Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
marcinmajster napisał:
nie byłem pewny jak to jest teraz, dostałem list z zk i chciałem zapytać o przepis, bo np. w grudziadzu i potulicach to czeka się conajmniej 3 tygodnie! ale dziekuje za informację! (w małopolsce jest jak widzę, lepiej! SUPER!):tuptup:
akurat pierwsza i kolejna przepustke moj mąż dostał w Warszawie i tam tak było :)
i napisałam jak moj mąż wychodził w jakim czasie i w jaki sposob
 
jak widze Twój M zaliczył kilka "ośrodków": N.Sącz, po drodze; N.wiśnicz, wadowice, zabrze, warszawa! W tematch tych zakładów masz jak sądzę niezłą wiedzę! (również w temacie przepustek)
 
marcinmajster napisał:
jak widze Twój M zaliczył kilka "ośrodków": N.Sącz, po drodze; N.wiśnicz, wadowice, zabrze, warszawa! W tematch tych zakładów masz jak sądzę niezłą wiedzę! (również w temacie przepustek)
wiesz nie bede sie tłumaczyc ile moj zwiedził osrodkow podczas swojego 29miesiecznego pobytu w zk bo te zk o ktorych pisałam/pisze to własnie podczas jednego ale długiego wyroku a dlaczego zmieniał osrodki? coz poczytaj jakie to były i wtedy dawaj mi do zrozumienia jakies swoje aluzje ;)
 
powiedzcie mi jak to wygląda mojemu w grudniu mija 1/4 kary wiec bedą juz przysługiwaly przepustki. Proszę o info jak wyglądają cale procedury przed. Wiem ze wnioskuje wychowawca ( przed tym terminem czy jak juz co do dnia minie ten czas?? ) czy faktycznie pojawia się ten kurator w domu? w jakim czasie wypadaloby sie zabrac za nachodzenie wychowawcy? kilka miesiecy przed czy tak w listopadzie wystarczy? Wychowawca napewno bierze na rozmowe skazanego... mówi mu ze będzie wnioskował? czy skazany musi pisac jakiś wniosek/prośbę - domyslam sie ze ta druga opcja wchodzi w rachube...
 
Lorein napisał:
powiedzcie mi jak to wygląda mojemu w grudniu mija 1/4 kary wiec bedą juz przysługiwaly przepustki. Proszę o info jak wyglądają cale procedury przed. Wiem ze wnioskuje wychowawca ( przed tym terminem czy jak juz co do dnia minie ten czas?? ) czy faktycznie pojawia się ten kurator w domu? w jakim czasie wypadaloby sie zabrac za nachodzenie wychowawcy? kilka miesiecy przed czy tak w listopadzie wystarczy? Wychowawca napewno bierze na rozmowe skazanego... mówi mu ze będzie wnioskował? czy skazany musi pisac jakiś wniosek/prośbę - domyslam sie ze ta druga opcja wchodzi w rachube...
Ten temat ma 73 strony-polecam lekturę. Pytania po lekturze-ok?
 
Recedes napisał:
Ten temat ma 73 strony-polecam lekturę. Pytania po lekturze-ok?

Już czytałam miesiąc temu ale nie pamiętam, a nie mam sily czytac tego po raz kolejny. mialam nadzieje ze ktos mi to stresci w jednej wypowiedzi... ktos kto zna temat od poczatku do konca...
 
Lorein napisał:
Proszę o info jak wyglądają cale procedury przed.
Cała procedura jest na kilku stronach kkw i jeszcze w kilku innych przepisach oraz na kilkudziesięciu stronach komentarzy do tego... mamy Ci wszystko napisać, bo Ty opadłaś z sił ? Nie wydaje Ci się, że jesteś bardzo "wygodna"?
 
Recedes napisał:
Cała procedura jest na kilku stronach kkw i jeszcze w kilku innych przepisach oraz na kilkudziesięciu stronach komentarzy do tego... mamy Ci wszystko napisać, bo Ty opadłaś z sił ? Nie wydaje Ci się, że jesteś bardzo "wygodna"?

sorry nie jestem wygodna.. tylko od tygodni w tym wszystkim siedze i mam kocial w glowie od nadmiaru, teorie kazdy moze przeczytac mi chodzilo o praktyke..
sorry ze wogóle zapytalam.. liczyłam na zyczliwośc na tym poscie.. troszkę sie przeliczylam jak widac
 
Zgodnie z powiedzeniem przypisywanym jednemu ze znanych fizyków: "nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria" ;)
 
Loren moze byc tak ze Ty bedziesz musiała przeprowadzic rowniez rozmowe z wychowawca jako najblizsza osoba swojego łobuza, bedzie miał badania psychologiczne stanie na komisje o otwarcie gr przepustkowej, aha i mozesz miec wywiad przeprowadzony albo przez kuratora albo przez dzielnicowego jak cos jeszcze potrzebujesz to pytaj w miare moich informacji odpowiem ;)
 
Dzięki Monika R, z wychowawcą już rozmawiałam na temat "okolicznościowej" powiedział, że możemy wrócić do rozmowy w czerwcu... W normalnym toku przysługują mu od stycznia, niemniej jednak mój mnie dziś troszkę dobił mówiąc,że tu gdzie jest są goście którzy już 3-4m-ce temu powinni mieć uruchomioną linię przepustkową i nadal cisza.

Monika jeszcze z jedną sprawą mam wątpliwość, kto będzie traktowany w tych procedurach jako osoba mu bliższa jego rodzina, która była u niego w ciągu pół roku zaledwie dwa razy? czy ja mająca status konkubiny i będąca na każdym widzeniu?
 
Lorein będąc konkubiną jesteś traktowana jakbyś była jego żoną, tym samym jesteś osobą bliska, poza tym twój łobuz musi powiedzieć kto go odbiera i gdzie będzie przebywał- tym sie nie przejmuj
 
dokładnie tak to Twoj musi podac osobe ktora bedzie Go odbierac a konkubina czesto jest traktowana jak zona
 
Mój maz wczoraj wstawił sie do ZK, ma wyrok 6 mc za dług alimentacyjny , moze ktos wie jak kiedy mozna sie spodziewac pierwszej przepustki , przebywa w Gdansku na kurkowej 12.Dzieki:smile:
 
Lorein napisał:
Dzięki Monika R, z wychowawcą już rozmawiałam na temat "okolicznościowej" powiedział, że możemy wrócić do rozmowy w czerwcu... W normalnym toku przysługują mu od stycznia, niemniej jednak mój mnie dziś troszkę dobił mówiąc,że tu gdzie jest są goście którzy już 3-4m-ce temu powinni mieć uruchomioną linię przepustkową i nadal cisza.

Monika jeszcze z jedną sprawą mam wątpliwość, kto będzie traktowany w tych procedurach jako osoba mu bliższa jego rodzina, która była u niego w ciągu pół roku zaledwie dwa razy? czy ja mająca status konkubiny i będąca na każdym widzeniu?

lorein - tak jak piszesz jest w wielu zk. ja czekałem na otwarcie systemu przepustkowego blisko 2 miesiące po terminie, ale wcześniej "otwarli" mi zajęcia k/o poza terenem zk...(bez konwoju)

ps. dagusza Twój M. niestety nie otrzyma przepustki! (za krótki wyrok)...
 
Witam wszystkich,
Piszę pierwszy raz ale na pewno nie ostatni ;)

Przeczytałam cały wątek i niestety nie znalazłam odpowiedzi na pytanie które mnie nurtuje, mimo, że raz było zadane to nie było odpowiedzi tylko zmienił się temat...

Wiem, że każdy ZK rządzi się swoimi prawami, ale zastanawiam się czy jest wogóle możliwe ubieganie się o przepustkę gdy NIE posiada się żadnego adresu zameldowania? Stały meldunek był do roku 1990 na śląsku, a od tego czasu tylko kilka tymczasowych na terenie Warszawy i w pod warszawskich miejscowościach. Czy puszczą tak 'w Polskę'? Tylko po podaniu gdzie będzie w czasie przepustki? A co z wywiadem w takiej sytuacji?

W tej chwili skazany nie jest nigdzie zameldowany (w dowodzie w miejscu na meldunek ma wpisane 'BRAK' :D )

Liczę, że ktoś kto ma większą wiedzę pomoże.

I dodatkowo popieram kilka osób, które o to co chwila proszą: zanim o coś zapytamy zadawajmy sobie trud by przeczytać co jest do tej pory wpisane na danym temacie. Ten ma 74 strony przez ciągle powtarzające się pytania... Tak miałby może połowę tego :)

Pozdrawiam serdecznie
 
marcinmajster napisał:
ps. dagusza Twój M. niestety nie otrzyma przepustki! (za krótki wyrok)...

Jak to mozliwe? Czyli znaczy to tyle, że osoba która ma mały wyrok czyli 6 mc nie ma nawet co sie starać o przepustkę? A co z losową?
 
ansark osoba z wyrokiem 6 mies może się starać o przepustki po 3 mies, losówka w każdej chwili.
 
nie chcę Cię dariak martwić ale chyba nie ma możliwości żeby dostał przepustki jeśli jest na p1 mój też nie ma meldunku i mówi że to nie możliwe jest ale może ktoś wie lepiej chciałabym się mylić
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra