Jazda pod wpływem alkoholu - wyrok + po roku mandat ?
Witam wszystkich forumowiczów.
Dnia 19 lipca 2015 roku prowadziłam samochód pod wpływem alkoholu. Spowodowałam kolizję - rozbiłam samochód na drzewie. Nikomu nic się nie stało. Nigdy nie miałam problemów z prawem (mam 45 lat).
Decyzją sądu zostałam skazana na 3 lata odebrania prawa jazdy, 120h prac społecznych (20h miesięcznie) i 5 tyś. złotych kary.
Do odrobienia pozostało mi 28h, całość kwoty spłaciłam 10 czerwca (raty).
Dziś otrzymałam telefon z Policji, że nie zostały wyłączone materiały i ponownie zostanę przesłuchana jutro i prawdopodobnie otrzymam mandat za kolizję.
Mam pytanie : jak jest to możliwe, że dopiero teraz, po 11 miesiącach od zdarzenia się o tym dowiaduję ? Czy Policja "zapomniała" o tym ?
Jak to jest, że po raz drugi będę karana ?????
Czy jest możliwość niezgodzenia się na przyjęcie tego mandatu ? Jest jakaś możliwość (np. poinformowanie mojego adwokata-konsultacja i przeciągnięcie do 19 lipca - rok - przedawnienie), czy też starać się o "odróbki"...ale jak ?
Bardzo proszę o odpowiedz, bo nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy..........po prawie roku......
Obecnie jestem bez środków do życia, od 6 miesięcy toczy się proces o alimenty od mojego męża (notabene policjanta na emeryturze)....