Przedłużenie aresztu

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No Własnie Bez Sensu To Wszystkoo Ale To Jak Tylko Na 14 Dni By Go Mieli Zamknąc To Po Co By Go Wywozili Tak Dalekoo Skoro Aś Jest W Częstochowie .... Coraz Mniej Rozumiem W Tym Wszystkim :(:* Dziekuje natalieee Za Odpowiedz:*:*;)
 
monisiaczek22 napisał:
Witam:* Mam Pytanko Moj Został Aresztowany tydzien temu tzn 10 Pazdziernika jest oskarzony o 2801 przyznaje ze wczesniej sie ukrywal i wogole nie byl wpolsce i dostal sankcje 14 dni a sprawa ma byc 9 listopada czy moze wyjsc po tych 14 dniach czy przedluza mu do sprawy.? prosze o odpowiedz dzieki:*;)



nie chciał bym Cię załamywać, ale na 99,9% mu przedłużą. naprawde bardzo rzadko się zdaża by nie przedłużali aż do pierwszej rozprawy. tym bardziej że jest to 280, a więc artykuł nieciekawy i zagrożony dużą karą, no i się ukrywał! po za tym nasze sądy się nie śpieszą, więc w 14 dni to oni nic nie zrobią. lepiej się przygotuj na najgorsze !!
 
No Wiem Jestem nastawiona na to ze przedluza bo sprawa jest 9 listopada dopieroo.Najwazniejsze ze ustalony juz jest termin rozprawy tez mi sie nie chce wierzyc zeby go wypuscili przed bo przeciez moga sie bac ze znowu sie bedzie ukrywal i nie stawial na rozprawy.! a pozatym jakby mial tylko byc 14 dni to by go nie przewozli na herby tylko by zostal w czestochowie co nie.? niby to tylko pare kilometrow dalej ale jednak nie w tym samaym miescie co sie to czy sparawa.... Dziękuję Za Odpowiedz :(
 
jezeli oskarzony jest aresztowany listem gonczym w ciagu jakiego czasu musi sie odbyc proces sadowy,
 
Aresztowany jest na wniosek sądu, prokuratora. List gończy został wydany w celu ułatwienia w osadzeniu Go w AŚ, a sprawa musi się odbyć wtedy, kiedy prokurator, sąd zakończy prace nad zebranym materiałem :tuptup: Może to trwać 3 mce, 12 mcy nikt konkretnie nie powie Ci ile.
 
Jestem tu nowa, gdyż nigdy nie wiedziałam że sprawa będzie dotyczyła w ogóle kiedyś moich najbliższych, ale posty na tym forum czytam od około 2 latteraz postanowiałam sie zarejestrowac, bo nie mam już siły na to co sie dzieje.

Moj maz został tymczasowo aresztowany w sierpniu tego roku, przynaleznosc do grupy w latach 2000-2003, stały dochod 65 k.k., na podstawie pomówienia tzw. malego swiadka koronnego, nie ma zadnych innych zeznanswiadkow ani dowodów, dostał 2 zarzuty kradziezy samochodu z włamaniem w roku 2000 i nic poza tym ( no stały dochod - niezłe). Z grupy 13 osób 5 zwolnili z sankcji ( bo juz siedzieli za cos innego), 2 dali poreczenia majatkowe mojego meza nie. Nigdy nie był karany, a tego co na niego zezeznaje zna, bo przyjezdzal do warsztatu samochodowego tescia (od 5 lat maz prowadzi warsztat).
Wczoraj sad rejonowy przedłuzyl mu areszt na 3 miesiace nie dodali zadnych nowych zarzutów, a PAni sedzia nawet nie pofatygowała sie zeby poczekac z odczytaniem postanowienia, tylko po 5 minutach przyszła z 5 stronicowym postanowieniem i uzasadnieniem o przedłuzeniu. Czyli adwokat nie musiał sie wysyialc, bo z gory wiedziala ze przedłuzy.Sledztwo podobno trwa od 2007 roku teraz dopiero meza zamkneli za cos czego w ogole nie zrobił. Dlaczego tak jest w PAnstwie polskim, mamy kredyty na 200 000, corka 5 letnia pod stała kontrola psychologa, bo placze do taty dzien w dzien, gdyz on prowadzał i przyprowadzał ja z przedszkola. Jak mam walczyc ta bezsilnoscia i dlaczego tak sie dzieje. Przeciez 10 lat temu kto pamieta co robil, a tamten co zeznali to nawet w jaki sweter był ubrany.
 
Tak to już jest w naszym prawie że pomówić można kogoś o coś co wydarzyło sie nawet 10 lat temu.A najgorsze jest to że jeśli ktoś Cie pomówi to najpierw Cie zamykają i dopiero będą Ci to wszystko udawadniać,a będą wszystkie brudy na wierzch wyjmować.naprawde,żeby tylko było jak najwięcej.Widzisz różnie to bywa,może ktoś MUSIAŁ tak zeznać.Bo tak jak napisałaś z tym swetrem,dziwna sprawa.Dziwna .... Jeżeli jest wydane postanowienie o przedłużenie to możecie sie tylko odwołać od tego,ale to w 99% nic nie da,także musicie czekać,może z następnej sankcji go zwolnią.Bo teraz to tylko dlatego żeby nie było matactwa w śledztwie ;/ Cierpliwości..
 
Ten człowiek zeznaje,że te przestępstwa, które rzekomo popełnił mój mąż to ze słyszenia się o nich dowiedział od domniemanego szefa grupy, który już nie żyje.DOBRE.
Mój mąż jest w złym stanie psychicznym i fizycznym,on tego po prostu nie moze znieść tak samo nasza rodzina.
Pewnie, że sie odwołamy, poza tym w czasie pierszej sankcji złożyliśmy wniosek do prokuratora o zmianę środka i prokurator prowadzący sie zgodził na poręczenie,a cała szefowa - prokurator okręgowy powiedziała nie. Dlaczego wszystko zależy od widz mi się sedziów, prokuratorów, a nie od stanu rzeczy, dodwodów, faktów. MAtactwo? JAkie skoro 3 jest na wolności, 7 przebywa w więzieniu.Chore prawo.
Teraz wiem dlaczego Temida ma opaskę na oczach, poznałam to na własnej skórze.
 
monia4422 napisał:
Dlaczego wszystko zależy od widz mi się sedziów, prokuratorów

Nawet nie zdajesz sobie sprawy co by było, gdyby wszystko zależało tylko od tego 'widzi mi się' :wow:.
Na wszystko wpływa wiele czynników, o których ty nie koniecznie możesz wiedzieć, wiesz...

monia4422 napisał:
Przeciez 10 lat temu kto pamieta co robil, a tamten co zeznali to nawet w jaki sweter był ubrany.

Jeżeli zrobił coś niezgodne z prawem, to pamięta na pewno.
 
Ostatnia edycja:
No właśnie o to chodzi że moj maż nic nie zrobił, pomówienie tego człowieka jest nie realne, a poza tym wiem co zeznał ten człowiek, bo śledztwo trwA JUZ 3 LATA i są tacy, co mają jego zeznania,kilkanaście tomów, i mój mąż jest tylko w dwóch wątkach.A dlaczego siedzi tam ,gdzie nie powinien. A w matactwo nie wierzę, bo niby w czym i do czego, skoro się niczego nie zrobiło. Zresztą regułka jest regułką.
Psycholodzy i biegli stwierdzili że nie jest się w stanie pamiętać sprzed tylu lat tyle faktów i to tak dobrze i skrupulatnie, proste ktoś mu dopomógł, tylko po co? By zniszczyć komuś życie.
A ja chcę walczyć z tą głupotą i się nie poddam. Dlaczego prokuratura - prokuraturze nie równa, przecież prawo polskie jest jedno, tylko mnóstwo interpretacji, po swojemu.
Zresztą o czym mowa, jeśli sadowi nawet nie chce się zapoznać z aktami, tylko od razu wydają postanowienia.
 
Ja nie napisałam że Twój mąz mataczy w śledztwie tylko dlatego przedłużyli sankcje żeby czegoś takiego nie było co i dla mnie jest chore skoro śledzwto trwa już tyle czasu,a Twojego męza zamkneli teraz.Widzisz takie jest właśnie to beznadziejnie dziwne prawo.I dobrze prawo i procedury swoją drogą ale to prawda że wiele zależy od humoru sędziego i prokuratora.Tak jak i w innych zawodach i w życiu każdego z nas.
 
monia4422 to nie jest tak, że Sądowi się nie chce, oni czytają akta, bo bez powodu nie zamykają ludzi, tylko widzisz ja też się zastanawiam czy Oni tam to czytają od początku do końca, bo tak jak w sprawie Mojego było wiele, bardzo wiele sprzeczności w zeznaniach świadków a Mój i tak siedział...
 
No właśnie to czemu tak jest, to są ludzie, a nie rzeczy i nie zasługują na takie traktowanie, wiele sprzeczności, pomówienia, na tym nie można opierac się, że ktoś coś zrobił i w dodatku 10 lat temu, przez całe śledztwo, które i tak jest dalej przedłużone do maja 2011, nie mogli zebrac dowodów? Bo moze ich nie ma, ale człowiek siedzi niewinnie i jest u kresu załamania.
To jest kpina w polskim prawie.
A masz rację człowiek siedzi, a córeczka tatusia umiera z tęsknoty....
Tylko co na to poradzić cierpliwość, czas to już powoli sie kończy.
 
monia4422 Ja wszystko rozumiem, nawet twoje pretensje. Ale skoro twój facet, którego tak zawzięcie bronisz jest człowiekiem i nie zasługuje na takie traktowanie. To jakim prawem mówisz słowo przeciwko sądu,prokuraturze itd ? Ludzie z sądu to zwierzęta dla Ciebie czy jak, że tak piszesz. Trochę byś mogła się zastanowić nad tym co piszesz. Nie mi oceniać, ale mam prawo skomentować to co napisałaś, więc to czynię. Nie wierzę po prostu, że twój facet jest niczemu nie winien i ot tak sobie siedzi w AŚ. Nie przesadzajmy, bo jakby nie było na niego nic to by tam nie był, a tym bardziej by nie siedział do sprawy. Wyobraź sobie, że jest pełno przypadków, gdy ktoś jest winny, a nawet wychodzi na wolność do sprawy. Więc sama sobie odpowiedz. Poza tym można opierać, a raczej brać pod uwagę pomówienie. Poczytaj sobie o tym to będziesz wiedziała. Druga sprawa, oczywiście, że można się opierać na tym co kto zrobił 10lat temu. Wyobraź sobie, że nikt nie jest bezkarny, jeżeli czegoś dokonał to kara go spotka później, czy wcześniej. Śledztwa trwają długo, właśnie po to miedzy innymi, żeby udowodnić czarno na białym wyraźnie, że ktoś jest winny, lub też i nie winny, znaleźć świadczące dowody itd.. Nie wydaje mi się, abyś Ty mówiła ile ma trwać śledztwo, czy rok, czy dwa lata. Kpina mi się wydaje trochę to co wypisujesz, bronisz swojego faceta, a na prawie psy wieszasz. Skoro tak czynisz to wytłumacz mi logicznie, czemu twój facet jest gdzie jest. Bo logiczne to jest, że coś na pewno zrobił i kara go spotkała. Jak córeczka tatusia umiera z tęsknoty, to na pewno nie jest to wina prawa, nie gadaj głupot, tylko wina tatusia jak już coś. To nie prawo, tylko tatuś zorganizował dziecku i tobie również te cierpienie, nie móc, ból itd..
 
Czy areszt jest przedłużany czy nie, od tego są organa które o tym stanowią. Nie oszukujmy się, bywa i tak, że stosowany jest areszt wydobywczy.
 
To nie jest obrona, szukam zrozumienia dla wymiaru sprawiedliwosci i jakiejs podpowiedzi jak wyciagnąć męża stamtąd. I nie traktuję kogoś jak zwierzę, tylko ktoś traktuje tak mojego męża, ja już pisłam pomówienie owszem jest małego świadka koronnego, a jak wiesz osoba, która nim zostaje zeznaje wszystko co wie lub dodaje więcej aby mieć złagodzenie swojej kary.Tak jest w tym przypadku, tylko dlaczego stosuje się najsurowszy środek karny jak to jest nie wskazane, i recydywe wypuszcza się na wolność.
Czego jak czego ale tego,że mój mąż nie ukradł żadnych samochodów jestem pewna, bo po piersze, po co mu było kraść tylko dwa co, po drugie za co żyć też miał, i nie w głowie mu to było. POczytaj w ilu przypakdach zbrodnairze, zabójcy wychodża n a wolność wychodzą za poręczeniem majątkowym, tu prokurator powiedziała nie, bo go nie lubi. Czy na tym ma się opierac polskie prawo? I nie pisz że ktoś jak coś zrobił 10 lat temu musi odpowiadac może zastanówmy się dlaczego po 10 latach ktoś ruszył sprawy, na które ma tylko i wyłącznie pomówienia, wiesz jak pracuje wymiar sprawiedliwości i za co sa pochwały i awanse?
A kara go nie spotkała, bo nie było psrawy to jest tymczasowy areszt. A śledztwo tez nie moze być tak długo prowadzone.
Jakby tatuś mi to zorganizował to na pewno bym tu nie pisała.
Mnie czegoś inego uczyli.
 
monia4422 napisał:
I nie pisz że ktoś jak coś zrobił 10 lat temu musi odpowiadac

A dlaczego nie ma odpowiadać?? Okres przedawnienia czynu jest o wiele dłuższy.
 
monia4422 Mnie to ogarnia śmiech powiem Ci szczerze, bo mało to Ty wiesz. A za nim zaczniesz znowu pisać takie głupoty weź kobieto sobie otwórz stronę wpisz odpowiedni kodeks i poczytaj, zanim będziesz próbowała oczy innym ludziom mydlić i wypowiadać się o czymś, o czym nie masz bladego pojęcia.
Maż twój stamtąd wyjdzie kiedy będzie pora, czyli jak śledztwo się zakończy, oczywiście nie oszukujmy się bo może być i tak, że wyjdzie i pójdzie do ZK, odpokutować swoje złe uczynki.
Nikt twojego męża nie traktuje jak zwierze i nie przesadzaj. Siedzi w AŚ bo tak musi być, czy tobie się to podoba czy nie, nie Ty o tym decydujesz. Myślisz, że ot tak sobie dla zabicia czasu ktoś kogoś pakuje do AŚ. Krzywda mu się tam nie dzieje, nie obdzierają go ze skóry.
Najwidoczniej tego typu kara, czyli pobyt twojego męża w AŚ jest potrzebny. Gdyby nie był potrzebny to tam by nie siedział.
Nie rozumiem twojego rozumowania w jedną stronę, czemu nie starasz się zrozumieć druga stronę, czyli np. sąd i resztę organów, dlaczego tak jest, a nie inaczej.
Już Ci pisałam, że to nie Ty decydujesz kogo i dlaczego się wypuszcza na wolność, czy wypuszcza z AŚ do sprawy. Skoro sąd i reszta nie widzi, żadnych przeciwwskazań np. w przypadku wypuszczenia kogoś z AŚ do sprawy, czy tez i nie koniecznie tylko do sprawy. To go wypuszcza, no to chyba jest zrozumiałe i logiczne.
Nie wiem po co by miał kras coś twój facet i mnie to nie interesuje. Bo to samo pytanie można zadać każdemu złodziejowi. Wyobraź sobie, że nie tylko osoba biedna, czy nie posiadające w danym momencie pieniędzy kradnie. Kradną osoby dobrze ustawione, z pieniędzmi takimi na koncie, że są ułożone do końca życia. I tu właśnie pojawia się twoja wiedza i głupie tłumaczenie. Bo w więzieniach są osoby nie tylko ubogie, które kradły by mieć z tego korzyść, ale i też dobrze ułożone na wysokich stanowiskach, które po prostu wiezienie uważają za ryzyko zawodowe.
Nie muszę czytać bo wiem, że jest pełno najróżniejszych przypadków na świecie. I każda sprawa jest inna, indywidualna. Jeszcze powiedz mi, że prokurator powiedział, że nie wypuszczą Ci faceta, bo go nie lubią ? Ja Cię proszę, nie pisz głupstw. Bo od bajek to jest Andersen :D
Ty najwidoczniej po tym co piszesz, właśnie nie wiesz Skarbie na czym opiera i jak działa Polskie prawo, w tym twój po części problem, bo może jakbyś wiedziała, to takich głupot byś nie wypisywała.
Oczywiście, że musi odpowiedzieć za swoje złe postępowanie, nawet i po 10latach. Po tym co piszesz właśnie wnioskuje, że albo mało wiesz, albo po prostu psy wieszasz nie potrzebnie na sadach i organach, bo u ciebie sprawiedliwość działa tylko w jedną stronę. Przykre to...
Bardzo wiele spraw jest, które zostały ruszone po iluś tam latach. Więc 'twój' przypadek nie jest wcale jednym wyjątkiem. Jak pomówienie jest to trzeba sprawdzić przecież no tak ?
Nie chcesz, aby twój mąż tam był, ale równocześnie także nie rozumiesz pomówienia. To chyba powinnaś raczej być za tym, aby to wyjaśnione zostało jak najszybciej.
A myślisz, że po co jest tymczasowy areszt ? Dla zabawy ? Dla hecy i zabicia czasu ? Zastanów się kobieto. Przecież bez powodu on się tam nie znalazł.
Śledztwo może być prowadzone o wiele dłużej niż Ci się wydaje. Jak pisałam wyżej, wejdź w odpowiednie strony i poczytaj ! Śledztwa na pewno nie skończą na twoje zawołanie i na pstryk, bo Ty uważasz, że to za długo.
Nie wiem co twój mąż Ci zorganizował, ale dowiesz się na pewno jak nadejdzie czas.
Co Cię uczyli to Cię uczyli, ten watek nie jest od tego czego Cię uczyli ;)
 
endorfinalna napisał:
Najwidoczniej tego typu kara, czyli pobyt twojego męża w AŚ jest potrzebny. Gdyby nie był potrzebny to tam by nie siedział. ;)

Akurat w tym przypadku to nie jest kara!!
I szanowna pani endorfinalna - może być tak, że po dwóch latach w aś osadzony zostanie uniewinniony. Dlaczego tego nie uwzględniasz w swoich wywodach? Dlaczego nie wspominasz, że organ dysponujący musi mieć mocne argumenty, by zastosować tymczasowy areszt?

Ale tak na marginesie żona oceniająca zasadność stosowania t.a. nie brzmi najbardziej wiarygodnie ...
 
Ostatnia edycja:
forg Źle się wyraziłam w tym zdaniu. Owszem racja, racja. ;)
Biorę to pod uwagę, bo tak też bywa. Nie zawsze i nie w każdym przypadku tak jest, że osoba TA jest winna i idzie do więzienia, bo może być całkiem inaczej i wyjść na wolność. I nawet napisałam wzmiankę o tym w postach, nie zakładam tylko jednego kierunku tej sprawy. ;)
 
Powrót
Góra