Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
z tego co widzę po pobieżnym przeczytaniu to mój orzeł prędko nie wyjdzie na przepustkę... dostał 2 kwity i zakaz paczek na 2 miesiące za odmówienie przejścia na pawilon...prosił o przeniesienie do innego zk od pierwszego dnia jak trafił na mościce i guzik z tego...dopada wychowawcę jak tylko go widzi i nic...wiem że to recydywa itd...cała rodzina staje na głowie, ale nie wiemy już co zrobić a im bardziej będzie się stawiać tym będzie jeszcze gorzej...boję się, że do końca w ogóle się nie zobaczymy...
 
mysz821130 napisał:
z tego co widzę po pobieżnym przeczytaniu to mój orzeł prędko nie wyjdzie na przepustkę... dostał 2 kwity i zakaz paczek na 2 miesiące za odmówienie przejścia na pawilon...prosił o przeniesienie do innego zk od pierwszego dnia jak trafił na mościce i guzik z tego...dopada wychowawcę jak tylko go widzi i nic...wiem że to recydywa itd...cała rodzina staje na głowie, ale nie wiemy już co zrobić a im bardziej będzie się stawiać tym będzie jeszcze gorzej...boję się, że do końca w ogóle się nie zobaczymy...

niech się nie stawia, wprost przeciwnie - resocjalizuje. i niech chodzi do wychowawcy, pisze prośby o przeniesienie, stara o pracę. Ty nic nie zrobisz, najwięcej zależy od niego - i od wychowawców.
 
w poprzednim zk zrobił kurs, bo sam chciał, prosił o pracę i miał ją dostać, chodził jak w zegarku, dostał pochwałę a że kiedyś już tam był to go znali wszyscy i sam wychowawca na widzeniu pytał mnie co mu zrobiłam,ze tak się zmienił :brawo:
wystarczyła opinia kuratorki: utrzymuje kontakty z elementem kryminogennym (jego najlepszy przyjaciel kiedyś siedział, ale wyszedł na ludzi i razem pracowali...) chociaż mieszkaliśmy razem i poza pracą siedział przy mnie nawet w weekendy, nigdzie go nie nosiło.... i tak w sekundę z zakładu zamkniętego trafił na półotwarty z perspektywą siedzenia do końca...dziś ma mieć komisję i może wyjedzie stamtąd...
:mad: mnie, że prośby i pisma nic nie dają tylko dopiero kwity w cudowny sposób sprawią, że znajdzie się dla niego miejsce gdzie indziej...
może jestem naiwna, ale skoro w sumie dla mnie rezygnuje z przywilejów na R2 to wyjdzie wreszcie na prostą...
 
mysz821130 napisał:
wystarczyła opinia kuratorki: utrzymuje kontakty z elementem kryminogennym (jego najlepszy przyjaciel kiedyś siedział, ale wyszedł na ludzi i razem pracowali...) chociaż mieszkaliśmy razem i poza pracą siedział przy mnie nawet w weekendy, nigdzie go nie nosiło.... i tak w sekundę z zakładu zamkniętego trafił na półotwarty z perspektywą siedzenia do końca...dziś ma mieć komisję i może wyjedzie stamtąd...

Chyba coś mocno mylisz. A może jednak trafił z półotwartego na zamknięty?
 
jeśli wadowice są półotwartym zk to rzeczywiście coś mylę....
 
Witam. Jakie szanse sa na przepustke okolicznosciową?? Moj M.. Przebywal w zk w Białej Podlaskiej i byl tam na polotworku,pracowal na terenie zakladu. Dostal 1-rok pozbawienia wolnosci. Jednak przez sprawy w toku zostal przewieziony do Bielska Bialej do aś i dostal kolejny rok. Z calego wyroku siedzi juz 9 miesiecy. Ze wzgledu ze nie mam do niego daleko to dogadalismy sie z sędzia aby caly wyrok odsiadywal w Aś . Jakie sa szanse na przepustke na swoj slub ktory zamierzamy wziąśc ?? zaznaczam ze ma bardzo dobre zachowanie i pracuje na terenie Aresztu. Prosze o odpowiedzi.
 
Julia19 napisał:
Jakie sa szanse na przepustke na swoj slub ktory zamierzamy wziąśc ?? zaznaczam ze ma bardzo dobre zachowanie i pracuje na terenie Aresztu. Prosze o odpowiedzi.

Wystarczy przeczytać ten wątek, aby znaleźć odpowiedź na pytanie odnośnie przepustki okolicznościowej (losowej?).

Co by się nie powtarzać - szanse są bardzo małe - wręcz zerowe, zwłaszcza, że istnieje możliwość zawarcia związku małżeńskiego na terenie jednostki penitencjarnej.
 
guest_user napisał:
Wystarczy przeczytać ten wątek, aby znaleźć odpowiedź na pytanie odnośnie przepustki okolicznościowej (losowej?).

Co by się nie powtarzać - szanse są bardzo małe - wręcz zerowe, zwłaszcza, że istnieje możliwość zawarcia związku małżeńskiego na terenie jednostki penitencjarnej.

Tylko ze w Areszcie jakim przebywa moj narzeczony przepustki dostaja osadzeni nawet na porąbanie drzewa na zime..Powaga :) Tymbardziej ze mialam rozmowe w piatek z sedzia w obecnosci adwokata ktory stwierdzil ze jezeli przysle cala dokumentcje do sadu wraz z prosba o przepustke to dostanie ja.. Wychowawca tez tak powiedzial :)
 
Ostatnia edycja:
Julia19 napisał:
Tylko ze w Areszcie jakim przebywa moj narzeczony przepustki dostaja osadzeni nawet na porąbanie drzewa na zime..Powaga :) Tymbardziej ze mialam rozmowe w piatek z sedzia w obecnosci adwokata ktory stwierdzil ze jezeli przysle cala dokumentcje do sadu wraz z prosba o przepustke to dostanie ja.. Wychowawca tez tak powiedzial :)

To skoro wiesz lepiej, że na 100% dostanie zezwolenie, to czemu zadajesz tu pytanie?
 
guest_user napisał:
To skoro wiesz lepiej, że na 100% dostanie zezwolenie, to czemu zadajesz tu pytanie?

dlatego ze chcialam na sto procent wiedziec czy ja dostanie..ale widze ze to co tu wypisuja niestety ludzie jest zwyklą teorią a w praktyce wygląda to zupelnie inaczej 8)
 
Julia19 napisał:
dlatego ze chcialam na sto procent wiedziec czy ja dostanie..ale widze ze to co tu wypisuja niestety ludzie jest zwyklą teorią a w praktyce wygląda to zupelnie inaczej 8)

W praktyce, to każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie oraz to, że ta sytuacja może się w ciągu paru chwil zmienić - jak to w "losowości" bywa.
 
guest_user napisał:
W praktyce, to każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie oraz to, że ta sytuacja może się w ciągu paru chwil zmienić - jak to w "losowości" bywa.

Owszem,zgadzam sie z Toba. Ja mysle ze dostanie,patrzac na zdrowy rozsądek:) pozatym gdyby nie dostal to zapewne dostanie na corke..nie bd opisywac z jakiego powodu..bo sytuacja jest dosc skompikowana. Pozatym czemu mial by nie dostac.. Czemu wszyscy tak dziwnie do wszystkiego tutaj podchodzą na N I E ?? szczerze mowiac to nie widzialam jeszcze na zadnym forum zeby ktos pisal pozytywnie.. A tak na marginesie to dodam ze nikt z tego forum pewnie nigdy nie byl w takim miejscu (zk) wiec skad niby ma wiedziec. Zwykla teoria
 
Pewnie chodzi Ci o to że skazani mogą opuszczać ZK na podstawie różnych art to znaczy są nagrody tj.art138par1pkt7 i 8 kkw oraz art91pkt7 i 92pkt9 kkw jest jeszcze możliwość z art165 kkw ale skazany musi być wcześniej zakwalifikowany do 164 kkw
 
forg napisał:
Ale w naszym kraju mieszkać gdzieś trzeba się zameldować. Takie są przepisy. Czy to się komuś podoba, czy nie.
Zatem skoro skazany gdzieś mieszka to winien być tam zameldowany, prawda?

A co jesli mieszkal zagranica a odsiaduje wyrok w Polsce?Ma mamusie ktora chetnie go przenocuje ale On nie ma meldunku u mamusii...czyli co co Panie Frog-przepustka sie nie nalezy?!;)
 
czarna elka napisał:
A co jesli mieszkal zagranica a odsiaduje wyrok w Polsce?Ma mamusie ktora chetnie go przenocuje ale On nie ma meldunku u mamusii...czyli co co Panie Frog-przepustka sie nie nalezy?!;)

Przepustka się nie "należy". Przepustka jest nagrodą.

Ustawodawca w Art. 140 kkw wprowadził konieczność "nadzorowania" skazanego, korzystającego z zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego. Należy podkreślić, że przepis ten mówi o miejscu przebywania a nie zameldowania na pobyt stały/czasowy.

Nie zmienia to jednak faktu, że obowiązek meldunkowy (mimo, iż przepis jest archaiczny i mało osób go egzekwuje) nie istnieje.
 
Witam, mam pytanie dotyczące informowania pokrzywdzonego o opuszczeniu przez skazanego zakładu karnego czyli o art. 168a KKW. Sytuacja przedstawia się następująco: Osoba pokrzywdzona na pismo z sądu z zapytaniem czy chce być informowana o każdorazowym opuszczeniu zk przez skazanego złożyła taki wniosek (nie mając kompletnie pojęcia o podjęcie jakiej decyzji ją proszą). Co komplikuje nam sprawę z udzielaniem widzeń poza zk i przepustek. W praktyce ponoć wygląda to tak (z informacji od wychowawcy zk), że przed udzieleniem każdego widzenia czy przepustki, zk wysyła zawiadomienie do pokrzywdzonego i czeka na zwrot potwierdzenia odbioru tego zawiadomienia(a do czasu odesłania potwierdzenia sprawa jest "w zawieszeniu"-co może trwać nawet 14 dni czyli w praktyce czas po jakim skazany mógłby wyjść na kolejne widzenie poza zk).Dodam, że osobą pokrzywdzoną w tej sprawie jest nasza znajoma, w sądzie zeznała, że nie obwinia mojego faceta i nie ma do niego żalu itp. Czy wie ktoś może w jaki sposób można "odwołać" taki wniosek? Czy w ogóle jest taka możliwość prawna? Czy klamka zapadła i już. Za niedługi czas uzyskamy możliwość ubiegania się o widzenia poza zk i chcielibyśmy załatwić tą sprawę wcześniej żeby ograniczyć do minimum komplikacje z uzyskaniem widzeń itd. Dziękuję za pomoc.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra