Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forg napisał:
Czyn jest ważny. Popełniony pod wpływem alkoholu - zatem trzeba mieć choćby cień pewności, że jak wyjdzie na przepustkę to się "nie nawali". Pewności nigdy nie będzie, ale odbycie terapii albo cyklu spotkań antyalkoholowych znacznie ta pewność wzmocni.

Dalej nie będę udowadniał. Kto potrafi myśleć wyciągnie wnioski z tego co napisałem. Kto nie to będzie mi coś udowadniał.
Ja tez bym polemizowala a co w przypadku skazanego na kare np.7 miesiecy uzeleznionego od alkoholu.Nie ma miejsc na terapie ani na mitingi czeka sie nawt po pol roku i co po 7 miesiacach nie wyjdzie bo nie przeszedl terapii i moze wyjsc i sie nawalic ?
 
Kadi - my teraz bardziej na przepustkach zwykłych się skupiamy. A co do losowej to już w ogóle - tam przecież najistotniejszy jest powód i w razie wątpliwości można zezwolić osadzonemu na opuszczenie jednostki pod nadzorem f-sza, a na zwykłą to się z f-szem nie wychodzi.
Jowita - Forgowi chyba chodziło też o to, że jak ma się rozpoczętą terapię to raczej się czeka do jej ukończenia zanim się przyzna przepustkę, ale to, co piszesz to oczywiście fakt niezaprzeczalny.
 
Ostatnia edycja:
kadi napisał:
nijak ma się do przesłanek udzielenia przepustki losowej.

To jak się ma w tych przesłankach słowo "można"?? Osadzony, który 17krotnie próbował uciekać, wyrok dożywocia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. "Ważne okoliczności" identyczne jak dla gościa, który ukradł 6 kur sąsiadowi z kurnika.
Przesłanki te same. Obu dasz "przepustkę losową"??

jowita0508 napisał:
Ja tez bym polemizowala

Polemizuj. Ja piszę jak jest.
A mitingi odbywają się nawet w aresztach. To żaden problem czy kłopot.

Akte napisał:
Jowita - Forgowi chyba chodziło też o to, że jak ma się rozpoczętą terapię to raczej się czeka do jej ukończenia

Nie, forgowi chodziło o to, że przy rozpatrywaniu zasadności opuszczenia przez skazanego zk (obojętnie czy na przepustkę, zezwolenie) rozpatruje się okoliczności popełnienia czynu. Czyli czy nie jest od czegoś uzależniony. i sprawdza się, co z tym fantem zrobiono.
 
Ostatnia edycja:
Poczytajcie kodeks. A to, że sędzia penitencjarny słabo przykłada się do pracy, albo nie umie zgodnie z kodeksem ubrać w słowa swej decyzji, to nie mój problem.

Pomyślcie sami zamiast powtarzać oklepane, najwyraźniej nieco bezrefleksyjne formułki z protokołu: czy brak gwarancji poprawnego zachowania na wolności to rzeczywiście przeszkoda dla udzielenia przepustki losowej skoro sam ustawodawca w art. 141a § 1 k.k.w. przewiduje, że w ramach przepustki losowej można w razie potrzeby zezwolić na opuszczenie ZK pod konwojem.

A co do okoliczności czynu to też argument z sufitu. Nigdzie w art. 141a k.k.w. nie ma mowy o tym, że "losówka" jest tylko i wyłącznie dla sprawców jakichś mniej szkodliwych, czy mniej poważnych przestępstw o "miłych" okolicznościach. Zresztą argument o konwoju także tu pasuje.

Jak mamy sprawcę poważnego przestępstwa który nie daje gwarancji dobrego zachowania na wolności - a jest sytuacja losowa - to ma prawo dostać "losówkę" - tyle że np. pod konwojem.

Edit: Ja odnoszę się do "losówki" bo o takiej przepustce wprost pisał communication. Widocznie pomylił przepustki. Przepraszam za odejście od głównego wątku.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
wyrok dożywocia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Toteż było pisane, że m.in. w takim przypadku wygląda to inaczej.
I pamiętaj, że jeśli mówimy o losówce to też tak jak pisałam z osadzonym może iść na nią f-sz.
 
Widzę, że wszystkie posty posypały się o jednej godzinie i wszystko się powieliło. Ok Forg, czyli jeśli źle zrozumiałam co masz na myśli, bo masz na myśli to, co napisałeś teraz to tym bardziej się z Tobą nie zgadzam i pamiętaj o używaniu określenia "okoliczności czynu", a nie "czyn".
 
Ciekawe widocznie nie we wszystkich znowu pewnie jest ,,moze''odbyc terapie ale nie musi.Smieszne jest to wszystko i tyle.Bo moze przechodzic mitingi ale miejsc brak a jak stara sie o wpz czy przepustke to zaznaczone zaraz ma ----A Pan to nie przeszedl terapii....Zegnam i zapraszam do celi
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
I pamiętaj, że jeśli mówimy o losówce to też tak jak pisałam z osadzonym może iść na nią f-sz.

Jasne, może, ale nie zawsze ma to sens. I już. I wtedy nie dostanie przepustki. Żadnej!!

jowita0508 napisał:
A Pan to nie przeszedl terapii....Zegnam i zapraszam do celi

A co w tym jest dziwnego? Kara pozbawienia wolności ma przywrócić skazanego do społeczeństwa. Między innymi poprzez odbycie terapii. A że nie ma tylu miejsc ilu uzależnionych? Cóż. Żyjemy w biednym kraju.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
"Ważne okoliczności" identyczne jak dla gościa, który ukradł 6 kur sąsiadowi z kurnika.

Ważne okoliczności dotyczą tego co się stało (zazwyczaj na wolności) i ma uzasadniać krótkie wyjście za mury. Okoliczności przestępstwa nie mają nic wspólnego z ważnymi okolicznościami w omawianym przepisie. Oczywiście masz prawo do swego zdania.
 
kadi napisał:
Pomyśl sam zamiast powtarzać oklepane, najwyraźniej nieco bezrefleksyjne formułki z protokołu:

Jakim prawem mnie obrażasz?

Akurat w tej kwestii mam do sędziego pełne zaufanie, gdyż jest w kręgach sądowych jak i akademickich autorytetem z dziedziny kk i kkw.

Co nie oznacza że też w pełni się z nim zgadzam

PS: Mi się wydaje że po raz kolejny udowadniasz nam że recytowanie kk "na sucho" nijak ma się do rzeczywistości... no ale :)
 
communication napisał:
Akurat w tej kwestii mam do sędziego pełne zaufanie, gdyż jest w kręgach sądowych jak i akademickich autorytetem z dziedziny kk i kkw.

To go zapytaj poza posiedzeniem, czy sprawca poważnego przestępstwa może w ogóle dostać losówkę - w szczególności "pod konwojem", czy ustawa to wyklucza. Jeśli jest autorytetem z zakresu k.k.w. to o jego odpowiedź jestem spokojny. A że sędziowie robią w praktyce inaczej? Bywa. Czasem się np. boją że na wolności pójdzie coś nie tak i wolą asekuracyjnie - co nie znaczy że zawsze zgodnie z kodeksem - dać odmowę.

PS: Mi się wydaje że po raz kolejny udowadniasz nam że recytowanie kk "na sucho" nijak ma się do rzeczywistości... no ale :)

No ale tak się składa, że Sąd działa na podstawie owego suchego k.k.w.

communication napisał:
Jakim prawem mnie obrażasz?

Przepraszam. Nie zrozumieliśmy się. Nie zamierzałem Cię obrażać. Chodziło mi o skłonienie Cię do samodzielnego przeczytania przepisu i wyciągnięcie własnych wniosków a nie powtarzania wpisów w protokole.
 
Ostatnia edycja:
kadi napisał:
Okoliczności przestępstwa nie mają nic wspólnego z ważnymi okolicznościami w omawianym przepisie. Oczywiście masz prawo do swego zdania.

Mają. Może tego nie wiesz, bo jesteś teoretykiem. Ale zadaniem wymiaru sprawiedliwości (bo nie tylko SW) oprócz zrealizowania wyjścia jest wykluczenie niepowrotu-czyli zapewnienie powrotu. Możesz również tego nie wiedzieć, że są tacy przestępcy, których nie upilnuje nawet cała kadra aś/zk podczas takiego wyjścia. Właśnie z uwagi na przestępstwo i całokształt kariery przestępczej.
 
To z kolei taka kadra, która nie upilnuje ma kiepską praktykę zawodową i pewnie szybko zakończy swoją karierę.
 
kadi napisał:
A że sędziowie robią w praktyce inaczej? Bywa. Czasem się np. boją że na wolności pójdzie coś nie tak i wolą asekuracyjnie - co nie znaczy że zawsze zgodnie z kodeksem - dać odmowę.

Cieszy mnie że zaczynasz wychodzić poza ramy kodeksowe i trzeźwiej spoglądać na rzeczywistość funkcjonowania Wymiaru Sprawiedliwosci :)



kadi napisał:
No ale tak się składa, że Sąd działa na podstawie owego suchego k.k.w.

Wszystko zgodnie z kodeksem miało być, w społeczeństwie idealnym. Ale kiedyś im tam coś nie wyszło i z idealnego społeczeństwa zostało... wiadomo co :)


kadi napisał:
Przepraszam. Nie zrozumieliśmy się. Nie zamierzałem Cię obrażać. Chodziło mi o skłonienie Cię do samodzielnego przeczytania przepisu i wyciągnięcie własnych wniosków a nie powtarzanie wpisów w protokole.

znam go, jest nudny i źle się go czyta jak wszystkie inne przepisy :)
 
forg napisał:
są tacy przestępcy, których nie upilnuje nawet cała kadra aś/zk podczas takiego wyjścia.

To jest słaby argument. Do Sądów na rozprawę doprowadza się nawet szczególnie niebezpiecznych aresztowanych i jakoś służby mundurowe sobie z tym radzą. Nie przesadzaj, że SW jest taka nieporadna, że z odpowiednio zakutym człowiekiem nie da sobie rady.

communication napisał:
Cieszy mnie że zaczynasz wychodzić poza ramy kodeksowe i trzeźwiej spoglądać na rzeczywistość funkcjonowania Wymiaru Sprawiedliwosci :)

Warto przy tym zachować świadomość co jest zgodne z ustalonymi regułami a co nie.

Wszystko zgodnie z kodeksem miało być, w społeczeństwie idealnym.

Czemu więc nie wypuścisz jutro wszystkich osadzonych z Dolnego Śląska jakich tylko Ci się uda? To będzie trochę poza kodeksem, ale wielu uzna, że bardzo życiowo ;)

znam go, jest nudny i źle się go czyta jak wszystkie inne przepisy :)

Czemu więc go komentujesz na forum?
 
Ostatnia edycja:
kadi napisał:
To jest słaby argument. Do Sądów na rozprawę doprowadza się nawet szczególnie niebezpiecznych aresztowanych i jakoś służby mundurowe sobie z tym radzą. Nie przesadzaj, że SW jest taka nieporadna, że z odpowiednio zakutym człowiekiem nie da sobie rady.

Ech, teoretyku.
Czym innym jest rozprawa a czym innym przepustka "losowa".

Ale - mowa była o jakichkolwiek wyjściach poza mury. Pisaliśmy o tym, że charakter przestępstwa, uzależnienia mają znaczenie przy udzielaniu zgody.
 
communication napisał:
Na ilu posiedzeniach Sądu w ZK byłeś osobiście?

W obszarze Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej we Wrocławiu na żadnym :D
 
forg napisał:
uzależnienia mają znaczenie przy udzielaniu zgody.
Przypominam, że wyszliśmy od tego, że został skazany za narkotyki, a nigdzie nie było mowy o uzależnieniu więc nie odwracaj kota ogonem Forg, że w ogóle to Ty od początku miałeś rację! Jeszcze raz podkreślam - rozróżniamy: okoliczności, czyn, uzależnienie, terapię.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra