Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Laura, tu zgadzam się z Forgiem - nagroda to nagroda, trzeba coś zrobić, żeby ją otrzymać - choć rozumiem chyba o co Ci chodzi - mąż się stara więc otrzymuje różne nagrody, za te starania mógłby otrzymać również nagrodę w postaci zezwolenia na opuszczenie ZK, ale ta nagroda jest dla niego nieosiągalna, bo wychowawca mimo, że normalnie za daną rzecz nagrodziłby go przepustką to teraz tego nie robi, ponieważ toczy się to postępowanie tak?
Ale to i tak piszcie prośbę o przepustkę na podstawie art. 91 KKW, bo prośba o nagrodową nic nie da.
 
Akte chodzi o to, ze sam wychowawca powiedzial mi ze gdyby nie postepowanie w toku miałby przepustki. wiesz dobrze mnie rozumiesz. wiec jak napiszemy na podstawie art. 138 kkw, dyrektor odmówi, napiszemy zażalenie Sąd bedzie je musiał rozpatrzeć?
jak z tego art nie pojdzie, to napiszemy z art 91 kkw i tez jesli dyrektor odmówi, złozymy zazalenie. chyba mamy do tego prawo, prawda?

a tak naprawde to gdyby chcieli to by dali te przepustki, tylko boja sie podjac takie ryzyko. bo gdyby nie wrocił, to by musieli sie grubo tłumaczyć.ale co za róznica czy ktos ma postepowanie czy nie, kazdy moze nie wrocic z przepustki.
 
Laura-a napisał:
[wiec jak napiszemy na podstawie art. 138 kkw, dyrektor odmówi, napiszemy zażalenie Sąd bedzie je musiał rozpatrzeć?

Zrozum. Sąd Ci odpisze, że dyrektor słusznie rozpatrzył odmownie prośbę o przyznanie nagrody w postaci "przepustki". Sąd nie będzie się zastanawiał, czy osadzony zasłużył na nagrodę. Sąd stwierdzi, że rodzina nie ma prawa występować o nagrodę w formie ulgi w postaci "przepustki".

Laura-a napisał:
jak z tego art nie pojdzie, to napiszemy z art 91 kkw i tez jesli dyrektor odmówi, złozymy zazalenie. chyba mamy do tego prawo, prawda?

Piszcie. Tylko niech inni nie mają pretensji, że sprawy w sądach ciągną się latami, że na wyznaczenie terminu o wpz trzeba czekać miesiącami - skoro sady muszą zajmować się zażaleniami "na wszystko".

Laura-a napisał:
a tak naprawde to gdyby chcieli to by dali te przepustki, tylko boja sie podjac takie ryzyko. bo gdyby nie wrocił, to by musieli sie grubo tłumaczyć.ale co za róznica czy ktos ma postepowanie czy nie, kazdy moze nie wrocic z przepustki.

Sama sobie tłumaczysz, dlaczego będzie odmowa ale jak widzę, musisz to samo przeczytać lub usłyszeć od sądu.
Jest różnica czy ma czy nie ma postępowanie - gdy ma sprawę w toku, to jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że nie wróci. Historia zna przypadki super wzorowych więźniów, którzy robili wszystko (praca, nagrody, pomoc innym) by wyjść. Wychodzili i nie wracali.
Zatem skoro w Waszym przypadku jest obawa to ...
 
forg napisał:
Zrozum. Sąd Ci odpisze, że dyrektor słusznie rozpatrzył odmownie prośbę o przyznanie nagrody w postaci "przepustki".

a skad Ty to juz teraz wiesz...zaraz pewnie odpiszesz ze z doswiadczenia..hmm zawsze są wyjatki od reguły.

forg napisał:
Piszcie. Tylko niech inni nie mają pretensji, że sprawy w sądach ciągną się latami, że na wyznaczenie terminu o wpz trzeba czekać miesiącami - skoro sady muszą zajmować się zażaleniami "na wszystko".

no wlasnie, nasza sprawa tez juz sie ciagnie jakis czas, to co tez mamy pretensje!

najlepiej dla Ciebie nic nie pisac i nic nie robic po prostu siedziec.

Po to jest Sąd zeby wymierzyć kare, uznać winę, rozpstzreć skargi, zażalenia itp.
za to sedziowie, urzednicy biorą pensje!

forg napisał:
Sama sobie tłumaczysz, dlaczego będzie odmowa ale jak widzę, musisz to samo przeczytać lub usłyszeć od sądu.
Jest różnica czy ma czy nie ma postępowanie - gdy ma sprawę w toku, to jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że nie wróci. Historia zna przypadki super wzorowych więźniów, którzy robili wszystko (praca, nagrody, pomoc innym) by wyjść. Wychodzili i nie wracali.
Zatem skoro w Waszym przypadku jest obawa to ...

Własnie musze od Sądu. Bo może właśnie Sad rozpatrzy inaczej niż dyrektor..

strona bedzie moj maz nie ja.

my zrobimy tak jak uznamy za słuszne, na forum pisze po to,żeby sie czegos dowiedziec, poradzic. są osoby od których mozna sie wielu ciekawych rzeczy i sugestii dowiedziec, uzyskać porade. A ty forg stawiasz wszystko na nie. tego nie dadza, tego sie nie da itp. Sąd musi rozpatrzrec zazaleznia itp. i rózne są tego wyniki.

Widać po twoich odpowiedziach i sugestiach gdzie pracujesz i dlaczego masz takie nastawienie.
 
Laura wszelkie przepustki na półotworku udziela dyrektor ZK więc Sedzia Penitencjarny nie ma nic do tego i nie zmieni decyzji dyrektora, a wasze pisanie skarg tylko negatywnie nastawi administrację do twojego chłopa. Jedyne co możecie zrobić to postarać się aby sprawa zakończyła się jak najszybciej
 
Hej.
Mój A wczoraj nabrał uprawnien do przepustki.
Ma on napisac prosbe do dyrektora i ja tez musze do niego isc?
Jest na P2,pracuje na bezdozorowanym.
Moje pytanie jest takie czy mam sie spodziewac kogos w domu np.kuratora?czy to wszystko zalezy tylko od dyrektora ZK?
 
kajeczka napisał:
Hej.
Mój A wczoraj nabrał uprawnien do przepustki.
Ma on napisac prosbe do dyrektora i ja tez musze do niego isc?
Jest na P2,pracuje na bezdozorowanym.
Moje pytanie jest takie czy mam sie spodziewac kogos w domu np.kuratora?czy to wszystko zalezy tylko od dyrektora ZK?

tak oczywiście nie wiem czy jest to regułą ale z pewnością możesz się kuratora spodziewać ale jak juz napisałam to raczej nie jest regułą
 
Kajeczka, a nie było u ciebie kuratora na początku? bo jeśli był już przeprowadzony wywiad to drugi raz pewnie nie przyjdzie, najlepiej niech mąż w sprawie przepustek porozmawia z wychowawcą, to się wszystkiego dowie
 
gosik534 napisał:
Kajeczka, a nie było u ciebie kuratora na początku? bo jeśli był już przeprowadzony wywiad to drugi raz pewnie nie przyjdzie, najlepiej niech mąż w sprawie przepustek porozmawia z wychowawcą, to się wszystkiego dowie

kurator owszem był na wywiadzie,kiedy odraczalismy wyrok
czyli jakis rok temu
ale widzialam sie z P.kurator pod koniec marca ,gdy udzielala mi pomocy finansowej z funduszu i nic nie wspominala o swojej wizycie jesli chodzi o przepustke mówiła tylko ze wpadnie jak A bedzie sie starał o warunkowe zwolnienie
 
To pewnie przyjdzie jeszcze raz bo wywiad, który sporządzony jest do odroczenia ma sąd, a nie ma go w ZK
 
gosik534 napisał:
To pewnie przyjdzie jeszcze raz bo wywiad, który sporządzony jest do odroczenia ma sąd, a nie ma go w ZK

a to jest ten sam czy ZK ma jakiegos swojego kuratora?
 
Ostatnia edycja:
Jest to kurator zawodowy, ale niekoniecznie to musi być ten sam kurator, który prowadzi dozór
 
gosik534 napisał:
Jest to kurator zawodowy, ale niekoniecznie to musi być ten sam kurator, który prowadzi dozór

tak mi sie właśnie wydaje ze to nie jest ten z naszego rejonu bo ona by mi o tym powiedziała,przynajmniej tak mi sie wydaje
dziękuję gosik za pomoc;)
 
To może być ona, ale jeśli ZK nie wystąpił o wykonanie wywiadu to nikt nie będzie go przeprowadzać, tak naprawdę to w różnych ZK różne są zwyczaje
 
gosik534 napisał:
To może być ona, ale jeśli ZK nie wystąpił o wykonanie wywiadu to nikt nie będzie go przeprowadzać, tak naprawdę to w różnych ZK różne są zwyczaje

jak ja o to pytałam to powiedziała ze jeszcze nigdy nie robiła wywiadu dla tego AS jesli chodzi o przepustke
natomiast mój A cos wpominał zebym sie spodziewała kuratora dlatego wydaje mi sie ze AS moze miec swojego wewnetrzego jesli to wogóle mozliwe
 
Nie to niemożliwe, SW nie ma kuratorów jest to normalny kurator z sądu, ale niekoniecznie jest napisane że to wywiad przed przepustkę tylko normalnie wywiad środowiskowy, a jeśli twój mówi że przyjdzie to pewnie rozmawiał z wychowawcą, który powiedział że przed tym jak komisja zadecyduje o przepustkach musi być przeprowadzony wywiad, w niektorych ZK życzą sobie także oświadczenia że będziesz go odbierać i zapewnisz opiekę itp.
 
Praktycznie przed każdą pierwszą przepustką (niekiedy również przed kolejnymi) przeprowadza się rozeznanie w miejscu, w którym osadzony podczas tejże przepustki ma przebywać, może to być zarówno wywiad środowiskowy przeprowadzony przez kuratora jak i wizyta pana dzielnicowego.
I jeszcze raz powtarzam - jakiś wywiad z początku pobytu w ZK w chwili przyznania osadzonemu przepustki nie ma znaczenia tak naprawdę, bo jak się udziela przepustki to trzeba teraz, w tym aktualnym czasie sprawdzić gdzie osadzony będzie przebywał i czy w tym miejscu będzie miał zapewnione podstawowe rzeczy, no bo co tu po wywiadzie z początku pobytu w ZK?
 
Kto by to nie był niech przychodzi.
Ja wcale nie pisałam ze był wywiad z poczatku pobytu w AS wrecz przeciwnie nie było żadnego.;)
 
Akte naprawdę jesteś tak uparta w swoich przekonaniach, że dziwię się dlaczego? Naprawdę różne ZK karne mają różne systemy pracy, a jeśli ktoś ma wyrok 1 roku i od razu wychowawca zwraca się z prośbą o przeprowadzenia wywiadu to do ZK dostarczony on jest po jakiś 2 miesiącach , a za chwilę nabiera uprawnień do przepustek to jaki sens jest wysyłanie ponownie wywiadu? Z drugiej strony wywiad środowiskowy nie jest potrzebny jedynie do przepustek, oczywiście wiesz w jakim celu się go sporządza więc nie będę się rozpisywać
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra