A
Akte
RE: wniosek o udzielenie przerwy w odbywaniu kary
Voxa - nie ma ogólnych terminów, przepisy nic nie mówią o maksymalnym czasie tak więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać aż będzie pierwsze wolne miejsce i upchną go na jakiś termin.
Gawranka - oficjalnie podstawą przy rozpatrywaniu prośby o przerwę jest cel, ale nieoficjalnie na różne rzeczy patrzą i nikt na forum Ci nie powie czy to zostanie wzięte pod uwagę czy nie...
Alkoholicy żebrzą - jedni dają pieniądze, inni jedzenie - Ty dasz jedzenie to z tamtych pieniędzy kupi alkohol i co? A gdyby nikt im nie kupował jedzenia to musieliby z tamtych pieniędzy je sobie kupić i nie wydawaliby ich na alkohol, ale tak to nie - Ty ich karmisz, a później posileni żebrzą dalej - na co?
Oczywiście gdyby nie kupować im jedzenia to też mogliby dalej wydawać wyżebrane pieniądze na alkohol, a jedzenie szukać np. na śmietnikach, ale po co im ułatwiać sprawę biorąc ich do sklepu? Uczysz ich wyuczonej bezradności.
Na szczęście są już miasta, które prowadzą akcje zwalczania żebractwa i żebrzącym mówią, że od pomocy to jest pomoc społeczna, a nie przechodnie, bo przecież o żebractwie mówi nawet KW...
Voxa - nie ma ogólnych terminów, przepisy nic nie mówią o maksymalnym czasie tak więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać aż będzie pierwsze wolne miejsce i upchną go na jakiś termin.
Gawranka - oficjalnie podstawą przy rozpatrywaniu prośby o przerwę jest cel, ale nieoficjalnie na różne rzeczy patrzą i nikt na forum Ci nie powie czy to zostanie wzięte pod uwagę czy nie...
Taka pomoc to też pomaganie alkoholikowi w trwaniu w nałogu (choć kiedyś myślałam podobnie jak Ty) bo zobacz Forg, co z tego, że kupujesz mu jedzenie?forg napisał:Ja również pomagam alkoholikom. Biorę go do sklepu i kupuję jedzenie. I patrzę, czy zaczyna jeść. Każda inna pomoc to pomaganie alkoholikowi w trwaniu w nałogu.
Alkoholicy żebrzą - jedni dają pieniądze, inni jedzenie - Ty dasz jedzenie to z tamtych pieniędzy kupi alkohol i co? A gdyby nikt im nie kupował jedzenia to musieliby z tamtych pieniędzy je sobie kupić i nie wydawaliby ich na alkohol, ale tak to nie - Ty ich karmisz, a później posileni żebrzą dalej - na co?
Oczywiście gdyby nie kupować im jedzenia to też mogliby dalej wydawać wyżebrane pieniądze na alkohol, a jedzenie szukać np. na śmietnikach, ale po co im ułatwiać sprawę biorąc ich do sklepu? Uczysz ich wyuczonej bezradności.
Na szczęście są już miasta, które prowadzą akcje zwalczania żebractwa i żebrzącym mówią, że od pomocy to jest pomoc społeczna, a nie przechodnie, bo przecież o żebractwie mówi nawet KW...
Ostatnia edycja: