szkapdw
"dojrzałość nie podpowiedziała Ci,że posty dziewczyn nie są atakiem na Ciebie"
Ja pamiętam swoje 'plany', kiedy miałam 18 lat i tak jak mówilam, nie chcialabym teraz ponosic za nie konsekwencje... I tak samo się zachowywałam jak 'dojrzala 18tka' , ze mialam swoje przemyslenia, swoje, swoje, swoje....gdy ktos sie ze mna zgodzil, bylo ok, ale gdy wyrazil odmienne zdanie-reagowalam atakiem, tak samo jak Ty. A teraz wiem, ze to moje zachowanie(reagowanie atakiem) bylo jednym z wielu argumentow za tym, ze ja nie jestem wcale dojrzala. Piszac o slubie w ZK, musisz sie spodziewac roznych opinii... Nikt, naprawde nikt nie mowi Ci tego zlosliwie, ale wez pod uwage, ze sa tu Dziewczyny starsze( i ja tu nie mowie o sobie), ale o Kobietach, ktore maja powiedzmy te 30 lat... One bardziej znaja zycie niz Ty i tylko Tobie doradzaja, Bron Boze nikt nie chce za Ciebie podejmowac decyzji... i tak zrobisz jak bedziesz chciala.
Pisalas, ze Sędzia uznal Cie za dojrzala kobiete, czy cos takiego... Zgadzam się z odpowiedzia Forga na Twoj post.
Aha, jeszcze cos, ostatnio napisalam mojemu narzeczonemu list, bardzo dlugi, bo na 80 stron, a ok 20 stron ztego...bylo o tym jak bardzo zaluje swoich decyzji sprzed lat i ze bardzo, ale to bardzo mi przykro, ze nie mialam starszych doswiadczonych kolezanek, ktore by mi pomogly podjac decyzje-a chociaz podpowiedziec... a wiem, ze bym je wysluchala i wziela pod uwage ich zdanie, takze zastanow sie, bo niewszystko mozna naprawic. I mimo, ze ja naprawde nie mam jakichs strasznych 'doswiadczen' z przeszlosci, to jednak paru decyzji zaluje z calego serca,mimo, ze keidys nie widzialam innej drogi rozwiazania.