Profi Credit

  • Autor wątku Autor wątku pawel36
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przede wszystkim dla uporządkowania. Spłaciłeś chociaż jedną ratę? Podałeś prawdziwe informacje o zarobkach? Jeżeli chociaż na jedno pytanie odpowiedź brzmi tak, to z 286 nie powinno Ci nic grozić.
Muszę Cię zmartwić. Podpisywałeś weksel? Zapomnij o upominawczym. Oni się w to nie bawią...
 
Jeśli jest ktoś zainteresowany i z okolic Bielska Białej - 5 października o 12.50 w sądzie cywilnym w bielsku białej odbędzie się rozprawa = dostałem pozew z sądu , złożyłem odwołanie - jeśli ktoś ma ochotę zapraszam, zobaczę co uda mi się ugrać. Żądają ode mnie spłaty weksla twierdząc iż odmawiałem spłaty zadłużenia - w październiku zeszłego roku nawiedził mnie delikwent legitymujący się policyjną odznaką. Powiedział iż mam zaległości i jeśli nie spłacę / nie zacznę spłacać sprawa trafi do sądu. Najpierw 600 zł zaległości później w ustalonych terminach po 250 (jak było na umowie). Po jakimś czasie zaproponował "promocję" - spłacam 2000 zł i sprawa zostaje umorzona - odmówiłem z braku środków ( a kwota jaka została mi do spłaty to 3.400 zł z kilkoma groszami - już zaczęło mi coś śmierdzieć. Po kilku dniach zadzwonił i zaznaczył iż 600 zł które zapłaciłem to opłata sądowa - jaka, na co bladego pojęcia nie mam. Nie dostałem żadnego pisma, żadnego nakazu sądowego nic. I tak nękając co miesiąc z różnymi dziwnymi tekstami aż do lipca bieżącego roku płaciłem 250 zł miesięcznie.. po czym w lipcu otrzymałem sądowy nakaz zapłaty z października... 2015 roku - miesiąca w którym ów PAN z odznaką był u mnie i ustalał harmonogramy spłat. W nakazie widniały informację iż dostawałem pisma, upomnienia - gdzie w rzeczywistości były to oferty kredytów bądź jakieś bzdurne reklamy z upomnieniami nie mające nic wspólnego. Złożyłem odwołanie, w między czasie PAN z odznaką dzwonił, smsował że jeszcze tyle a tyle do spłaty... bzdura. Od adwokata otrzymałem pisma że zaprzeczają faktom z mojego wniosku ble ble ble. Kolejna bzdura. Podając mi jakieś bdzurne śledzenia przesyłek, z moim potwierdzeniem odbioru ble ble. Wysyłali mi reklamy z potwierdzeniem odbioru - żeby mieć podkładkę w razie problemów. Na chwilę obecną z całego tego bełkotu prawniczego zrozumiałem tyle ( jeśli chodzi o odtrzymane pismo od prawnika) że to co napisałem / opisałem w uzasadnieniu to gówno warte bzdury - bo cały czas utrzymują że odmawiałem spłat mimo iż do sądu dostarczyłem bankowe potwierdzenia wpłat w umawianych terminach.

Natomiast do znających się tutaj na temacie - zastanawia mnie kwestia tego wpisu
"mowa pozyczki profi jest tak skonstruowana, że ubezpieczenie jest ukrytą prowizją i nie trzeba jej spłacać. Z profi jest łatwo wygrać przed sądem - do zapłaty jest jedynie pożyczony kapitał jeżeli nie został spłacony, odsetki oraz proporcjonalnie do czasu trwania umowy opłata przygotowawcza i wynagrodzenie umowne. Z mojego doświadczenia często się okazuje, że sąd oddala powództwo lub z np. z 10 tyś zostaje np 3 tyś niespłaconego kapitału." z postów wyżej - jak to wygląda prawnie i czy na ów rozprawie ten argument mogę również wytoczyć . Bo odnoszę wrażenie iż moja niewiedza jeśli chodzi i prawo i to co wyciągają w pismach / procesach adwokaci firmy może skutkować że nei będę miał w sądzie bladego pojęcia co się dzieje.

Wiem również iż RZĄD bierze się ostro za firmy tego typu i umowy jak i działania w ramach ustawy jaką Pan Ziobro ma zamiar wprowadzić będą karane więzieniem / wyrokami. Więc przypuszczam iż Profi Credit robi co się da , zanim może żeby wyciągać jak najwięcej pieniędzy od swoich kredytobiorców pomijając fat iz przy pożyczce 3zł spłaca się 9tyś... czyli 3 tyś zł odsetek za kazdy rok trwania umowy kredytu.
 
Ostatnia edycja:
Bo te "ubezpieczenie" to właśnie ukryta prowizja. Na rozprawie okazuje się (ale to trzeba podnieść) że ubezpieczyciel dostał z tego na przykład 100 zł tytułem składki...I rzeczywiście. W sprawie z weksla popełniłeś błąd że sam zabrałeś się za temat...
 
digiton napisał:
Bo te "ubezpieczenie" to właśnie ukryta prowizja. Na rozprawie okazuje się (ale to trzeba podnieść) że ubezpieczyciel dostał z tego na przykład 100 zł tytułem składki...I rzeczywiście. W sprawie z weksla popełniłeś błąd że sam zabrałeś się za temat...

W sensie błąd ?? O wniesieniu sprawy do sądu przez Profi dowiedziałem się w lipcu bieżącego roku, gdzie sprawa zostałą wniesiona w październiku 2015... Pan Z ODZNAKĄ a którym mówiłem cały czas utrzymywał iż żadnej sprawy w sądzie nie ma i nie będzie dopóki będę regularnie wpłacał pieniądze.

W sensie że sam zabrałem się za to... Złożyłem tylko odwołanie od decyzji sądu. Teraz nawet jeśli sąd je odrzuci mam zamiar złożyć wniosek do sądu okręgowego i prawdopodobnie do prokuratury. Adwokat który "pomaga" mi cały ten burdel ogarnąć w wolnych chwilach - bo to nie jest pełna pomoc prawna tylko taka lekko po znajomości - zastanawia się czy nie skierować tego bezpośrednio do Ministerstwa i Rzeczników odpowiednich. Nie posiadam dochodu, nie pracuję choruję, nie mam majątku.

I właśnie dlatego mimo iż nie muszę być na tej rozprawie mam zamiar tam jechać bo mimo iż napisał Pan że popełniłem błąd - dla kogoś kto nie jest obeznany, nie ma możliwości zaciągniecia porady rpawnej nawet tej bezpłatnej - czasami pozostaje radzić sobie samemu... Na ile zdrowie mi pozwoli na tyle będę walczył. Spłaciłem łącznie już o wiele więcej niż wynosiła sama kwota pożyczki ( bez tych kruczków). DO tego jeszcze te reklamy za potwierdzeniem odbioru. Ani złotówki nie dam i jesli sąd powie ze mam bulić jakieś koszty sądowe - nie zapłacę ani grosza tylko będę to ciągał po sądach aż w końcu któryś przejrzy na oczy i skończy tą lichwę...
 
W zarzutach od nakazu zapłaty co zawarłeś? Skoro masz tam jakiegoś prawnika to jest szansa że to ujął. Bo na samej rozprawie to słabo nowe wnioski składać. Czyli jednak nie sam...
 
digiton napisał:
W zarzutach od nakazu zapłaty co zawarłeś? Skoro masz tam jakiegoś prawnika to jest szansa że to ujął. Bo na samej rozprawie to słabo nowe wnioski składać. Czyli jednak nie sam...

W zarzutach ująłem wszystko kropka w kropkę jak miała się sprawa tzn, brak korespondencji, wizyta "Tajniaka" z blachą policyjną który występuje jako niby przedstawiciel i jedyna osoba do kontaktu, moje potwierdzenia wpłat i różne dziwne akcje związane z całym tym śmiesznym pozwem. "Promocje", koszty o których nic nie wiem, ciągłe zbywanie o jakąkolwiek dokumentację czy podstawę do naliczeń kosztów sądowych.

Sam jestem - osoba o której mówię znalazła się dopiero niedawno , już po złożeniu wniosku i "nie pracuje" jako adwokat, tylko lekko w wolnych chwilach mi doradza - pomaga głównie jeśli chodzi o pisma sądowe itp.
 
Skoro tak jak piszesz że chorujesz i że pojedziesz na rozprawę to domyślam się że nie jesteś z okolic gdzie sprawa się odbędzie. Mogłeś w odpowiedzi na pozew wpisać o przeniesienie sprawy do sądu właściwego miejscowo i zapewne Sąd by się do tego przychylił. Z drugiej strony może i lepiej że sprawa będzie w Bielsku bo tam sędziowie są cięci na Profi i jak dobrze trafisz to sam sędzia ich rozjedzie na sprawie.

I jeszcze jedno , zastanawia mnie ten Pan z odznaką, bo coś mi się zdaje że albo ci machnął czymś a ty pomyślałeś że to policjant albo ktoś się podszywa pod policjanta. Szkoda ( a moze to zrobiłeś ? ) że nie spisałeś jego numeru odznaki bo wtedy mógłbyś na komendzie sprawdzić czy ktoś taki pracuje w policji.Nikt z Policji raczej służbowo u ciebie nie był bo prędzej dostałbyś wezwanie na komende.

A tak swoją droga ile pożyczyłeś i ile do tej pory spłaciłeś ?
 
digiton napisał:
Przede wszystkim dla uporządkowania. Spłaciłeś chociaż jedną ratę? Podałeś prawdziwe informacje o zarobkach? Jeżeli chociaż na jedno pytanie odpowiedź brzmi tak, to z 286 nie powinno Ci nic grozić.
Muszę Cię zmartwić. Podpisywałeś weksel? Zapomnij o upominawczym. Oni się w to nie bawią...
Tak dla jasności. Czasy "jednej raty" były na poczatku lat 90-tych. Do dzisiaj takie plotki chodza. Policja wszczyna dochodzenie i przy 2 i przy 3 ratach. Wszystko zalezy od policjanta lub/i prokuratora.
 
Przeczytałem wszystkie posty od poczatku w tym temacie i powiem Wam coś. Miałem do czynienia z kilkonastoma umowami z P.C. Z niektórych postów mozna wnioskowac, ze .... wziąłem 3 tys a po miesiacu mialem 16 tys i to jest lichwa. Niezupełnie tak jest. Owszem, pozyczki w P.C sa drogie ale na koncowy dług po wypowiedzeniu umowy składa sie nie tyle "lichwa" co jeszcze koszt upomnień ( jakieś grosze ), koszty wypowiedzenia umowy ( tez znośne ), koszty zastepstwa procesowego ( tu juz sa duze kwoty ), opłaty sądowe i odsetki ustawowe. Jezeli umowa nie jest wypowiedziana to pozyczka jest jeszcze akceptowalna ( w koncu podejrzewam, ze dziesiatki tysiecy ludzi korzysta i nie narzekaja ). Natomiast jesli dodamy te wszystkie koszty wynikajace z wypowiedzenia umowy to faktycznie rośnie to sporo. Ktoś tam napisał, ze windykatora sposcic po schodach, psem poszczuc, itp. No ja nie polecam. W P.C jest dzial windykacji i windykator jest pełnomocnikiem Wierzyciela i posiada prawa Wierzyciela. Jakie ma prawa wierzyciel ? W kodeksie cywilnym w art. 354 § 1 wskazano, że dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Wynika z tego, że wierzyciel dysponuje wszelkimi środkami - poza oczywiście tymi, których prawo zabrania mu używać - do dokonywania wszelkich czynności, których celem jest doprowadzenie do spłaty zadłużenia. Także ostroznie z tym "lać windykatora !!! ".
 
negroazor napisał:
Przeczytałem wszystkie posty od poczatku w tym temacie i powiem Wam coś. Miałem do czynienia z kilkonastoma umowami z P.C. Z niektórych postów mozna wnioskowac, ze .... wziąłem 3 tys a po miesiacu mialem 16 tys i to jest lichwa. Niezupełnie tak jest. Owszem, pozyczki w P.C sa drogie ale na koncowy dług po wypowiedzeniu umowy składa sie nie tyle "lichwa" co jeszcze koszt upomnień ( jakieś grosze ), koszty wypowiedzenia umowy ( tez znośne ), koszty zastepstwa procesowego ( tu juz sa duze kwoty ), opłaty sądowe i odsetki ustawowe. Jezeli umowa nie jest wypowiedziana to pozyczka jest jeszcze akceptowalna ( w koncu podejrzewam, ze dziesiatki tysiecy ludzi korzysta i nie narzekaja ). Natomiast jesli dodamy te wszystkie koszty wynikajace z wypowiedzenia umowy to faktycznie rośnie to sporo. Ktoś tam napisał, ze windykatora sposcic po schodach, psem poszczuc, itp. No ja nie polecam. W P.C jest dzial windykacji i windykator jest pełnomocnikiem Wierzyciela i posiada prawa Wierzyciela. Jakie ma prawa wierzyciel ? W kodeksie cywilnym w art. 354 § 1 wskazano, że dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Wynika z tego, że wierzyciel dysponuje wszelkimi środkami - poza oczywiście tymi, których prawo zabrania mu używać - do dokonywania wszelkich czynności, których celem jest doprowadzenie do spłaty zadłużenia. Także ostroznie z tym "lać windykatora !!! ".

Prokuratura już prowadzi śledztwo a w sądach profi dostaje lanie sprawa za sprawą jeśli ktoś tylko ma adwokata. I to jest rzeczywistość. Profi robi teraz różnego rodzaju przekształcenia w nazwie itd itp żeby tylko utrudnić życie ale to na nic się zda. Prokuratura i sądy postawią profi na właściwym miejscu.
 
Pożyczka w PC nie jest zła , zlikwidują lichwę (koszty niby ubezpieczenia) i można pożyczać.
 
Ja za niespłacanie proficredit, wziąłem 2tys dostałem zarzut z art 286kk, chodź wszystkie moje dane były prawdziwe - nie przyznałem się do winy, teraz czeka mnie rozprawa w sądzie i jak pisze mi użytkownik forum loco1, mam marne szanse na wybronienie się - chore. I co teraz? Dalej uważacie żeby nie spłacać tej lichwy?
 
Z Twoich wpisów jednakowoż wynika że nie spłaciłeś ani jednej raty. Wybacz, ale to akurat się kwalifikuje...A my rozpatrujemy przypadki gdzie jakieś wpłaty jednak były...
 
digiton napisał:
Z Twoich wpisów jednakowoż wynika że nie spłaciłeś ani jednej raty. Wybacz, ale to akurat się kwalifikuje...A my rozpatrujemy przypadki gdzie jakieś wpłaty jednak były...

Moja sprawa wygląda następująco:
Wziąłem pożyczką od proficredit 2tys, do spłaty 5900 (z czego 3.5tys to ubezpieczenie), po miesiącu czasu gdy nie spłaciłem pierwszej raty przyszedł windykator i powiedział że mam do spłacenia 7tyś, co wywołało u mnie bunt. Jak to za pożyczone 2tysiące mam do spłacenia 7tys? A co z ustawą antylichwiarską. Moja odpowiedź brzmiała że proszę oddać sprawę do e-sądu który wyśle nakaz zapłaty , a ja się od niego odwołam jeśli koszta będą z byt wysokie (nie zgodne z prawem). Nikt z firmy proficredit nie odzywał się do mnie przez ponad pół roku, aż nagle dostaję zawiadomienie na policję i zostaje mi postawiony zarzut z art 286 kk. Oczywiście to dla mnie szok. Nie przyznaję się do winy mimo podpowiedzi policjanta żebym to zrobił. "Przecież podpisał Pan, musiał więc Pan spłacać". Teraz czeka mnie bronienie się w sądzie.

Chciałem spłacać pożyczkę, tylko na uczciwych warunkach, wzrost o 1200zł w ciągu miesiąca nie są takowymi dla mnie. W rozmowie z windykatorem jasno dałem to do zrozumienia, że spłacę tyle ile na karze sąd. Gdzie tu oszustwo, albo próba wyłudzenia?
 
Między "nie dałem rady spłacać" a "nie będę spłacał" jest kolosalna różnica. A Twoja postawa: "nie zapłacę, idźcie do sądu" jest jednoznaczna. Ale niech sędzia to oceni.
 
kkk999 napisał:
Moja sprawa wygląda następująco:
Wziąłem pożyczką od proficredit 2tys, do spłaty 5900 (z czego 3.5tys to ubezpieczenie), po miesiącu czasu gdy nie spłaciłem pierwszej raty przyszedł windykator i powiedział że mam do spłacenia 7tyś, co wywołało u mnie bunt. Jak to za pożyczone 2tysiące mam do spłacenia 7tys? A co z ustawą antylichwiarską. Moja odpowiedź brzmiała że proszę oddać sprawę do e-sądu który wyśle nakaz zapłaty , a ja się od niego odwołam jeśli koszta będą z byt wysokie (nie zgodne z prawem). Nikt z firmy proficredit nie odzywał się do mnie przez ponad pół roku, aż nagle dostaję zawiadomienie na policję i zostaje mi postawiony zarzut z art 286 kk. Oczywiście to dla mnie szok. Nie przyznaję się do winy mimo podpowiedzi policjanta żebym to zrobił. "Przecież podpisał Pan, musiał więc Pan spłacać". Teraz czeka mnie bronienie się w sądzie.

Chciałem spłacać pożyczkę, tylko na uczciwych warunkach, wzrost o 1200zł w ciągu miesiąca nie są takowymi dla mnie. W rozmowie z windykatorem jasno dałem to do zrozumienia, że spłacę tyle ile na karze sąd. Gdzie tu oszustwo, albo próba wyłudzenia?

Wiesz trzeba było spłacac te 2 tys , albo zwrócić im od razu ta kwotę. To oni póxniej by się martwili w sądzie czy sędzia im przyzna rację co do dalszej tej kwoty. Ty nie spłaciłeś ani jednej raty, do tego stwierdziłeś że nie będziesz splacał więc sam się postawiles w trudnej sytuacji.
 
Wziąłeś pożyczkę z góry zakładając że nie będziesz jej spłacał , jak ty byś to nazwał ?
 
Skąd wnioskujesz że zakładałem że nie będę spłacał? Podałem Ci przyczynę dlaczego nie spłacałem - ogromne koszta windykacyjne za niespłacenie jednej raty, które w moim mniemaniu nie są adekwatne do sumy pożyczonych pieniędzy.
 
derek73 napisał:
Prokuratura już prowadzi śledztwo a w sądach profi dostaje lanie sprawa za sprawą jeśli ktoś tylko ma adwokata. I to jest rzeczywistość. Profi robi teraz różnego rodzaju przekształcenia w nazwie itd itp żeby tylko utrudnić życie ale to na nic się zda. Prokuratura i sądy postawią profi na właściwym miejscu.
Sprawdz date publikacji informacji o prokuraturze w Profi Credit ;) . W sadach dostaje lanie ? Eeee, przesada.
 
Powrót
Góra