Przestepstwa dokonane przez przedstawicieli prawa.

  • Autor wątku Autor wątku Darius63
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Darius63 wierze i wiem, że masz rację, ale z nimi nie wygrasz - to jest walka z wiatrakami. Jest to państwo bezprawia, tylko oni potrafią niszczyć
 
Może szanowni luminarze tego forum zamiast sobie robić jaja z człowieka poczytają sobie na przykład tu: Policjant wsadzony za mandat
Tylko bardzo proszę się nie poniżać do stwierdzeń jacy to są dziennikarze kłamliwi a media stronnicze i pewno to wszystko nieprawda. Temat mozna śledzić na ifp. Na szczęście za tym policjantem miał sie kto ując.
 
Ostatnia edycja:
xdcc napisał:
Tylko bardzo proszę się nie poniżać do stwierdzeń jacy to są dziennikarze kłamliwi a media stronnicze

nie ma w Polsce niestronniczych mediów, serio :) To nie USA. Każda gazeta, stacja TV czy radiowa sympatyzuje z określoną partią polityczną.
 
communication napisał:
nie ma w Polsce niestronniczych mediów, serio :) To nie USA. Każda gazeta, stacja TV czy radiowa sympatyzuje z określoną partią polityczną.

Najlepiej wyłączyć tv i zaufać sobie.
 
xdcc napisał:
Może szanowni luminarze tego forum zamiast sobie robić jaja z człowieka poczytają sobie na przykład tu: Policjant wsadzony za mandat
Tylko bardzo proszę się nie poniżać do stwierdzeń jacy to są dziennikarze kłamliwi a media stronnicze i pewno to wszystko nieprawda. Temat mozna śledzić na ifp. Na szczęście za tym policjantem miał sie kto ując.

Czlowieku,nikt tutaj "jaj" nie robi,chyba ze Ty. Przypadek ukarania policjanta jest jeden na iles tam tysiecy. A ten Twoj policjant wlepil mandat komus wplywowemu, albo byl to normalny czlowiek i przeszkadzal wspolpracownikom.
 
Darius63 - chyba zupełnie nie zrozumiałeś sensu i intencji mojego postu. Przeczytaj go jeszcze raz na spokojnie.
 
Moi Drodzy
Sytuacja wyglądała następująco:
Otóż dziecko rzeczywiście nie miało fotelika ochronnego, ale w zamian siedziało na siedzisku i miało zapięty pas biodrowy(bus-3 miejsca z przodu, środkowe miejsce innego pasa nie posiada jak tylko biodrowy) Po zatrzymani się dziecko odpięło pas i zaczęło schylać się po torebkę, która leżała na podłodze samochodu. W tym czasie podszedł policjant i jak napisał "ujawnił skulone dziecko". Mnie wprowadził w błąd bo powiedział że jest bez fotelika. Myślałem, że siedziska nie wolno używać.
Nic też nie stało na przeszkodzie abym dziecko wziął ze sobą. Jednak jako rodzic uznałem, że nie powinno w tym wieku przyglądać się takim sytuacjom i mieć kontakt z policją. W tej sprawie świadkiem jestem ja i dziecko, jednak nie mogę pozwolić na to aby dziecko ciągać po sądach. No i jeszcze jedno. Pasażerom nie wolno opuszczać pojazdu podczas kontroli. Na miejscu zatrzymania był jeszcze partner zatrzymującego, który też nie przejął opieki nad dzieckiem tylko stał i podpowiadał co jeszcze można mi "przykleić". Mało tego od września ub. roku do dziś zostało juz wszczęte kolejne postępowanie za rozmowę przez radio CB. Czy to nie jest wynik złośliwości? Jak mam tą złośliwość udowodnić przed sądem skoro przewodniczący na rozprawie twierdzi, że "tu każdy tak mówi" (chodzi o złośliwość).
Dodam, że chyba jednak odpuszczę. Jak kolega wcześniej napisał to walka z wiatrakami. Choć od tego czasu zacząłem uważnie przyglądać się ich pracy i mam wiele zdjęć na których wyraźnie widać, że łamią przepisy to i tak jestem przekonany, że ujdzie im to bezkarnie a zwykły śmiertelnik nie ma szans przebicia.
Pozdrawiam
pospiech
 
Ostatnia edycja:
xdcc napisał:
Może szanowni luminarze tego forum zamiast sobie robić jaja z człowieka poczytają sobie na przykład tu: Policjant wsadzony za mandat


No i? Osoba złożyła zawiadomienie na policjanta, świadek potwierdził jej wersję, policjant został zatrzymany, potem przedstawiono mu zarzut. I co w tym nadzwyczajnego? Policjanci to jakieś święte krowy czy co?
Jak popełnią przestępstwo i im to zostanie udowodnione, to zostaną ukarani. A gdy o popełnienie przestępstwa pomawia taki pieniacz, jak załozyciel wątku, to zostanie on spuszczony na drzewo.
 
A gdy o popełnienie przestępstwa pomawia taki pieniacz, jak załozyciel wątku, to zostanie on spuszczony na drzewo.[/QUOTE]

Nigdy nikomu zle nie zyczylem. Ale Tobie przydalaby sie chociaz raz taka sytuacja. Ciekawe czy wtedy nazwalbys siebie "pieniaczem". Ja wiem, ze ciezko jest uwierzyc w to, co opisalem. Ale takie sytuacje sie zdarzaja. Ludzie zbyt czesto daja za wygrana, uwazajac ze "z nimi nikt nie wygra". Dlatego uchodzi im to plazem. A poza tym, na wszystko co tutaj opisalem mam dokumenty i nagrania, ktore w ostatecznosci przekaze mediom.
 
Spróbuję Was trochę pogodzić.
@Darius63 - piszesz enigmatycznie, rzucając mnóstwo oskarżeń, nie podając prawie żadnych konkretów czy szczegółów sprawy i dziwisz się, że jesteś traktowany niepoważnie i atakowany przez przedstawicieli instytucji, które Ty sam atakujesz.
@MMPM - twoja wiara w prawo i sprawiedliwość (nie mam tutaj na myśli partii ;)) jest godna podziwu. Mam jednak poważne podejrzenia, że nie piszesz do końca tego, co myślisz. Sądzę, że chociażby z racji wykonywanego zawodu, wiesz znakomicie, iż przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości są przez prawo (nie z litery lecz ze stanu faktycznego) traktowani inaczej. Zresztą, aby to wiedzieć, nie trzeba być aż prokuratorem. Wystarczy mieć np. stłuczkę z policjantem lub choćby znajomym policjanta.
 
Ripper, jestes rozsadnym czlowiekiem, ale w moim watku zapytalem tylko czy ktos wie gdzie jeszcze moge z tym sie zwrocic, skoro kompetentne urzedy boja sie ujawnic prawde. Zdajesz sobie sprawe co by sie dzielo,gdyby ta sprawa ujrzala swiatlo dzienne. A to, ze jakis fanatyk mi ublizyl, jest to efektem ubocznym. Przy kazdej mlocce sa plewy.
 
Jak mogę wiedzieć, co by się działo, skoro nie mam pojęcia, o co biega.
Jedyna władza, którą możesz jeszcze próbować zainteresować swoją sprawą, to media. Trudno mi jednak powiedzieć, jaki, jeżeli w ogóle, będzie miało to skutek.
 
Nie ma takiej "instytucji", czy czegoś podobnego. Środowisko prawniczyn, zwłaszcza krakowskiego pochodzenia - a to oni dyktują "politykę wymiaru srawiedliwości" (Ziobro,Ćwiąkalski,Miller... to jedna "rodzina") - zostało całkowicie skorumpowane i zaangażowane w mafijne interesy z południa Europy. Dlatego rzecz dzieje się w Krakowie, jedynym miejscu w Polsce, gdzie na widok "Włocha" nawet smok mdleje z kwikiem zachwytu. Jedynym sposobem na tę bandę jest "zburzenie Bastylii".:cool:
 
Darius63 napisał:
Mam dwie aktowki dokumentow.Nie bede wymienial wszystkich.Ale podam za przyklad protokol przesluchania,w ktorym juz po podpisaniu jego fragment zamazano korektorem i zmieniono tresc.Korektor widac nawet na kopii (poniewaz druk nie byl bialy), ktora rozsylam razem z innymi dowodami. Przesiedzialem dwa lata tylko dlatego, ze napadl mnie kuzyn pani prokurator. Malo zycia tam nie stracilem, bo zwlekali z leczeniem mnie. Sedzina stwierdzila ze symuluje chorobe, a ja mam kilkanascie dokumentow, ze jestem powaznie chory i ze nikt jej nie informowal o stanie mojego zdrowia.Zaginiona opinia grafologa (poniewaz byla dowodem mojej niewinnosci), zamiana swiadka-policjanta i wiele podobnych faktow, ktore moge udokumentowac. I to wszystko nie jest moja racja? Dlatego musze dotrzec do jakiejs instytucji, ktora nie podlega policji i prokuraturze.

Darius... a ja mam takich dowodów ok. 200 kilogramów, bo już kartek nie liczę... niespójne, niekonsekwentne, nielogiczne, sprzeczne i zawsze "pod tezę" utwory nawet sądziołków apelacyjnych.... oczywiście, z Krakowa (w tym , Andrzeja Seremeta).
Kpią sobie z Ciebie na tym forum, ironizują... tylko do lasu chłopie, do partyzantki! W przededniu rewolucji francuskiej tak samo poniewierano słabszymi i bezbronnymi... historia jest nauczycielką życia - i zawsze w jakiś sposób się powtarza :) Zmień metody, z socjopatami nie prowadzi się dyskusji... wściekłego psa trzeba kijem walić, a nie głaskać... niestety, historia świata jest dynamiczna, trwa nadal, obecne "ęlity" zapomniały o tym... tak samo jak zapomnieli o tym włodarze przedrewolucyjnej Francji... powodzenia :) ...jest nas coraz więcej... ...damy radę, wierz w to...
 
MMPM napisał:
Jak popełnią przestępstwo i im to zostanie udowodnione, to zostaną ukarani. A gdy o popełnienie przestępstwa pomawia taki pieniacz, jak załozyciel wątku, to zostanie on spuszczony na drzewo.
Nie podejmuję się tego skomentować. Pewno Feliks Dzierżyński by mógł ale nie żyje. Jemu się powszechnie przypisuje stwierdzenie: "Dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie".

Ja człowiek prosty zapytam by wzbogacić moją wiedzę: "Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno." Czy bydło to podatnicy, którzy łożą na twoją pensję ? Ci którzy przychodzą na to forum szukając pomocy a ty ich wysyłasz do szpitala psychiatrycznego ( wraz z obrazkiem by bydło nie pobłądziło ) ? Prosta odpowiedż: tak lub nie wystarczy.
 
Ostatnia edycja:
Szanowny "xdcc"... ano właśnie, oto istota rzeczy. My bydło, czyli podatnicy, z bydlęcą radością łożymy na utrzymanie "przeciążonych" pracą prokuratołków i sędziołków, których przeciążenie bierze się z tego, że się im rzetelnie pracować nie chce - ale "kaskę" to oni doić będą wszelkimi sposobami. Sprzeczność? skądże znowu! Kto poznał takie cztery skromne książeczki, do uważnego przestudiowania w max. dwa wieczory, tj. Konstytucję RP, kodeks wykroczeń, kodeks karny i kodeks postępowania karnego, ten wie - że nie ma żadnego powodu aby "przewlekle" lub wogle prowadzić połowę spośród prowadzonych postępowań. Jest wystarczająco dużo, wystarczająco dobrych i użytecznych narzędzi - w tych książeczkach - służących do tego, aby sprawy umarzać bądź kończyć bez wielomiesięcznych śledztw i procesów, choćby przy pomocy mediacji itp. Niska szkodliwość społeczna, to już wystarczyłoby do eliminacji około 10% postępowań. Noooo.... - ...ale wtedy, to ci sami prokuratołkowie i sędziołkowie musieliby zacząć ścigać prawdziwych przestępców: których szkodliwość społeczna jest WYSOKA; a do nich bez wątpienia należą np."funkcjonariusze publiczni", świadomie i celowo poświadczający nieprawdę ze skutkiem prawnym.. :) Ściganie samych siebie nie jest już jednak takie łatwe, prawda? Nakryć siebie samego, to można co najwyżej kołdrą, albo nogami...
 
uwazajcie, bo dają ostrzezenia i bany pod tezą "zaśmiecanie wątku",
ale chyba akurat teraz napisałem przecież na temat. (?)
 
a priori napisał:
Dziękuję...

I gratuluje daru jasnowidzenia, który pozwala Ci stwierdzić, że autor został "oszukany" pomimo że nie dopatrzyły się tego prokuratury kilku szczebli...

Subiektywne poczucie krzywdy jednej osoby nie świadczy jeszcze o tym, że ma ona rację. Ja natomiast nie widzę powodu, dla którego prokuratura miałaby "kryć" przestępców pochodzących z jej szeregów. O ile jeszcze byłbym to sobie w stanie wyobrazić w małej prokuraturze rejonowej gdzieś na prowincji, gdzie wszyscy się znają, to już nie jestem sobie w stanie pojąć, jaki interes miałaby w tym prokuratura apelacyjna i krajowa...

No i mamy tutaj klasyczny przykład tego, o czym mówię:
1. A PRIORI używa słów, których nie rozumie, papla - a nie argumentuje, ma po prostu za słaby procesor, i to jest tylko stwierdzenie faktu, którego dowodzę w punkcie drugim, zaś zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego RP (185/34; 3 K 469/33), z dnia 09.03.1934r. "nie mogą stanowić przestępstwa te oświadczenia, które są składane w wykonaniu uczciwej krytyki". Wie o tym zresztą każdy człowiek przyzwoity i uczciwy, ale studia prawnicze potrafi skończyć każda szumowina (a język i sposób "rozumowania" A PRIORI jednoznacznie wskazuje na jej/jego wykształcenie).
2. Nie ma czegoś takiego w orzecznictwie jak "prokuratura". Żadna "prokuratura" ani "sądura" niczego się nie dopatruje, ani nie odpatruje. Tylko i wyłącznie jest PROKURATOR, PROKURATOŁEK, ten SĘDZIA, ta SĘDZIA, ewentualnie SKŁAD ORZEKAJĄCY.
I to właśnie konkretni ludzie, nie "WIELKI BRAT", konkretne osobniczki i osobnicy robią gnój z prawa, z zasad, z etyki, z elementarnej uczciwości - dla dobra środowiska, korporacji, a nawet "wizerunku wymiaru srawiedliwości" (bo co by ludzie powiedzieli, gdyby prokuratołka za głupotę i prywatę na zbity pysk z roboty na państwowym wykopać, i do puchy - to co by ludzie powiedzieli, co nie? krakowskim prawniczynom, zgodnie zresztą z duchem tamtego regionu, zawsze bliższa była pycha niż autorytet wywiedziony z rzetelności zawodowej i umysłowej. Dlatego Galicja zawsze była ogonem polskiej gospodarki i nauki).
3. Miałem ostatnio do czynienia z prawniczyną, który "nie rozumiał" tego, czego tutaj "nie rozumie" A PRIORI. Później się okazało, że ów prawniczyna raz rozumie, a raz nie rozumie. W zależności od potrzeb i okoliczności. Brak zasad. Demoralizacja. Pogarda dla norm społecznych. Oto polski prawnik AD'2000-2010.
4. Ja jestem oskarżony o wyrażenie groźby karalnej (czyli wzbudzającej REALNĄ obawę jej spełnienia) w taki sposób, że napisałem ZWYKŁY list, ale długopisem KOLORU CZERWONEGO, który to kolor - w SUBIEKTYWNYM odczuciu oszołoma do którego napisałem - stanowi symbol krwi, czyli groźbę, a na dodatek SUBIEKTYWNIE realną. No i do durnia który był adrsasatem listu, jako durnia doliczyć można prokuratołka który napisał do tego "akt oskarżenia" (za minimum 5 tysięcy złotych z kieszeni podatników). Pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra