monia4422 Mnie to ogarnia śmiech powiem Ci szczerze, bo mało to Ty wiesz. A za nim zaczniesz znowu pisać takie głupoty weź kobieto sobie otwórz stronę wpisz odpowiedni kodeks i poczytaj, zanim będziesz próbowała oczy innym ludziom mydlić i wypowiadać się o czymś, o czym nie masz bladego pojęcia.
Maż twój stamtąd wyjdzie kiedy będzie pora, czyli jak śledztwo się zakończy, oczywiście nie oszukujmy się bo może być i tak, że wyjdzie i pójdzie do ZK, odpokutować swoje złe uczynki.
Nikt twojego męża nie traktuje jak zwierze i nie przesadzaj. Siedzi w AŚ bo tak musi być, czy tobie się to podoba czy nie, nie Ty o tym decydujesz. Myślisz, że ot tak sobie dla zabicia czasu ktoś kogoś pakuje do AŚ. Krzywda mu się tam nie dzieje, nie obdzierają go ze skóry.
Najwidoczniej tego typu kara, czyli pobyt twojego męża w AŚ jest potrzebny. Gdyby nie był potrzebny to tam by nie siedział.
Nie rozumiem twojego rozumowania w jedną stronę, czemu nie starasz się zrozumieć druga stronę, czyli np. sąd i resztę organów, dlaczego tak jest, a nie inaczej.
Już Ci pisałam, że to nie Ty decydujesz kogo i dlaczego się wypuszcza na wolność, czy wypuszcza z AŚ do sprawy. Skoro sąd i reszta nie widzi, żadnych przeciwwskazań np. w przypadku wypuszczenia kogoś z AŚ do sprawy, czy tez i nie koniecznie tylko do sprawy. To go wypuszcza, no to chyba jest zrozumiałe i logiczne.
Nie wiem po co by miał kras coś twój facet i mnie to nie interesuje. Bo to samo pytanie można zadać każdemu złodziejowi. Wyobraź sobie, że nie tylko osoba biedna, czy nie posiadające w danym momencie pieniędzy kradnie. Kradną osoby dobrze ustawione, z pieniędzmi takimi na koncie, że są ułożone do końca życia. I tu właśnie pojawia się twoja wiedza i głupie tłumaczenie. Bo w więzieniach są osoby nie tylko ubogie, które kradły by mieć z tego korzyść, ale i też dobrze ułożone na wysokich stanowiskach, które po prostu wiezienie uważają za ryzyko zawodowe.
Nie muszę czytać bo wiem, że jest pełno najróżniejszych przypadków na świecie. I każda sprawa jest inna, indywidualna. Jeszcze powiedz mi, że prokurator powiedział, że nie wypuszczą Ci faceta, bo go nie lubią ? Ja Cię proszę, nie pisz głupstw. Bo od bajek to jest Andersen

Ty najwidoczniej po tym co piszesz, właśnie nie wiesz Skarbie na czym opiera i jak działa Polskie prawo, w tym twój po części problem, bo może jakbyś wiedziała, to takich głupot byś nie wypisywała.
Oczywiście, że musi odpowiedzieć za swoje złe postępowanie, nawet i po 10latach. Po tym co piszesz właśnie wnioskuje, że albo mało wiesz, albo po prostu psy wieszasz nie potrzebnie na sadach i organach, bo u ciebie sprawiedliwość działa tylko w jedną stronę. Przykre to...
Bardzo wiele spraw jest, które zostały ruszone po iluś tam latach. Więc 'twój' przypadek nie jest wcale jednym wyjątkiem. Jak pomówienie jest to trzeba sprawdzić przecież no tak ?
Nie chcesz, aby twój mąż tam był, ale równocześnie także nie rozumiesz pomówienia. To chyba powinnaś raczej być za tym, aby to wyjaśnione zostało jak najszybciej.
A myślisz, że po co jest tymczasowy areszt ? Dla zabawy ? Dla hecy i zabicia czasu ? Zastanów się kobieto. Przecież bez powodu on się tam nie znalazł.
Śledztwo może być prowadzone o wiele dłużej niż Ci się wydaje. Jak pisałam wyżej, wejdź w odpowiednie strony i poczytaj ! Śledztwa na pewno nie skończą na twoje zawołanie i na pstryk, bo Ty uważasz, że to za długo.
Nie wiem co twój mąż Ci zorganizował, ale dowiesz się na pewno jak nadejdzie czas.
Co Cię uczyli to Cię uczyli, ten watek nie jest od tego czego Cię uczyli
