Sprawca szkody - pasażer - odszkodowanie nienależy się!

  • Autor wątku Autor wątku Lulus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lulus

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
9
Witam, moja sytuacja jest następująca, jako pasażer byłam sprawcą szkody. Ponieważ nie byłam kierowcą i nie jestem właścicielem pojazdu, ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania poszkodowanej. Z tego co ja wiem ubezpiecza się pojazd jako rzecz a nie sprawców. Piszcie co wiecie na ten temat.
 
Posażerowie samochodu, którym prowadził kierowca-sprawca mają prawo do roszczeń z tytułu polisy OC tego samochodu jak i NNW.
 
Ubezpieczyciel z OC jest odpowiedzialny za szkodę, jeśli odpowiedzialność taką ponosi kierujący lub posiadacz. Skoro Pani jako pasażer była sprawcą wypadku to nie ma podstaw do żądania odszkodowania.
 
No właśnie znalazłam odpowiedź na moje pytanie.
Przepisy OC komunikacyjnego określające, kogo ochrona obejmuje. Zgodnie z art. 35 i 36 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych … ochrona udzielana jest za szkody wyrządzone przez posiadacza pojazdu lub kierowcę. Jeśli więc szkodę wyrządzi pasażer przewożony w pojeździe, ubezpieczyciel odszkodowania nie wypłaci.
Tak więc nie ma szans, z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
 
Witam, odnośnie tematu, znalazłam pewien artykuł, który może działać na moją korzyść - czyli pasażera. Konkretnie myślę o art. 9.2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych... w którym określa się, iż umowa OC obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób za które ponosi odpowiedzialność. Proszę o pomoc, w tej kwestii.
 
Skoro jesteś sprawcą, to nie masz prawa do odszkodowania z polisy OC. Odszkodowanie z polisy OC przysługuje za szkody wyrządzone przez SPRAWCĘ OSOBOM TRZECIM (czyli innym niż on sam). Koniec i kropka.
 
Wszystko fajnie, rozumiem, tyko że chodzi o odszkodowanie dla kierowcy samochodu poszkodowanego, któremu ja wyrządziłam szkodę jako pasażer. Wysiadając z auta nie zauważyłam nadjeżdżającego samochodu - powstała szkoda, ubezpieczyciel nie wypłacił odszkodowania samochodowi, które uszkodziłam, bo jako sprawca nie jestem właścicielem samochodu - atr. 34 ustawy. W związku z tym muszę pokryć szkody z własnej kieszeni. Moje pytanie brzmi czy mogę odwołać się podając art. 9.2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych... w którym określa się, iż umowa OC obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób za które ponosi odpowiedzialność. nasuwa się tylko pytanie czy ubezpieczający ponosi odpowiedzialność za PASAŻERA?!
 
A nie można było tak w pierwszym poście? :) Jak się doczyta, to faktycznie, kontekst taki jest, ale wcześniej tego nie wyłapałem. Opisz proszę ze szczegółami całą sytuację, czyli "kto, co, komu, gdzie, kiedy i dlaczego". Czy zostałaś oficjalnie uznana winną spowodowania szkody (oficjalnie, tzn. przez policję lub sąd)?
 
Pubish napisał:
A nie można było tak w pierwszym poście? :) Jak się doczyta, to faktycznie, kontekst taki jest, ale wcześniej tego nie wyłapałem. Opisz proszę ze szczegółami całą sytuację, czyli "kto, co, komu, gdzie, kiedy i dlaczego". Czy zostałaś oficjalnie uznana winną spowodowania szkody (oficjalnie, tzn. przez policję lub sąd)?

Z całym szacunkiem, ale kwestia czytania ze zrozumieniem oraz doświadczenia np jako kierowcy tu się kłania. Ja przeczytałem pierwszy post i dziwnie od razu skojarzyłem, jaką szkodę może wyrządzić pasażer komuś innemu. Właśnie otworzyć drzwi i ktoś w nie wjeżdża lub otworzyć drzwi na parkingu i obić drugie stojącego obok samochodu. Faktycznie można to było ciut lepiej opisać, ale ja nie mam zastrzeżeń. Może jako pierwsza osoba zadałbym 2-3 pytania a tu odpowiedzi się posypały nie na temat.

A teraz do zainteresowanej.
Znajdź OWU tego OC (Ogólne Warunki Ubezpieczenia). Trzeba to przeanalizować. Wydaje mi się, że znalazł by się punkt zaczepienia np. to że za ten fakt jest odpowiedzialny kierowca pojazdu. Odpowiada on za właściwe zaparkowanie pojazdu umożliwiające bezpieczne opuszczenie go również przez pasażerów. Chyba nie zniszczyłaś innego pojazdu torebką a używając do tego przedmiotowego samochodu. To już logika. Rozumiem, że kierujący pojazdem z którego wysiadałaś gotów jest wziąć winę na siebie, przynajmniej ja bym się do niej poczuwał.

Zobacz to:

Ogólne Warunki Ubezpieczenia komunikacyjnego OC
Rozporządzenie ministra finansów z 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów.
Na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy z 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 1996 r. nr 11, poz. 62, z 1997 r. nr 43, poz. 272, nr 88, poz. 554, nr 107, poz. 685, nr 121, poz. 769 i 770 i nr 139, poz. 934, z 1998 r. nr 155, poz. 1015 oraz z 1999 r. nr 49, poz. 483, nr 101, poz. 1178 i nr 110, poz. 1255) zarządza się, co następuje:
Rozdział 1
Przepisy ogólne
§ 1. Rozporządzenie określa ogólne warunki obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w związku z ruchem tych pojazdów, zwane dalej "ubezpieczeniem OC".

i to:

Rozdział 3
Zakres ochrony ubezpieczeniowej
§ 10. 1. Z ubezpieczenia OC przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.
2. Za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu uważa się również szkodę powstałą:
1) przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu,
2) bezpośrednio przy załadowywaniu i rozładowywaniu pojazdu,
3) podczas zatrzymania, postoju lub garażowania.
3. Ubezpieczeniem OC objęta jest odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę ruchem tego pojazdu.

Pełna informacja tu:
http://jj.astcon.pl/admin/doks/6_9.doc
 
No tak przepraszam za nieścisłości. Odnośnie szkody. Na stacji benzynowej tata zaparkował, ja otwierając drzwi nie upewniłam się i otworzyłam drzwi, wjeżdżająca kobieta "nadziała" się na drzwi. Na miejsce została wezwana policja, po obejrzeniu szkód i zapoznaniu się z nagraniem (na stacji była kamera) uznali winną mnie - pasażera. Podaliśmy kobiecie nasze dane, nr ubezpieczenia itp. po miesiącu dowiaduję się od poszkodowanej że ubezpieczyciel nie wypłaci jej odszkodowania, bo sprawcą nie był kierowca ani właściciel pojazdu -art. 34
Koszty muszę ponieść z własnej kieszeni. Próbuję odnaleźć PRAWNE wyjście z tej sytuacji.
Sprawa sądowa jeszcze nie maiła miejsca.
 
Z całym szacunkiem, ale znacznie poważniejszym niż niedoczytanie błędem jest kompletna nieznajomość materii, o której się pisze.

Rozporządzenie, które przytoczyłeś, nie obowiązuje od paru ładnych lat. Obecnie treść i zakres obowiązkowego ubezpieczenia OC ppm podlega regulacji ustawy z dnia 22-05-2003 o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Polecam się zapoznać. Zainteresowana zresztą sama do niego dotarła i bardzo ładnie próbuje na podstawie przepisów się bronić (czyżbyś jednak tego nie doczytał?).

Do Lulus raz jeszcze: opisz dokładnie zdarzenie, może coś się uda wymyślić.

Widzę, że odpowiedzi się minęły... :)

Ciężka sprawa... jeżeli chodzi o osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, chodzi tutaj o odpowiedzialność ustawową, zgodnie z k.c. Taka miałaby miejsce, jeżeli nie masz jeszcze 18 lat (a skoro mówisz o płaceniu z własnej kieszeni, to zakładam, że jednak masz).

Trzeba w sprawie znaleźć jakieś okoliczności, które wskazywałyby na związek przyczynowy działania kierującego ze szkodą. Jakąś podstawę mógłby dać art. 46 prawa o ruchu drogowym:

Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.
[...]
5. Kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachować inne środki ostrożności niezbędne do uniknięcia wypadku.


Czyli musiałabyś udowadniać, że Twój ojciec zatrzymał się w nieprawidłowym miejscu i do tego nie zadbał, abyś mogła swobodnie wysiąść.

Obawiam się jednak, że nie jest to sprawa na tego typu forum. Proponuję udać się do prawnika, gdyż może tutaj być jeszcze kilka niuansów w stanie faktycznym, które mogą zaważyć na rozstrzygnięciu.

Oczywiście pozostaje pytanie, czy cała gra jest warta świeczki (czyli jakie były uszkodzenia) oraz czy poszkodowana jest nastawiona roszczeniowo.

Aha, nie zaszkodzi sprawdzić, czy rzeczywiście poszkodowana nie dostała odszkodowania z Twojej polisy (jeżeli tego nie zrobiłaś).
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Art 34 i 35 są identyczne jak w rozporządzeniu, które ja przytoczyłem. Sens jest również taki sam.
Uważam, że nie chodzi tu o odpowiedzialność ustawową. Porównać to można do kierowcy autobusu, który ma tak zaparkować aby nie narazić nikogo na jakikolwiek uszczerbek. Powinny być tu wzięte pod uwagę zasady logiki. Koleżanka nie powiedziała na jakiej zasadzie nastąpiło przez nią opuszczenie pojazdu :) Czy ojciec powiedział jej: "masz wolne, możesz wysiąść"? Uważam, że każdy kierujący pojazdem jest odpowiedzialny za to co się dzieje przy wsiadaniu i wysiadaniu jak mówi ustawa. Poza tym można tu znaleźć lukę prawną. Nigdzie nie pisze, że wsiadanie i wysiadanie dotyczy tylko i wyłącznie kierowcy. OC - ubezbieczenie związane z pojazdem. Szkodę wyrządziły drzwi pojazdu. Ale przychylam się oczywiście do konsultacji z prawnikiem. Szukałbym kogoś kto ma styczność z DAS.
 
Do zainteresowanych.
Jestem właśnie po rozmowie z prawnikiem rzecznika praw ubezpieczonych - przyznał rajce ubezpieczycielowi. Jedyne wyjście z sytuacji to wskazanie winy kierowcy, jakoby źle zaparkował, staną w miejscu niedozwolonym.
Kierowca nie ponosi żadnej odpowiedzialności za pasażera i wyrządzone przez niego szkody!
Artykuł który zacytowałam wyżej odnośnie szkód wyrządzonych przez osoby, za które ubezpieczony ponosi odpowiedzialności dotyczy pracowników, dzieci nieletnich.
Dziękuję wszystkim za pomoc.
Pozdrawiam
 
Witam, mam taki sam problem jak kolega tyle tylko że kierujący pojazdem zatrzymał się w miejscu niedozwolonym. Z tego co wiem to przy omijaniu powinno się zachować bezpieczną odległość, czy można ustalić taką linię obrony ? Tym bardziej że to kierujący został ukarany mandatami (złe parkowanie,kolizja), a sprawca(według ubezpieczyciela) nie został zapytany nawet o Imię przez panów policjantów !
 
Witaj, przechodziłam przez to więc ze swojej strony mogę polecić jedno wyjście, zadzwoń do radcy prawnego rzecznika praw ubezpieczonych,nr 022 333-73-28, bardzo ciężko się dodzwonić ale jak ci się uda przedstaw swoją sytuujcie. To jedyne miejsce gdzie uzyskasz ostateczną odpowiedź. Można dzwonić od 9-19. Próbuj bo warto.
Pozdawiam
 
Mam małą uwagę.

W opisanej sytuacji OC komunikacyjne rzeczywiście nie daje ochrony.
Ale jeśli ktoś ma ubezpieczenie mieszkania, to bardzo często razem z nim sprzedawane jest ubezpieczenie "OC w życiu prywatnym". Czasami dotyczy ono tylko odpowiedzialności za szkody na terenie ubezpieczonej nieruchomości (czyli mieszkania, domu), ale często obejmuje OC na terenie całego kraju. Wtedy taka szkoda jak opisywana tutaj, objęta będzie tym ubezpieczeniem.

Warto więc sprawdzić czy w ramach polisy na mieszkanie itp. nie ma się czasem OC które może pokryć te szkody. To jest ubezpieczenie dobrowolne więc nie ma do nich zastosowania ustawa tylko ogólne warunki ubezpieczenia.
 
Witam,
Lulus napisz jak w końcu się sprawa zakończyła, wtedy będziemy mieć informację na przyszłość. Czy ojciec wziął winę na siebie czy jakoś inaczej wybrnęłaś z tej sytuacji.
Pozdrawiam.
S.
 
Odnośnie poruszonej sprawy w moim przypadku ubezpieczenie OC nie obejmowało szkody wyrządzonej przez pasażera więc za powstałą szkodę płaciłam z własnej kieszeni.
 
Witam mam pytanie.
W zeszłym roku byłam pasażerką samochodu który uległ wypadkowi. Kierowcą był mój tato - poszkodowany. Dostałam odszkodowanie z OC sprawcy (uszczerbek na zdrowiu, zadośćuczynienie). Czy po prawie roku czasu mogę starać się o odszkodowanie z NNW mojego taty? Jeśli tak to od czego powinnam zacząć?
 
Myślę, że warto przede wszystkim założyć nowy wątek, gdyż te sprawy zdecydowanie się różnią.
 
Powrót
Góra