resocjalizacja

  • Autor wątku Autor wątku LILO80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

Co ja mogę powiedzieć? Resocjalizacja jest to tylko puste słowo które nie ma zastosowania w praktyce (przynajmniej w polskich ZK). Nie będę się tu rozpisywał, bo i tak forg powie, że to są bujdy na resorach. Skąd Dyrektor danego ZK wie, że skazany jest zresocjalizowany? Może poprostu robi dobra minę do złej gry? A to, że odbywałem kiedyś karę pozbawienia wolności to Pana, Panie forg guzik powinno obchodzić. Ja znam rzeczywistość jaka panuje z tamtej strony muru a nie tylko kodeksy i paragrafy. Każdy zakład jest inny, w każdym panuje inne życie. W jednym jest trudniej o pracę w innym łatwiej, w jednym łatwiej dostać przepustkę w innym trudniej, w jednym łatwiej dostać wpz w innym trudniej. I nie wmawiaj ludziom, że wszędzie każdy ma takie same szane. Ludzie na tym forum proszą o pomoc a nie o dołowanie.
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

Ptasior napisał:
Co ja mogę powiedzieć? Resocjalizacja jest to tylko puste słowo które nie ma zastosowania w praktyce

Resocjalizacja w 99,99% zależy od samego skazanego - więc o czym świadczy to, co napisałeś?
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

Świadczy o tym, że jak człowiek będzie chciał się zmienić to się zmieni i resocjalizacja zależy w 100 procentach od skazanego.
Resocjalizacja – proces modyfikacji osobowości jednostki społecznej w celu przystosowania jej do życia w danej zbiorowości, a w węższym rozumieniu w społeczeństwie polegający na tym, iż poprzez odpowiednie zabiegi kształtuje się jej normy społeczne i wartości, których nie miała ona możliwości przyswoić wcześniej w trakcie socjalizacji jednocześnie powodując, iż rezygnuje ona z przyswojonych do tej pory reguł działania będących sprzecznymi z systemem aksjonormatywnym tej zbiorowości/społeczeństwa.

W każdym społeczeństwie istnieją odpowiednie instytucje, dzięki którym może odbywać się resocjalizacja. Funkcję osób dokonujących resocjalizacji mogą pełnić zarówno szamani, księża, pedagodzy jak i psychologowie w zależności od typu zbiorowości do której należy jednostka. Sama resocjalizacja może odbywać się na terenie więzienia, w zakładach poprawczych, lecz także w szkole, rodzinie czy w zakładzie pracy. Żródło: Wikipedia, wolna encyklopedia
To mi wytłumacz.
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

resocjalizacja w zakładach karnych to po prostu gra aktorska. kto lepiej gra, dostaje wpz. a nikt nie jest w stanie sprawdzić jak jest naprawdę.
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

tekila901 napisał:
kto lepiej gra, dostaje wpz. a nikt nie jest w stanie sprawdzić jak jest naprawdę.

Gra aktorska powiadasz ... No to osadzeni dzielą się na złych i dobrych aktorów. Może być i taki podział.
Ale zgodnie z takim myśleniem to całe życie jest jedną wielką grą aktorską. Bo jak na przykład droga użytkowniczko zweryfikujesz, czy ktoś Cię kocha?
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

forg napisał:
Gra aktorska powiadasz ... No to osadzeni dzielą się na złych i dobrych aktorów. Może być i taki podział.
Ale zgodnie z takim myśleniem to całe życie jest jedną wielką grą aktorską. Bo jak na przykład droga użytkowniczko zweryfikujesz, czy ktoś Cię kocha?

w zk masz jeden cel - wyjść. wina leży po stronie sądu penitencjarnego jeśli daje takiemu osadzonemu wpz i zasługa samego skazanego, jeśli to dyrektor zakładu występuje o zwolnienie (przecież zasłużył na nie, tak świetnie gra!). a po wyjściu nie musi już nikogo udawać.

tak jak napisałam wyżej, nie zweryfikuję tego czy ktoś mnie kocha. może być tak, że udaje. i jest możliwość, że połknę taki "haczyk", ale to już jest moja naiwność.
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

tekila901 napisał:
w zk masz jeden cel - wyjść.

Mylisz się. Są ludzie, którzy jednak mają inne cele. A wyjście jest tylko środkiem do zrealizowania tych celów.
Jakie to cele? Choćby nie popełniać więcej przestępstw/wyjechać z synem na wakacje/odwiedzić umierającą babcię/napić się wódki z kolegami/pójść na koncert Mietka Fogga itd.
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

forg napisał:
Mylisz się. Są ludzie, którzy jednak mają inne cele. A wyjście jest tylko środkiem do zrealizowania tych celów.
Jakie to cele? Choćby nie popełniać więcej przestępstw/wyjechać z synem na wakacje/odwiedzić umierającą babcię/napić się wódki z kolegami/pójść na koncert Mietka Fogga itd.

te cele obiera się dopiero po wyjściu z więzienia.
 
Wszystko fajnie no ale jak to jest wg definicji resocjalizacji
iż poprzez odpowiednie zabiegi kształtuje się jej normy społeczne i wartości, których nie miała ona możliwości przyswoić wcześniej w trakcie socjalizacji
To mi wytłumacz. Jakież to wielkie zabiegi sa w ZK żeby skazany nie dopuścił się więcej przestępstwa?
Gra aktorska powiadasz ... No to osadzeni dzielą się na złych i dobrych aktorów. Może być i taki podział.
Tu jest trochę racji. Są skazani co są aktorami. Dostają wpz aby za chwilę wrócić do ZK. Są też skazani co naprawdę trafili do ZK przypadkiem (lub chcieli spróbować łatwego życia) i po udzieleniu wpz nie wracają do przestępstwa.
te cele obiera się dopiero po wyjściu z więzienia.
No niekoniecznie. Niektórzy obierają sobie takie cele "jeszcze siedząc".
 
Ptasior napisał:
Niektórzy obierają sobie takie cele "jeszcze siedząc".

Tak, ale żeby je realizować, muszą najpierw "wydostać się" z zk, czyli dobrze zagrać* :)

*zagrać, bo zk ma niewielki wpływ na samego skazanego, wątpię, by ktoś został zresocjalizowany w zakładzie karnym poprzez program. ten program to raczej zapychacz czasu, morderca nudy, niż rzeczywiście nawoływanie skazanego do nawrócenia.
 
tekila901 napisał:
Tak, ale żeby je realizować, muszą najpierw "wydostać się" z zk, czyli dobrze zagrać* :)

Mowa była o "obieraniu" celów czy ich realizacji? Plączesz się.


tekila901 napisał:
zagrać, bo zk ma niewielki wpływ na samego skazanego, wątpię, by ktoś został zresocjalizowany w zakładzie karnym poprzez program.

Mylisz się. Albo twa wątpliwość jest bezpodstawna. Bo co powiesz o takim człowieku, w którym zk wywołało tak olbrzymie obrzydzenie, że będzie teraz tak żył, by nigdy za kraty nie trafić? A pomoże mu w tym świeżo skończony w zk kurs operatora wózka widłowego? Lub hydraulika?
 
tak,z tym zdobyciem zawodu to sie w 100% zgadzam! Jedyna szansa W ZK niz w dotychczasowym zyciu na wolności ,na zdobycie wykształcenia,"papierka",ktory otworzy pierwsze drzwi....na drodze do przyzwoitego zycia...A potem juz tylko trzeba nad soba pracowac i miec troche szczęścia spotkac na tej drodze ludzi,ktorzy pomogą wejśc w spoleczeństwo,umozliwia pracę i dadzą szansę...A co z nia zrobi ten i tamten....to juz niewiadoma- na dziś...
 
tekila901 napisała o programowym odbywaniu kary a nie o kursach zawodowych. Sami nie wiecie o czym piszecie.
 
Ptasior napisał:
tekila901 napisała o programowym odbywaniu kary a nie o kursach zawodowych. Sami nie wiecie o czym piszecie.

Praca, nauka, zdobywanie uprawnień może być jednym z elementów programowanego oddziaływania na osadzonego.
 
Teoretycznie oczywiście, ale praktycznie jest zupełnie inaczej. Ja np. kiedyś w ZK chodziłem na kurs palacza c.o. a na oczy kotłowni nie widziałem. Mimo tego cała grupa (też kotłowni nie widziała) zdała egzamin na 4 i 5.
 
Ostatnia edycja:
Ptasior napisał:
Wszystko fajnie no ale jak to jest wg definicji resocjalizacji

Zamiast na wikipedii, polegaj na kkw

Art. 67. § 1. Wykonywanie kary pozbawienia wolności ma na celu wzbudzanie w skazanym woli współdziałania w kształtowaniu jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego i tym samym powstrzymania się od powrotu do przestępstwa.

Wola ma to do siebie, że zależy wyłącznie od danej osoby i nikogo więcej, zatem aby resocjalizacja mogła zaistnieć, musi być poprzedzona wolą skazanego do resocjalizowania Go.
 
Ostatnia edycja:
Przecież pisałem że resocjalizacja zależy w 100 procentach od skazanego, ale oddziaływań stricte resocjalizacyjnych w ZK nie ma. Chyba, że guest_user wiesz o sposobach resocjalizowania skazanego, zamkniętego 23 godz. na dobę na 3 m2 to podziel się z nami.
 
forg napisał:
Mylisz się. Albo twa wątpliwość jest bezpodstawna. Bo co powiesz o takim człowieku, w którym zk wywołało tak olbrzymie obrzydzenie, że będzie teraz tak żył, by nigdy za kraty nie trafić?
prędzej uwierzę w to, że brak wolności spowodował w nim niechęć do popełniania przestępstwa niż sam pobyt w zakładzie.

forg napisał:
A pomoże mu w tym świeżo skończony w zk kurs operatora wózka widłowego? Lub hydraulika?

zgadzam się z tym, co napisał Ptasior, w zk S. było dokładnie to samo.
 
Ptasior napisał:
ale oddziaływań stricte resocjalizacyjnych w ZK nie ma.

Jak najbardziej są i nie ulega to absolutnie żadnej wątpliwości.

Póki zaś będziesz wychodził z założenia, że dane oddziaływania służą wyłącznie celowi uzyskania warunkowego zwolnienia lub innych gratyfikacji ("idę do szkoły bo... można szybciej wyjść na wolność"), póty będziesz dalej wyrażał ten pogląd...

Sądzę również, iż taki sam pogląd ma 99,99% piszących o rzekomym "braku resocjalizacji", którzy podobnie do Ciebie sądzą, iż celem różnych oddziaływań nie jest umożliwienie skazanemu powrotu do normalnego życia zgodnego z prawem, a jedynie uzyskanie "świstka", który będzie dobrze wyglądał w aktach podczas posiedzenia Sądu...
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Póki zaś będziesz wychodził z założenia, że dane oddziaływania służą wyłącznie celowi uzyskania warunkowego zwolnienia lub innych gratyfikacji ("idę do szkoły bo... można szybciej wyjść na wolność"), póty będziesz dalej wyrażał ten pogląd...

Sądzę również, iż taki sam pogląd ma 99,99% piszących o rzekomym "braku resocjalizacji", którzy podobnie do Ciebie sądzą, iż celem różnych oddziaływań nie jest umożliwienie skazanemu powrotu do normalnego życia zgodnego z prawem, a jedynie uzyskanie "świstka", który będzie dobrze wyglądał w aktach podczas posiedzenia Sądu...

a więc gdzie ta resocjalizacja jest? większość dnia więźniowie zdani są sami na siebie, gdzie moim zdaniem czas powinni mieć o wiele bardziej zorganizowany.
 
Powrót
Góra