nie...po prostu napisalam, ze nie pozwole sie wyzywac ani obrazac jak uslyszalam o tym jaka to jestem niekompetentna i nieodpowiedzialna. i ze on jest laskaw rozlozyc mi naleznosc na raty. ja powiedzialam, ze te kary umowne to jest cos niebywalego i ze uwazam, ze umowa jest zle skonstruowana, na co dostalam odpowiedz ze jego pracownicy to kretyni itd. no i dzisiaj ze I rata nie wplynela i ze juz sprawa jest zalozona a przed godzina ze jesli ureguluje to nie zlozy pozwu...juz wczesniej slyszalam, ze jestem idiotka itd. no to zwrocilam uwage na bledy ortograficzne "szefa", wiec mi odpisal, ze on nie musi pisac poprawnie, ze ma od tego ludzi itd... no smiech mnie ogarnia...a jak napisalam, ze oszukuja ludzi itd to uslyszalam, ze jestesmy debilami i kretynami.