Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
re-nata napisał:
a czy komornik na naszą prośbę, a właściwie żądanie musi pokazać nam wniosek wierzyciela, według którego zajmuje wynagrodzenie?

Przepraszam, ale czy PANI UMIE CZYTAĆ??

Odpowiedź jest w postach powyżej. SUGERUJEMY, iż jest to egzekucja KOSZTÓW KOMORNIKA, a nie wierzyciela...
 
Panie Rafał 26- umiem czytać, ale ktos tu chyba ma problem ze zrozumieniem mnie i proszę nie być aroganckim wobec mnie. Jeśli uważa Pan, że jestem głupia i nie rozumien co się piszę, to proszę nie odpisywać na moje posty- nie jest Pan tu jedyny.
Jeśli zadałam pytanie o wniosek wierzyciela, tzn, że komornik zajęcie wynagrodzenia uzusadnia posiadanym wnioskiem.
Aby wszystko było jasne, to jest treść zwiadomienia o wszczęciu egzekucji:
Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w ...(nie podam miesta), zawiadamia, że przeciwko...(nie podam imienia i nazwiska)jako dłużnikowi na wniosek wierzyciela...zostało wszęte postępowanie egzekucyjne ma podstawie tytułu wykonawczego....zaupatrzonego w klauzulę wykonalności....


I czy to jest egzekuzja kosztów komornika? No chyba raczej nie!
 
już były przeczytane i kwestie kosztów mam wyjaśnioną. Dziękuję.
Ale chyba ktoś teraz nie rozróżnia pytań. Co ma według Pana, Panie Rafal 26 wspólnego wniosek wierzyciela o zajęcie komornicze z kosztami?
Tą kwestie uważam za wyjaśnioną, a Pan się ciągle czepia tych kosztów ;)
Teraz chyba nikt mi nie powie, że komornik ściąga jakieś swoje koszty, bo to juz wyjaśniłam w poście 3187.
Więc pytam, czy mam prawo zobaczyć wniosek wierzyciela?
Wniosek Panie Rafal 26, a jakieś tam koszty :)
 
re-nata napisał:
czy mam prawo zobaczyć wniosek wierzyciela?
Oczywiście.
Sprawę tą reguluje art. 9 zd. dr. kpc, który stosuje się również w postępowaniu egzekucyjnym.
Ponadto przepis stanowi :
Przepis prawny:
Art. 805
(...)
§ 2. Na żądanie dłużnika komornik powinien okazać mu tytuł wykonawczy w oryginale.


Ps
Radę, iż należy sprawdzić to u komornika - już Pani otrzymała :
rafal_26 napisał:
należy udać się do kancelarii komornika
 
Każdy normalny komornik przyjmuje interesantów, ale nasz komornik jest...inny. Unika spotkania z nami,ponoć nigdy kobiety nie ma w kancelarii. Może to śmieszne, ale jedyny kontakt z nią jest listowny. Przeszkodą też są kilometry, ponieważ komcelaria jest w innym mieście. Nie raczyła odpowiedzieć na prośbę o zawieszenie egzekucji, anie nie ustosunkowała się do dowodów wpłat na rzecz wierzyciela( przesyłaliśmy jej kopie przekazów pocztowych). Zawsze swoje działanie motywuje wnioskiem wierzyciela, ale nigdy nam go nie przedstawiła.
Rok temu wysyłała wszelką korespondencje na zupełnie inny adres, mimo iż do kancelarii było dostarczona informacja o zmianie adresu. Dopiero jak daliśmy sprawę do sądu, to pisma od niej przychodzą na właściwy adres i oddała kwotę, którą wówczas zabrała.
Ale nigdy nie przedstawiła wniosku wierzyciela.
 
antenaa napisał:
Mam pytanie odnośnie skierowania sprawy do komornika. W wyroku istnieje jedynie zapis, że mam wydać sporną rzecz. Tymczasem powód straszy mnie, że jeśli nie dostarczę mu na własny koszt spornej rzeczy zostanę obciążona kosztami transportu. Moje pytanie : czy jeśli powód odda sprawę do komornika, mogę rzeczywiście zostać obciążona kosztami dostarczenia, jeśli w wyroku Sądu II Instancji istnieje jedynie zapis o WYDANIU ? Czy wydanie można podciągnąć pod dostarczenie ?! Czy jest to wiążące dla komornika ?

Mam kolejny problem dotyczący tej samej sprawy.. W Sądzie Cywilnym została zakończona niestety jednak Radca Prawny Powoda nie daje za wygraną i wysyła kolejne wezwania do zapłaty.
W skrócie doszło do wydania spornego przedmiotu jak zostało to zapisane w wyroku Sądu Apelacyjnego, nie zastosowałam się jednak do punktu z wezwania do wydania rzeczy, wystawionego przez Radce Prawnego Powoda, w którym istniał zapis odnośnie dostarczenia na mój własny koszt. Ale ta sprawa za Państwa pomocą została wyjaśniona i miała się już definitywnie zakończyć. Jeszcze przed samym momentem wydania przedmiotu sporu, wysłałam kilka pism do Rapdy Prawnego z prośbą o wskazanie podstawy prawnej do nakładania na mnie obowiązku dostarczenia rzeczy i jak można się domyśleć na odpowiedz ze wskazaniem konkretnego przepisu nie doczekałam się.. Jednak na tym sprawa nie zakończyła się, ponieważ w dniu dzisiejszym dostałam przed Sądowe wezwanie do zapłaty kilkudziesięciu tysięcy złotych za "bezumowne korzystanie z rzeczy" do czasu wyroku Sądu w II Instancji. Nadmienie tylko, że Sąd I Instancji ogłosił wyrok na moją korzyść, w którym nakazał pozostawienie spornej na moim terenie rzeczy do momentu uiszczenia wszystkich należności przez Powoda. Tego okresu Radca Prawny nie wyłączył z swoich skrupulatych obliczeń!
Zatem moje pytanie, czy taka sprawa może w ogóle się odbyć? Przecież w tej sprawie został wydany już prawomocny wyrok. Przypomne tylko, że nie chciałam wydać spornej rzeczy, ponieważ Powód chciał ją zabrać z mojego terenu pod moją nieobecność po wielu miesiącach nie odzywania się i nie uiszczania opłaty za najem terenu, na którym rzecz się znajdowała. Sporna była również sprawa "umowy" ja ją napisałam,podpisałam, Powód ją zabrał do podpisu przed odpowiednie osoby, ale nigdy jej już nie zwrócił i sam też już się nie pojawił. Dlatego tez powstał problem umowy ustnej. Sąd I Instancji uzał, ze umowa ustna była wiążąca, a Powód ma zapłacić, a na zabezpieczenie tej wierzytelności rzecz zostaje u mnie do czasu uregulowania. Natomiast Sąd II Instancji zupełnie zmienił wyrok, w którym uznał ,że umowa nie została zawarta, a ja mam wydać sporną rzecz i zapłacić koszty zastępstwa. I tylko tyle... Czy można dalej Sądzić się w tej samej sprawie ?​
 
QUOTE=antenaa;631863]Mam pytanie odnośnie skierowania sprawy do komornika. W wyroku istnieje jedynie zapis, że mam wydać sporną rzecz. Tymczasem powód straszy mnie, że jeśli nie dostarczę mu na własny koszt spornej rzeczy zostanę obciążona kosztami transportu. Moje pytanie : czy jeśli powód odda sprawę do komornika, mogę rzeczywiście zostać obciążona kosztami dostarczenia, jeśli w wyroku Sądu II Instancji istnieje jedynie zapis o WYDANIU ? Czy wydanie można podciągnąć pod dostarczenie ?! Czy jest to wiążące dla komornika ?[/QUOTE]

Mam kolejny problem dotyczący tej samej sprawy.. W Sądzie Cywilnym została zakończona niestety jednak Radca Prawny Powoda nie daje za wygraną i wysyła kolejne wezwania do zapłaty.
W skrócie doszło do wydania spornego przedmiotu jak zostało to zapisane w wyroku Sądu Apelacyjnego, nie zastosowałam się jednak do punktu z wezwania do wydania rzeczy, wystawionego przez Radce Prawnego Powoda, w którym istniał zapis odnośnie dostarczenia na mój własny koszt. Ale ta sprawa za Państwa pomocą została wyjaśniona i miała się już definitywnie zakończyć. Jeszcze przed samym momentem wydania przedmiotu sporu, wysłałam kilka pism do Rapdy Prawnego z prośbą o wskazanie podstawy prawnej do nakładania na mnie obowiązku dostarczenia rzeczy i jak można się domyśleć na odpowiedz ze wskazaniem konkretnego przepisu nie doczekałam się.. Jednak na tym sprawa nie zakończyła się, ponieważ w dniu dzisiejszym dostałam przed Sądowe wezwanie do zapłaty kilkudziesięciu tysięcy złotych za "bezumowne korzystanie z rzeczy" do czasu wyroku Sądu w II Instancji. Nadmienie tylko, że Sąd I Instancji ogłosił wyrok na moją korzyść, w którym nakazał pozostawienie spornej na moim terenie rzeczy do momentu uiszczenia wszystkich należności przez Powoda. Tego okresu Radca Prawny nie wyłączył z swoich skrupulatych obliczeń!
Zatem moje pytanie, czy taka sprawa może w ogóle się odbyć? Przecież w tej sprawie został wydany już prawomocny wyrok. Przypomne tylko, że nie chciałam wydać spornej rzeczy, ponieważ Powód chciał ją zabrać z mojego terenu pod moją nieobecność po wielu miesiącach nie odzywania się i nie uiszczania opłaty za najem terenu, na którym rzecz się znajdowała. Sporna była również sprawa "umowy" ja ją napisałam,podpisałam, Powód ją zabrał do podpisu przed odpowiednie osoby, ale nigdy jej już nie zwrócił i sam też już się nie pojawił. Dlatego tez powstał problem umowy ustnej. Sąd I Instancji uzał, ze umowa ustna była wiążąca, a Powód ma zapłacić, a na zabezpieczenie tej wierzytelności rzecz zostaje u mnie do czasu uregulowania. Natomiast Sąd II Instancji zupełnie zmienił wyrok, w którym uznał ,że umowa nie została zawarta, a ja mam wydać sporną rzecz i zapłacić koszty zastępstwa. I tylko tyle... Czy można dalej Sądzić się w tej samej sprawie ?​
 
Mam do Was prośbę odnośnie postępowania komornika.
W ubiegłym roku straciłem na pewien czas pracę. W związku z tym narosły mi zaległości alimentacyjne (ok. 2,5 tys.). Od października ub.r. ponownie pracuję, zaległości zostały ściągnięte przez komornika, a obecnie jestem "na bieżąco". Na przełomie 2009/2010 zmieniłem miejsce zamieszkania, wracając pod adres stałego zameldowania. W marcu br. poinformowałem o tym ustnie pracownicę kancelarii komorniczej. Byłem tam osobiście, pani pogrzebała coś w komputerze i powiedziała, że teraz będą wysyłać na adres stałego zameldowania. Tymczasem kilka dni temu dowiedziałem się, że od kwietnia br. jestem poszukiwany przez policję na wniosek komornika, w celu ustalenia miejsca pobytu.

Fakty są takie:
1. Od października ub.r. ponownie pracuję, a komornik ściąga alimenty, zaspokoił kwotę zaległą, obecnie ściąga alimenty bieżące, ergo wie gdzie pracuję.
2. W br. byłem dwukrotnie w kancelarii (w okolicach marca oraz maja br.). Za każdym razem dopytywałem o kwotę zaległości, a za pierwszym poprosiłem pracownicę o to, aby korespondencję wysyłali na mój adres stałego zameldowania, bo wyprowadziłem się spod dotychczasowego adresu korespondencyjnego, ergo nie ukrywam się, a nawet osobiście przychodzę do kancelarii.
3. Komornik ani razu nie był w miejscu mojego zameldowania. Mieszkam wraz z rodzicami - emerytami, więc nawet jeśli mnie nie ma w domu, zawsze kogoś można zastać.
4. Pracuję, więc płacę podatki, jestem dobrowolnie ubezpieczony w ZUS, płacę składki, składam deklarację. Nie ukrywam się więc, nie ukrywam też dochodów. Na prawdę trzeba się bardzo starać, aby nie móc ustalić adresu mojego pobytu!!!
5. Policjanci, u których byłem wiedzą, że komornik nie przykłada się do ustalania miejsca pobytu. Powiedzieli, że przynosi im nawet po kilkadziesiąt wniosków o ustalenie. W efekcie ani komornik, ani oni się tym nie przejmują. Mnie na szczęście udało się przypadkiem dowiedzieć o tym, że jestem poszukiwany. Wolę jednak nie myśleć, co by było gdybym został zatrzymany kilka tygodni temu, gdy byłem za granicą lub gdybym niczego nie świadom wybrał się w podróż gdziekolwiek samolotem.

W moim odczuciu:
1. Komornik nienależycie wykonuje swoje obowiązki, nie wykorzystał możliwości ustalenia mojego miejsca pobytu, a zwalił na policję.
1a. Pomijam fakt nieprofesjonalnego zachowania pracownic kancelarii, ale rzecz trudna do udowodnienia. Zakładam, że wyprą się tego, iż u nich byłem i ustnie poprosiłem o przesyłanie korespondencji na adres zameldowania.
2. Działa umyślnie i zachował się wobec mnie represyjnie.
3. Naruszył moje dobre imię. Przez policję zostałem zatrzymany, gdy ją wezwałem jako świadek zdarzenia, a tymczasem w obecności kolegi z pracy oraz osób trzecich zostałem odwieziony na komisariat, jak przestępca.

Czy w takiej sytuacji mogę złożyć skargę na czynności komornika do sądu? Jedyne co przychodzi mi do głowy to skarga na bezczynność (niedołożenie należytej staranności w celu ustalenia miejsca mojego pobytu). W jakim trybie? Czego mogę się domagać? Czy na drodze cywilnej mogę domagać się zadośćuczynienia?

Pozdr
J.

PS: Faktycznie od pewnego czasu nie dostawałem od komornika żadnej korespondencji, ale jakoś nie niepokoiło mnie to, skoro należność jest zaspokajana i na dziś nie zalegam nawet grosza.
PS2: Nie zakładam, że każdy komornik jest z założenia zły, ale zachowanie mojego komornika moim zdaniem pozostawia wiele do zyczenia.
 
rafal_26 napisał:
Jeśli przyjmiemy, że to przepis prawa materialnego, czyli uprawnienie komornika i dłużnika do określonych wynagrodzeń połączone z prawem dłużnika do jego zmniejszenia, wówczas powinna być zasada powstania zdarzenia, a więc ściągnięcie kwoty po nowelizacji nakazuje zastosować nowe przepisy, niezależnie kiedy była wszczęta egzekucja.
Na początek dodam, że My również...stare po staremu nowe po nowemu...jak słusznie zauważyliście..wszystko jest patykiem na wodzie pisane ;)
Natomiast czy pobranie opłaty jest uprawnieniem komornika? Na logikę tak mi się wydawało, ale na ostatnim szkoleniu Pani sędzia zaprezentowała pogląd, że w ustawie jest wyraźne sformułowanie "komornik POBIERA opłaty egzekucyjne" a nie MOŻE POBRAĆ. Pobranie opłaty jest zatem obowiązkiem Komornika a zaniechanie tego obowiązku może (choć mi ciężko taką sytuację sobie wyobrazić) narazić Komornika na odp. dyscyplinarną.
Faktycznie gdyby się trzymać zasad legislacji to sformułowanie POBIERA oznacza oblig.
 
Jazzy, sytuację ze zmianą adresu do korespondencji osobiście przerabiała na własnej skórze. Proponuję:
1. osobiście zanieść do kancelarii pismo informujące o adresie korespondencji. Pamiętać proszę o drugim egzemplarzu, który pracownik kancelarii Panu podpisze i będzie Pan miał wówczas taz. podkładkę dla siebie, że Pan wywiązał się z obowiązku wobez komornika.
2.po upływie kilku tygodni skontaktować się z kancelarią, aby upewnić się, że znają Pana prawidłowy adres.
3. jeśli czuję się Pan mocno pokrzywdzony, może Pan złożyć skargę na czynności komornika w sądzie rejonowy, wydziale cywilnym. Koszt wynosi 100 zł.

Wraz z narzeczonym założyłam sprawę i komornik oddał część tego co zabrał bez informowania nas o egzekucji.
 
Bartata napisał:
na ostatnim szkoleniu Pani sędzia zaprezentowała pogląd, że w ustawie jest wyraźne sformułowanie "komornik POBIERA opłaty egzekucyjne" a nie MOŻE POBRAĆ. Pobranie opłaty jest zatem obowiązkiem Komornika a zaniechanie tego obowiązku może (choć mi ciężko taką sytuację sobie wyobrazić) narazić Komornika na odp. dyscyplinarną.

:lol:

To brzmi, jak dowcip. Niestety, ale dopóki nie ukarze się jakieś orzeczonko lub autorytatywny pogląd, to możemy sobie pogadać.
 
Witam dopiero niedawno zarejestrowałam się na forum więc może niewiem o co i jak pytać zastanawia mnie jak dalej będzie przebiegała moja sprawa przypuszczam że z reguły procedura jest taka sama komornik odzyskał dla mnie 900zł odwiedził mojego dłużnika pierwszy raz niestety sprawa ciągnie się już 2 lata i to o kilkadziesiąt tysięcy złotych .Mój dłużnik ma swoją działalność dom drogie auto i w związku z tym mam pytanie mój komornik twierdzi że dłużnik zobowiązał się na pisemnej dekłaracji że za miesiąc odda mi pieniądze dlaczego muszę czekać skoro nie wywiązał się z ugody a jest z czego mój dług ściągnąć?
Tymbardziej że rok czasu czekałam zgodnie z ugodą która podpisaliśmy.Dlaczego ludziom którzy są uczciwi odzyskać coś jest pod górkę Mój dłużnik otrzymał nakazy zapłaty w ugodzie miał czas zagwarantowany na spłatę długu prawie nic nie wpłacił i jemu daje się kolejne szanse iczas a ja dalej mam wielkie nic
 
Witam komorniku:mad:
mam pytanie czy komornik moze wejsc na konto za niezapłacone allegrona przyklad?
 
witam ponownie złożyłam odwołania do komornika i do sądu a dziś dostałam powiadomienie o licytacji ruchomości mam pytanie czy pan komornik nie musi czekać na postanowienie sądu i co mam dalej robić odwołanie było złożone 20 08 2010 w sądzie a u komornika 17 08 2010 a pisemko jest z 18 08 2010.
 
prosze o odpowiedz na moje pytanie czy komornik moze zlicytowac wspolne auto jezeli maz sie odwołał do sadu i nie ma jeszcze odpowiedzi z sadu
 
elka_hap napisał:
witam ponownie złożyłam odwołania do komornika i do sądu a dziś dostałam powiadomienie o licytacji ruchomości mam pytanie czy pan komornik nie musi czekać na postanowienie sądu i co mam dalej robić odwołanie było złożone 20 08 2010 w sądzie a u komornika 17 08 2010 a pisemko jest z 18 08 2010.

Nie musi czekać.

Od czego się odwołał do Sądu, skoro miał wnieść powóztwo przeciwegzekucyjne z wnioskiem o zabezpieczenie poprzez zawieszenie egzekucji.
 
kucyk125 napisał:
Witam komorniku:mad:
mam pytanie czy komornik moze wejsc na konto za niezapłacone allegrona przyklad?

Jeśli będzie wyrok, to wierzyciel skłąda wniosek o egzekucję i wskazuje rachunek, z którego komornik będzie prowadził egzekucję.
 
ja jestem laikiem w takich sprawach i złozone zostało pismo o zdjecie zajecia z auta wiem ze sad wysłał pismo o dopełnienie danych i jak to napisac nie wiwm gdzie szukac takich podan o powodztwo prosze o podpowiedz jak to ma wygladac wiem moze jestem głu ...a ale naprawde nie wiem co dalej robic
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra