Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Moim zdaniem brak meldunku nie powoduej automatycznie że szans na przepustkę zupełnie nie ma.
 
Mój chłopak ma odwieszony wyrok na półtora roku. Po czterech mies od uwięzienia jest ślub jego siostry. Czy dostanie wtedy przepustkę? Czy można dostać przepustkę "bez okazji", po prostu - bym choć raz czy dwa razy miała go w tym czasie dla siebie?
 
oni podobno nie dają przepustek jak nie ma meldunku ponieważ to się wiąże z ryzykiem że później ten ktoś nie wróci do zakładu znaczy się że takie ryzyko staje się większe w ten sposób zostało mi to wytłumaczone
 
I_Miss_You napisał:
nie chcę Cię dariak martwić ale chyba nie ma możliwości żeby dostał przepustki jeśli jest na p1 mój też nie ma meldunku i mówi że to nie możliwe jest ale może ktoś wie lepiej chciałabym się mylić

Jest na P2 - a mimo to uważam, że marne szansę - choćby przez wywiad... Gdzie go niby mają zrobić??? Z kim??? Właśnie tak jak piszesz I miss you - wydaje mi się, że nie ma szans przez to, że będą się bali, że nie wróci - bo gdzie go szukać później... 6 lat go szukali (podobno to nie ma znaczenia, ale jakoś trochę w to wątpię...)
 
Ostatnia edycja:
a ja mam pytanie po jakim czasie i na jakiej zasadzie dostaja przepustke gdy moj chlopak ma 15 miesiecy i za blachostke siedzi i jak to jest z wokandami
 
kochana wszystko jest napisane we wczesniejszych postach , ja osobiscie pisała na temat poszukaj
 
czy mol by mi ktos pomoc hellllo jets tu ktos jestem bezradna i 1 raz w takiej sytacji ze nie wiem
 
to bede szukala w 75 postasz to napisz jeszcze raz
 
kochana202 napisał:
to bede szukala w 75 postasz to napisz jeszcze raz
no to juz jest szczyt bezczelnosci :mad:jestes zbyt wygodna ja nie bede po kilka razy pisac na ten sam temat
 
Kochana, nie pisz posta pod postem. Jeżeli Monika mówi Ci, że już o tym pisała, to użyj wyszukiwarki w tym temacie.
 
witak was serdecznie:)mam pytanko jeżeli skazany jest na p3 a ma złą opinię środowiskową od kuratorki to nici z przepustek???
 
Witam,
Piszę z zapytaniem o wizytę kuratora i dzielnicowego.
Czy idą oni na adres pod którym skazany jest zameldowany czy tam gdzie podaje, że mieszka?
 
dariak_85 napisał:
Witam,
Piszę z zapytaniem o wizytę kuratora i dzielnicowego.
Czy idą oni na adres pod którym skazany jest zameldowany czy tam gdzie podaje, że mieszka?

różnie to jest: głównie tam gdzie jest zameldowany bo na tej podstawie (zgodnie z blankietem przepustkowym) udaje się do miejsca swojego "stałego" zameldowania... pamiętam takie sytuacje, podobne jak Twojego M. dariak 85, że osadzeni nie dostawali przepustek z powodu nie przebywania(przed zatrzymaniem)...w miejscu zameldowania... Teraz może się coś zmieniło?:!:
 
Dzięki za odpowiedź... To trochę kicha...
A przy takim "wywiadzie" rozmawiają pewnie i z domownikami, i z sąsiadmi, dozorcą, etc...?!?
Może jutro uda mi się dostać do wychowawczyni M. to szczerze jej powiem jak sytuacja wygląda - może mi cos pomoże, podpowie - w sumie to fajna z niej babka :)
 
dariak_85 napisał:
Dzięki za odpowiedź... To trochę kicha...
A przy takim "wywiadzie" rozmawiają pewnie i z domownikami, i z sąsiadmi, dozorcą, etc...?!?
Może jutro uda mi się dostać do wychowawczyni M. to szczerze jej powiem jak sytuacja wygląda - może mi cos pomoże, podpowie - w sumie to fajna z niej babka :)

rozmowa to zawsze połowa sukcesu!;) jeśli wychowawczyni będzie chciała dać przepustkę to da! (czego życzę!)...:)
 
marcin a nie orientujesz siejak to jest bo mój mąż jest zameldowany u rodziców ale ja będe go przemeldowywać bo dostaliśmy mieszkanie to w razie ubiegania sieo przepustkę (jak już będzie mógł) to czy taka zmiana mozę mieć wpływ na to czy dostanie czy nie?
 
malutka26 napisał:
marcin a nie orientujesz siejak to jest bo mój mąż jest zameldowany u rodziców ale ja będe go przemeldowywać bo dostaliśmy mieszkanie to w razie ubiegania sieo przepustkę (jak już będzie mógł) to czy taka zmiana mozę mieć wpływ na to czy dostanie czy nie?

Kiedyś mój kolega z Torunia miał podobne zdarzenie. Otrzymał przydział na nowe mieszkanie, jego żona w tym czasie załatwiała sprawy meldunkowe. W tym samym czasie, stawał na komisję przepustkową. Wcześniej rozmawiał z wychowawczynią, i za jej radą dostarczył odpowiednie zaświadczenie ze Spóldzielni Mieszkaniowej (o przydziale mieszkania), oraz potwierdzenie zameldowania w nowym miejscu. Przepustkę otrzymał, po 4 tygodniach (od powrotu z pierwszej), dostał następną - 5 dniową:!:
 
A moj D nie jest nigdzie zameldowany, wywiad środowiskowy był robiony w miejscu zamieszkania i nie ma żadnych problemów z wychodzeniem na przepustki, więc różnie to bywa...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra