Sądowe wezwanie do zapłaty - Global Collection Management

  • Autor wątku Autor wątku mausses
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ddr202 napisał:
Nie płaci się nic za sprzeciw z epu i nie trzeba sprzeciwu z epu pisać na formularzu a poxa tym automatycznie nakaz traci moc po złożeniu skutecznego sprzeciwu.Chyba że to nie jest nakaz z epu. Ale praktyką zwyczajową chwilówek przez internet jest najpierw uzyskać nakaz z epu. Zdziwiłbym się gdyby było inaczej ale wszystko możliwe
Kolego, o czym Ty mówisz? Jaki nakaz zapłaty, jakie epu? Pytający wyraźnie napisał, że otrzymał wyrok zaoczny i właśnie odnośnie tego wyroku ma pytania. Oczywiście, sprzeciw do wyroku zaocznego trzeba opłacić, ew. skutecznie zawnioskować o zwolnienie z kosztów sądowych.
amelia2013 napisał:
piszesz na formularzu sprzeciw od wyroku zaocznego.
Na formularzu, chyba że wartość przedmiotu sporu przekroczyła kwotę 10000 zł.
amelia2013 napisał:
amelia2013 napisał:
amelia2013 napisał:
amelia2013 napisał:
art. 207 §6 k.p.c. oraz art. 217 §2 i §3 k.p.c.
Amelko, nie doradzaj ludziom takich głupot. Sąd zna prawo. Nie podaje się sądowi przepisów (zwłaszcza procedury). Owszem, czasem w skomplikowanej sprawie, w walce prawnej, warto z rzadka powołać jakiś przepis, gdy chce się wykazać, że to właśnie ten ma zastosowanie, a nie inny jak twierdzi przeciwnik. Zapewniam, denerwowanie sędziów nie uznawaniem starożytnej zasady "sąd zna prawo" nie popłaca.
 
mausses napisał:
Nakaz jest ze Sądu Rejonowego (I Wydział Cywilny) z miasta, w którym mieszkam.
Nie jest to nakaz z E-sądu.
Ja rozumiem że w nocy wszystkie koty są czarne, ale weź się teraz zdecyduj co otrzymałeś: nakaz zapłaty czy wyrok zaoczny?
 
Wyrok zaoczny nakazujący spłatę długu.
Mam nadzieje, że tym razem poprawnie napisałem.
 
W takim razie aktualne jest to, co napisałam. Formularz znajdź w sieci, w nagłówku zaznacz odpowiednią opcję z trzech, wpisz zarzuty i tak dalej
 
mausses napisał:
Mam nadzieje, że tym razem poprawnie napisałem.
Ponieważ los Cię wepchnął w świat prawa i moze to się jeszcze wielokrotnie zdarzyć, zalecam ścisłe stosowanie właściwych określeń. Np. mając w ręku dokument, na którym jest napisane "wyrok zaoczny", nie pisz nic o "nakazie zapłaty" itp. Jak już się zapewne zorientowałeś, za tymi słowami kryją się różne procedury, więc i różne konsekwencje. Wprowadzając w błąd "radzących" możesz otrzymać złą poradę.
 
Bardzo dziękuję za te wszystkie cenne uwagi, na pewno jeżeli w przyszłości będę potrzebował pomocy, wezmę pod uwagę wszystkie Wasze wskazówki.

Mam wrażenie, że cała ta sprawa jest bardziej skomplikowana niż na początku myślałem ;)

Możecie mi doradzić, bo sam już nie wiem co mam zrobić, czy skarżyć wyrok czy po prostu próbować dojść do jakiejś ugody z wierzycielem GCM?

Z tego co zrozumiałem jedynym argumentem, który mogę podać w zaskarżeniu wyroku to to, że nic nie wiem o odsprzedaniu długu przez Vivus firmie GCM.
Od GCM nic nie pożyczałem i nigdy nie otrzymałem żadnej informacji, że ten dług został odsprzedany, moja obawa jak wcześniej wspomniałem dotyczy głównie tego, że w przyszłości Vivus się odezwie i będę musiał dług spłacać dwukrotnie.

Czy jeżeli okaże się, że GCM właściwie odkupiła dług od Vivus'a będę podlegał jakimś innym konsekwencją poza spłatą obecnego zadłużenia?

Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc.
 
mausses napisał:
w przyszłości Vivus się odezwie i będę musiał dług spłacać dwukrotnie.
Po prostu zadzwoń do Vivus i zapytaj, czy dług faktycznie sprzedali.
mausses napisał:
że nic nie wiem o odsprzedaniu
Twoja wiedza na temat sprzedaży nie ma żadnego znaczenia w procesie. Twoją szansą jest po prostu to, że powód dysponuje "słabymi" dokumentami potwierdzającymi sprzedaż wierzytelności.
 
Rozumiem, że w tej chwili nie jestem w stanie stwierdzić czy też dowiedzieć się czy te dokumenty dotyczące sprzedaży wierzytelności są "słabe" czy "mocne"?
Czyli zaskarżając wyrok nie wiem czego się spodziewać, i albo się uda dług u wierzyciela GCM unieważnić, albo nie?
Co do firmy GCM, to bardzo słaby kontakt z nią jest, nawet ich strony internetowej nie potrafię znaleźć, chyba nie posiadają takowej.
 
mausses napisał:
Co do firmy GCM, to bardzo słaby kontakt z nią jest,
Ty masz zadzwonić do Vivus, nie do GCM. To w Vivusie mają Ci potwierdzić, że sprzedali wierzytelność, bo w GCM to na pewno potwierdzą, że kupili.
mausses napisał:
w tej chwili nie jestem w stanie stwierdzić czy też dowiedzieć
Dostałeś pozew z załącznikami wraz z wyrokiem zaocznym? Powinny być tam dowody.. Poza tym, w każdej chwili możesz zobaczyć akta w sądzie.
 
Otrzymałem tylko: "Wyrok zaoczny w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej"
bez żadnych dodatkowych załączników, nie wiem jakimi dowodami dysponuje powód.
 
mausses napisał:
Otrzymałem tylko: "Wyrok zaoczny w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej"
bez żadnych dodatkowych załączników, nie wiem jakimi dowodami dysponuje powód.
Przejrzyj akta w sądzie.
 
Dobrze, postaram się to zrobić dzisiaj, ewentualnie jutro.
Czy można prosić o jakąś małą sugestie na co należy zwrócić uwagę przeglądając takie akta?
 
mausses napisał:
Czy można prosić o jakąś małą sugestie na co należy zwrócić uwagę przeglądając takie akta?
Któryś z kolegów twierdził, że wierzyciel może nie mieć dokumentu jednoznacznie wskazującego, że doszło do cesji wierzytelności. Badaj więc akta pod tym kątem. Zobacz, czy jest umowa przelewu wierzytelności (lub wyciąg z niej), odpowiednie załączniki (lub wyciągi z nich) do tej umowy itp.
 
Czy się znasz czy nie zawsze możesz wnioskować o oddalenie powództwa ze względu braku legitymacji czynnej powoda.(ty wskazujesz że nie z nimi podpisywałeś umowę i że masz po prostu wątpliwości co do legitymacj czynnej a sędzia już sam stwierdzi czy dokumenty przedstawione przez GCM są wystarczające czy nie- u mnie 2 razy stwierdził że nie są i powództwa pooddalał) A jeśli chodzi o inne ewentualne wnioski to już musisz zapoznać się z aktami i wtedy dopiero na ich podstawie. Zwróć uwagę właśnie czy w kwotę nie wpisane są koszty windykacji(u mnie tak było 2 razy). Musisz wziąść ściągę z klauzulami niedozwolonymi i porównać ze swoją umową. Trzeba troszkę czasu poświęcić.
 
Ostatnia edycja:
ddr202 napisał:
Czy się znasz czy nie zawsze możesz wnioskować o oddalenie powództwa ze względu braku legitymacji czynnej powoda
Nie warto tak na głupa, bo za sprzeciw trzeba zapłacić. Jeśli więc jest wszystko w porządku, to szkoda pieniędzy.
 
Wszystke pozwy chwilówek mają bardzo wiele do wytknięcia także oczywiście zakładam że jest co zaskarżyć i dlatego warto po pierwsze oddalić powództwo a póżniej ewentualnie korygować całą resztę (zawyżone koszty, wliczanie kosztów windykacji i cały szereg uchybień)
 
ddr202 napisał:
oddalić powództwo
Oddalić powództwo może tylko sąd w wyroku kończącym sprawę. Trzeba więc wysoki sąd do takiej decyzji przekonać, więc należy wiedzieć co "wytknąć".
 
ddr202 napisał:
Zwróć uwagę właśnie czy w kwotę nie wpisane są koszty windykacji(u mnie tak było 2 razy). Musisz wziąść ściągę z klauzulami niedozwolonymi i porównać ze swoją umową. Trzeba troszkę czasu poświęcić.
Obalenie oczywiście bezzasadnych kosztów windykacji nie ma wpływu na zasadność zasadniczej części roszczenia
 
potwierdzam to co pisze kolega o zle wykupionych długach i legitymacji procesowej, wlasnie odebralem wyrok z dnia 28 pazdziernika oddalenie
 
Też miałem do czynienia z tą firmą windykacyjną (tzw.kosztów naliczyli mi tyle co samego długu) ale z pomocą radcy prawnego wniosłem zarzuty i przegrali sprawę (umorzone postępowanie)
 
Powrót
Góra