Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

ASIA Ż

Stały bywalec
Dołączył
09.2006
Odpowiedzi
406
mam pytanko jakie szanse ma moj maz na przepustke jezeli przesiedział juz 1/4 kary a nie stawiał sie do odbycia kary przez 6 lat?
czy to ma duze znaczenie?
czy moge zadzwonic do kuratorki krora zostala mu przydzielona i poprosic ją o pomoc?
czy on wogule ma jakies szanse na jaką kolwiek przepustke? :(
 
Bardzo prosze czy ktos moze mi odpowiedzieć?
wole sie przygotowac :help:
 
Z tego co ja wiem to (teoretycznie) moglby dostac przepustke skoro 1/4 wyroku juz odbyl jednak chyba beda patrzeli na to ze przez tak dlugi czas robil "uniki"....
Ale nigdy nie wiadomo Moze sie uda
Pierwsza przepustka jest tylko na ok10 godzin i trzeba po skazanego przyjsc i go odprowadzic... To taki swego rodzaju egzamin :D -jak go zda to bedzie dostawal czesciej i na dluzej....

Powodzenia :)
 
[cytat="AgataS."]Z tego co ja wiem to (teoretycznie) moglby dostac przepustke skoro 1/4 wyroku juz odbyl jednak chyba beda patrzeli na to ze przez tak dlugi czas robil "uniki"....
Ale nigdy nie wiadomo Moze sie uda
Pierwsza przepustka jest tylko na ok10 godzin i trzeba po skazanego przyjsc i go odprowadzic... To taki swego rodzaju egzamin :D -jak go zda to bedzie dostawal czesciej i na dluzej....

Powodzenia :)[/cytat]

pierwsze słyszę! Najczęściej 1 przepustka jest na 30 godzin, ale to zależy, moje słońce pierwszą miał na 10 dni :) Trzeba próbować Asiu, niech pogada z wychowawcą, czy Go na komisję wystawi. Powodzenia :!:
 
Skoro dostal na 10 dni to nie przepustke tylko urlop a przysluguje 14 dni urlopu rocznie + przepustki co drugi weekend ale PIERWSZA przepustka jest tzw probna wlasnie na 10 godzin
Chyba ze to zalezy od ZK Ja mowie jak jest w tym co moj maz siedzi :)

Pozdro :beer:
 
Dostał przepustkę jako nagrodę, a urlop to jeszcze coś innego. Być może zależy to od Z.K. ja nie twierdzę, że nie. Już często spotykałam się z tymi "próbnymi" przepustkami, ale za każdym razem były to 30-sto godzinne z odbiorem (tzw. widzenie bezdrozorowe poza terenem Z.K.), dlatego jestem zdziwiona tą dzisięciogodzinną.
Pozdrawiam
 
dzieki dziewczyny za odpowiedz, Agatko niestety nie wiem skąd wziełas tą 10h przepustke(gdzie sa takie przepustki?), powiem szczerze ze 1 raz słysze o tak krótkiej. Ale tak czy siak Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi 8)
 
Faktycznie przyznam ze cos mi sie pomieszalo bo tu tez sa 30h :ooo: ale reszta tak samo jak pisalam :)

Trzymajcie sie :ok:
 
Dziewczyny ,napiszcie mi jak prostej dziewczynie:Czy jesli osadzony otrzymuje przepustke .na 3 dni to potem o 3 dni dłużej jest w Zk?Czytam i czytam te przepisy i już nic nie kpw. :(
 
no nie,to chyba chore by było...wg mnie,to absolutnie niemożliwe
 
przepustka jest nagrodą, jezeli dostanie 3 dni przepustki to wcale nie bedzie siedział 3 dni dłużej. 100% :)
 
A ten urlop to jak przysługuje pomimo przepustek?
 
moj cyzio staje we wtorek na komisji i bardzo mozliwe ze dostanie tą 1 przepustke za tydzień w sobote :D , takze moze bedzie dobrze :beer:
 
A ja mam jeszcze inny problem. Mój małzonek stara sie dostać 30 godz widzenie bezdozorowe. Był juz na jednym takim i 2 przepustkach: 3 dniowej i 5 dniowej. Jego wychowawca twierdzi ze to yez jest przepustka a nie widzenie jak to jest prawnie :help:
 
małgośka jak odbierałam mojego cyzia na ostatnią przepustke 30h to klawisz powiedział mi ze to nie jest przepustak tylko 30 bezdozorowe!
a czy to jest prawne czy nie to ja juz nie wiem hihi
 
my się bedziemy starać o przepustkę w kwietniu dopiero i to jak przewiozą go w warszawy bo w tarnowei nawet nie ma co liczyć. Asiu twój przykład daje mi większą nadzieję że R dostanie przepustkę bo tez "unikal" zk przez kilka lat. Orientujecie się może czy po przewiezieniu do innego zakładu jest jakiś określony czas który R musial by spędzić zanim by go puścili na przepustkę?
 
musi miec otworzony jakiś tam program , tzn. czy ktoś przyjeżdza do niego na widzenia i jezeli dobrze pamiętam to opinie kuratorki, ale nie pisze tego na 100% bo nie ma Krzycha i nie mam jak sie spytać(mąż wyparował z domu z kolegą hihi)
pozdrawiam
 
Tak o ile pamiętam dobrze to na pierwsze widzenie bezdozorowe 30 godz mósiałam sama jechac do ZK podpisać cos tam że go utrzymam odbiore i dowioze. Był tez opinia kuratora który nie tylko był u mnie ale też u rodziców męza bo tam jest zameldowany.Nastepne były juz bez problemu
 
małgosiu u mojego meza rodzicow kuratorki nie było ponieważ nie zyje ja z nimi dobrze i powiedziałam o tym kuratorce, co do odbioru krzycha to ja za kazdym razem musiałam po niego jechac i wypelniac tą smieszną karteczke
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra