Sprawca szkody - pasażer - odszkodowanie nienależy się!

  • Autor wątku Autor wątku Lulus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Podsumowując ... po latach :
1.
- jeśli tak jak w przykładzie ewidentnie jesteś sprawcą jak tu przy otworzeniu drzwi to... nie wołaj policji dogadaj się z poszkodowanym tłumacząc że nie dostanie odszkodowania chyba że potwierdzi, że nie widział dokładnie kto otworzył drzwi. Wówczas właściciel auta musi potwierdzić że to on akurat tam siedział, bo musiał wyciągnąć np. schowane pieniądze. Ten przypadek jednak jest trochę gorszy bo są kamery ... i trzeba się zastanowić.

2.
Co w takim przypadku gdy sprawczyni (otwierająca drzwi ) jest jednocześnie współwłaścicielem auta? Czy tu ważniejsze jest kwestia jest kto był kierującym?
Jeśli ta sytuacja się kwalifikuje do wypłacania odszkodowania , to trzeba się zastanowić nad ustanowieniem współwłasności z małżonkiem na każde auto. Przeważnie prowadzi mąż a obok siedzi żona, mając współwłasnośc było by to bez róznicy.

3.
Podejrzewam, że prawie każdy z nas myśli że w zaistniałej sytuacji odszkodowanie będzie wypłacone, a tu klops. Czy to nie nadaje się do rzecznika praw ubezpieczonych aby tę sytuację zmienić ? Auto jest ubezpieczone i wszystkie szkody powinny być pokrywane z jego OC nie ważne kto prowadzi. Coś tu jest nie tak.


Zanim mnie tu zlinczujecie za złe rady (nie zgodne z praworządnością ) to pytanko pokazujące hipokryzję ubezpieczycieli.

3.
Jeżeli mam auto, które jest popsute to dlaczego muszę za nie płacić OC ?
Nie wiem gdzie to zasłyszałem (chyba u Janusza Weissa w radiu Zet). Podobno dlatego trzeba płacić ponieważ jak złodziej ukradnie taki pojazd (i nie wiem jak uruchomi...) a potem wyrządzi komuś krzywdę twoim autem to będzie można pokryć te szkody z twojego ubezpieczenia. Tylko jak to się ma do opisywanej tutaj sytuacji ? Złodziej ani nie jest właścicielem ani współwłaścicielem ,ani nawet właściciel nie sprawuje nad nim opieki . Więc w odszkodowanie nie powinno być wypłacone za szkody przez niego wyrządzone jak w przypadku koleżanki.

Po co więc płacę za OC za auto które nie jeździ ?
(możliwe że coś poprzekręcałem, ale skądś musiałem powziąć tę informację o płaceniu OC ze względu na możliwość ukradnięcia auta )

PS. Trafiłem tu bo szukałem wątku o tym czy z OC mogą być wypłacone odszkodowania dla pasażerów auta SPRAWCY, którzy z nim jechali ale nie mieli wpływu na spowodowanie wypadku przez kierującego. Oni też są wówczas poszkodowani. Inaczej mówiąc, czy opłaca się wykupować NNW jeśli tę samą funkcję spełnia OC?
 
Ostatnia edycja:
Douzupełnienie i doprecyzowanie... po latach.

Pubish napisał:
Z całym szacunkiem, ale znacznie poważniejszym niż niedoczytanie błędem jest kompletna nieznajomość materii, o której się pisze.

Rozporządzenie, które przytoczyłeś, nie obowiązuje od paru ładnych lat. Obecnie treść i zakres obowiązkowego ubezpieczenia OC ppm podlega regulacji ustawy z dnia 22-05-2003 o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Polecam się zapoznać. Zainteresowana zresztą sama do niego dotarła i bardzo ładnie próbuje na podstawie przepisów się bronić (czyżbyś jednak tego nie doczytał?).

Do Lulus raz jeszcze: opisz dokładnie zdarzenie, może coś się uda wymyślić.

Widzę, że odpowiedzi się minęły... :)

Ciężka sprawa... jeżeli chodzi o osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, chodzi tutaj o odpowiedzialność ustawową, zgodnie z k.c. Taka miałaby miejsce, jeżeli nie masz jeszcze 18 lat (a skoro mówisz o płaceniu z własnej kieszeni, to zakładam, że jednak masz).

Trzeba w sprawie znaleźć jakieś okoliczności, które wskazywałyby na związek przyczynowy działania kierującego ze szkodą. Jakąś podstawę mógłby dać art. 46 prawa o ruchu drogowym:

Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.
[...]
5. Kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachować inne środki ostrożności niezbędne do uniknięcia wypadku.


Czyli musiałabyś udowadniać, że Twój ojciec zatrzymał się w nieprawidłowym miejscu i do tego nie zadbał, abyś mogła swobodnie wysiąść.

Obawiam się jednak, że nie jest to sprawa na tego typu forum. Proponuję udać się do prawnika, gdyż może tutaj być jeszcze kilka niuansów w stanie faktycznym, które mogą zaważyć na rozstrzygnięciu.

Oczywiście pozostaje pytanie, czy cała gra jest warta świeczki (czyli jakie były uszkodzenia) oraz czy poszkodowana jest nastawiona roszczeniowo.

Aha, nie zaszkodzi sprawdzić, czy rzeczywiście poszkodowana nie dostała odszkodowania z Twojej polisy (jeżeli tego nie zrobiłaś).

A co w przypadku kiedy osoba jest niepełnoletnia, ma 14 lat? Czy odpowiedzialność nie spoczywa jednak kierowcy? Czy fakt ze kierowca zezwolił na otwarcie drzwi (bo nie zauważył motocylkisty) może mieć istotne znaczenie w tym przypadku?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra