samowola budowlana a urzad

  • Autor wątku Autor wątku stach12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
voyteg skoro jestes online to pytanie dotyczace tego progu na drodze. Gmina tego do tej pory nie zabezpieczyla czy ja moge to zglosic do prokuratury jako celowe stwarzanie zagrozenia w ruchu drogowym czy cos takiego.
 
stach12 napisał:
voyteg skoro jestes online to pytanie dotyczace tego progu na drodze.

odpwiem tak, prawo zgłoszenia jest zawsze, pytanie tylko czy prokuratura to tak zakwalifikuje - jak znajdę czas, to się pozastanawiam i jeśli coś sensownego przyjdzie do głowy, to dam znać
 
Sędzia ***** bardzo przyzwoity jest.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
dostałem dziś pisma z rady i nie wiem jak je zakwalifikować
w piśmie http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf25d3c3612bc7bf.html rada nie chce wszcząć ponownie postępowania pomimo ze w pierwszym przypadku uznano moja skargę za bezzasadna w związku z nieotrzymaniem skargi zaskarżyłem to tym samym pismem ponownie
i dostałem taka odpowiedz w piśmie drugim
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e0bca2e44dc88c46.html
nie wiem czy to co piszą jest zgodne z prawem
bo moim zdaniem posiedzenie komisji rewizyjnej jest rodzajem rozprawy administracyjnej

jeszcze jedno gdzie mogę się od tego odwołać i w jakim terminie
czy napisac o uzupelnienie pism co do rodzaju podstawy prawnej i pouczenia o odwołaniu się, jeżeli są to decyzje.
dzięki za odpowiedz.
 
proponuje napisać zażalenie na podstawie art. 37 KPA do SKO, wskazać nierozpatrzenie skargi oraz brak rozpatrzenia wniosku w zakresie przesunięcia terminu rozprawy
 
voyteg
1 dlaczego uważasz ze skargę należy złożyć do SKO a nie do wojewody jak to nakazuje kpa §229 punkt 1
2 czy posiedzenie komisji rewizyjnej jest rozprawa administracyjna?
3 czy skargę do SKO składa sie przez urząd, którego ta skarga dotyczy czy bezpośrednio
 
skarga a zażalenie to coś innego - różne tryby rozpatrywnia

do SKO piszemy bezpośrednio, tytułując "zażalenie na podstawie art. 37 KPA"
 
voyteg
to jaka jest roznica bo tego nie widze i jakiej decyzji nalezy sie spodziewac
 
skarga - uznanie lub nie skargi i w praktyce to wylanie żali

zażalenie - postanowienie i prawo wniesienia skargi na bezczynność do WSA
 
bezczynność w zakresie rozpatrywania skargi nie podlega zaskarżeniu do WSA

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/FECFCB354F

Z akt sprawy wynika, że przedmiotem skargi P.N. jest bezczynność Kolegium w rozpatrywaniu jego skargi uregulowanej w dziale VIII K.p.a. zatytułowanym "Skargi i wnioski". Skarżący wyraźnie zarzucił organowi naruszenie art. 237 K.p.a., który wyznacza termin do załatwienia tego typu skarg.

W myśl art. 227 k.p.a. przedmiotem tego rodzaju skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub słusznych interesów obywateli, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw.

W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że skarga ta stanowi odformalizowany środek obrony i ochrony różnych interesów jednostki, których naruszenie nie daje podstaw do żądania wszczęcia postępowania administracyjnego. Skargi takie są załatwiane w samodzielnym, jednoinstancyjnym postępowaniu uproszczonym, kończącym się czynnością materialno – techniczną (zawiadomieniem o sposobie załatwienia sprawy będącej przedmiotem skargi). W postępowaniu tym nie rozstrzyga się konkretnej sprawy administracyjnej, nie jest wydawany akt administracyjny, ani dokonywana czynność z zakresu administracji publicznej dotycząca uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. Zainteresowanemu podmiotowi nie przysługuje prawo do zaskarżenia niesatysfakcjonującej odpowiedzi, jak również bezczynności organu w jej udzieleniu. Jak zaś już wyżej wskazano sąd administracyjny kontroluje działalność administracji publicznej w zakresie określonym w p.p.s.a., a ta forma działalności administracji (skargi powszechne w rozumieniu Działu VIII K.p.a.) nie została wymieniona w art. 3 § 2 p.p.s.a. (por. np. postanowienia NSA: z dnia 9 grudnia 1999r., III SAB 7/99 – ONSA 2001/1/27, z dnia 12 kwietnia 2001r., I SA 2668/00, Lex nr 54426, z dnia 23 lipca 2001r., II SAB 213/00, Lex nr 54555, z dnia 21 listopada 2000r., sygn. akt III SAB 108/99, Lex nr 48017, z dnia 15 października 2009r., I OSK 1382/09 dostępne w internetowej bazie orzeczeń pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl). Przepisy nie przewidują dopuszczalności zaskarżenia działań realizowanych w ramach tego postępowania. Ocena prawidłowości prowadzenia postępowania skargowego w trybie przepisów działu VIII K.p.a. nie podlega kontroli sądów administracyjnych.
 
czyli jeżeli dobrze rozumiem nie należy skarżyć tylko składać zaskarżenie lub zażalenie, chyby to dobrze pojąłem jeżeli nie to proszę mnie poprawić

voyteg a co sadzisz o tym http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...ada3cb82e.html i co można z tym zrobić czy to zasądzić za bezczynność czy czekać do 19.02.2012 bo nieprzesłanie dokumentów do zwierzchnika to nie jest problem petenta a tylko świadczy o przeciąganiu sprawy w czasie
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jak im nie przedłożysz książki w terminie to 19 tego dostaniesz odpowiedz, że skarga jest bezzasadna. Kto jest właścicielem działki 296 i jaki jej wpływ jest na rozpatrywanie skargi dotyczącej działek 297 i 301 to jest ciekawe.
 
stach12 napisał:
czyli jeżeli dobrze rozumiem nie należy skarżyć tylko składać zaskarżenie lub zażalenie, chyby to dobrze pojąłem jeżeli nie to proszę mnie poprawić

odpowiem nieco szerzej
znam przypadek, gdy strona zażalenie na niezałatwienie sprawy przez Burmistrza wysłała do Rady Gminy (omyłkowo, bo powinna do SKO).
W tej sytuacji Rada Gminy powinna przekazać do SKO, bo jak normuje KPA art. 65 "gdy organ jest niewłaściwy, to powinien przekazać podanie do organu właściwego"
Rada Gminy nie zrobiła tak, czyli rozpatrzyła te podanie jako skargę, która uznała. I nic z tego więcej nie wynikło, niż gdyby SKO uznało bezczynność, a wtedy można skarżyć do WSA.

Dla strony zatem korzystniej zwrócić się do SKO redagując zażalenie na podstawie art. 37 KPA, bo:

1) SKO nie jest związane treścią podania i jeśli dopatrzy się, że sprawa powinna zakończyć się rozstrzygnięciem administracyjnym, to może uznać bezczynność nawet w oparciu o inne przesłanki, niż wskazała strona w treści zażalenia.

2) jeśli SKO jednak uzna, że nie ma podstaw do uznania zażalenia, bo jest to tylko skarga, to na tej samej podstawie art. 65 przekaże podanie do Rady Gminy

stach12 napisał:

Wybrana przez ciebie strona nie istnieje.

w tej sytuacji sądzę, że ktoś skasował tamto zdjęcie ;)
 
działki 296- droga ,301 i 297 są działkami sąsiednimi na których właściciel 297 i 301 dokonał samowoli budowlanej. fortunat o jakiej książce ty piszesz?

sorry voyteg ale znowu cos z kopiowaniem nie tak to jest link do tego pisma http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2ca546fada3cb82e.html
co sadzisz o tym i co można z tym zrobić czy to zasądzić za bezczynność czy czekać do 19.02.2012 bo nieprzesłanie dokumentów do zwierzchnika to nie jest problem petenta a tylko świadczy o przeciąganiu sprawy w czasie
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
a kto to odpisał WINB?

jeśli to pismo jest efektem złożenia zażalenia, to można skarżyć bezczynność do WSA i wtedy są dwa warianty:

1) sprawa powinna się zakończyć wydaniem aktu administracyjnego - wtedy WSA uznaje skargę
2) sprawa jest tylko skargą w rozumieniu KPA - wtedy WSA odrzuca skargę uzasadniając jak przytoczyłem powyżej

może mylić to, że słowo skarga występuje dwa razy, a:
- czym innym jest w KPA
- czym innym w prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
 
Ostatnia edycja:
ale czyją własnością jest droga???? bo jak nie twoją to masz nelsona założonego, że używając retoryki siłowej - jak nie przedłożysz to skarga oddalona, a jak masz przedłożyć dokumenty które mogą nie być twoją własnością - typowe dla organu przerzucanie odpowiedzialności - chyba że się połapiesz wcześniej....
 
voyteg jest to odpowiedz winb na zaskarzenie co radzisz czekac czy z grubej rury do wsa
fortunat droga jest wlasnoscia gminy jedyne dojscie do mojej dzialki
 
stach12 napisał:
radzisz czekac czy z grubej rury do wsa

skarga do WSA niesie jedyne ryzyko, że jak WSA skargę oddali to najwyżej jest pan "lżejszy o 100 zł" kosztów wpisu z tytułu skargi

można to jednak rozegrać sprytnie - złożyć skargę, poczekać na odpowiedź organu, który wtedy zacznie czuć presje czasu i albo zaryzykować utratę 100 zł, kiedy sąd odrzuci skargę, albo nie uiścić wpisu, wtedy skończy to się tak:

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/761CD9B168

Stosownie do treści art. 220 § 3 ustawy p.p.s.a. skarga, skarga kasacyjna, zażalenie oraz skarga o wznowienie postępowania, od których pomimo wezwania nie został uiszczony należny wpis, podlegają odrzuceniu przez sąd.
 
Powrót
Góra