Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forg napisał:
Rolą skazanego jest wzbudzić u swoich przełożonych zaufanie. To trudne - ale nie niewykonalne jak wskazują przykłady tysięcy udzielanych przepustek.

I tysiące nie powrotów co dalej wiąże się z tym że w jednostce gdzie przebywa mój mąż bywały i nie udzielają
 
w zk na rakowieckiej, jak piszesz prośbę do wychowawcy o przepustkę to od razu możesz o niej zapomnieć...pisz do dyr zk, wtedy masz większe szanse...a jak nie pomaga, pisz zażalenie na decyzję dyr, ale do rzecznika praw obywatelskich albo do trybunału konstytucyjnego, wtedy od razu, bez powiadamiania dyr zk, to sprawdzają i jeśli należy mu się przepustka (jeśli ma pozytywne wnioski, jeśli jest krótko mówiąc grzeczny w zk), to zostanie mu przyznana...sprawdzone dlatego polecam:)
 
-yhhy i przyjmujesz to za pewnik...? A jak teraz innym sie nie uda,po twej radzie,to co napiszesz? Może akurat w Twoim przypadku takie zdarzenie miało miejsce,ale nie pisz,że
" {....}przepustka zostanie mu przyznana" BO TEGO NIE WIESZ i pewności żadnej .
 
molly1230 napisał:
w zk na rakowieckiej, jak piszesz prośbę do wychowawcy o przepustkę

... to jesteś niemądrym człowiekiem. Wychowawca nie jest od udzielania przepustek.
A rzecznik praw obywatelskich nic nie ma do udzielania przepustek - w przypadku nie powrócenia osadzonego do jednostki to nie rzecznik poniesie odpowiedzialność.
 
Pewnie można prosić, błagać, grozić, pisać pisma, prośby, zażalenia, odwołania (z listem poparcia od Ruchu Wyzwolenia Ugandy włącznie) tylko po co?

Ja wierzę, że jeśli dyrektor ZK napisał, że rozumie moją argumentację i zgadza się z nią, ale to jeszcze nie czas, to oznacza, że to "jeszcze nie czas", a nie "daj mi, babo, spokój".

Swoją drogą ciekawe co miało by zawierać w swojej treści pismo do rzecznika praw obywatelskich. Panie rzeczniku, "miś" taki biedny oraz grzeczny, a nie chcą go wypuścić? Co prawda chwalą go, ale nie dość ładnie i w moim odczucie jest to łamanie jego świętych praw obywatelskich? Nie robię sobie żartów, poważnie się zastanawiam, bo ja pod czymś takim w życiu bym się nie podpisała.
 
spinca napisał:
Swoją drogą ciekawe co miało by zawierać w swojej treści pismo do rzecznika praw obywatelskich. Panie rzeczniku, "miś" taki biedny oraz grzeczny, a nie chcą go wypuścić? Co prawda chwalą go, ale nie dość ładnie i w moim odczucie jest to łamanie jego świętych praw obywatelskich? Nie robię sobie żartów, poważnie się zastanawiam, bo ja pod czymś takim w życiu bym się nie podpisała.

Rzecznik Praw Obywatelskich ani żadna inna instytucja poza Sądem Penitencjarnym nie ma kompetencji do uchylania decyzji Dyrektora ZK/AŚ w kwestii zezwolenia na opuszczenie jednostki penitencjarnej przez skazanego.

Robienie z RPO "straszaka" jest przejawem niczego innego, jak pieniactwa...
 
Witam. Chciałam dowiedzieć się, czy w ogóle jest taka możliwość żeby mój narzeczony mógł starać się o przepustkę losową na wesele, gdy ma wyrok nieprawomocny ?? niedługo będzie sprawa apelacyjna ale jeszcze nie ma wyznaczonego terminu. podpisał warunki skazanego. proszę o odpowiedź i pomoc co dalej robić jeżeli w ogóle mamy możliwość starania się o taką przepustkę
 
forg napisał:
... to jesteś niemądrym człowiekiem. Wychowawca nie jest od udzielania przepustek.
A rzecznik praw obywatelskich nic nie ma do udzielania przepustek - w przypadku nie powrócenia osadzonego do jednostki to nie rzecznik poniesie odpowiedzialność.


jeżeli mimo dobrego sprawowania, prośby osadzonego o przepustki nie są uwzględniane przez dyr zk, to można napisać do rpo, jednak nie wiadomo, czy cokolwiek pomoże. Znam przypadki, np mojego brata, któremu po interwencji rpo zostały przyznane przepustki na 30h w miesiącu, a znam przypadki, gdzie nic to nie zdziałało...nie orientuję się dokładnie, jak to działa ale pisać można...papier wszystko przyjmie, najwyżej nic nie zyskasz...moje skromne zdanie..
 
jak byłem skazany na rok, nie dostałem w zk na rakowieckiej ani razu przepustki...mimo prac społecznych, mimo pozytywnych opinii, moi współosadzeni, za naprawdę konkretne przestępstwa dostawali przepustki...nie wiem sam już..
tzn wiem, czemu ale nie mogę napisać na publicznym forum:P
 
Owieczka311 napisał:
Widocznie i tam są " równi i równiejsi"...

Dlaczego? to że się "pracuje społecznie" nie oznacza, że przejawia się mniejsze predyspozycje do np. niepowrotu do zakładu karnego...

Czasem morderca może mieć większe szanse na otrzymanie zezwolenia, aniżeli skazany za "alimenty".
 
Witam,jak to jest z tymi przepustkami?Mój A ma odsiedziane 12 miesięcy,cały wyrok 20 miesięcy,z tym,że sześc lat temu odsiedział ponad 10 miesięcy w śledczym i zaliczyli mu to na poczet odsiadki,teraz jest w zk sześć tyg,pierwszy raz karany,żadnych kwitów karnych nie ma,skończył z grypsowaniem,a nie chcą go wypuścić na przepustkę,na sierpień ma posiedzenie o przedterminowe zwolnienie,a nie chcą go puścić na przepustkę,czy ja jako jego narzeczona mam coś napisać,żeby go puścili,jak to załatwić,może ktoś coś pomóc w tej kwestii?
 
moniura1980 napisał:
Witam,jak to jest z tymi przepustkami?Mój A ma odsiedziane 12 miesięcy,cały wyrok 20 miesięcy,z tym,że sześc lat temu odsiedział ponad 10 miesięcy w śledczym i zaliczyli mu to na poczet odsiadki,teraz jest w zk sześć tyg,pierwszy raz karany,żadnych kwitów karnych nie ma,skończył z grypsowaniem,a nie chcą go wypuścić na przepustkę,na sierpień ma posiedzenie o przedterminowe zwolnienie,a nie chcą go puścić na przepustkę,czy ja jako jego narzeczona mam coś napisać,żeby go puścili,jak to załatwić,może ktoś coś pomóc w tej kwestii?

osobiscie przepustek nie polecam nie wielu wraca moj maz niestety nie byl grupie powracajacyh pozdrawiam
 
Wiem,ale mój wróci,bo sama go tam odstawie,a zresztą sam i tak by tam wrócił,bo mu zależy żeby jak najszybciej wyjść a skoro ma mieć wokandę o pwz to jak ma na niej udowodnić,że się zmienił jak nie chcą dać mu szansy.Może jeszcze dodam,że sam się wstawił żeby odbyć resztę kary.
 
Ostatnia edycja:
annalissos napisał:
osobiscie przepustek nie polecam nie wielu wraca

Bardzo wielu wraca. Wręcz przeważająca większość. Niemalże można napisać, że każdy wraca - z małymi wyjątkami. Między innymi dlatego, że nie wypuszcza się "jak leci". Nie wypuszcza się każdego.
 
Ok rozumiem,ale jeżeli komuś wg prawa już się ta przepustka należy,spełnia wszystkie przesłanki,tzn w sytuacji mojego A odsiedział 1/4 kary to co stoi na przeszkodzie?Widać jedyną przeszkodą jest głupie widzi mi się tych co przepustek udzielają?Bo teraz to wygląda na to,że jak człowiek się w terminie nie wstawi to szybko się o niego upomną,ale jeśli się ktoś domaga swoich praw(bo więzień też je ma)to już mają to gdzieś?W takim razie gdzie pisać zażalenie na dyrektora zk,skoro nie ma przesłanek,żeby osadzonemu odmówić udzielenia przepustki?
 
Dla ciebie to dopiero dla mnie aż 6 tyg,rozmawiałam z wychowawcą nie ma do niego żadnych zastrzeżeń,opinia kuratora i sędziny jest pozytywna tylko w tym zk robią jakieś problemy
 
moniura1980 napisał:
Ok rozumiem,ale jeżeli komuś wg prawa już się ta przepustka należy,

Należy to mu się na przykład osiem godzin snu, posiłki, łaźnia przynajmniej raz w tygodniu. Z całą pewnością nie "przepustki". Zezwolenie na wyjście może otrzymać. MOŻE. Jak wzbudzi zaufanie. I to tego człowieka, który w razie jego niepowrotu będzie miał nieprzyjemności.
 
I właśnie o to mi chodzi czy ja mogę pisać prośbę o przepustkę i czy mogę podpisać oświadczenie,że zobowiązuję się do tego,że on wróci po przepustce do zk.bo jak na razie to wszyscy mądrują się,a konkretnej odp nie ma
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra