Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mój R. odsiaduje wyrok 1rok i 10 miesiecy. Odsiedział jak narazie miesiac. Tak jak napisaliscie jest taka mozliwosc... Przejade sie do derektora zakładu moze sie uda a jesli nie to trudno. dziękuje za odpowiedz
 
weronika732 napisał:
Mój R. odsiaduje wyrok 1rok i 10 miesiecy. Odsiedział jak narazie miesiac.

Jest taka możliwość - na przykład w konwoju SW, w kajdankach.
Może jednak nastaw się na ślub po zakończeniu przez niego kary.
 
weronika732 napisał:
Mój R. odsiaduje wyrok 1rok i 10 miesiecy. Odsiedział jak narazie miesiac. Tak jak napisaliscie jest taka mozliwosc... Przejade sie do derektora zakładu moze sie uda a jesli nie to trudno. dziękuje za odpowiedz
Ja myślę że jest trochę za wcześnie. Forg nie bądź taki okrutny. Jesli się kochają to poczekają... Ja tylko powiem jedno. W niektórych prisonach jest tak (czy ja o tym nie pisałem?) że na pogrzeb matki wozi konwój SW a w innych na ślub brata dają 14 dni.
 
Ptasiorku drogi nie każdy zna znaczenie słowa PRISONACH,tym bardziej,że nie napisałeś poprawnie,no chyba,że taki miałeś cel:D
 
Ptasior napisał:
W niektórych prisonach jest tak (czy ja o tym nie pisałem?) że na pogrzeb matki wozi konwój SW a w innych na ślub brata dają 14 dni.

To, w jakiej "ilości" dostanie zezwolenie na opuszczenie jednostki penitencjarnej zależy od bardzo wielu czynników, które koncentrują się wokół samego skazanego - jego (mówiąc bardzo ogólnie) postawy, a nie tego, w jakim zakładzie przebywa.

Gdyby kategoryzowano udzielanie zezwoleń na opuszczenie jednostki według zakładów karnych w jakich przebywają skazani, to np. każdy recydywista (absolutnie każdy) nie miałby żadnych szans na takie zezwolenie, ponieważ żaden w myśl takiej zasady nie daje żadnej gwarancji na prawidłowe wykorzystanie ww.
 
Ostatnia edycja:
Co Ty powiesz? A przepustki losowe? W ciężkim więzieniu Rzeszów z podgrupami P1 i P2 na pogrzeby najbliższych woził konwój SW. Bardzo zajefajnie stać nad trumną matki w kajdankach. W Zakładach Karnych w Bieszczadach typu P i R skazani chodzą bardzo często na przepustki. Mój kolega napisał prośbę o przepustkę losową bo jego żona została przewieziona do szpitala. I co? I dostał 5 dni. Więc nie mów mi że
każdy recydywista (absolutnie każdy) nie miałby żadnych szans na takie zezwolenie, ponieważ żaden w myśl takiej zasady nie daje żadnej gwarancji na prawidłowe wykorzystanie ww.
To zalezy definitywnie od toku myslenia skazanego: "czy wykorzystam te parę dni zgodnie z przeznaczeniem" lub "czy wyjdę poza bramę zk po to aby zaszaleć i być jak najdłużej". Jak ktoś popełnił błąd i nie chce go popełnić więcej to będzie zachowywał się OK a jak ktoś jest "wieczniakiem" i więzienie traktuje jak dom to wiadomo jak się zachowa. Kiedyś "niepowrót" z przepustki nie był przestępstwem a teraz jest.
 
Ptasior napisał:
Bardzo zajefajnie stać nad trumną matki w kajdankach.

Bardzo "zajefajnie" jest tak żyć, by nie być przy swojej matce podczas jej schodzenia z tego świata. Może w ten sposób?
Winą SW jest to, że człowiek popełnia przestępstwa?
 
1.Przesledzilam multum postow w tym watku i wiecie co tak naprawde nie ma odpowedzi w sumie niby jest kk ale rozumie ze kazdy ma swoj problm i w sumie sa sedziowie wychowawcy przychylni hm.. Czyli jak moj narzyczony siedzi ponad miesiac czy juz mozemy pisac o przepustki wspomne ze ma grupe P2 i nie jest z grypsujacych.
2. moje pytanie brzmi w jaki sposob mozna nabyc wnioski nagrodowe w sumie moj P jest juz w odziale dla pracujacych ale musi czekac az sie zwolni miejsce na co moze sie osadzony powolac zeby dostac taki wniosek nagrodowy?
 
Ptasior napisał:
Co Ty powiesz? A przepustki losowe?

W kwestii formalnej - nie ma czegoś takiego jak "przepustki losowe". Ponadto przepustkę może dostać osoba odbywająca karę wyłącznie w systemie półotwartym i otwartym.

Ptasior napisał:
Mój kolega napisał prośbę o przepustkę losową bo jego żona została przewieziona do szpitala. I co? I dostał 5 dni. Więc nie mów mi że To zalezy definitywnie od toku myslenia skazanego:

Twój kolega dostał "przepustkę" i co? Wcale nie oznacza to, że fakt udzielenia zezwolenia na opuszczenie jednostki został wydany na podstawie typu zakładu karnego, w jakim przebywał. Zezwolenia udzielono mu na podstawie przesłanek zawartych w danym przepisie.

Ptasior napisał:
Kiedyś "niepowrót" z przepustki nie był przestępstwem a teraz jest.

Tak na marginesie... fakt penalizacji "niepowrotu" z "czegoś" wynika. Do oceny pozostawiam Tobie - z czego.
 
Ostatnia edycja:
Czyli jak moj narzyczony siedzi ponad miesiac czy juz mozemy pisac o przepustki wspomne ze ma grupe P2 i nie jest z grypsujacych.
O przepustki nagrodowe można starać się po odbyciu połowy kary do terminu ubiegania się o wpz.
w jaki sposob mozna nabyc wnioski nagrodowe w sumie moj P jest juz w odziale dla pracujacych ale musi czekac az sie zwolni miejsce na co moze sie osadzony powolac zeby dostac taki wniosek nagrodowy?
To już on powinien wiedzieć najlepiej co ma zrobić aby dostać taki wniosek.
Twój kolega dostał "przepustkę" i co? Wcale nie oznacza to, że fakt udzielenia zezwolenia na opuszczenie jednostki został wydany na podstawie typu zakładu karnego, w jakim przebywał. Zezwolenia udzielono mu na podstawie przesłanek zawartych w danym przepisie.
Ja nie napisałem z jakiego typu ZK on wychodził tylko czym uzasadnił swój wniosek.
W kwestii formalnej - nie ma czegoś takiego jak "przepustki losowe".
No ale skazany może udać się np. na pogrzeb bliskiej osoby bez asysty funkcjonariuszy SW przed nabraniem uprawnień do przepustek nagrodowych.
Tak na marginesie... fakt penalizacji "niepowrotu" z "czegoś" wynika. Do oceny pozostawiam Tobie - z czego.
Ja tylko chciałem powiedzieć, że przed zmianą przepisów, skazany który niepowrócił z przepustki mógłbyć co najwyżej zdegradowany z podgrupy otwartej do zamkniętej. No i mógł pożegnać się z WPZ na jakiś czas. Teraz do tego dochodzi jeszcze wyrok. Więc teraz chyba niepowrotów jest mniej. Czemu nie wracają? Każdy ma inny "powód".
 
Witam mam pytanie moj konubent odsiaduje wyrok 2lat i 9 miesiecy w maru tego roku ma polewe kary, jest na p2 i od dawna ma prawo do przepustek problem polega na tym ze jego wychowawca nie chce go wystawic na komisje przepustkowa. do kogo moge sie zwrocic w tej sprawie, prosze o odpowiedz
 
wisienkaaaa00 napisał:
do kogo moge sie zwrocic w tej sprawie, prosze o odpowiedz

Do skazanego. Zapytaj go co takiego powoduje, że administracja jednostki boi się zaryzykować wypuszczeniem go na zewnątrz? Lub też dlaczego nie robi nic, by go w ten sposób doceniono?
 
Kuratorka byla dobrych pare miesiecy temu jeszcze jak P. byl w zk w raciborzu teraz jest w zk w wojowicach. co robi chodzi pyta sie zbiera nagrody, pracuje spolecznie owszem wychowawca powiedzial mu ze wystawi go na komisje jak zostanie mu mniej niz rok i tak co chwile zmienia swoje zdanie, mamy wspolnie male dziecko zk oddalony jest prawie o 100 km od mojego domu ostatni nie jezdze zbyt czeto na widzenia bo nie mam mozliwosci
 
wisienkaaaa00 napisał:
zk oddalony jest prawie o 100 km od mojego domu ostatni nie jezdze zbyt czeto na widzenia bo nie mam mozliwosci
a kogo to interesuje?
mój ma 10 miesięcy do końca,z.k oddalony wcześniej o 220km teraz 460km... i na przepustki też nie chodzi
 
wisienkaaaa00 napisał:
Witam mam pytanie moj konubent odsiaduje wyrok 2lat i 9 miesiecy w maru tego roku ma polewe kary, jest na p2 i od dawna ma prawo do przepustek problem polega na tym ze jego wychowawca nie chce go wystawic na komisje przepustkowa. do kogo moge sie zwrocic w tej sprawie, prosze o odpowiedz
Jak będziesz na widzeniu to porozmawiaj z wychowawcą.
A był już ktoś u Ciebie?kurator/ka, dzielnicowy?
Nie musi być, bo np. u mnie nikt nie był. Przez cały czas utrzymywałem kontakt z moją partnerką (albo ona ze mną) telefoniczny, listowny, widzenia. Na komisji na której Dyrektor wystąpił mi wpz dostałem przepustkę. Moja Pani przyjechała ponad 200 km. Odebrała mnie, wyszedłem, wróciłem o czasie. Potem sędzia na wokandzie wspomniał o tym. Nie mam pojęcia dlaczego nie chcą Twojego partnera wypuścić poza bramę. Musisz Ty się tym trochę "zająć".
 
no i to jest wlasnie smieszne naprawde czasami strasznie utrudniaja kontakt z rodzina;/ a probowalas gdzies pisac w tej sprawie?
 
U mnie była kuratorka(akurat znajoma przyszła)jeszcze ma być dzielnicowy. Kuratorka mi powiedziała że to wygląda tak 3 przepustki i wokanda.wiem że ma mieć komisije czy coś takiego przedprzepustkowa niewiem może to chodzio rozmowę z wychowawcą?
 
ZK ZABRZE - ZABORZE. co do przepustke to zalezy indywidualnie od kazdej osoby.ale mojemu facetowi powodzi sie z przepustkami. był na przepustce na 5 dni ,po czym kolejna przepustke dostal po 10dniach na 4 dni. takze nie narzekam
 
Mam identyczny problem tylko ,że mój narzeczony jest na p3 ma prace i ma bardzo dobre zachowanie. Jest przepustkowy ,ale mimo to z tygodnia na tydzień mu odmawiaja usprawiedliwiając się brakiem czasu.. No cóż pozostaje tylko czekać.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra