Zaczynając od końca dług przedawniony istnieje, ale teoretycznie wierzytelność nieistniejąca też istnieje. Wiemy, jak funkcjonują FW i wiemy, że nie raz zdarzało się im wnosić po kilka razy pisma w tych samych sprawach, pomimo że wcześniej sąd oddalił powództwo im lub innej FW. WIęc niezależnie, czy sąd oddali, odrzuci, czy umorzy postępowanie, nie masz pewności że nie będą CIę ścigać.
Nadto kwestia związana z rejestrami dłużników, moim zdaniem przegranie procesu przez FW jest podstawą do żądania wykreślenia z rejestru. Szczególnie, gdy robi to tak, jak presco, czyli NIE uzupełnia dokumentów. Świadczy to o tym, że nie mają dowodów, a więc dług nie istnieje i wprowadzili w błąd podmiot prowadzący rejestr. Podstawy są, wystarczy ustawę przeczytać.
Niezależnie od celu Twojego działania.
Fakt złego wyliczenia należności przez bank masz prawo podjąć na każdym etapie.
Praktyka obecnie wygląda tak, że jeśli dłużnik kwestionuje dokument bankowy, bank przesyła jakieś zestawienia transakcji. Jeśli chcesz się upierać, że bank źle to policzył, możesz wnosić o biegłego, który wszystko raz jeszcze w oparciu o pełną dokumentację banku policzy.
Oczywiście o ile dojdzie do procesu, bo jak wiemy rzadko doń dochodzi.