Dzięki za odpowiedzi. Co do picia/ćpania, to sprawa jest jasna, bo przed wyjściem na pierwszą przepustkę podpisujemy krótkie oświadczenie, że na przepustce będziemy przestrzegać porządku prawnego i że nie będziemy spożywać alkoholu. Po powrocie alkomat jest rutyną, testy wyrywkowo. Nawet za 0,00001 promila - bezwzględny zjazd. Tu nie ma żadnych wątpliwości.
Najbardziej chodzi mi o prowadzenie samochodu. Piszecie, że nikt nie sprawdzi co skazany robi na przepustce, czy pije w domu, ale tu jest inaczej, bo może zostać poddany rutynowej kontroli drogowej. I teraz czy powinien udawać głupka, pokazać tylko dowód osobisty i prawo jazdy (bo ma te dokumenty przy sobie) nic nie wspominać o tym, że siedzi? Czy oni za chwilę i tak go sprawdzą w systemie i będą wszystko wiedzieć?
No i czy ewentualne otrzymanie mandatu karnego za jakieś przewinienie drogowe (bo przecież wszystko może się zdarzyć) może być powodem do degradacji za "nieprzestrzeganie porządku prawnego"? Czy taka informacja, o mandacie, dotarłaby w ogóle do ZK?