Przesiadywanie na klatce

  • Autor wątku Autor wątku mastermalina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mastermalina

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
9
Witam forumowiczów.

Mam takie małe pytanie czy jest jakiś zapis w prawie który zabrania przesiadywanie na klatkach. Zaznaczę że na klatce się nie pali i nie pije.

Opis sytuacji.
Sytuacja wygląda tak że przesiadujemy na klatce schodowej w bloku tylko gdy jest bardzo zimno bo chcemy ogólnie się spotykać. Spotykamy się najczęściej pod jakimś wskazanym miejscem i gdy jest zimno wchodzimy do kolegi klatki tylko żeby się ogrzać (nie palimy w klatce ani nie pijemy) sąsiedzi na ogól są do nas dobrze nastawieni tylko jest jedna która zawsze się odgraża że zadzwoni na policje że rzekomo dewastujemy i krzyczymy na owej klatce, chodź nigdy nic w niej nie zniszczyliśmy.

Pytanie główne.
Czy jest w ogóle jakieś prawo które zabrania przesiadywania na klatce schodowej i czy mogą być poniesione jakieś konsekwencje za przesiadywanie na niej (kary mówione, kary pieniężne itp)
 
Tak, artykuł 891 paragraf 1 KC mówi:
"Kto w zorganizowanej grupie przesiaduje na klatce schodowej bez zezwolenia podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2."
 
Porzadkowa napisał:
Tak, artykuł 891 paragraf 1 KC mówi:
"Kto w zorganizowanej grupie przesiaduje na klatce schodowej bez zezwolenia podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2."
Wypadałoby napisać, że jest to ironia (bo ktoś może jeszcze w to uwierzyć)...
Przepis prawny:
Kodeks forumprawne.org
Art. 666 § 3

Kto wypisuje bzdury na forum podlega karze pozbawienia dostępu do forum (ban) na okres do 2 dni.
 
Ostatnia edycja:
Porzadkowa napisał:
Tak, artykuł 891 paragraf 1 KC mówi:
"Kto w zorganizowanej grupie przesiaduje na klatce schodowej bez zezwolenia podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2."
Heeee ???
 
Drogi autorze tematu - nie ma takiego przepisu co do "przesiadywania" na klatce (chyba, że art. 51. § 1 kw) ale sąsiadka może wezwać Policję.
 
Ostatnia edycja:
No chyba nie znajdzie się ktoś kto w to uwierzy : O
 
Oj byłabyś/byłbyś zdziwiona/y... Niektórzy myślą, że KC reguluje wszystko, prócz rodziny bo od tego jest - "Kodeks Rodziny". Słyszałem też o - Kodeksie sądowym, Kodeksie prawa administracyjnego czy też rolniczy :D
Ok ale dość offtopu - drogi autorze - lepiej znaleźć sobie inne miejsce.
 
W sumie możesz mieć rację...

Jestem samcem, nick może nie wskazuje, no ale ; )
 
I co po niektórym dlatego nie powinno się dawać dostępu do internetu. Pytam się poważnie a tutaj wejdzie taki jeden i będzie pisać jakieś głupoty chodź pytanie jest na poważnie i się pytam bo być może prawo reguluje takie coś jak przesiadywanie na klatkach. Odpowiedź z ironią. Pytanie raczej nie... No ale cóż... Widzę że nie ma tutaj ludzi którzy mogli by zrozumieć powagę sytuacji...


Żegnam

P.S.
Ironia jest potwierdzeniem pustki.
 
Porzadkowa napisał:
Tak, artykuł 891 paragraf 1 KC mówi:
"Kto w zorganizowanej grupie przesiaduje na klatce schodowej bez zezwolenia podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2."

Następny mądry co pisze że ironia jest potwierdzeniem pustki. Chyba brak wyczucia ironii to potwierdzenie pustki :beer:

hahaha ;d klatka schodowa to w pewnym sensie miejsce prywatne jeżeli drzwi są zamykane na klucz bądź jest domofon i nie da się ich od tak otworzyć. nie ma żadnego przepisu który zabrania siedzieć na klatce :)
 
Ohoho, jaki wielce obrażony młodzieniec :>
Wysoki sądzie, niczego nie żałuję. Potwierdzając pustkę poczułem się lepszy i fajniejszy.

Z resztą zapachniało hipokryzją, ja być może wiem jaki przepis mógłby to regulować, ale jestem na tyle pusty, że teraz jakoś mi się nie chce odpowiedniego przepisu podać, musisz drogi założycielu tematu poradzić sobie sam. :-D
 
Temat w sam raz do Hyde parku i tam go przenoszę.
 
skulim napisał:
Następny mądry co pisze że ironia jest potwierdzeniem pustki. Chyba brak wyczucia ironii to potwierdzenie pustki :beer:

hahaha ;d klatka schodowa to w pewnym sensie miejsce prywatne jeżeli drzwi są zamykane na klucz bądź jest domofon i nie da się ich od tak otworzyć. nie ma żadnego przepisu który zabrania siedzieć na klatce :)

Ja nie rozumiem, ze wszystko tlumaczy sie brakiem "przepisow", gdy tymczasem jest jasne do czego sluzy klatka schodowa. Klatka schodowa sluzy do komunikacji miedzy parterem a poszczegolnymi kondygnacjami. To nie jest park, czy teren gdzie mozna organizowac spotkania towarzyskie, przesiadywac, halasowac, sikac czy rzygac. W Polsce w nieprawdopodobnym wymiarze dochodzi do zawlaszcznia przestrzeni publicznej przez roznego rodzaju plewy. Posiaduszki i kluby towarzyskie na klatce schodowej, wypozyczalnie samochodow prowadzone z terenow ulic osiedlowych wydaje sie dla baranow czyms normalnym. ucywilizujcie sie ludziska.
 
praworzadny napisał:
wszystko tlumaczy sie brakiem "przepisow
Jakim brakiem?
Przepis prawny:
Regulamin Porządku Domowego Spółdzielni Mieszkaniowej w ...
II. OBOWIĄZKI CZŁONKÓW I MIESZKAŃCÓW ORAZ NAJEMCÓW
§ 11. Celem zapobieżenia marnotrawstwu - nie należy pozostawiać w piwnicach, korytarzach i klatkach schodowych zapalonych zbędnych świateł.
III. UTRZYMANIE PORZĄDKU, HIGIENY I ESTETYKI OSIEDLA
§ 1.Wszyscy mieszkańcy zobowiązani są do utrzymania czystości na klatkach schodowych i w pomieszczeniach przeznaczonych do wspólnego użytkowania (pralnie, suszarnie, wózkownie, korytarze w piwnicach), polegającej na solidnym, kolejnym, cotygodniowym zamiataniu i zmywaniu zgodnie z harmonogramem sporządzonym przez samych mieszkańców.
§ 3. Zabrania się wypuszczania psów na klatkę schodową bądź posesję luzem, bez kagańca i bez należytej opieki.
V. PODSTAWOWE NORMY WSPÓŁŻYCIA MIESZKAŃCÓW W BUDYNKACH I OSIEDLU
§ 2. 1.Dzieci powinny bawić się w miejscach przeznaczonych na ten cel - place zabaw. Należy przestrzegać, aby nie bawiły się obok śmietników, urządzeń technicznych, klatkach schodowych, piwnicach.
VI. PRZEPISY RÓŻNE
§ 1. 2.Zalecane jest zamykanie drzwi wejściowych do budynku lub klatki z urzadzeniem sygnalizującym - domofon.
 
Straż miejska na wszelki wypadek spisze blokersów, jeśli nie piją alkoholu, pala fajek ani dopalaczy nic oprócz prośby o skoczenie do domu nie grozi.
 
Arkaszka napisał:
jeśli nie piją alkoholu, pala fajek ani dopalaczy nic oprócz prośby o skoczenie do domu nie grozi.
Dlaczego? Czy klatka schodowa jest miejscem, w którym wedle prawa (nie licząc wewnętrznego "prawa" np. we wspólnotach mieszkaniowych ale jak na razie policja czy straż miejsca za łamanie takich wewnętrznych "praw" nie każe) jest zabronione spożywanie napojów alkoholowych? Czy klatka schodowa jest miejscem, w którym wedle prawa jest zabronione używanie wyrobów tytoniowych (nie licząc wewnętrznego "prawa" np. we wspólnotach mieszkaniowych ale jak na razie policja czy straż miejsca za łamanie takich wewnętrznych "praw" nie każe)? Co to są dopalacze (proszę o inną odpowiedź niż: "Produkty sprzedawane w sklepach z dopalaczami.")?
 
TSG napisał:
jak na razie policja czy straż miejsca za łamanie takich wewnętrznych "praw" nie każe
Przepis prawny:
Ustawa o ochronie praw lokatorów
Art. 13
1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.
 
rubbermaid przyznaję, że tego przepisu nie znałem ale ów przepis mówi o sprawie w sądzie i "wywaleniu z mieszkania" a nie o tym, że przyjedzie policja czy straż miejska/gminna i powie "Idź stąd bo zostaniesz ukarany mandatem." (jak to niektórzy, zarówno Ci "źli" przesiadujący jak i Ci dobrzy "lokatorzy" sobie wyobrażają). Poza tym nie da się tego zastosować do przesiadujących "nie-lokatorów" (choć nie twierdzę, że takie przesiadywanie może, choć nie musi, wiązać się np. z wykroczeniem i wtedy jakieś konsekwencje ponieść można).
 
TSG napisał:
może, choć nie musi, wiązać się np. z wykroczeniem i wtedy jakieś konsekwencje ponieść można).
Przepis prawny:
Kodeks Wykroczeń
Art. 51.
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
 
Powrót
Góra