Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie.

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kenny97 napisał:
Czy jeżeli policja zatrzymuje nietrzeźwego na drodze publicznej to czy musi sporządzić jakiś protokół kto odebrał auto nietrzeźwego, spisać dane tej osoby itp. ?

prawo o ruchu drogowym

w moim przypadku było tak, że przyjechał kolega z kolegą, który podpisał oświadczenie ze wróci samochodem (marka, model, nr rejestracyjny), jezeli pozwoli mi kierowac to odpowie przed sądem i takie szmery bajery policyjne, musiał takie coś podpisac i tyle. oczywiscie wszelkie dane tego kolegi były napisane w tym oswiadczeniu (nr pesel, imie, nazwisko, adres zamieszkania)
 
Czy Starostwo może wbić w rejestr brak uprawień zamiast zatrzymania prawa jazdy bo to chyba jest znacząca różnica?
 
Ostatnia edycja:
Czy ktoś z Was pisał wniosek o zamianę kary z zakazu prowadzenia pojazdów na zakaz prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę alkoholową ?
 
Tak jest tu kilka takich osób, jednak to prawo jest możliwe dopiero po połowie orzeczonego okresu.
 
Wiem, w moim przypadku połowa wyroku tzn 1 rok minęła 28 marca. Wtedy zostało zatrzymane prawo jazdy, natomiast wyrok zapadł w lipcu. Chyba,że źle rozumiem. Kara zaczyna się od momentu zatrzymania prawa jazdy czy od momentu wydania wyroku? Bo na piśmie z sądu jest napisane:zakaz prowadzenia pojazdów....do 28 marca 2017 roku.
 
No tak, ponieważ sąd zalicza na poczet zakazu okres rzeczywistego zatrzymania PJ. Nie masz też tego na piśmie i wyroku? ...
 
tak,faktycznie jest. Co zatem powinnam umieścić w takim wniosku o zamianę kary?
 
Piszesz po prostu prośbę/wniosek o zamianę środka karnego na zakaz prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę. Jeśli chcesz żeby było to profesjonalnie napisane to musisz zakupić taki wniosek lub wynająć prawnika.
 
Co robi policja z autem którego kierowca jest w stanie nietrzeźwości, jednocześnie właścicielem auta jest inna osoba a auto znajduje się na drodze publicznej? Czy policja musi coś udokumentować w notatkach urzędowych, protokołach?
 
aliaton7035333 napisał:
Holuje na parking.
ot tak, mówi sobie policjant: auto holuję na parking i zabiera kierowcy kluczyki czy jak?

przeczytaj co napisałem wyżej, czy sporządza z tego notatkę, protokół np. w celu zabezpieczenia miejsca zdarzenia itp.

wg. kodeksu powinno być tak
2.Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób, w przypadku gdy:
1)kierowała nim osoba:
a)znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
4.Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:
1)policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3;
ale czy to musi być w aktach sprawy udokumentowane?
 
Witam...Mnie też zatrzymali Policjanci pod wpływem alkoholu,jechałem sam i powiedzieli że auto będzie odholowane na parking jak w ciągu 30 min nie znajdę osoby aby odebrała za pokwitowaniem auta , zadzwoniłem po brata przyjechał z ojcem i odebrali auto.Z tego co wiem nie wszyscy Policjanci na to idą
 
Oczywiście Ojciec musiał podpisać dokument odbioru auta,może było by inaczej ale całe szczęście auto było brata
 
Dzięki, mi chodzi tylko o tym aby na kłamstwie przyłapać policjantów bo zatrzymano kierowcę na własnej posesji a policja twierdzi, że na drodze publicznej. Zatem skoro policja twierdzi, że na drodze publicznej to powinna mieć dowody na przekazanie auta innej osobie no bo chyba nie puści dalej kierowcy?
 
U mnie Policja spisała protokół że auto odbiera Ojciec,zatrzymali mnie na drodze publicznej
 
Kenny97 napisał:
Dzięki, mi chodzi tylko o tym aby na kłamstwie przyłapać policjantów bo zatrzymano kierowcę na własnej posesji a policja twierdzi, że na drodze publicznej. Zatem skoro policja twierdzi, że na drodze publicznej to powinna mieć dowody na przekazanie auta innej osobie no bo chyba nie puści dalej kierowcy?

A nie było tak czasem, że policjant tylko przekazała kluczyki i DR osobie dorosłej po to żeby zabezpieczyła inie dostały się w niepowołane ręce (małoletnich, nietrzeźwych czy nie mających uprawnień) zawarł to w protokole, bo auto nie musiało nigdzie jechać gdyż stało na prywatnej posesji, a ciebie tylko widzieli jak prowadzisz pojazd lub ktoś zgłosił że być może po spożyciu prowadzisz....
 
Sąd Ostateczny napisał:
A nie było tak czasem, że policjant tylko przekazała kluczyki i DR osobie dorosłej po to żeby zabezpieczyła inie dostały się w niepowołane ręce (małoletnich, nietrzeźwych czy nie mających uprawnień) zawarł to w protokole, bo auto nie musiało nigdzie jechać gdyż stało na prywatnej posesji, a ciebie tylko widzieli jak prowadzisz pojazd lub ktoś zgłosił że być może po spożyciu prowadzisz....

1. nie chodzi o mnie
2. kierowca ma prawo jazdy kat. B
3. kierowca został zatrzymany na swojej posesji
4. w notatce urzędowej policjantów z tego samego dnia jest, że zatrzymany został w miejscowości X (nie ma na jakiej ulicy, przy jakiej drodze - jest tylko miejscowość)
5. dopiero w postanowieniu o wszczęciu dochodzenia jest, że kierował w miejscowości X po drodze publicznej ale też nie ma jaki to nr drogi itp. - w protokole przesłuchania kierowca kilka razy podał, że na własnej posesji został zatrzymany
6. w aktach sprawy nie ma nic o tym komu przekazano auto, kluczyki, dowód rejestracyjny

policjanci chcą teraz mu wmówić, że na drodze publicznej czyli chcą sprawę przerzucić, że zatrzymali go w innym miejscu

po czynnościach policja po prosto sobie odjechała a kierowca wjechał do garażu

niestety brak jest innych dowodów mimo, że oprócz kierowcy były jeszcze dwie osoby (właściciele posesji) którzy rozmawiali z policjantami, nie ma monitoringu i dlatego jest słowo policjantów przeciwko kierowcy

dlatego pytam o to, bo jeżeli policja chce dalej kłamać to powinna mieć dowód, że skoro zatrzymanie było na drodze publicznej w innym miejscu niż faktycznie to komu przekazano auto? bo chyba nie będą dalej brnąć w kłamstwo i powiedzą, że kazali nietrzeźwemu dalej jechać
 
Witam
Mam pytanie
Mąż prowadził ciągnik rolniczy z agregatem uprawowo- siewnym, którego największa wysokość to 3,75m. Zjeżdżał z pola po zmroku. Przejeżdżał przez drogę wiejską i zahaczył maszyną o zwisającą linię telekomunikacyjną, przewrócił słup i zerwał linię. Po zdarzeniu, przyjechał do domu i zostawił ciągnik. Udałam się z nim na miejsce zdarzenia, aby zabezpieczyć teren i wezwać służbę energetyczną, bo w momencie zerwania linii telekomunikacyjnej nastąpiło zwarcie w linii energetycznej i mieszkańcom brakło prądu. Gdy przyjechaliśmy na miejsce oddalone od domu 500m, jeden z mieszkańców poinformował nas, że wezwał służby, w tym policję. Od zdarzenia do przyjazdu policji minęło ponad 1,5h. Podkreślam, ciągnika na miejscu zdarzenia nie było, ja przyjechałam z mężem. Kazali mężowi dmuchać - niestety wykazało 0,37mg, później badali jeszcze dwa razy i tendencja była spadkowa - ostatni pomiar to 0,22mg. Uznali, że linia wisiała nieprzepisowo, więc ukarany za to nie będzie, ale zatrzymali prawo jazdy za "prowadzenie ciągnika pod wpływem alkoholu. Nie bronię męża, nauczkę ma na całe życie, ale chcę ratować rodzinę przed konsekwencjami jego głupoty.
Po pierwszym dmuchaniu, powiedzieliśmy, że mąż zaraz po zdarzeniu i powrocie do domu wypił piwo i 50 wódki, bo był bardzo zdenerwowany, dlatego ja go zawiozłam na miejsce zdarzenia. Nie złapano go "na gorącym uczynku", nie prowadził pojazdu! Wiem, że tendencja spadkowa alkoholu we krwi, działa raczej na jego niekorzyść, bo powinien być chyba wzrost, aby ta wersja miała rację bytu. Ale czy czas oczekiwania na policję i moment badania, nie wpłynął na spadek poziomu alkoholu? Czy ta wersja jest wiarygodna?
Jeżeli nie, to mamy jeszcze jedną możliwą wersję. Podczas interwencji, na miejscu zdarzenia, był obecny ojciec męża, to człowiek po 2 zawałach, bardzo schorowany 70latek, ale w miarę sprawny fizycznie i jeszcze sam, dobrowolnie pomaga nam w gospodarstwie. Rozmawiając z nim już po zdarzeniu, powiedział, że przyjmie na siebie to zdarzenie. Czyli, że mamy powiedzieć, że to on prowadził. I tu jest problem, bo mąż i ja już powiedzieliśmy, że prowadził mąż. Czy możemy zmienić wyjaśnienia? Mamy taki argument, że nie podaliśmy wcześniej teścia, jako sprawcy, bo obawialiśmy się o jego zdrowie, gdyż zaraz po zdarzeniu, zażył leki na serce i uspokojenie, bardzo się bał, całej procedury przesłuchania.
Którą z tych wersji utrzymać, aby mąż nie stracił prawa jazdy i nie płacił kary, bo to pogorszy nasz los (mamy dwoje dzieci) Nauczkę ma, bo to widzę, ale teraz ratujemy nasz byt :(
 
Kenny97 napisał:
policjanci chcą teraz mu wmówić, że na drodze publicznej

Pytanie, dlaczego Policja dokonała zatrzymania/kontroli na posesji prywatnej ?


patwik napisał:
niestety wykazało 0,37mg, później badali jeszcze dwa razy i tendencja była spadkowa - ostatni pomiar to 0,22mg.....


......Jeżeli nie, to mamy jeszcze jedną możliwą wersję.....

Nikt ci tu nie pomoże, to forum prawnicze a nie blog jakiej wersji się trzymać aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Jechał po pijaku, niech się przyzna jak chłop a nie chowa się jak tchórz za innymi osobami....Nie pisz że już macie nauczkę, bo mąż dostanie dopiero nauczkę jak poniesie konsekwencje swoich czynów a tak za niedługi czas, powtórzy to samo i oby komuś krzywdy przy okazji nie zrobił....
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za zainteresowanie, ale czytając ten wątek, odniosłam wrażenie, że każdy tu szuka pomocy w swojej sprawie i niektóre historie są aż absurdalne a jednak pomagacie. Ja uczciwie opisałam problem i oczekiwałam pomocy. Prawnicy potrafią udowodnić niewinność nawet największego zbrodniarza, więc moje pytanie odnośnie dwóch wersji wydarzeń nie jest jakąś nowością...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra