miesiacach abstynencji)

Czy ktos spotkal sie z taka sytuacja?
 
Ile kosztują te opłaty sądowe?
 
Mateuszsk napisał:
Witam 19 marca złożyłem wniosek o blokade mineło 2 miesiace dalej brak odpowiedzi z sądu jak długo czeka sie na odpowiedź ?

Trafiłeś w ciulaty okres (wstrzymanie pracy i działań niemal wszystkiego, w tym przede wszystkim sądów), gdy składałeś wniosek. Sądy dopiero co powróciły do pracy (i to chyba jeszcze nie do końca pełnej), więc pewnie twój wniosek trafi ale dopiero na WYZNACZENIE TERMINU posiedzenia w twojej sprawie. A od tego mija różny czas. Przeciętny to zwykle jakiś 1,5-2 miesiące.
Ale obym się mylił. Mnie czeka to za niecały rok.
 
Dostałem zakaz na 4 lata. PJ zabrali. Po dwóch latach pierwsze wniosek do sądu o zgodę na blokadę alko i dopiero później egzaminy?
 
JaksonBB napisał:
Dostałem zakaz na 4 lata. PJ zabrali. Po dwóch latach pierwsze wniosek do sądu o zgodę na blokadę alko i dopiero później egzaminy?

Badania i kursy porobione?
 
Witajcie,
w maju ubiegłego roku zabrano mi prawo jazdy ze wzgledu na jazde %.
Wyrok zapadł w grudniu 2019 r. - 3 letni okres braku prawka liczony od maja 2019.
W styczniu otrzymalem skierowania na kurs reedukacyjny i badania.
Byłem poza granicami kraju o czym informowałem urząd.
W marcu dostałem decyzje o zarzymaniu prawa jazdy ze wzgledu na brak kursu.
Wczoraj otrzymałem decyzje o zatrzymaniu prawa jazdy ze wzgledu na brak badan.

Po otrzymaniu skierowań przejrzałem internet i znalazlem informacje o tym ze jesli prawko na 3 lata to nie trzeba robic od razu a mozna pozniej - aby tylko miec skierowania. Byłem przekonany że tak jest okej. Nie mogłem sobie pozwolić na powrót do kraju, a pozniej koronawirus sie pojawił i też nie było kursów ani mozliwosci zrobienia badan.

Skierowania mam.

Moje pytanie:
Czy ze wzgledu na decyzje starosty nie moge ich zrobic pozniej?
Chce uzyskać prawo jazdy po okresie 3 lat... Nie chce miec go zatrzymanego dożywotnio :( Jeśli udałoby się to chcialbym wnioskowac o blokade po polowie okresu.
Proszę o pomoc.
 
Attex napisał:
Badania i kursy porobione?

Miałem na myśli jak to się wszystko robi jak już będzie w połowie wymiaru kary jakim jest zatrzymanie PJ... Wnioski do Sądu o blokadę itp...
 
JaksonBB napisał:
Miałem na myśli jak to się wszystko robi jak już będzie w połowie wymiaru kary jakim jest zatrzymanie PJ... Wnioski do Sądu o blokadę itp...

Spoka bez strachu:)sprawę ogarniasz tak:składasz wniosek do sądu o blokadę,potem możesz ogarnąć kursy i badania .po otrzymaniu zgody sądu i wykonaniu kursu i kompletu badań idziesz do WK i otrzymujesz nr.PK i zdajesz egzamin na prawko.kiedy to zrobisz Twoja sprawa.Ale uprzedzam to trochę trwa.
 
Attex: A stoi coś na przeszkodzie, żeby kurs reedukacyjny i badania zrobić jeszcze nim minie połowa okresu środka karnego (zaraz po wysłaniu przez WK skierowania na badania, kurs i decyzji o cofnięciu uprawnień)?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra