Witam,
na forum sprowadzila mnie sytuacja zwiazana z odbywaniem kary w dozorze, i jest to raczej kwestia czysto techniczna, natomiast po przeczytaniu (niestety) tylko czesci postow i watpliwosci ktore z nich paruja, stwierdzilem ze kilka zdan z mojej strony w temacie odbywania kary w SDE moze co niektorym pomoc, albo przynajmniej rozjasnic troche w glowach
1. Posiedzenie, orzeczenie, kurator, technikalia
Obecnie odbywam druga praktycznie z rzedu kare w SDE (po pierwszym odbyciu kary moj adwokat oszacowal iz wokanda bedzie za 3-4 miesiace, ale chyba z powodu sezonu urlopowego ktos pozamienial sie terminami i po zdjeciu opaski juz po tygodniu mialem druga). Pierwszy wymiar niecaly miesiac, obecny wymiar 5 miesiecy (oba zwiazane w postanowieniami zawartymi w wyrokach, wysokoscimi grzywny i td).
Kurator (w moim przypadku kuratorka) odbyla wizyte u mnie w domu na jakies 2-3 tyg przed posiedzeniem sadu. Bylem wtedy w trasie, w pracy, i dostalem od zony telefon ze jest tutaj mila pani kurator. Nastepnie telefon z centrali dozoru z terminem sprawdzenia warunkow technicznych. Procedura trwala z 15 min (spacer po domu z opaska), nastepnie posiedzenie sadu (po jakichs 3 tygodniach), orzeczenie, 24h na zgloszenie gotowosci do odbycia kary. Dwa dni pozniej zalozona obraczka, termin biegnie.
W miedzyczasie kontakt z pania kurator - poniewaz nie chce byc przystojny ale musze (buahah), a pani kurator tez niczego sobie, szybko zostaly poukladane zasady komunikacji i wspolpracy. Zgodnie z postanowieniem sadu, dymasz do kuratora juz po zaobraczkowaniu. I tutaj apel goracy do wszystkich, ktorzy chca pokazywac jak maja duzego -
wypracowanie i poukladanie relacji z kuratorem to podstawa odbycia tej kary w swietym spokoju. Z moja kuratorka jestem w stalym kontakcie tel/sms, ponizej od strony praktycznej.
2. Odbywanie kary, zdjecie dozoru
Kilka doswiadczen z odbywania kary w SDE. Sytuacje ktore mnie spotkaly:
a) przy pierwszym wyroku, zbliza sie termin zakonczenia. Nie lamie warunkow dozoru, wszystko jest OK, na kilka dni przed zakonczeniem kary godz. 5 rano - dzwonek do drzwi. Patrol DSE - dzien dobry, wczoraj wieczorem zniknal pan z radaru, a dwie godziny pozniej terminal przestal odpowiadac. Hmmmm.. maja ze soba nowy, instalacja, spacer, urzadzenie oczywiscie stoi nienaruszone, nieprzesuwane ani niedotykane. Wpis w protokole - wizyta kontrolna. Ludzie mlodzi, i troche zmieszani sytuacja, podobno centrala dzwonila na moje urzadzenie o godzinie 24.00, z tym malym ale ze nic nie slyszalem, a pracowalem o tej porze jak spala reszta rodziny, wiec slyszalbym raczej na pewno (ach, ta chinska elektronika...).
b) sytuacja z dni ostatnich (czyli podczas odbywania 2 wyroku) - telefon od kuratorki, iz tydzien temu zlamalem warunki dozoru w wymiarze 11 sekund, a chwile pozniej w wymiarze 5 minut (?). Podane sa dokladne daty i minuty zlamania warunkow. Sprawdzam, pytam zony - nie ma sily, bylem na miejscu i w obszarze dozoru.
I to jest kwestia techniczna, na ktora byc moze ktos moglby udzielic odpowiedzi - terminal widzi sie z opaska na pewno w pewnym zasiegu, ktory jest definiowany podczas zarowno sprawdzania warunkow technicznych do odbycia kary, jak i samego zakladania opaski. Poniewaz nie oddalilem sie z obszaru dozoru w czasie podanym przez kuratorke, doszedlem do wniosku iz powodem zarejestrowania przez centrale dozoru faktu oddalenia sie moze byc blad w ustaleniu obszaru dozoru (a takowy mogl miec miejsce, jako ze podczas programowania bylismy takze w garazu, ktory byl wtedy mocno zagracony i nie wszedzie dalo sie noge z opaska wepchnac). Z gory dziekuje, ale domyslam sie iz konieczne bedzie ponowne zaprogramowanie opaski. Uczulam i przestrzegam, jako ze sad moze miec pozniej rozne opinie na ten temat.
3. Komunikacja z kuratorem
Jak pisalem wczesniej - podstawowa sprawa. Zdarza sie ze pani ktora odbierze twoj telefon do centrali dozoru wstala lewa noga, ma PMS albo cokolwiek innego i bedzie zadawac ci debilne pytania (doslownie) lub tez moze sie nie wyspala, ale kurator jest kims kto potwierdzi prawde jesli zajdzie taka potrzeba, i dostarczanie dowodow np. w przypadku zezwolenia na oddalenie sie z miejsca odbywania kary (zarzadza sad, ale kurator dostarcza potwierdzenia i uzasadnienia tego faktu). W moim przypadku zdarzaja sie sytuacje, gdzie fizycznie nie mam prawa miec ze soba komorki, a nawet gdybym ja mial i tak nie bede mial jak jej odebrac (czyli np. montaz elektroniki pomiarowej i jej kalibracja na wysokosci, w uprzezy i td). Kurator o tym wie, i jesli nie odbieram to niezwlocznie oddzwaniam. Jesli zdarzy sie telefon z centrali dozoru w takim momencie (a juz to sie zdarzylo), a nie odbieram - sytuacja jest jasna.
4. Kwestie inne
1. Zdjecie opaski - kompletnie silowa procedura, opaska jest rozcinana nozyczkami przez skazanego, + sprytnym urzadzonkiem zdejmowany jest sam czujnik i uwalaniny od resztki opaski. Opaska zostaje na pamiatke, ale w jej wnetrzu mozna wypatrzec kilka ciekawych rzeczy, tak samo jak w czujniku ;-)
2. Terminal (straznik) to zwykla komorka, ktora posiada losowa karte SIM z losowym nr telefonu. Zdarzaja sie wiec sytuacje gdzie dzwoni np. pani z jakas dziwna oferta, i rownie dobrze moze zadzwonic ktos kto ten nr wybierze kompletnie losowo;
3. Ludzie pracujacy w SDE (czyli jesli dobrze pamietam w firmie Impel, bo to chyba oni wzieli przetarg na caly ten balagan) to tez ludzie - rozumieja, kumaja i przynajmniej w moim przypadku poki co wszyscy w 100% pozytywni (a juz kilka osob sie przewinelo), wiec nie ma co skakac i pokazywac wielkiego pindola, tylko spokojnie z ludzmi rozmawiac i byc pozytywnym.
Pozdrawiam =]