Proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku kondzia69
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kondzia69

Witam.Mam pytanie,jeżdże do Niemiec raz na ruski rok i jesli dostane kare pienięzną za kradzież w Niemczech to czy mogę zapłacić ją bedąc w Polsce i w jaki sposób???bo ja zielona jestem:(.Bardzo proszę o szybką odpowiedź:help:
 
To jedziesz tam zeby cos ukrasc ??? Nie rozumie ...:o
 
Nieeee,jeżdże odwiedzić rodzine a to bardzo daleko od mojego miasta rodzinnego i koszty dojazdu są wysokie:(
 
Nie wiem co mi strzeliło do tego łba żeby coś ukraść ale trudno ludzie popelniają błędy za które potem muszą płacić,na własne życzenie,mam nauczke:(Jeszcze nie dostałam tej kary,policja ma mi jakieś pismo wysłać a co dalej to nie wiem...może pójde siedzieć:(nie wiem ile to jeszcze potrwa ale za około 4tygodnie wyjeżdżam z Niemiec do domu i nie wiem co potem
 
Co będzie dalej, zależy między innymi od tego, czy byłaś już karana, jaka była wartość tej rzeczy lub tych rzeczy, które ukradłaś. Prawdopodobieństwo tego, że "pójdziesz siedzieć" jest znikome, ponieważ sąd nie wydał przeciwko Tobie nakazu aresztowania i jesteś na wolności; gdyby wchodziła w rachubę kara pozbawienia wolności, zostałabyś aresztowana. Przed wyjazdem powinnaś napisać do Policji podając w piśmie numer sprawy, i na wszelki wypadkek podać im Twój polski adres, jeśli go jeszcze nie mają. Wskazane jest to dlatego, że jeśli nię będą mogli doręczyć Ci żadnego pisma, to nie będą mogli zakończyć tej sprawy, i w tej sytuacji mogą wydać nakaz aresztowania. A to oznacza, że przy następnym pobycie w Niemczech możesz być zatrzymana i zamknięta w areszcie, mimo, że chodzi o raczej drobną sprawę karną.
 
Dzięki za rade,kradzież była na kwote 80euro.Ale dalej nie wiem czy żeby zapłacić kare będę musiała przyjechać do Niemiec czy moge zapłacić w Polsce?
 
Ponieważ wartość skradzionej rzeczy przekracza 50,- Euro, nie jest to już kradzież o małej wartości (Diebstahl geringwertiger Sache) wg. § 248a StGB (Strafgesetzbuch= niemiecki kodeks karny), lecz zwykła kradzież wg. 248 StGB. Najprawdopodobniej zostaniesz ukarana nakazem karnym (Strafbefehl), i nie będzie wyznaczana żadna rozprawa przed sądem, na którą musiałabyś się stawić. Jeśli zostaniesz skazana na karę pieniężną, będziesz mogła ją zapłacić przelewem bankowym z Polski. Odpowiednie wezwanie do zapłaty wraz z numerem konta, na które tę karę (wraz z kosztami) będziesz miała przelać, otrzymasz pocztą.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Ci bardzo za pomoc.Trochę jestem już spokojniejsza.Ajeszcze mam takie pytanie-nie wiesz czy może ta moja sprawa rozstrzygnąć się w ciągu jednego miesiąca czy to już sprawa indywidualna policji?Jeszcze raz dziękuję.
 
Rola policji ogranicza się do spisania protokołu, skompletowania zeznań świadków i przesłania sprawy do prokuratury (Staatsanwaltschaft). Prokuratura decyduje następnie o tym, czy wnieść do sądu akt oskarżenia, czy też zawnioskować w sądzie wydanie nakazu karnego (Strafbefehl). Właśnie ta druga możliwość jest w Twoim przypadku najbardziej prawdopodobna. Ile to wszystko będzie trwało? To zależy między innymi od miejscowości; w mniejszych miejscowościach idzie to szybko, w większych trochę wolniej. W każdym razie nie powinno to całe postępowanie trwać dłużej, aniżeli 3 miesiące.
 
Ostatnia edycja:
Mam jeszcze jedno pytanie.Jak jestem karana za kradzież w Niemczech to czy będę mogła nadal przekraczać bez żadnych problemów granice polsko-niemiecką?Mam tu rodzinę i od czasu do czasu chciałabym ją odwiedzać.
 
Nie musisz obawiać się, że po ukaraniu w Niemczech za tę kradzież wyrokiem (Urteil) lub nakazem karnym (Strafbefehl) zostaniesz wydalona z Niemiec lub orzeczony zostanie wobec Ciebie zakaz wjazdu do Niemiec. Przede wszystkim o tym nie decyduje sąd karny, który zajmuje się sprawą karną, lecz należy to do właściwości urzędów admininistracyjnych. Urząd administracyjny, np. miasto lub gmina, może wydać decyzję administracyjną o wydaleniu lub zakazie wjazdu także wobec cudzoziemca, który jest obywatelem kraju Unii Europejskiej, ale takie decyzje zapaść mogą tylko wobec osób, które popełniły zbrodnię i których pobyt w Niemczech stwarza niebezpieczeństwo dła porządku publicznego w tym kraju. Tak orzekł Trybunał Europejski w Luksemburgu w sprawie o sygnaturze C-348/09, gdzie chodziło o obywatela Włoch, który popełnił zbrodnię gwałtu na nieletniej dziewczynie, a Miasto Kolonia wydało decyzję o jego wydaleniu i zakazie wjazdu do Niemiec; Trybunał Europejski w Luksemburku uznał, że ta decyzja nie narusza prawa, ponieważ uznał, że chodzi o ciężką zbrodnię, i że pobyt tego człowieka może zagrażać porządkowi publicznego w Niemczech. Wyjaśniam przy okazji, że według niemieckiego kodeksu karnego (§ 12 Strafgesetzbuch) zbrodnią jest czyn, który zagrożony jest karą pozbawienia wolności nie krótszą aniżeli 1 rok. Kradzież wg. § 248 StGB nie jest zbrodnią (Verbrechen), lecz występkiem (Vergehen).
A więc w Twoim przypadku na pewno nie masz powodu do obawy przed zakazem wjazdu do Niemiec.
 
Ostatnia edycja:
:)dzięki,bardzo dużo mądrego można się od Ciebie dowiedzieć.Kurde żałuje tego co zrobiłam,sumienie mnie gryzie,no i oczywiście cholernie się wstydzę,bo tak naprawdę wcale nie potrzebowałam tych rzeczy które ukradłam i właściwie nie wiem dlaczego wpadł mi do głowy taki durnowaty pomysł.Najgorsze jest to,że przez takie osoby jak ja Niemcy potem mówią,że Polacy to złodzieje:(Narobiłam sobie problemów to muszę ponieść zasłużoną karę koniec kropka!Teraz wiem,że już nigdy żadnej kradzieży w swoim życiu nie popełnie i niech to będzie przestroga dla tych,ktorych w głowach nagle pojawi sie taka''bala bala''myśl NIE WARTO!!!bo potem cholernie gryzie sumienie!!!
 
napisałaś takie zdanie:

"Narobiłam sobie problemów to muszę ponieść zasłużoną karę koniec kropka!Teraz wiem,że już nigdy żadnej kradzieży w swoim życiu nie popełnie...".

Powinnaś mniej więcej w tym stylu z taką mniej więcej treścią napisać krótkie pismo do policji lub prokuratury (Staatsanwaltschaft), podając numer sprawy, który znasz. Podkreśl w tym piśmie, że jest to Twój pierwszy czyn karalny w Twoim życiu, i że chodzi tu o jakąś wyjątkową sytuację psychiczną lub jakieś depresyjne przeżycie, no i oczywiście, że tego badzo żałujesz. Takie pisma są czytane przez prokuratora, i w taki sposób, ci którzy decydują w sprawie, dowiadują się o Tobie więcej, co ma oczywiście wpływ na wymiar kary. Nie jesteś pierwsza i nie ostatnia, która coś takiego zrobi, ale masz okazję pokazać, że trochę się od tej masy różnisz, ponieważ jesteś gotowa sama od siebie coś krytycznego o sobie napisać, i w ten sposób nie jesteś już tylko jakimś numerem sprawy. Powtarzam: Takie pisma są z uwagą czytane i brane pod uwagę.
 
Ostatnia edycja:
Napisałam taki list do policji,bo dostałam jakieś pismo od nich do wypełnienia-swoje dane,przyznanie do winy i takie tam.Nie znam dobrze niemieckiego ale jakoś coś udało mi się sklecic w całość,błędów przy tym pewnie troche narobiłam ale co tam,uznałam,że lepiej chyba napisać z bykami,że sie żałuje(naprawdę żałuje:() niż nie wypowiedzieć się wcale.Ajajaj... Teraz muszę czekać co to dalej będzie się działo w tej mojej sprawie???
 
Erkorda a mógłbyś wypowiedzieć się o takim przypadku-dwa dni temu ochroniarze złapali chłopaka,który podejrzenie się zachowywał w monitorowanym sklepie ale nic przy nim nie znaleźli,dodam,że pech chciał i był on już wcześniej karany(kara pieniężna 300 euro)za kradzież w tym samym sklepie.Mówi,że robił tak przez 3lata a teraz obawia się,że jeżeli ochroniarze skojarzą fakty poprzez nagrania z monitoringu to będzie miał duże kłopoty.Co w takiej sytuacji mu grozi?czy mogą wnieść sprawę na policje,do sądu opierając się jedynie na takich nagraniach?On ma cicha nadzieje,że takie nagrania po pewnym czasie się kasują i kara jakimś cudem go ominie.Więc jak to jest z tym monitoringiem w dużych marketach?ktoś wie?Sama jestem ciekawa...nie żebym znowu miała coś przeskrobać:rolleyes: o nie nie ja już mam nauczkę tzn.jeszcze nie ale będę miała i pewnie będzie bolało:(
 
Nic się nie dowiem o wyżej opisanym przypadku?Szkoda.To ważne,bo chłopak panikuje,panicznie się boi,bo nie wie czego może się spodziewać?...Pierwsze co to chyba powinien się opamiętać i przestać w końcu kraść,bo każdego złodziejaszka dopadnie kiedyś kara :ooo: Proszę o odpowiedź w imieniu Pana X
 
Ponieważ był już raz karany za kradzież w tym skliepie, to raczej na pewno miał tzw. "Hausverbot" (zakaz wstępi do tego sklepu), o czym został swego czasu poinformowany. Złamanie tego zakazu oznacza przestępstwo, które nazywa się "Hausfriedensbruch" i opisane jest w niemieckim kodeksie karnym w § 123 StGB (Strafgesetzbuch). Jeśli zaś chodzi o popełnione wcześniej kradzieże, to raczej nie wchodzi w rachubę postępowanie karne w tamtych sprawach.
 
Dziękuję a mógłbyś mi jeszcze wytłumaczyć o co w tym chodzi?co to za paragrafy? tak między innymi pisało w moim liście-Ihnen wird hiermit nach 163a Abs.1 Satz 2 Strafprozessordnung(StPo)Gelegenheit gegeben,sich zu der/den Beschuldigung(en) zu auBern.
 
A oskarżona jestem z par.242StGB nie tak jak ty napisałeś,że może to być par.248.Jaka jest różnica między tymi paragrafami?
 
Powrót
Góra