Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
riannon napisał:
Rafał, czyli jeśli przepływy na moim rachunku nie przekraczają generalnie 2000 (w lepszych czasach tak było), a obecnie będą się kształtowały 1500 max to komornik nie zajmie?

o ile dobrze rozumiem przepływy....

Przepływy w toku całej egzekucji. Nie przepływy miesięczne. Ten problem pojawia się co kilka stron tego wątku, więc czasem napiszę nieściśle.
 
basiagdynia napisał:
a można tak?
Jak to wykazać? Przyznam ze taki problem ma moja bardzo bliska znajoma. Przykry .. ona 2 razy w roku sprzedaje male pieski , rocznie ma z tego ok 10 tys zl i ZADNYCH dodatkowych dochodow, tylko jakies swiadczenia na dzieci. Dziewczynki obie mają po 6 lat i sa calkowicie niepelnosprawne, uznaleznione od mamy . Pieski faktycznie sa jednym z elementow terapii , ale tez źródlem dochodu.. Podpowiedzcie jak jej pomoc, by jej nie zabral "czlonkow rodziny"- bo dziewczynki tak o nich mowia...:(

Jesli uważacie ze 10 tys zł rocznie to tak wiele na trzy osobowa rodzine i dwojkę niepelnosprwnych dzieci to naprawdę BRAWA, i niskie ukłony:-)
:mad:
Wiem co nieco o tym, bo sam mam córke niepełnosprawną, wiem ile wymaga opieka nad nia, ile kosztuja leko- często nie refundowane i ile trzeba poświęcen i wyrzeczen, by zając się taką osoba. Mnie na szczęscie stac i wynająlem pielęgniarkę i jej za to płace, ale osoby ktore nie mają na to środkow -wspołczuję. Myślę, ,że skoro pieski są "elementem" terapii to ich zarac chyba nie może, bo przeciez lekarstw, tez nie zabiera prawda? No to sprawa godna uwagi, sam jestem ciekaw:-)
 
Nie spotkałem się jeszcze z zajęciem psów. Spodziewam się bardziej, że komornik zajmie wierzytelności przysługujące dłużniczce wobec nabywców szczeniaków.
 
To tak- tu sie zgadzam, że owszem. Tylko z tego, co czytam to ona "po cichu" sprzedaje te pieski - tak bynajmniej zrozumialem. Ze te 10 tys ma z malych psiakow. Ale skoro nie ma innych dochodow to mimo wszystko wspołczuje , bo nawet jesli ma te 10 tys rocznie z malych , to nawet nie jest 1000 miesiecznie, wiec zapewne łatwo jej nie jest z dwojka dzieci calkowicie uzaleznionych od niej:(
 
Na pewno musi zamieszczać ogłoszenia, bo sprzedaż szczeniaków w najbliższym środowisku jest bardzo trudna, szczególnie gdy robi się to corocznie - znam to z autopsji. W dodatku szczeniaki sprzedaje się raz w roku, a dochód jest zależny od ich ilości.

Swoją drogą niemożliwe, żeby te psiaki były warte 3.000 zł - musiałyby być bardzo utytułowane, a to wskazywałoby na to, że dłużniczka ma pieniądze na wystawy - a te nie są tanie.
 
sa ututuowane, przez długi okres jeżdzila z nimi na wystawy, kiedy jeszcze jej maz ej pomagal. Psiaki- suka i pies maja po bodajze ok 7 lat więc nie sa już takie młode od 2 czy lat z nimi nie jezdzi bo jej nie stać. Potem na wystawy jezdzila bodajże jej jakas tam rodzina i ona pokrywala koszty - tak ona mowi. Ale psiaki mają rodowody i bardzo mocną linię rodową, pochodzenie po championach itd. Nie wiem czy sa az tyle warte, ale ona tak mowi, z tego co się orientowalam w necie moze tak byc, bo sa i takie co kosztuja i 7 i 8 tyś:)
Nie wiem czy ona kłamie, czy nie. Wiem tylko tyle ze ona nie pracuje i ma naprawde iezko, co widac. Ciuszki na dziewczynki przyjmuje od ludzi, zakupy robo minimalne. Ma jakies renty na dzieczynki, ale leki sa straszne drogie. Tyle wiem ja. Wlasnie dlatego pytam, bo ona mnie pytala czy komornik moze zabrać jej psy .
"W dodatku szczeniaki sprzedaje się raz w roku, a dochód jest zależny od ich ilości."Ona sprzedaje zwykle 2 x w roku .
 
basiagdynia napisał:
sa ututuowane, przez długi okres jeżdzila z nimi na wystawy, kiedy jeszcze jej maz ej pomagal. Psiaki- suka i pies maja po bodajze ok 7 lat więc nie sa już takie młode od 2 czy lat z nimi nie jezdzi bo jej nie stać. Potem na wystawy jezdzila bodajże jej jakas tam rodzina i ona pokrywala koszty - tak ona mowi. Ale psiaki mają rodowody i bardzo mocną linię rodową, pochodzenie po championach itd. Nie wiem czy sa az tyle warte, ale ona tak mowi, z tego co się orientowalam w necie moze tak byc, bo sa i takie co kosztuja i 7 i 8 tyś:)
Pies może być tyle wart, jeżeli jego pochodzenie jest naprawdę przednie i posiada więcej tytułów niż tylko Champion Polski. Suka na pewno nie, bo ma 7 lat i każdy kolejny miot może być jej ostatnim.

basiagdynia napisał:
Nie wiem czy ona kłamie, czy nie. Wiem tylko tyle ze ona nie pracuje i ma naprawde iezko, co widac. Ciuszki na dziewczynki przyjmuje od ludzi, zakupy robo minimalne. Ma jakies renty na dzieczynki, ale leki sa straszne drogie. Tyle wiem ja. Wlasnie dlatego pytam, bo ona mnie pytala czy komornik moze zabrać jej psy .
Nawet jeśliby je zajął to ich raczej nie sprzeda.

basiagdynia napisał:
"W dodatku szczeniaki sprzedaje się raz w roku, a dochód jest zależny od ich ilości."Ona sprzedaje zwykle 2 x w roku .
W takim przypadku musi mieć dobry układ w Związku Kynologicznym, że dostaje warunkowe pozwolenia na krycie. Takie zachowanie jest niestety naganne w oczach dobrych hodowców. Ale nie o tym wątek ;)
 
On male sprzedaje zwykle bez papierów. Tylko mowi ze maja utytuowanych rodziców. Ludzie chętni sa, bo jak widza rodziców i ich papiery to sa chetni brac male- zwykle do "celów towarzyskich" ze tak powiem:-) A co znaczy , ze nawet jesli by zajął to raczej nie sprzeda? Tzn ze moze je zajac a one u niej wcoaz zostana tak?Bo nie rozumiem tego:rolleyes:
 
basiagdynia napisał:
On male sprzedaje zwykle bez papierów. Tylko mowi ze maja utytuowanych rodziców. Ludzie chętni sa, bo jak widza rodziców i ich papiery to sa chetni brac male- zwykle do "celów towarzyskich" ze tak powiem:-) A co znaczy , ze nawet jesli by zajął to raczej nie sprzeda? Tzn ze moze je zajac a one u niej wcoaz zostana tak?Bo nie rozumiem tego:rolleyes:

Ech, w takim układzie nie są tyle warte. A te tytuły to zapewne oceny doskonałe i lokaty, ale nei ważne.

Komornik mógłby je zająć i zostawić pod dozór, ale kupca na nie to raczej nie znajdzie.
 
jennifer1234 napisał:
Basiu myśle ze jednak NIEKTÓRZY komornicy mają sumienie i by tego nie robil... Chyba ze bedzie taki jak Chyra ktory grał w "KOMORNIKU", ale w efekcie opamietal sie jak sie wszyscy od niego odwrocili... skuteczny komornik wcale nie znaczy bezduszny .
Moze da sie zrobic to tak, że np jakas ciotka czy ktokolwiek napisze darowizne ze pieski podarowal dzieciom?Mozna tak?

i mamy przestępstwo co najmniej art. 13 § 2 w zw. z art. 300 § 2 kk oraz 100% pewne 527 kc (roszczenie pauliańskie) przeciwko biednym dzieciom;

świetna porada:confused:
 
jennifer1234 napisał:
czy komornik moze zajac np sprzet do leczenia?znajdujacy sie w domu dluznika?

To nie jest odpowiedż tylko moje doświadczenie ;), komornik który mnie "sciga" wiedząc ze mam dziecko chore na ADHD ,które bez samochodu nie jest w stanie dojechać na terapię,leczenie czy tez do szkoły,zarządał właśnie wydania tego auta czyli nie mogę go użytkować a tym samym rehabilitować i wogóle pomagać w egzystencji swojemu dziecku tylko muszę odprowadzić samochód na strzeżony parking za który będę musiała zapłacić, a uto będzie tam stało do dnia licytacji która nie jest jeszcze wogóle wyznaczona...tiaaa,takie mamy prawo ...
 
Dziekuje Julia- dokaldne to samo dowiedzialam sie na innym forum :-)
A teraz z innej beczki, jeśli MOGĘ prosić o pomoc to będę wdzięczna.
Przedstawię to na sytuacji powiedzmy Jana.
Jan zameldowany jest w np Katpwicach przy ul. Glupiej 15 (heh), ale mieszka gdzieś indziej. Przychodzi komornik na ul. Głupią 15 i chce zając rzeczy Jana, ktorych de facto tam nie ma. Jesli komornik poinformuje osobe, ktora Jana zameldowana powiedzmy jego mamę o swojej wizycie, to mama Jana go wymelduje PRZED wizyta komornika. rozumiem, że wtedy komornik nie może nic zając tak?
Jesli po okazaniu konornikowi zaswiadczenia o wymeldowaniu komornik odchodzi, mama Jana melduje go tam ponownie. Czy takie postępowanie jest zgodne z prawem i czy mama Jana moze tak bez konca wymeldowywac syna i ponownie go meldowac w KONKRETNYM celu by uniknac wizyt komornika? Czy to jest zgodne z prawem ?
 
Posprzątałem.
To nie jest czat tylko FP. Ogarnijcie się.
Do takich pogaduszek zapraszam na onet itp.
OSTRZEGAM.
Za kolejne posty w tym stylu posypią się ostrzeżenia.
Michupocichu
 
Ja tez mam zadluzenie i komornika na glowie ze tak powiem. Mam w domu yorka, sporo wartego i komornik nawet nie wspomnial, by mo go zabrac:) Druga rzecz mam w domu łózko rehabilitacyjne mojego bylego męza, ktore aktualnie jest moje warte ok 8 000 zł i komornikowi powiedzialam ze z niego korzystam, bo fakt -korzystam z niego w celu "przyleczania" kręgosłupa i tez mowil ze mi go nie zajmie, zajął mi za to kino domowe , ale wciaz je mam w domu, tyle ze sprzedać go nie mogę i mam je juz zajete 4 m-ce ale fakt jest taki jakby ono wciaz moje bylo , bo go mam i z niego korzystam. Więc albo moj komornik jest SUPER facet, albo nie wiem:-)
Ale powiedzcie mi taką rzecz, jak kupię coś na raty i ma to być prezent dla mojej siostry na urodziny, to czy komornik nim ja jej to dam moze mi to zajac? Jak wyglaada roznica, kiedy kupie na raty a kiedy za gotowke?
 
Na tym forum piszemy setki razy, w tym wątku co najmniej 20. Komornik ma prawo, ale nie zawsze musi z niego korzystać. Wiele zalezy od komornika, dłużnika (czy podejmuje próby spłaty i negocjacji) oraz wierzyciela (jak bardzo naciska).

Wracając do zakupu na raty. Trzeba pamiętać, iż komornik zajmuje rzeczy ruchome w oparciu o fakt POSIADANIA, a nie własności. Jeśli omawiana rzecz będzie przekazana siostrze, to komornik raczej nie dowie się o tym. Jeśli się dowie, to dodatkowe koszty Pani poniesie. Kombinowanie nie zawsze popłaca.

ps. Skąd ma Pani pieniądze na prezenty dla rodziny, skoro nie ma ich pani na spłaty zadłużenia?? Masakra;D
 
rafal_26 napisał:
Na tym forum piszemy setki razy, w tym wątku co najmniej 20. Komornik ma prawo, ale nie zawsze musi z niego korzystać. Wiele zalezy od komornika, dłużnika (czy podejmuje próby spłaty i negocjacji) oraz wierzyciela (jak bardzo naciska).

Wracając do zakupu na raty. Trzeba pamiętać, iż komornik zajmuje rzeczy ruchome w oparciu o fakt POSIADANIA, a nie własności. Jeśli omawiana rzecz będzie przekazana siostrze, to komornik raczej nie dowie się o tym. Jeśli się dowie, to dodatkowe koszty Pani poniesie. Kombinowanie nie zawsze popłaca.

ps. Skąd ma Pani pieniądze na prezenty dla rodziny, skoro nie ma ich pani na spłaty zadłużenia?? Masakra;D
Po pierwsze nie mam zamiary kombinowac, bo to ma byc prezent, więc jakie w tym kombinowanie?? Obdarowanie kogoś prezentem to kombinowanie? nie wiedzialam!!!
Po drugie- to skąd mam pieniądze na prezenty dla rodziny to moja prywatna sprawa, a nie Pana, zadalam pytanie, nie zalezy mi na tym by ktokowleik kwestionowal moje finanse, bo to TYLKO i wylacznie moja sprawa. Poza tym chyba doczytał Pan ze chce wziąc to na raty ?? Wiec samo za siebie to mowi, że nie mam gotowki czyż nie?????????????
Napial pan ze jesli komornik się dowie o tym ze DLAM siostrze prezent to poniose dodatkowe koszty ? Dlaczego i za co ? Czy będac "pod egzekucją komornicza" ze tak powiem MAM ZAKAZ DAWANIA PREZENTOW?

a i jeszcze jedno jak nalezy rozumiec "Trzeba pamiętać, iż komornik zajmuje rzeczy ruchome w oparciu o fakt POSIADANIA, a nie własności. " ? Bo trochę mnie t dziwi. Podam przyklad. Mam w domu np telewizor, wiec mam go w posiadaniu, ale telewizor ten nalezy do np mojej mamy i mam na to powiedzmy FV ze to jest mamy, a nie moje, wiec komornik moze zajac mi to dlatego ze jestem w posiadaniu tego telewizora, mimo ze nie jest on moj i moge przedstawić na to dowod?

1.Proszę nie pisać postów jeden pod drugim - używaj opcji "edytuj".
2. Jaki ma cel cytowanie całego posta rafała ?
Posprzątałem.
Michupocichu
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Może. Proszę zapoznać się z tym tematem. Jak wskazał rafał 26 pisaliśmy już o tym dziesiątki razy - i to tylko w "Pytaniach do komornika".
 
michupocichu dzięki za posprzątanie i to SPRAWIEDIWE- bo i Jennifer i Gordona posty tez posprzątales . Chyba OSTATNI SPRAWIEDLIWY na forum:D:D
Dłużnik zgłasza jeśli przedmiot nie jest jego własnością, wtedy komornik powiadamia domniemanego właściciela rzeczy i może on wystąpić z powództwem przeciwegzekucyjnym do sądu. Zdarza się też, że komornik zwalnia ruchomości po złożeniu wyjaśnień lub w ogóle odstępuje od zajęcia.
Przy okazji wypowiedzi prosze o odp na moje pytanko w wczesniejszym poście:-)
 
madzia19861 napisał:
a i jeszcze jedno jak nalezy rozumiec "Trzeba pamiętać, iż komornik zajmuje rzeczy ruchome w oparciu o fakt POSIADANIA, a nie własności. " ? Bo trochę mnie t dziwi. Podam przyklad. Mam w domu np telewizor, wiec mam go w posiadaniu, ale telewizor ten nalezy do np mojej mamy i mam na to powiedzmy FV ze to jest mamy, a nie moje, wiec komornik moze zajac mi to dlatego ze jestem w posiadaniu tego telewizora, mimo ze nie jest on moj i moge przedstawić na to dowod?
Tak, komornik może zająć ten telewizor i wyznaczyć termin jego licytacji.

Twoja mama może następnie dochodzić swoich praw w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego kierowanego przeciw wierzycielowi.


A co do poprzedniego pytania - darowanie prezentów nie jest zakazane, ale zaciąganie kolejnych zobowiązań w momencie, gdy ma się już egzekucję komorniczą na głowie to nie jest mądra rzecz.
Poza tym sądzę, że ten czyn nosi znamiona przestępstwa z art 300 kodeksu karnego, gdyż nabyty składnik mienia ma Pani zamiar darować innej osobie.

@basiagdynia
Komornik może dokonywać czynności egzekucyjnych w miejscu zamieszkania dłużnika. Miejsce zamieszkania nie równa się miejscu zameldowania, więc nie widzę problemu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra