T
Tjall
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 70
Podsumowując ... po latach :
1.
- jeśli tak jak w przykładzie ewidentnie jesteś sprawcą jak tu przy otworzeniu drzwi to... nie wołaj policji dogadaj się z poszkodowanym tłumacząc że nie dostanie odszkodowania chyba że potwierdzi, że nie widział dokładnie kto otworzył drzwi. Wówczas właściciel auta musi potwierdzić że to on akurat tam siedział, bo musiał wyciągnąć np. schowane pieniądze. Ten przypadek jednak jest trochę gorszy bo są kamery ... i trzeba się zastanowić.
2.
Co w takim przypadku gdy sprawczyni (otwierająca drzwi ) jest jednocześnie współwłaścicielem auta? Czy tu ważniejsze jest kwestia jest kto był kierującym?
Jeśli ta sytuacja się kwalifikuje do wypłacania odszkodowania , to trzeba się zastanowić nad ustanowieniem współwłasności z małżonkiem na każde auto. Przeważnie prowadzi mąż a obok siedzi żona, mając współwłasnośc było by to bez róznicy.
3.
Podejrzewam, że prawie każdy z nas myśli że w zaistniałej sytuacji odszkodowanie będzie wypłacone, a tu klops. Czy to nie nadaje się do rzecznika praw ubezpieczonych aby tę sytuację zmienić ? Auto jest ubezpieczone i wszystkie szkody powinny być pokrywane z jego OC nie ważne kto prowadzi. Coś tu jest nie tak.
Zanim mnie tu zlinczujecie za złe rady (nie zgodne z praworządnością ) to pytanko pokazujące hipokryzję ubezpieczycieli.
3.
Jeżeli mam auto, które jest popsute to dlaczego muszę za nie płacić OC ?
Nie wiem gdzie to zasłyszałem (chyba u Janusza Weissa w radiu Zet). Podobno dlatego trzeba płacić ponieważ jak złodziej ukradnie taki pojazd (i nie wiem jak uruchomi...) a potem wyrządzi komuś krzywdę twoim autem to będzie można pokryć te szkody z twojego ubezpieczenia. Tylko jak to się ma do opisywanej tutaj sytuacji ? Złodziej ani nie jest właścicielem ani współwłaścicielem ,ani nawet właściciel nie sprawuje nad nim opieki . Więc w odszkodowanie nie powinno być wypłacone za szkody przez niego wyrządzone jak w przypadku koleżanki.
Po co więc płacę za OC za auto które nie jeździ ?
(możliwe że coś poprzekręcałem, ale skądś musiałem powziąć tę informację o płaceniu OC ze względu na możliwość ukradnięcia auta )
PS. Trafiłem tu bo szukałem wątku o tym czy z OC mogą być wypłacone odszkodowania dla pasażerów auta SPRAWCY, którzy z nim jechali ale nie mieli wpływu na spowodowanie wypadku przez kierującego. Oni też są wówczas poszkodowani. Inaczej mówiąc, czy opłaca się wykupować NNW jeśli tę samą funkcję spełnia OC?
1.
- jeśli tak jak w przykładzie ewidentnie jesteś sprawcą jak tu przy otworzeniu drzwi to... nie wołaj policji dogadaj się z poszkodowanym tłumacząc że nie dostanie odszkodowania chyba że potwierdzi, że nie widział dokładnie kto otworzył drzwi. Wówczas właściciel auta musi potwierdzić że to on akurat tam siedział, bo musiał wyciągnąć np. schowane pieniądze. Ten przypadek jednak jest trochę gorszy bo są kamery ... i trzeba się zastanowić.
2.
Co w takim przypadku gdy sprawczyni (otwierająca drzwi ) jest jednocześnie współwłaścicielem auta? Czy tu ważniejsze jest kwestia jest kto był kierującym?
Jeśli ta sytuacja się kwalifikuje do wypłacania odszkodowania , to trzeba się zastanowić nad ustanowieniem współwłasności z małżonkiem na każde auto. Przeważnie prowadzi mąż a obok siedzi żona, mając współwłasnośc było by to bez róznicy.
3.
Podejrzewam, że prawie każdy z nas myśli że w zaistniałej sytuacji odszkodowanie będzie wypłacone, a tu klops. Czy to nie nadaje się do rzecznika praw ubezpieczonych aby tę sytuację zmienić ? Auto jest ubezpieczone i wszystkie szkody powinny być pokrywane z jego OC nie ważne kto prowadzi. Coś tu jest nie tak.
Zanim mnie tu zlinczujecie za złe rady (nie zgodne z praworządnością ) to pytanko pokazujące hipokryzję ubezpieczycieli.
3.
Jeżeli mam auto, które jest popsute to dlaczego muszę za nie płacić OC ?
Nie wiem gdzie to zasłyszałem (chyba u Janusza Weissa w radiu Zet). Podobno dlatego trzeba płacić ponieważ jak złodziej ukradnie taki pojazd (i nie wiem jak uruchomi...) a potem wyrządzi komuś krzywdę twoim autem to będzie można pokryć te szkody z twojego ubezpieczenia. Tylko jak to się ma do opisywanej tutaj sytuacji ? Złodziej ani nie jest właścicielem ani współwłaścicielem ,ani nawet właściciel nie sprawuje nad nim opieki . Więc w odszkodowanie nie powinno być wypłacone za szkody przez niego wyrządzone jak w przypadku koleżanki.
Po co więc płacę za OC za auto które nie jeździ ?
(możliwe że coś poprzekręcałem, ale skądś musiałem powziąć tę informację o płaceniu OC ze względu na możliwość ukradnięcia auta )
PS. Trafiłem tu bo szukałem wątku o tym czy z OC mogą być wypłacone odszkodowania dla pasażerów auta SPRAWCY, którzy z nim jechali ale nie mieli wpływu na spowodowanie wypadku przez kierującego. Oni też są wówczas poszkodowani. Inaczej mówiąc, czy opłaca się wykupować NNW jeśli tę samą funkcję spełnia OC?
Ostatnia edycja: