Pytanie o możliwość przyznania obywatelstwa po dziadku

  • Autor wątku Autor wątku tof85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie rozumiem, jak to "szukasz miasta Herne" i nie mozesz znalezc, skoro podajesz strone internetowa tego miasta?....

Jesli ktos sie tam urodzil z twojej rodziny, napisz maila do urzedu stanu cywilnego w Herne (Standesamt) i oni ci bardzo szybko odpisza, czy maja jakies dokumenty, w czym problem?
 
Pogodniak napisał:
Nie rozumiem, jak to "szukasz miasta Herne" i nie mozesz znalezc, skoro podajesz strone internetowa tego miasta?....

Jesli ktos sie tam urodzil z twojej rodziny, napisz maila do urzedu stanu cywilnego w Herne (Standesamt) i oni ci bardzo szybko odpisza, czy maja jakies dokumenty, w czym problem?

Moja odpowiedz odnosiła się do wyszukiwarek od użytkownika mama65, że w nich nic nie znalazłem wpisując to miasto czy nazwisko.
 
Witam.jestem tu nowa.;)
Jak wygląda taka sprawa .Mój tato urodzony w Niemczech i tam ochrzczony w 1944 roku.Zmarł w Polsce.Czy po nim jest możliwość otrzymania obywatelstwa niemieckiego? Urodził się Itzehoe ale gdzie szukać jego dokumentów?Prosze o pomoc.
Dziękuje
 
Wszystko juz bylo 100 razy opisane na tym forum. Samo urodzenie na terenie Niemiec nie daje obywatelstwa, szczegolnie jesli ktos byl na robotach przymusowych podczas wojny.

A skoro sie urodzil w Itzehoe, to napisz do tamtejszego USC i bedziesz wiedziec wiecej
 
Serdeczne dzięki. Będę pisać.
 
Udało mi się trochę załatwić w ciągu tych 2 miesięcy, oczywiście dzięki waszej pomocy.

Uzyskałem akt urodzenia dziadka z 1905 z Niemiec, ksero z potwierdzeniem z archiwum miejskiego. Z Wielkopolski akt małżeństwa z 1943 w języku niem i wielojęzycznym i akt urodzenia ojca z 44 w języku niemieckim oraz odpis w języku wielojęzycznym.

Znalazłem trop z Listą VB nie w Kaliszu jak pokazywała wyszukiwarka, a w Poznaniu, 7 stron na dziadka, wyszukanie 50 zł i 2 zł za każdą stronę.

Został mi tylko Berlin - archiwum Wehrmachtu, jak wysłałem w styczniu to może przyjdzie do końca roku.

W miedzy czasie działa IPN - dostałem odpowiedz, ze sprawa jest w toku i będą pisać jak coś będzie.

Z moich pytań,

Co ja muszę jeszcze dołączyć do wniosku... poza tym co uzyskałem do tej pory?

Akt urodzenia ojca mam, ale czy mam mój akt urodzenia w wielojęzycznym z 85 roku też muszę dopiąć?

Czy ja do Koloni muszę im wysłać oryginały ?

Pozdrawiam
 
Twoj Akt Urodzenia bezwzglednie. Jeśli to co Ci przysłali, czyli pomiijam USC, poswiadczone kopie oryginalnych ksiag niemieckich- a nazywasz to oryginałami....to mozesz klasc w koperte i prosto do Koln.
A....nie zapomnij o wniosku-wypełniony w j. niemieckim....mi zajęło to tydzień i podarłam sporo wydrukowanych juz egzemplarzy. Tak, ze do roboty.
Co do WAST-u ja czekałam bite pół roku. Jak wreszcie wysłałam wnioski......nastepne pol roku zaraz bedzie. Tak ze nie czekaj na WAST, tylko wysyłaj teraz, to co masz. A WAST doślesz pozniej. Acha, ja zamin cos wysłałam, to zeskanowałam dokumenty, na nich sa nr ksiąg i w razie zaginięcia, sa do odtworzenia.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Pogodniak tak sie tutaj udzielasz :) prosze zatem ponownie o rade ... pytanie ktore mnie nurtuje:) zadawałam juz wielokrotnie bez rezultatu .... o co chodzi BVA ? - wysłałam im kopie wszystkich DVL 2 GRUPA całej rodziny od strony ojca i od lipca cisza, dodam ze sprawa moja w BVA jest od ponad 5 lat "analizowana" trwało to tyle czasu bo nie dostarczałam im stosownych dokumentow potwierdzajacych" przynaleznosc do narodu niemieckiego";) moich przodkow... dokumenty sie odnalazły - wysłałam na poczatku lipca 2012 r. poleconym i cisza do dzisiaj ... o co chodzi?? co robic??
 
Uważasz, że pogodniak ma kryształową kulę?. To że wysłałaś w lipcu jest mało istotne ponieważ BVA i tak musi to co im przekazałaś potwierdzic w stosownych urzędach i archiwach, więc o przybliżonym terminie nie ma mowy (jak uzyskają potwierdzenie tego co przesłane dają znac). Samo DVL2 nic nie znaczy, oni muszą uzyskac wiarygodne potwierdzenie, że osoby wpisane na DVL (jeśli potwierdzą autentycznośc dokumentu) nie utraciły prawa do obywatelstwa, a następnie ich potomkowie.
Tak czy inaczej trzeba czekac cierpliwie. Wysłałaś te dokumenty za potwierdzeniem odbioru ?
 
nie oczekuje aby ktokolwiek tutaj podawał mi konkretne daty ... z głowa mam wszystko jeszcze w porzadku... po prostu zadałam pytanie licząc na jakas podpowiedz/sugestie/zapewne podobne przypadki się zdarzaja więc pytam i tyle. Z BVA koresponduje od lat, bezposrenio wiem że terminy odpowiedzi są różne i czesto długie ... ale bez przesady/// i tyle. koniec kropka.
 
triluxi ! W pewnym sensie sama już sobie odpowiedziałaś pisząc [Z BVA koresponduje od lat, bezposrenio wiem że terminy odpowiedzi są różne i czesto długie ...]. To co możesz zrobić w tej chwili to wykonać telefon do Koln do osoby zajmującej się twoją sprawą i bezpośrednio zapytać na jakim etapie jest Twoja sprawa nie powinno być problemu z odpowiedzią przynajmniej tak było w moim przypadku kilkukrotnie.
 
triluxi ! nie wie po co to unoszenie się i foch. Miklosz dobrze prawi - sama sobie odpowiedziałaś - jednak pomimo iż wiesz, że twoje pytanie jest z dziedziny totolotka chyba zwycięża potrzeba wałkowania w koło jednego i tego samego dla lepszego samopoczucia. Bez urazy, ale mamy po wojnie prawie 68 lat - teraz się styki palą?.
Co do samego samego Koln (jeśli papiery nie są np w Giessen) - dzwonic można tyle, że trzeba pamiętac o tym iż 1. każdy telefon odciąga urzędnika od pracy (innymi słowy takich telefonów od oczekujących może byc kilkanaście dziennie - łatwo policzyc ile to godzin nic nie wnoszacego do sprawy gadania) 2. nachalnym nękaniem telefonami i pismami na które trzeba odpowiadac można łatwo urzędnika do siebie zrazic. Taki urzędnik może w skrajnych przypadkach nawet utrudniac załatwienie tematu lub przeciągac go w nieskończonośc.
 
Dzień Dobry,

Papiery z AP w Poznaniu, zostaną do mnie wysłane, lecz urzędniczka powiedziała, że od pewnego czasu nie można zamawiać u nich kopi potwierdzonych z oryginałem - zalecenie odgórne z Warszawy, które wcześniej były za 5 zł. Lista niemiecka - teczka ma poniżej 10 stron, ale nie zmienia to faktu, że takiej opcji tam niestety nie ma, jedynie kopia za 2 zł za stronę. Wobec tego, czy BVA, takie ksera, będzie traktować poważnie ?
 
Hej, raczej będą chcieli za potwierdzeniem z oryginałem. Nawet na ich stronie, o sposobie wypełniania, wysyłania i potrzebnych dokumentów jest napisane, że dokumenty nieuwierzytelnione nie będą rozpoznawane.
 
Witam serdecznie.Napisałam do Urzędu Cywilnego w Itzehoe. Otrzymałam kopię aktu urodzenia .bez opłat ,w szybkim tempie.Pismo niestety dla mnie nie czytelne,mam problem z rozszyfrowaniem ich pisma.Czy na forum ktoś może mi pomóc?
W akcie 1944r jest napisane że babcia -landwirtschaftliche Arbeiterin bei Bauer Wilhelm Kohne brokreihe.Nie oznacza to pracy przymusowej.
 
Zaloguj sie na PTG, tam ci wszystko rozszyfrują. Dział Forum. Zrób zdjecia dokumentu i przeslij.
Pozdrawiam
 
Ale jeśli oni wyraźnie mówią, ze nie dadzą mi potwierdzenia DVL i moga tylko dac mi kopie, specjalni niechcą tego robić, żeby ludzie nie mogli uzyskać obywatelstwa
 
Pogodniak napisał:
Wszystko juz bylo 100 razy opisane na tym forum. Samo urodzenie na terenie Niemiec nie daje obywatelstwa, szczegolnie jesli ktos byl na robotach przymusowych podczas wojny.

A skoro sie urodzil w Itzehoe, to napisz do tamtejszego USC i bedziesz wiedziec wiecej

Co można z tamtejszego urzędu USC się wiedzieć ,na podstawie aktu urodzenia?.Jesli akt urodzenia to nie wszystko.Gdzie dalej??
 
cleoart napisał:
Co można z tamtejszego urzędu USC się wiedzieć ,na podstawie aktu urodzenia?.Jesli akt urodzenia to nie wszystko.Gdzie dalej??

Dlaczego nie czytasz innych postów na tym forum i nie wyciągasz wniosków?

Nie otrzymasz obywatelstwa po babci, jeśli ona urodziła się przed 1975, jedynie po dziadku.

Czy twoja babcia ma pochodzenie niemieckie tzn. rodzice twojej babci byli Niemcami czy Polakami.

Np. mojej mamy siostra urodziła się w Niemczech podczas wojny na robotach i nie otrzymała obywatelstwa niemieckiego. W Arbeitbuch rodzice jej mieli "nicht reichsdeutscher", ale na moje szczęście od strony ojca wszyscy mieli VDL i mam cień szansy.
 
Czytam posty.:mad:Babcia była na robotach,tam urodził się mój tato w 1944,tam został ochrzczony.W 1945 wracali.Babcia na dokumentach miała napisane robotnica rolna,pracująca u Bauera,pod adresem.... .I teraz mam zacięcie.Bo piszecie,że z dokumentów USC sie wszystkiego dowiem.A nie bardzo wiem co?Co powinno być napisane a co nie w tym akcie z USC.Czy mam szukać w meldunkowni,bo z USC również mnie tam pokierowali.
Dla jednych to takie oczywiste a dla mnie czarna magia .Pozdrawiam
 
Powrót
Góra