Profi Credit

  • Autor wątku Autor wątku pawel36
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zgadzam się z przedmówcą: jeśli ktoś nie jest w stanie sam sobie dać rady, albo drży już na samą myśli, że windykator albo komornik zaraz zapuka, choć procesu jeszcze nie było, to niech chociaż skorzysta z darmowych porad prawnych.
Na pewno gdy każą ci płacić koszty windykacji ( wezwania, upomnienia, telefony, smsy z informacjami o zaległościach); gdy twoja "składka ubezpieczenia" pożyczki wyniosła więcej, niż kwotę pożyczki, która dostałeś na rękę, idź do prawnika! Firma P C zdarzało się, że wypowiada umowy również bez respektowania terminów wypowiedzenia i od razu straszy wekslem, wtedy też idź do prawnika! Kwota weksla często zawiera te koszty.

A tu jeden z wyroków dot. tematu PC: Treść orzeczenia II Ca 463/15 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Bielsku Białej
 
loi napisał:
gdy twoja "składka ubezpieczenia" pożyczki wyniosła więcej, niż kwotę pożyczki, która dostałeś na rękę, idź do prawnika! Firma P C zdarzało się, że wypowiada umowy również bez respektowania terminów wypowiedzenia i od razu straszy wekslem, wtedy też idź do prawnika! Kwota weksla często zawiera te koszty.
Kwota ubezpieczenia jest zawsze niemal 2 razy większa od kwoty pożyczki na rękę. Kwota na wekslu zawsze zawiera te koszty windykacji z księżyca wzięte
loi napisał:
Pełnomocnik pozwanego nie popisał się w kwestii wynagrodzenia umownego...
 
Weszli na nowy poziom negocjacji. "Windykator terenowy" pobił klienta w jego własnym domu i uciekł. Sprawa jest rozwojowa bo dzień wcześniej zostawił wizytówkę z nazwiskiem i telefonem.
 
Rzecz jasna Profi Credit jako firma nie ma z tym nic wspólnego, serio mówię od strony prawnej. To narwany pracownik przegiął pałkę, walcząc o uratowanie swojej prowizji.
 
Ale u nich windykatorzy terenowi to te same osoby z którymi się załatwia pożyczkę ? Jakiś nerwowy goguś był , bo mu po pensji poleci i narobił sobie jeszcze problemów. Robotę pewnie straci a jeszcze sprawa o pobicie go czeka.
 
Tak, te same osoby. Pracują na zlecenie i jeśli klient nie płaci, to firma odbiera im prowizję.
 
amelia2013 napisał:
Kwota ubezpieczenia jest zawsze niemal 2 razy większa od kwoty pożyczki na rękę. Kwota na wekslu zawsze zawiera te koszty windykacji z księżyca wzięte
Pełnomocnik pozwanego nie popisał się w kwestii wynagrodzenia umownego...

To nic prostszego, jak wytnij wklej argumenty Sądu Okręgowego, które zawarte zostały w wyroku, który podałem, i powoływanie się na przepisy kodeksu cywilnego o niedozwolonych klauzulach umownych i 0 naruszeniu dobrych obyczajów i norm współżycia społecznego.
 
witam ja niestety w 2014 bylam zmuszona u tych lichwiarzy 2000zl pozyczyc zalegalam 3 raty i kaza mi oddac 8000 moje corki zaczol nachodzic w ich zakladach pracy pan windykator wmawiajac ze musza to zaplacic . Zadzwonilam wiec na infolinie do windykacji zeby sie dogadac to pani mnie poinformowala prawie krzyczac ze mam sie z windykatorem dogac bo inaczej dalej beda nachodzic moja rodzine. Niestety nie przebywam w kraju wiec nie wiem czy sprawa jest w sadzie.
 
ja załatwiłem sprawę przyjechała pani windykator postraszyła ja jej odpowiedziałem że ma odejść bo wzywam policje i poinformowałem ją że byłem u adwokata że czekam aż oddadzą sprawe do sądu ja sie odwołam
 
Witam..
Mam podobną sytuację jak większość tutaj,a raczej mój mąż,ja się dowiedziałam od tego "pseudo windykatora" o zaistniałym kredycie.
Wziął 4tys.zł,ma oddać 12 tys.zł..spłaca różne kwoty,tyle ile mamy raz 200,raz 500 ..facet przyjeżdża po pieniądze średnio co tydzień,lub 2razy w tygodniu.
Dzwoni do męża z upomnieniami,straszy sądem i komornikiem.
Mieszkam w bloku,wynajmujemy mieszkanie.
Ogólnie nie mamy żadnych nieruchomości swoich,ani też oszczędności żeby wpłacić mu taka sumę.
Windykator jeździ do moich rodziców( bo ja i mąż jesteśmy tam zameldowani)straszy rodziców,ze będą spłacac za mojego męża zadłużenie (nie wiem czy tak mogą robić?).
Ostatnio moja mama wyrzucila i wyzwala tego windykatora..więcej się nie pojawił.
Opowiada wszystkim na prawo i lewo jakie to mamy zadłużenie(nie mam rozdzielnosci majątkowej).
Ogólnie sytuacja patowa,ponieważ mamy też inne zobowiązanie które staramy się spłacać.
Na dzień dzisiejszy nie mamy 12tys zł by im zapłacić,tym bardziej ze tez nie mam pojęcia czy bez naszej wiedzy i zgody nie przyznają nam kolejnego kredytu.Nawet konta mam zajęli.Dodam tylko ze mąż pracuje,a ja wychowuje dziecko. Jest nam naprawdę ciężko. Cała ta sprawa odbiła się na moim zdrowiu,mam problemy z sercem.Co powinniśmy zrobić w tej sytuacji?czym się kierować?co ja mam mówić windykatorowi jak przyjdzie i zacznie mnie straszyć? Tak jak mówiłam dowiedziałam sięprzypadkowo o tym kredycie.
Proszę o pomoc..bardzo proszę.
 
Dowiedziałaś się przypadkowo o kredycie? Trochę dziwne co mówisz, ale O.K. Windykatora można ignorować. W zakładzie pracy odwołać dyspozycję przelewania wynagrodzenia. Jeżeli PC odda sprawę do sądu (a odda), to będzie nakaz z weksla. Wtedy można zgłosić zarzuty (trzeba je opłacić, przy tej kwocie to będzie circa 450 zł) i próbować się częściowo z tego wybronić. Ale do tego najlepiej wziąć prawnika który przyjrzy się umowie. Tam jest głownie to ubezpieczenie i koszty windykacji..
 
Witam pani przypadek jest troche inny od mojego mi pozostało do spłaty 700 zł a zrobiło się 3 tyś w tym tygodniu był u mnie windykator poinformować mnie ile mam do spłaty ale mnie nie straszył na wejściu powiedziałem że nagrywam rozmowę na telefon przypomne że wcześniej była u mnie pani windykator i tak samo straszyła nawet po jakimś czasie dostałem od niej smsa że sprawe oddaje do komornika minęło kilka mieś i przysłali tego gościa wiec mu powiedziałem że czekam aż oddadzą moją sprawe do komornika a on że to nie tak szybko że najpierw poczekają aż odsetki nabiją ale mniejsza z tym ja byłem u adwokata pokazałem mu umowę i znalazł w niej kilka nieprawidłowości przedefszystkim oprocentowanie nie zgone z czyms tam juz nie pamietam powiedział mi że jak przyjedzie ta windykatorka mam z nią nie rozmawiąć a jak ona nie bedzie chciała odpuścić postraszyć że nagrywasz rozmowe żeby liczyła się ze słowami jak bedzie dalej uparta to wezwać policje windykator nie ma takich praw jak komornik nie może straszyć grozić a ni bez pani zgody wejść do mieszkania jest to karalne oni o tym wiedzą i wiedzą też że wiekszość ludzi om tym nie wie i to wykorzystują bynajmniej mi poradził adwokat windykatora przegnać i powiedzić że czekam aż dostane z sądu w lublinie pismo i się odwołać zapewnił mnie że jak się odwołam sprawe mam wygraną ale wspomnial o tym że oni nie chętnie oddają te sprawy do sądu bo zdają sobie sprawe że większości przypadków przegrywają wiec efekt tego zobaczyłem najpierw przyjeżdzała pani windykator co powiedziała ze sprae oddaje do komornika po kilku mieś zjawił sie pan i sprawy jedna nie oddano więc będę czekał dalej pani radze iść z umową do adwokata u mnie porada kosztowała 100 zł
 
Jeszcze raz Wam przypominam że PC ma weksle. Sami je podpisywaliście. Weksla nie można "przegrać"...Co więcej, nakaz z weksla jest natychmiast wykonywalny...Żaden Lublin...
 
to dlaczego tego nie wykonują mają tak napisaną umowę i ubezpieczenie droższe od pożyczki i boją się że jak znajdzie się ktoś bardziej bystry to mają przegrane zwłaszcza w moim przypadku
 
Dokładnie,dowiedziałam się o kredycie w momencie przyjścia windykatora,który mi uświadomił ze mąż brał kredyt w PC jakiś czas temu i niby nie może się z nim skontaktować. Powiedział ze mamy oddać 12tys i zebym przekazał mężowi ze on tu był i prosi o pilny kontakt. Tak to wygląda.
Wiem co większość myśli,ale ja nie podpisywałam nic,o niczym nie wiedziałam. W życiu nie brałam żadnego kredyty. Nikt ode mnie z rodziny,prócz właśnie teraz męża.
Dla mnie to szok :/ rozmawiałam z nim,ale on stwierdził,że nie pracuje,nic za niego nigdy nie spłaciłam i spłacać nie będę.
Wiec dlaczego to ja mam oczy jak przysłowiowe 5zł i tłumacze się nie mając o niczym pojęcia,a oni nie wierzą,nie chcą nawet słuchać :(
 
A czy takich informacji może mi również udzielić radca prawny? I pokierować tym co robic dalej?
 
nikt w to nie wątpi że pani nic nie wiedziała moja żona tak samo dowiedziała się jak przyjechała pani do domu ale nic pani sama nie zdziała bez znajomości prawa tylko adwokat jak zerknie umowę może cokolwiek pani doradzić wiec zamiast się tak zatruwać proszę się udać z umową do jakiegoś adwokata wiele pani nie ma do stracenia może akurat będzie w stanie jakoś pani doradzić jak człowiek czyta te posty to po prostu nerwica człowieka bierze w jakim kraju człowiek mieszka żeby tak pozwalać gnoić ludzi pewnie nie jedna osoba powie że po co brał kredyt ale nieraz inaczej się nie da ludzie mają różne sytuacje wiem sam po sobie miałem kredyt w pko i to sporawy przez 12 lat spłacałem systematyczne jak i ten w profi po 12 latach straciłem prace mam problem ze znalezieniem pracy i własnie banki sie dobrały do mnie i teraz nie ma miłej gadki jak przy braniu kredytu prosiłem o zawieszenie nic z tego człowiek pozostaje sam sobie z tymi problemami powinni się zabrać za takie lichwiarskie kredyty
polikwidować dziadostwo albo nie dać się i walczyć o swoje tylko że nie każdego stać na to by dochodzić swoich spraw 5
 
Dziękuję za opowiedz.
Postaram się namówić męża żeby poszedł z tym do adwokata,przynajmniej będziemy mieli jakieś rozeznanie w sytuacji.
 
Żyjemy w całkiem przyzwoitym kraju. Prawo nie pozwala gnoić ludzi. To akurat sobie ludzie sami robią. Tak samo jak zgadzają się na lichwę. Walka jest możliwa, ale trzeba ją zainicjować samemu. Jeżeli będziecie biernie się temu przyglądać to prawo zadziała dokładnie tak jak powinno. I wcale walka nie jest z nimi taka droga, bo wiele firm zrobi porządek z windykacją za koszty zastępstwa procesowego, albo pro bono...Wystarczy dobrze poszukać.
 
Powrót
Góra