Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a czy jak da z konwojem to mozna nie skorzystac??Bo nas z konwojem nie ratuje.

a te inne przepustki jest jakas szansa??
 
Laura-a napisał:
a czy jak da z konwojem to mozna nie skorzystac??Bo nas z konwojem nie ratuje.

a te inne przepustki jest jakas szansa??


można nie skorzystać, można próbować też o przepustkę losową z osobą godną zaufania (taka luźna forma konwojowania)...

a co do innych przepustek... skazany nabywa do nich uprawnień zgodnie z treścią Art. 139 § 1 kkw (podałem treść w postach wcześniej)
 
communication napisał:
można nie skorzystać, można próbować też o przepustkę losową z osobą godną zaufania (taka luźna forma konwojowania)...

kto moze byc ta osoba??? ktos z SW czy np ja lub rodzic. czy we wniosku trzeba zaznaczyc ze chodzi o przepustkę losową z osobą godną zaufania. czy dopiero jak powiedza ze oki ale z konwojem to złozyć nstepny wniosek z osobą godną zaufania???
 
Laura-a napisał:
kto moze byc ta osoba??? ktos z SW czy np ja lub rodzic. czy we wniosku trzeba zaznaczyc ze chodzi o przepustkę losową z osobą godną zaufania. czy dopiero jak powiedza ze oki ale z konwojem to złozyć nstepny wniosek z osobą godną zaufania???

Ktoś z SW (np. wychowawca) lub osoba, którą to na wniosek skazanego (i zasięgnięciu opinii ZK) ustanowi Sąd --- Art. 42. § 1 kkw w związku z Art. 38. § 1 kkw

Zaznaczenie takiej ewentualności (z osobą godną zaufania) na wniosku jest wskazane, ale nie obowiązkowe. To Sąd decyduje (czy, jak i z kim) udzielić przepustki losowej.


Doprecyzowanie kim jest osoba godna zaufania oraz kto może być za nią uznany znajduje się w Rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2003 r. w sprawie szczegółowego zakresu i trybu uczestnictwa podmiotów w wykonywaniu kar, środków karnych, zabezpieczających i zapobiegawczych, a także społecznej kontroli nad ich wykonywaniem (Dz. U. z dnia 12 grudnia 2003 r.)
 
Ostatnia edycja:
czyli mnie maz moze zaznaczyc. nie jestem karana, ani nikt z mojej rodziny no oprocz meza.
bo jesli sad da np z funkcjonariusz sw to pewnie na kilka godzin. a jesli ze mna to moze chociaz na dobe.
ehhhh...po co sie nakrecam i tak pewnie jesli da to z konwojem.

a jeszcze jedno postepowanie w toku tez zamyka droge do przepustki np. 5 godzinnej??CZY ZALezy od wychowawcy??

dzieki za odpowiedz


§ 4. Przedstawicielem podmiotu oraz osobą godną zaufania podejmującą działania, o których mowa w § 3, 5 i 6, może być osoba, która odpowiada następującym warunkom:
1) korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich;
2) nie była skazana za przestępstwo popełnione umyślnie;
3) nie została pozbawiona praw rodzicielskich lub opiekuńczych;
4) daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków;
5) ukończyła 24 lata, a w wyjątkowych przypadkach 21 lat, jeżeli posiada kwalifikacje lub doświadczenie życiowe wskazujące na przydatność w prowadzeniu działalności wychowawczej i resocjalizacyjnej.

to tak jakby o mnie:) hehe
 
Ostatnia edycja:
Laura-a napisał:
a jeszcze jedno postepowanie w toku tez zamyka droge do przepustki np. 5 godzinnej??CZY ZALezy od wychowawcy??

nie zamyka ...

1) przepustki nagrodowe zależą od uprawnień skazanego i decyzji dyrekcji ZK

2) losowe od decyzji dyrekcji ZK (w przypadku systemu półotwartego) lub Sędziego penitencjarnego (system zamknięty)
 
Ostatnia edycja:
czyli u nas wszystko od dyrektora....
poczekam jeszcze z 2 miesiace.jak nic sie z tą sprawą nie ruszy to trzeba zacząć składać wnioski.
jeszcze raz dzieki za info.
kolorowych snow;)
 
przepustka-problem

mam pytanie.Moj narzeczony moze wyjsc na przepustke ale ja go musze odebrac.Problem w tym ze niemoge po niego jechac.Co musze zrobic zeby on mogl sam wyjsc na przepustke,czy musze napisac jakies pismo do dyrektora zk?Jezeli tak to jak ono powinno wygladac.Niewiem co mam robic,a bardzo chce zeby wyszedl na przepustke.
 
RE: przepustka-problem

misiuniek napisał:
Co musze zrobic zeby on mogl sam wyjsc na przepustke,

Jeżeli wyjście na przepustkę ma być "z odbiorem" no to nie może wyjść sam. Ewentualnym wyjściem mogłoby być wskazanie innej osoby, ale nie zawsze możliwa jest zmiana decyzji dyrektora.

Proszę na przyszłość nie zakładać "swoich" tematów tylko skorzystać z istniejących.
 
mam jeszcze jedno pytanie.Czy jakbym napisala do wychowawcy lub derektora,ze biore pelna odpowiedzialnosc za niego na czas przepustki,podala adres gdzie bedzie w tym czasie przebywal to dalo by to cos?
 
Misiuniek - raczej tak jak pisał Forg - może jakaś inna osoba? Bo tak to raczej nic nie poradzisz. A on jest daleko od Ciebie?
 
nie ,nie jest daleko ,bo jest w zarebie jakies 90 km,ale tam jest trudny dojazd,a powrot jeszcze trudniejszy
 
Chodziło mi raczej o to, że można by jeszcze spróbować postarać się o jakąś osobę godną zaufania, która być może mogłaby podjąć się odebrania osadzonego i dowiezienia go do właściwego miejsca pobytu, dlatego pytałam o odległość, ale nie wiem czy to by wyszło...
 
No to nie wyjdzie.
I w dodatku straci odrobinę wiarygodności - bo skoro podał osobę, która go odbierze a ta osoba tego nie zrobi to znaczy, że "coś jest nie tak".
 
Jeśli nie została jeszcze zatwierdzona "przepustka" "z odbiorem" przez dyrektora to jedynym problemem będzie to, że na przepustkę nie wyjdzie.
 
niewiem czy przepustka zostala zatwierdzona przez dyrektora czy jeszcze nie wiem tylko,ze mial wyjsc na przepustke na swieta wielkanocne.Jutro bede wiedziala wiecej,bo mial dzisiaj wszystkiego sie dokladnie dowiedziec.Jezeli musialabym faktycznie po niego jechac to znaczy,ze cos przeskrobal dlatego niechca go samego poscic?
 
nie misiuniek nic nie przeskrobal, po prostu dostal zgode na przepustke "za pokwitowaniem" ze tak powiem, tzn: ze osoba godna zaufania odbierze go z ZK na przepustke, a potem go odwiezie we wskazanym przez ZK terminie z powrotem
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra