G
gromak
Czemu niezgodnych z prawem? Wychowawca bardzo często mydli oczy nie tylko skazanym ale również jego rodzinie - jak to wielce będzie się starał, dosłownie walczył jak lew, żeby chocby takiego delikwenta wypuscić na 30h widzenia poza mury ZK. I nagle pojawia się tysiąc powodów dla których te widzenio-przepustka nie będzie udzielona. Bo dyrektor, bo koordynator etc. Kiedy jak się okazuje, to tylko i wyłącznie jego decyzja - ale wiadomo, najlepiej metodą spychania kierować złosc i pretensje skazanego w inne rejony niż na samego siebie. Takie jest moje zdanie - jeżeli znasz inne metody uzyskania zgody na 30h widzenia poza murami, to zdradz mi je proszę.