Witam serdecznie
Zarówno ja i mój malzonek przebywamy od 6 lat w Angli i z tego co przeczytalam mamy prawo rowiesc się w UK.
Poczatkowo rozważałam tylko rozwod w Polsce. Napisalam już wniosek o rozwod bez orzekania o winie za porozumieniem stron w trybie przyspieszonym. Z mezem rozstaliśmy się ponad 2 lata temu, nie posiadamy dzieci ani tez wspolnego majatku, zgoda na rozwod jest obustronna. Zarówno ja jak i mój ‘prawny’ malzonek jesteśmy od ponad roku w innych relacjach partnerskich, mieszkamy z innymi partnerami.
Nieprzejmowalalismy się rozwodem na papierze, bo mentalnie już dawno się rozeszliśmy i na sprawy formalne nie było czasu.
Teraz sytuacja diametralnie się zmienila gdyc z moim partnerem (jest Anglikiem) spodziewamy się dziecka i dowiedziałam się niedawno, ze jestem w 3 miesiacu ciazy.
Dzwoniac do Sadu Okregowego, Wydzialu Cywilnego dostalam porade iż jeśli obydwoje mieszkamy w Angli i spodziewam się dziecka tak czy inaczej musimy odebrac wezwania osobiście w Polsce i stawic się osobiście na rozprawe pomimo iż wszystko odbywa się za porozumieniem stron, nie mamy wspolnego majatku, dziecii wszystko wydawaloby się być jasne. Ja jestem jeszcze w stanie ewentualnie pojechac w czerwcu do Polski na rozprawe, bo będę w 6 miesiacu ciazy, choc mam ogromne problemy z kręgosłupem i niepowiem ze będzie mnie i dzieciatko troche to kosztowalo. Niestety mój były maz zaczyna w Kwietniu nowa prace i nie będzie miał możliwości wziasc urlopu choc bardzo by chciał pomoc.
Rowniez tryb przyspieszony pomimo iż spodziewam się dziecka zostanie odrzucony, a dziecko będzie prawnie dzieckiem mojego bylego meza (???) który to ma niby placic alimenty i mam się sadzic ponad rok (wg opinii tej Pani o OJCOSTWO) (!!!) . Powiem szczerze, ze jestem tym przerazona i martwie się jak ta sprawe załatwić gdyc jedyne na czym mi aktualnie zalezy to aby dziecko urodzilo się z nazwiskiem swojego taty i abysmy mogli ułożyć sobie spokojne zycia i się pobrac. Powiem szczerze, ze prerazaja Mnie formalności i biurokracja w Polsce. Czy to co usłyszałam od tej Pani to rzeczywiście tak się odbywa???
I tu pytanie czy takie same komplikacje Czekaja mnie w Anglii, chodzi mi tu o dobro dziecka i o jak najszybsze załatwienie sprawy. Drugie pytanie ile by mnie kosztowal taki rozwod w Angli, bo naprawde mam ciezka sytuacje finansowa i nie wiem czy będzie mnie na to stac. Dziekuje z gory za odpowiedz.