Reklamacja obuwia Deichmann

  • Autor wątku Autor wątku konczer22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jeżeli dochodzenie praw przez klienta na drodze sądowej jest jak sugerujesz z góry skazane na niepowodzenie, to po co Inspektorat Handlowy proponuje takie rozwiązanie ?
 
Odebrałaś osobiście w sklepie? Pokaż to pierwotne zgłoszenie reklamacyjne.
 
jak to zrobić ? proszę o podpowiedź, z drugiej strony to najpierw muszę usunąć z nich swoje dane osobowe
 
przesłałam prywatną wiadomość, proszę dać znać czy doszło
 
Doszło. Ale daj tutaj link.
Niestety, sprzedawca uznając reklamację ma prawo odmówić wymiany towaru na nowy i zaproponowac naprawę - wszystko to zgodnie z:

Art. 8. 1.Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
 
2_f.jpg | dorotha2 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl
1_f.jpg | dorotha2 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl
Co w takim razie z opinią z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Krakowie, w której MAŁOPOLSKI WOJEWÓDZKI INSPEKTOR INSPEKCJI HANDLOWEJ mgr Marek B. Jasiński odpowiada :,,W przypadku nabycia towaru, w tym obuwia, w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny), mają zastosowanie zasady określone w ustawie z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2002 r. Nr 141, poz. 1176 z późn. zm.), która wprowadziła pojęcie „niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową”. Poza innymi uregulowaniami, zgodnie z art. 4 ust. 1 cytowanej ustawy „sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania. W takim przypadku, na podstawie art. 8 ust. 1 cytowanej ustawy, jeżeli towar jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy (wybór roszczenia winien określić konsument, a sprzedawca nie jest uprawniony do narzucania formy żądania).
 
Opinia jest słuszna. Sprzedawca nie narzuca Ci naprawy - jedynie prosi o wyrażenie na nią zgody. Nie zgodzisz się, to dostaniesz towar nie naprawiony.
 
skoro mówi, że nie wymieni tylko naprawi, to oczywiste jest , że narzuca ...
 
Nie narzuca - tylko proponuje. Nie zgodzisz się, to nie naptrawi i odda w takim stanie, w jakim przyjął. A ty możesz szukać innego rozstrzygnięcia w sądzie.
 
Loco1 się zagalopował.
Nie dostanie Pani obuwia nie naprawionego, jeżeli reklamacja została uznana. Ale i nie dostanie nowego - najwyżej sprzedawca zwróci zapłacone przez Panią środki.
 
ta sprawa już mi ,,wychodzi uszami'', czekam jedynie na zmiany w ustawie o sprzedaży konsumenckiej, o których ostatni czytałam, a zgodnie z którymi klient będzie mógł od razu wnosić o zwrot pieniędzy pomijając naprawę i wymianę ... mam nadzieję jedynie , że znowu nie będzie to dowolna interpretacja sprzedających
 
natalie-s1959 napisał:
Loco1 się zagalopował.
Nie dostanie Pani obuwia nie naprawionego, jeżeli reklamacja została uznana. Ale i nie dostanie nowego - najwyżej sprzedawca zwróci zapłacone przez Panią środki.
Nie zgodziłam się na naprawę, w rezultacie oddano mi buty nie nadające się do chodzenia... na tym zakończyła się reklamacja
 
natalie-s1959 napisał:
Loco1 się zagalopował.
Nie dostanie Pani obuwia nie naprawionego, jeżeli reklamacja została uznana. Ale i nie dostanie nowego - najwyżej sprzedawca zwróci zapłacone przez Panią środki.

Piszesz nieprawde. Jesli uwazasz inaczej, to podaj podstawe prawna swojego twierdzenia.
 
No to i sprzedawca, i Pani postąpili niezgodnie z ustawą. Należało nie odbierać obuwia, odstąpić od umowy i żądać zwrotu pieniędzy. Z kolei sprzedawca nie ma prawa wciskać konsumentowi po uznaniu reklamacji tego samego towaru - przecież niezgodnego z umową.
 
natalie-s1959 napisał:
No to i sprzedawca, i Pani postąpili niezgodnie z ustawą. Należało nie odbierać obuwia, odstąpić od umowy i żądać zwrotu pieniędzy. Z kolei sprzedawca nie ma prawa wciskać konsumentowi po uznaniu reklamacji tego samego towaru - przecież niezgodnego z umową.

Zastanow sie, co piszesz. Wprowadzasz pytajaca w blad.
 
Nie wprowadzam nikogo w błąd.
@loco1
Jak zawsze w swym zadufaniu uważa Pan, że jest wyrocznią. Należałoby się nauczyć ustawy na pamięć - przynajmniiej jej art.8, wszystkich 4 ustępów.

Żaden z art. ww. ustawy nie delegują sprzedawcy uprawnień do przerwania procesu reklamacyjnego. Może on poinformować konsumenta o niemożliwości wykonania jego żądania lub nadmierności kosztów wykonania (ust.1). I to do konsumenta należy decyzja o odstąpieniu od umowy.
Sprzedawca nie wprost zasugerował (vide zdj.1) nieistotność wady, co skutkowałoby niemożnością odstąpienia od umowy. Ale ponieważ ustawa z jednej strony uprawnia konsumenta, a nie sprzedawcę do podjęcia decyzji o sposobie doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową, z drugiej stawia warunek szybkiego zgłoszenia ujawniającej się wady (termin zawity pod rygorem utraty uprawnień) - m.in. w celu niepogorszenia stanu towaru, a z trzeciej znamiennie określa, że towar jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego jest zwykle używany i gdy posiada odpowiednie właściwości, rozklejenie obuwia nie można nazwać wadą nieistotną, bo w takim stanie buty nie nadają się do użytku w ogóle. Ergo: istotność wady uprawnia konsumenta do odstąpienia od umowy. Sprzedawca nie może nie uznać istotności zgłoszonej wady i odmówić prawa do odstąpienia od umowy, co de facto zrobił.
To tak gwoli teorii.
Co do praktyki: złozyć pisemne odstąpienie od umowy i zażądać zwrotu gotówki.
 
Powrót
Góra